Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Na wstępie chciał bym napisać ze obserwuje to forum od trzech miesicie, ale mam wrażenie ze im więcej czytam tym mniej wiem. Mam akwarium 312l 125x50x50 , próbuje ułożyć sobie obsadę ale lepiej to skonsultować z kimś kto się na tym zna, akwa dojrzewa już ponad 3tyg wiec myślę ze za jakiś tydzień mógł bym wpuszczać ryby. Myślałem o 3 gatunkach z racji długości akwarium. Prosił bym o pomoc w ułożeniu dwóch alternatywnych obsad.


Pierwsza obsada

1 myślałem nad msobo

2 będzie pasował do tego red blue ?

3 nie mam pojęcia proszę o propozycje


Druga obsada

1 C.Afra ale do tej rybki to chyba tylko jeden dodatkowy gatunek,


Z góry dzięki za pomoc

Opublikowano

Jeśli Afra, spróbowałbym połączyć ją z Caeruleusem. Ryba może "mniej zdecydowana" w swoim zachowaniu, ale ze względu na nie najmniejsze rozmiary myślę, że sobie z Afrą poradzi. W tym przypadku stawiałbym na większy harem właśnie tego gatunku, Afry mniej.


Msobo może być z RB, sam mam taką obsadę. Jedynym mankamentem jest zlewanie się barw samiczek obu gatunków. Z bliska oczywiście różnicę widać, ale jak stoi się dalej od akwa, to trochę ich barwy się upodabniają. Mógłbyś dać do tego coś niebieskiego, może nawet Demasoni, albo Maingano...

Opublikowano
może nawet Demasoni, albo Maingano...


NIe łączył bym roślinożercy z "mięskolubcami" więc jak dla mnie demasoni odpada, ale z maingano można popróbować.

Opublikowano

Właśnie nie jestem pewien w 100% tego Demasoni. Ale przypomniałem sobie, że chyba M_sobo ma podobną obsadę, stąd mój post.

Opublikowano

Afra z Demasoni - NIE ! Demason to stricte roslinozerca i przy menu Afr, mogloby sie to dla nich zle skonczyc. Probowalbym z Yellow.

Co do Msobo nie laczyl bym ich z redami w 125cm (imo za krotkie nie rr, rb) Do msobo dorzucilbym raczej jakis mneijszy gatunek mbuniakow..

Opublikowano

Ja nie pisałem, żeby dać Demasony do Afry - to tak w ramach wyjaśnienia :wink: Demasony myślałem dać do Msobo i RB. Ale też nie napisałem, że to będzie 100% idealne rozwiązanie.

Opublikowano

Jeśli chodzi o połączenie msobo i demasoni to osobiście polecam, nie zaobserwowałem u siebie jakiś negatywnych skutków takiego połączenia, żaden z gatunków nie cierpi jeśli chodzi o dietę, a w sumie msobo nie jest typowym mięsożercom, więc nie ma skrajności jak w przypadku połączenia np. afa i demasoni.

Opublikowano
Ja nie pisałem, żeby dać Demasony do Afry - to tak w ramach wyjaśnienia :wink: Demasony myślałem dać do Msobo i RB. Ale też nie napisałem, że to będzie 100% idealne rozwiązanie.

Luz :D Domysla sie ,ze nie to miales na mysli, ja tak tylko w gwoli scislosci dopisalem.

maingano z msobo mozna sprobowc..

afre z yellow tez, trzeciego gatunku nie dodawac ani tu, ani tu

Opublikowano

Dzięki za szybką odpowiedz

Co po wiecie na taka obsadę msobo, demasoni i rdzawy ?


Jeszcze jedno pytanie . jakie dlugie akwa wymaga Pseudotropheus williamsi ?

Opublikowano

3 gatunki - to za duzo na ten litraz (chodzi mi nawet o sama estetyke) Msobo z Demasoni, albo Msobo z Rdzawym beda skladem o wiele lespzym niz opcja 3gatunkowa. Chociaz , jesli planujesz wydluzenie akwa, mozesz dasz 3gatunki.

IMO Demasoni wyglada i zachowuje sie ciekawie w wiekszych haremach...

Co do P.W. to duza ryba, ktora potrzebuje duzego zbiornika, 125cm to za malo, przydalo by sie ze 150 w gore.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.