Skocz do zawartości

Roślinożercy a mięsożercy. Różnice w układzie pokarmowym, jak i czym karmić. Dyskusja ogólna.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 godzin temu, pozner napisał:

Dlaczego ryby akwariowe dorastają do większych rozmiarów, niż te z jeziora? Przyczyną pewnie jest to, że akwariowe karmy są dużo bardziej treściwe, niż naturalne pożywienie tych ryb. Pewnie bardziej, niż przypuszczamy. Nie jesteśmy w stanie poznać pełnego składu tych karm (...)

@pozner BARDZO ciekawy post. Myślę, że aspektów za szybkim wzrostem będzie dużo: białko, sztucznie przetworzona żwyność, większa ilość pożywienia, jakość ryby i dany gatunek itp.

U mnie w zbiorniku pływają dość małe demasoni i trzy razy większe crabro. Zazwyczaj można przeczytać, że pokarm powinien zniknąć w ciągu kilkudziesięciu sekund/minuty. IMO nie jest to do końca prawda. Biorąc pod uwagę przeliczniki @triamond karmię swoje ryby 2x dziennie dość oszczędnie podając im pokarm. Za każdym razem ważę pokarm (może głupota dla niektórych, ale mi zajmuje to niewiele czasu).

Dzięki temu uświadomiłem sobie jedną rzecz. Zupełnie inny czas ryby zjadają: płatki, mączkę typu hikari plankton czy granulaty w zależności od gradacji. Pewnie to też zależy od wielkości pokarmu typu płatki, ale u mnie zdecydowanie najszybciej znikają.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
4 godziny temu, ziemniak napisał:

Myślę, że aspektów za szybkim wzrostem będzie dużo: białko, sztucznie przetworzona żwyność, większa ilość pożywienia, jakość ryby i dany gatunek itp.

Ja bym dodał jeszcze nieumiejętnie dobrana dieta, brak jest rzeczowych informacji na temat preferencji żywieniowych tych ryb. Nie bez znaczenia jest również polecanie pokarmów nieodpowiednich. Powielanie informacji o pokarmach przeznaczonych dla wszystkich ryb z tego jeziora. Na koniec wspomnę również o super pokarmach hiper, premium i tym podobnym. Są rzekomo stworzone dla tych ryb. Niestety informacje pochodzące z internetu w większości są niesprawdzone, ja podchodzę do tego z pewnym dystansem.
Zauważ że w pierwszym poście pojawia się Demasoni, czym ją żywić? Do tej pory nie padła odpowiedź co je w naturalnym środowisku. Moim zdaniem, od tego trzeba by zacząć.

  • Lubię to 1
Opublikowano
17 godzin temu, pozner napisał:

Swoje Protomelasy karmiłem tym samym, czym resztę non mbuny, czyli suchym pokarmem przeznaczonym dla ryb mięsożernych. Niestety w tamtym czasie nie miałem świadomości, że ten gatunek jest głównie roślinożerny. Z tego powodu ta ryba wygląda tak...jak wygląda. Do tego doszła moja tendencja karmienia młodych ryb intensywniej niż dorosłych. W późniejszym okresie zmodyfikowałem karmienie Protomelasów, dzięki czemu nie były już tak pękate. 

I to zaprzecza teorii @triamond.

Karmiłeś intensywnie, gdy ryby były młode, potem zmniejszyłeś ilość, ale zaszły już nieodwracalne zmiany w budowie. Ryby były krępe pomimo tego, że brzuch nie wyglądał już jak bańka. 

Jaki jest cel takiego karmienia w młodym wieku? Ryby dorosną do odpowiednich rozmiarów bez takiego parcia na przyrost. Nawet przekroczą wymiary, do których dorastają w warunkach naturalnych. 

17 godzin temu, pozner napisał:

Tak na marginesie, naoglądałem się filmów z jeziora i nie zauważyłem tam jakiegoś szczególnego zabiedzenia ryb. Wręcz przeciwnie, można zaobsrwować wiele ryb, które uznane by były za przekarmiane. Tu dla przykładu rzeczony Protomelas 

Screenshot_20221022_002629.jpg.3fdc4f47546fb7938b41be58c7278dbe.jpg

 

Ten Protomelas nie jest krępy. 

Też oglądałem filmy z jeziora, ale nie zauważyłem czegoś takiego. 

17 godzin temu, pozner napisał:

Nie jesteśmy w stanie poznać pełnego składu tych karm, ale jako analogia może posłużyć człowiek i jego pożywienie. Kilka dziesięcioleci temu za wysokiego mężczyznę uznawano takiego o wzroście 170 i kilka centymetrów. Teraz trudno to uznać za jako taki.  To samo dotyczy płci przeciwnej. Tu do tego dochodzą jeszcze inne aspekty😉 Myślę, że właśnie żywność miała tu decydujące znaczenie. 

Może trochę zmienię ten przykład... Można jeść naturalne jedzenie i mieć nadwagę. Można też jeść tanią, przetworzoną żywność z supermarketów i nie mieć nadwagi. Jeśli od małego dziecka ktoś był otyły i w pewnym momencie swojego życia dochodzi do wniosku, że chce schudnąć, to nie będzie nigdy wyglądał tak, jak osoba, która była od dziecka szczupła. Tak samo jest z rybami. Pozostaną krępe. 

  • Lubię to 1
Opublikowano
19 minut temu, przemo-h napisał:

Może trochę zmienię ten przykład... Można jeść naturalne jedzenie i mieć nadwagę. Można też jeść tanią, przetworzoną żywność z supermarketów i nie mieć nadwagi. Jeśli od małego dziecka ktoś był otyły i w pewnym momencie swojego życia dochodzi do wniosku, że chce schudnąć, to nie będzie nigdy wyglądał tak, jak osoba, która była od dziecka szczupła. Tak samo jest z rybami. Pozostaną krępe. 

Przykład o tyle nie trafiony, że bardzo dużą rolę w tym odgrywa genetyka, cechy dziedziczne. Dzieci dziedziczą budowę po rodzicach (rodzinie). Dzieci często są otyłe nie dlatego, że są tuczone, tylko dlatego, że taką mają wrodzoną (odziedziczoną) budowę. 

Opublikowano
12 minut temu, pozner napisał:

Przykład o tyle nie trafiony, że bardzo dużą rolę w tym odgrywa genetyka, cechy dziedziczne. Dzieci dziedziczą budowę po rodzicach (rodzinie). Dzieci często są otyłe nie dlatego, że są tuczone, tylko dlatego, że taką mają wrodzoną (odziedziczoną) budowę. 

Tyle tylko, że ja o tych dzieciach i rybach, które są tuczone. 

Opublikowano
8 minut temu, przemo-h napisał:

Tyle tylko, że ja o tych dzieciach i rybach, które są tuczone. 

W dzisiejszych czasach to raczej niespotykane. Kiedyś funkcjonowała taka ludowa "prawda", że grube dziecko, to zdrowe dziecko. Ale to były inne czasy. 

Co do żywienia młodych ryb, to moim zdaniem, powinny być intensywniej karmione, niż dorosłe. W naturze młode ryby też odżywiają się intensywniej. Jedzą wszystko, co jest do zjedzenia, nie zważając na swoje preferencje i cechy gatunkowe. W akwarium też to można zaobserwować. U młodych ryb z non mbuny można zaobserwować zachowania odbiegające od zachowań dorosłych ryb. Młode Copadichromisy przekopują dno w poszukiwaniu pokarmu lub skubią glony ze skał. Sam to obserwowałem u swoich ryb. 

Oczywiście kwestią jest nie przesadzić z tym karmieniem. Biję się w piersi i przyznaję, że przesadzałem. 

  • Lubię to 1
Opublikowano
W dniu 11.10.2022 o 11:14, triamond napisał:

No własnie, dlaczego Demasoni, który w naturze zjada peryfiton składający się w 55% z białka (w suchej masie) w tym glony (65% białka) i drobne organizmy (58% białka), ma być karmiony w akwarium dietą niskoproteinową,

Nikt nie odpowiedział , postaram się przedstawić jak to widzę. Dieta niskobiałkowa to dieta skąd białko pochodzi z roślin. Dla ryb wszystkożernych część tego białka może pochodzić z mięsa np: krewetka ,mintaj. Jest to jednak dodatek lekki, nie mający nic wspólnego z typowym mięsem. Aby to lepiej zobrazować wybrałem opisaną rybę przez Ribbink To Pseudotropheus elongatus dinghani obecnie występuje pod nazwą Chindongo Flavus. Według opisu autora żywi się :
90% fitoplankton
 7% aufwuchs
 3% larwy owadów
Według badań przeprowadzonych na 14 okazach tylko u trzech osobników ujawniono larwy owadów.
Nie mając fitoplanktonu, peryfitonu można użyć  spiruliny w proszku.
Skład:   Kcal    białko    tłuszcz     węglowodany
.............347 ....60.........1,1...........11
Jest to jedynie zamiennik  w którym widać wyraźnie skąd pochodzi białko, udział tego dodatku z larw owadów jest na poziomie 2-3 %.
U tego typu ryb, typowych roślinożerców pochodzenie białka ma znaczenie. Jeżeli białko będzie w dużej mierze pochodziło z mięs będzie to szkodliwe dla tej grupy ryb. Podczas hodowli tego typu ryb, da się szybko zauważyć różnice jakie występują przy niewłaściwej diecie.
Opierając się na Góreckim ryby roślinożerne białka powinny spożywać na poziomie 35%, po długości przewodu pokarmowego można stwierdzić że ryba należy do grupy roślinożernej. W habitacie można znaleźć informacje że długość przewodu pokarmowego Demasoni wynosi 205% długości jej ciała. Nie znając preferencji żywieniowej tej ryby zaliczam ją do roślinożerców i tak będę ją karmił.
Mam nadzieję że informacje z nad jeziora zmienią nieco Twoje poglądy w tym temacie.😉
 

  • Lubię to 4
Opublikowano

@piotriola

3 godziny temu, piotriola napisał:

To Pseudotropheus elongatus dinghani obecnie występuje pod nazwą Chindongo Flavus. Według opisu autora żywi się :
90% fitoplankton
 7% aufwuchs
 3% larwy owadów

Fitoplankton zdominowany przez mikroglony to pokarm o dużej zawartości białka i małej strawnych węglowodanów; larwy owadów tym bardziej. Peryfiton już był.

Czyli 100% zawartości wysokobiałkowej, niskowęglowodanowej w żołądku ryby jak podajesz "typowo roślinożernej".

1. Wytłumacz proszę, dlaczego to argument za bronioną przez ciebie tezą, że roślinożercę należy karmić dietą niskobiałkową i wysokowęglowodanową. {Poza ekonomicznym dla hodowli przemysłowej bo taniej.}

2. Podaj źródło tezy o wpływie pochodzenia białka w karmie na zdrowie ryb.

@ziemniakMoże łatwiej zaopatrzyć się w miarki różnych objętości i zważyć tylko raz zawartość ?

@przemo-h "Teoria" nie jest moja. To konsensus naukowy w dziedzinie 😛

...

1. Jak odróżnić wpływ przekarmiania od wpływu składu karmy ? Podawałem link  do art dot. danio gdzie wywoływano otyłość karmiąc artemią. Wystarczy dużo. Nie trzeba "źle".

2. U ludzi jest trochę inaczej niż w akwarium. Wiele czynników wpływa na regulację przyjmowania pokarmu (m.in gęstość energetyczna: przetworzone jedzenie w tej samej objętości ma więcej kalorii niż nieprzetworzone; błonnik syci; kombinacja cukrów z tłuszczami słabo syci (rzadka w naturze; częsta w przetworzonej żywności itd). Złe jedzenie - zła regulacja sytości -> otyłość. Fastfoody + deficyt kaloryczny -> chudnięcie.

Ryby dostaną tylko tyle ile im damy. Tutaj rodzaj karmy nie ma znaczenia. Regulacja odbywa się poza akwarium.

Opublikowano
W dniu 22.10.2022 o 19:15, przemo-h napisał:

Karmiłeś intensywnie, gdy ryby były młode, potem zmniejszyłeś ilość, ale zaszły już nieodwracalne zmiany w budowie. Ryby były krępe pomimo tego, że brzuch nie wyglądał już jak bańka. 

Czy rzeczywiście?😏

IMG_20221023_200800.jpg

Screenshot_20221022_002703.jpg

Opublikowano
11 godzin temu, triamond napisał:

Fitoplankton zdominowany przez mikroglony to pokarm o dużej zawartości białka i małej strawnych węglowodanów; larwy owadów tym bardziej. Peryfiton już był.

Czyli 100% zawartości wysokobiałkowej, niskowęglowodanowej w żołądku ryby jak podajesz "typowo roślinożernej".

1. Wytłumacz proszę, dlaczego to argument za bronioną przez ciebie tezą, że roślinożercę należy karmić dietą niskobiałkową i wysokowęglowodanową. {Poza ekonomicznym dla hodowli przem

Napisałem wyżej ile roślinożercy powinny dostawać białka.Spirulina to zamiennik, jak napisałeś zawiera dużo białka. Obawiałem się  pytania o wysokiej kaloryczności, w czystej postaci jest zbyt kaloryczna. Dla tego nie jest stosowana w czystej postaci. Zbyt duża zawartość białka ze spiruliny nie zaszkodzi rybom, co jest udowodnione naukowo. Białko odzwierzęce zwyczajnie nie będzie trawione przez te ryby (pomijam tu enzymy ułatwiające trawienie) o których napisałem wcześniej.
Węglowodany u tych ryb pełnią funkcję wypełniaczy, czyli są nośnikiem pokarmu,witamin. Dla ryb roślinożernych istotna jest laminaryna która występuje w glonach.
Informacje które podałem miały tylko zobrazować co te ryby jedzą, świadomy jestem że nikt nie karmi ryb fitoplanktonem.Ma to jedynie zobrazować procentowo zawartość danych składników.

 

12 godzin temu, triamond napisał:

2. Podaj źródło tezy o wpływie pochodzenia białka w karmie na zdrowie ryb.

Tym pytaniem to mnie trochę rozbawiłeś, z tego co pamiętam To Ty wstawiałeś takie informacje.
Czy nie jest to oczywiste że roślinożercy uzyskują białko z roślin, a mięsożercy z mięsa?
Napisałem dieta niskobiałkowa - białko pochodzi z roślin , sprawdź takie zadałeś pytanie.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • hej nie chce zakładać osobnego tematu o budowie sumpa , ale przymierzam się u siebie do zmiany obecnego na większy. Mam pytanie. Czemy nie robić przegód na przepływ wody z góry, później z dołu, zaś z góry itp, tylko tak ustawiane są żeby było od góry (jak w tym temacie) ? Zakładam że od dołu w szybie będzie odstęp np 5 cm i wolna przestrzeń, więc woda też będzie media omywać, czemu zatem robicie tak że jest tylko od góry? 2ga rzecz to media filtracyjne i to co jest na filmiku na poprzedniej stronie.  czemu gąbki mają być złe i czemu ciemny osad w filtrze jest zły? https://aquariumscience.org/index.php/7-filter-media/ tu na stronie ktoś zrobił test i wyszło że gąbka jest spoko bo jest porowata , wiec zapewnia możliwość gromadzenia się bakterii, a samo "błotko", ciemny osad itp jest wg niego pozytywny. Na forum są osoby co filtrów nie czyszczą i wody nie wymieniają więc przecież jakoś te filtracje muszą działać.  Czy czasem takie "błotko" nie jest pozytywne? 
    • Hej mam taki problem że mam zewnętrzy komin w akwarium, ale niestety wzmocnienia boczne w akwarium nie do końca dobrze wklejone - za nisko (lub wlew do komina za wysoko zrobiony) przez co przy mocniejszej pracy pompy woda za bardzo się spiętrza w akwarium i zalewa mi wzmocnienia boczne (górne) w akwarium. Źle to wyglada. Wiec woda do komina się leje i dalej ma być do sumpa. Przy czym przepływ będzie mały (jak liczyłem około 1200L na godzine a akwarium ma więcej) - sama rura z komina po za akwarium jest 32 (calowa) ale ma zawór i na nim przepływ jest stłumiony - dopasowany do powrotnego "wlewu" wody przez pompę.  Komin wypełniony gąbkami Pomyślałem że jak zwiększe możliwość wlotu wody z akwa do komina, to te spiętrzenie nie będzie takie duże i można nie dławić już spływu z komina do sumpa, mocniej pompe ustawić, i będzie obieg wody szybszy.  W samym kominie mam dziury które porobiono przy produkcji, tak na w razie czego gdyby jakieś inne pomyły były. Wygląda jak na rysunku (na dole z akwarium do komina 3 otwory, i później na dnie komina też 3) Wykorzystuje je aktualnie, jedne są zatkane , przez inne mam rury lub kable. Ale umówmy się że są wolne , bo po prostu chce ten przepływ zwiększyć:] Macie jakieś pomysły.  ?
    • Od ostatniego wpisu minęło  15 miesięcy. Trzeba przyznać, że regularnie zamieszczam aktualizacje. W mojej obsadzie sporo  się zmieniło. Większe drapieżniki w tym Tyrannochromis maculiceps i Nimbochromis livingstonii znikneły ze zbiornika. Stworzyło to super warunki do hodowli głównego i mojego ulubionego gatunku Lichnochromis acuticeps. W tym momencie mam jednego dużego samca ok 23 cm i trzy samice 13-18 cm. Małe samiczki dołączyły ostatnio i są teraz w fazie zgrywania się z pozostałymi rybami. Doświadczenie mi podpowiadało, że żeby hodować te ryby z sukcesem nie mogą mieć dominacji nad sobą i teraz jej nie mają. Dlatego  jako  tło dla nich i uzupełnienie obsady pływają z nimi trzy Aulonocary baenschi benga, stuartgranti cube i firefish oraz nieszkodliwy sciaenochromis fryeri iceberg. Te ryby zajmują się sobą tak więc Lichno mają spokój.
    • Dzięki @ziemniak że o mnie pomyślałeś, nie wiem co ja Ci takiego zrobiłem 🤪 Niestety nie jestem demokratą, po zostaniu prezesem wprowadziłbym tu odrazu dyktaturę i obowiązkową składkę co miesiąc. Najlepiej będzie jak odmówię. 
    • Miesiąc po starcie wszystko póki co wygląda ok. Woda się wykrystalizowała.  IMG_4034.mov
    • Widziałem gdzieś na YouTube takie rozwiązanie, że na rurze prowadzącej do akwarium jest odgałęzienie z zaworem, połączone z rurą spustowa, lub rewizją. Zawór na rurze prowadzącej oczywiście za rozgałęzieniem. Można wtedy puścić wodę małym obiegiem bezpośrednio z ostatniej komory do pierwszej. To, że poziom wody w sumpie po spuszczeniu jej z akwarium się wyrówna nie ma znaczenia, dodatkowa pompa lub główna, pracująca w małym obiegu podniesie poziom w pierwszej komorze i przepływ wróci. Chciałem zastosować to rozwiązanie i siebie, ale pan, który mi kleił akwarium i który zajmuje się również serwisem, wybił mi to z głowy, mówiąc, że w sumpie jest duża powierzchnia wymiany i tak szybko bakterie się nie wyduszą. Woda przez filtr narurowy chyba płynie szybciej, niż 3 l/min, u mnie przynajmniej tak jest. Za takim filtrem, zwłaszcza, jeżeli napuszczać wodę przez półtorej godziny, warto założyć elektrozawór z wyłącznikiem pływakowym, albo jakiś alarm. Tyle czasu to dość okazji, żeby zapomnieć o lejącej się wodzie (żona każe wynieść śmieci, przyjdzie sąsiadka po cukier 😉, ktoś zadzwoni itp.)
    • Właśnie wolę dopytać kogoś kto ma sumpa i tak robi, niż później żałować. Przy kasecie nie mam tego problemu, bo pompa może chodzić cały czas.
    • Woda niech sobie spłynie, nie przeszkadza. Boisz się zostawić sumpa bez obiegu na 100 minut więc podpowiedziałem jak temu zaradzić. Ale tak czy siak nic się nie stanie, po co kombinować?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.