Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć, 

Jakiś czas temu opisywałam problem z rybami w akwarium Malawi. Dane akwarium: 

200 l

Założone w połowie listopada 2024, testy robione, ryby wprowadzone pod koniec grudnia.

Obecne wyniki testów:

NO4- 0

NO2- 0

NO3- pomiędzy 1 a 5

Ph- 7,8 

Woda zmieniana raz w tygodniu, 40l

Obsada: pyszczak Saulosi Coral 8 szt (padło 7 sztuk).

Ryby najprawdopodobniej zakażone pasożytami, stosowałam leki, sól i nic nie pomogło. Gdy je kupiłam jedne były małe a inne sporo większe mimo podobnego wieku. Niestety padło już 7 ryb z 15- zostało 8. Ryby, które były większe od początku miały ładne odchody, tak jakby nie były zakażone pasożytem, mimo że żyły razem z tymi chorymi. 

Moje pytanie to czy to możliwe, że te ryby nie mają pasożyta, mimo że przecież były razem z chorymi w akwarium? Czy w takiej sytuacji mogę dokupić ryby z dobrej hodowli i wprowadzić je do nich? 

 

Opublikowano

Cześć, jest to możliwe, jeśli mają mocniejszy układ immunologiczny. Tak czy inaczej nic do akwarium nie dokładaj, po pierwsze nie wiesz jeszcze, czy udało ci się skutecznie mikroby wytępić, po drugie osiem sztuk w 200 litrach w zupełności wystarczy. Jak podrosną to się rozmnożą.  

 

Opublikowano

Jeżeli te 8 sztuk jest zdrowa to zostaw tak jak jest i nic już nie dokupuj, tak jak kolega wyżej pisze jak się rozmnożą będzie ich więcej.

A testy jakiej firmy?

Opublikowano
16 minut temu, Paula099 napisał(a):

Testy kropelkowe JBL

Aha, bo zastanawia mnie ten wynik

5 godzin temu, Paula099 napisał(a):

NO3- pomiędzy 1 a 5

wstrząsasz próbką intensywnie przez 1 minutę?

Opublikowano

No tak, wynik jest dziwnie niski. Pisałem temat o tym, wyniki NO3 są różne w zależności od długości i intensywności wstrząsania próbką. W instrukcji starszych testów jest napisane że trzeba mocno wstrząsać próbke przez 1 minutę, natomiast w instrukcji nowych testów pisze żeby wstrząsać do rozpuszczenia białego proszku, tylko że ten proszek rozpuszcza się w kilka sekund, więc po kilku sekundach wstrząsania wynik jest właśnie 1 do 5 NO3 a po 1 minucie wstrząsania próbką z tą samą wodą wychodzi już dużo wyższy wynik pomiaru.

Opublikowano

Wg mnie testy JBL (przynajmniej w zakresie NO3) są jakimś kompletnym nieporozumieniem. U mnie zawsze pokazywały 5mg/l bez względu na to czy woda była z akwarium, z kranu czy z kubka w którym dwa dni moczył się pokarm. Próbowałem różnych wariantów wstrząsania i zawsze to samo. Przerzuciłem się na Zooleka i tutaj widzę jakąś logikę tych wyników.

Opublikowano
3 godziny temu, Vrzechu napisał(a):

Wg mnie testy JBL (przynajmniej w zakresie NO3) są jakimś kompletnym nieporozumieniem. U mnie zawsze pokazywały 5mg/l bez względu na to czy woda była z akwarium, z kranu czy z kubka w którym dwa dni moczył się pokarm. Próbowałem różnych wariantów wstrząsania i zawsze to samo. Przerzuciłem się na Zooleka i tutaj widzę jakąś logikę tych wyników.

Trafiłeś na jakąś wadliwą partię. U mnie test NO3 spisuje się bardzo dobrze pod warunkiem że stosuję się do starej instrukcji, czyli wstrząsanie 1 minuta. Pomiar wody w akwa przed podmianką 30, woda z kranu 1-3, także logika tu jest, dodatkowo wspomagam się testem salifert i wyniki są takie same.

Można się tylko domyślać co JBL odpie...lił z ta nową instrukcją, może starzy pracownicy co ten test wymyślili odeszli/zostali zwolnieni... nowi pracownicy pojęcia niemają co robią... trudno stwierdzić co tu się stało.

3 godziny temu, Paula099 napisał(a):

Wydaje mi się,że jednak długo wstrząsałam

Nie może Ci się wydawać, żeby pomiar był dokładny musi być dokładnie 1 minuta silnego wstrząsania, nastepnie czekasz 10 minut do całkowitego rozwinięcia koloru.

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.