Skocz do zawartości

Uwaga ! Oszuści z Zielonej Góry - "Cichlid"


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jako osoba prywatna nie mamy prawa wysłać jakiejkolwiek informacji do BIKu czy KRD. Zresztą z KRD nie jest tak prosto.. wiem bo przez jednego gnoja który sie nazywał moim kolegą tam trafiłem... ale tak to sie robi interesy ze znajomymi którzy na papierze jedno a w życiu drugie... nie ważne...



Oczywiście domagałbym się odsetek. Nie dla 10pln tylko dla samego faktu uprzykszenia życia takiej firmie... Pamiętam kilka miesięcy temu jak była sprawa tego sklepu na forum... po paru miesiącach nic się nei zmieniło...


A skoro to firma.. .to jako klient masz prawo zgłosić to do federacji konsumenta... Moze się im znudzi jak non stop urzędowe pisma bedą dostawać.. innej opcji nie ma bo zmienią adres strony, layout sklepu i beda dalej oszukiwać...

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano
Skoro policja śledztwo umorzyła może warto zebrać oszukane osoby i bezpośrednio do prokuratury napisać zawiadomienie?


Policja sprawy nie umorzyła (przynajmniej mojej).


Dzisiaj otrzymałem kasę, co do złotówki !


Chyba pierwszy raz polubiłem policję ;) zazwyczaj płacąc mandaty za prędkość klnę na nich na potęgę, a tu proszę, tym razem Policja pomogła, spisali się na medal.

Nie jest łatwo wyciągnąć kasę od takich złodziei i naciągaczy jak "firma" Cichlid z Zielonej Góry.

Najważniejsze że się udało.

Opublikowano

Jesli dzis otrzymałes kase to "jutro" zadzwonią z komendy się dowiedzie i z braku "czynu niedozowlonego" sprawę umorza - bo przecież "nie było" sprawy....

Oby nie ale właśnie tak było u mnie .

Opublikowano

jak zadzwonią, to spytaj się o tych, którzy padli ofiarą oszustów ale nie zgłosili sprawy do policji. czy inni, czyli kolejni klienci, którzy zastaną oszukani przez ten pseuda sklep, też będą oszukani muszą znów liczyc się z czasem jaki minie od czasu zgłoszenia na policję i oddania pieniędzy

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.