Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czołem :)

 

Zamówiłem niedawno nowy, większy baniak 150x60x60 z optiwhite 19mm. Mam jakieś 2-3 miesiące, żeby ogarnąć filtrację do tego akwarium. Wiem, że na pewno będę potrzebował 2 dużych kubłów. Na chwilę obecną biorę pod uwagę, któryś z poniższych zestawów lub kombinację tych filtrów:

- 2x Eheim 2080

https://www.akwarystyczny24.pl/produkt/eheim-professionel-3-2080-2080010-filtr-zewnetrzny-do-akwarium-maks-1200l-832

- 2x Eheim 5e 700

https://www.akwarystyczny24.pl/produkt/eheim-professionel-3e-2078-2078010-elektroniczny-filtr-zewnetrzny-do-akwarium-300-700l-837

- 2x Eheim 2260

https://www.akwarystyczny24.pl/produkt/eheim-classic-2260-2260010-filtr-zewnetrzny-do-akwarium-300-1500l-814

- 2x Oase biomaster thermo 850

https://trzmiel.com.pl/akwarystyka-slodkowodna/oase-biomaster-thermo-850-filtr-zewnetrzny-z-grzalka-do-akwarium-850l?gclid=Cj0KCQjwyMiTBhDKARIsAAJ-9VuOXZu-rnubCOJgHDVwVq7NeqcxF66z18yLSboL_30IDHjwWE_a9o4aAg0AEALw_wcB

 

To sporo kasy i nie chciałbym wtopić. Z żadnego z powyżej wymienionych nie korzystałem. Miałem jednak kilka eheimów z serii classic i starszych professionel i nigdy nie było z nimi problemów. Kusi mnie jednak ten Oase z uwagi na patent z prefiltrem i wbudowaną grzałkę. Naczytałem się jednak opinii, że jego pompa potrafi być głośna, zapowietrzać filtr i nie grzeszy kulturą pracy…

Przechodząc do tematu przyszło mi do głowy, żeby zakupić 1 sztukę Oase thermo 850 i do tego, używanego eheima 2080 lub 2260. Można w handlu czasem spotkać egzemplarze w małych pieniądzach np. z uszkodzoną pompą. Do tego dokupiłbym pompę JEBAO MDC 6000:

https://erybka.pl/product-pol-24578-Jebao-MDC-6000.html

Pompa ta chwalona jest za cichą pracę i ogólną kulturę działania. Kontrolowana przez wifi, funkcja FEED i temu podobne bajery ;) Pomyślałem, że podłączyłbym ją za kubłami jako zewnętrzną pompę do obu tych filtrów poprzez trójnik. W Oase nie korzystałbym ze zintegrowanej pompy filtra a jedynie z grzałki. Za pompą rozdzieliłbym też strumień na 2 wyloty. Przypuszczam, że taka pompa (ewentualnie model większa) na 50-60% mocy miała by przepływ zdecydowanie lepszy niż 2 wymienione kubły razem wzięte. Do tego możliwość pełnej kontroli... 

Macie jakieś doświadczenie albo przemyślenia w tej materii? Przewidujecie jakieś problemy takiego układu?

Na marginesie, kaseciaka miałem i chcę teraz spróbować czegoś innego. Z sumpami mam doświadczenie zerowe ;)

 

Opublikowano

Witam, ja chętnie dowiem się jak działa taki miks z pompą. Mam u siebie w podobnej wielkości zbiorniku fluval fx6, który jest głośny. Też mi po głowie chodzi takie coś. Tylko nie wiem czy to ma sens zarówno z jednym jak i z dwoma filtrami. A jeśli jeden zapcha się mocniej a drugi słabiej? Przez jeden może później woda lecieć bardzo mocno a przez drugi ledwo, ledwo. 

Jako punkt odniesienia mam u siebie fx6 jako mechanik a JBL e1502 jako biolog. Ten drugi jest fajny, cichy. Fluval ma kopa ale głośny jest. 

A te eheimy z pewnością będą też dobrym wyborem. Kwestia budżetu.

U mnie przy tych dwóch filtrach zrezygnowałem z grzałki, temperatura jest stabilna i przyzwoita. Weź to też pod uwagę. 

Opublikowano

Oase ma wbudowany prefiltr a w przypadku innego kubła wystarczyłoby zamontować prefiltr zewnętrzny. Regularne czyszczenie prefiltrów 1-2 w miesiącu nie pozwoliłoby zapchać się kubłom i mogłyby pracować bez otwierania miesiącami.

Opublikowano

1. Pompy w kubełkach to technologiczna przepaść w stosunku do stałoprądowych np. ta Jebao czy do CO. W kubłach głośniejsze i marnują energię. Zdecydowanie dobry pomysł!

2. Może zamiast 2 kubełków bez napędu 1 większy ?

Zobacz tutaj :

Ja zrobiłem w końcu zewnętrzny panel, ale @bojack ma jebao + filtr do oczka.

3. Grzałka może być zbędna... Ja nie mam. Zależy od temperatury w pomieszczeniu w zimie.

4. Możliwości kontroli przydają się, aż ustawisz tak, że będzie dobrze działało. Potem już nie potrzebna.

5. Jeśli zrezygnujesz z filtracji mechanicznej, filtr może przez lata nie wymagać obsługi. Biofilm bakteryjny na medium filtracyjnym (w dojrzałym filtrze) wyklaruje wodę lepiej niż jakakolwiek filtracja mechaniczna. Tutaj prefiltr zbędny.

6. Problemy jakie widzę  to szczelność połączeń, sztywność węży , ilość miejsca w szafce, zawory odcinające do czyszczenia (lub ich brak)  itd. Techniczne. W gotowym kubełku masz w miarę bezpieczne rozwiązanie, które od razu działa.

7. Wydajność pompy może być ograniczona szerokością węży.

8. Kubeł od 2260 (18l) wypełniony K1 ogarnie sporą obsadę i da duży przepływ (na jebao). Wystarczy :)

9.  Rozważ jeszcze filtrację w modułach.

 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Tak z innej beczki. Można wiedzieć kto polecił Ci tak grube szkło na to akwarium? Przecież przy tej grubości i jeszcze optiwhite przepłacasz kupę kasy 🤔 12mm jest wystarczające...

  • Lubię to 2
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, triamond napisał:

1. Pompy w kubełkach to technologiczna przepaść w stosunku do stałoprądowych np. ta Jebao czy do CO. W kubłach głośniejsze i marnują energię. Zdecydowanie dobry pomysł!

2. Może zamiast 2 kubełków bez napędu 1 większy ?

Zobacz tutaj :

Ja zrobiłem w końcu zewnętrzny panel, ale @bojack ma jebao + filtr do oczka.

3. Grzałka może być zbędna... Ja nie mam. Zależy od temperatury w pomieszczeniu w zimie.

4. Możliwości kontroli przydają się, aż ustawisz tak, że będzie dobrze działało. Potem już nie potrzebna.

5. Jeśli zrezygnujesz z filtracji mechanicznej, filtr może przez lata nie wymagać obsługi. Biofilm bakteryjny na medium filtracyjnym (w dojrzałym filtrze) wyklaruje wodę lepiej niż jakakolwiek filtracja mechaniczna. Tutaj prefiltr zbędny.

6. Problemy jakie widzę  to szczelność połączeń, sztywność węży , ilość miejsca w szafce, zawory odcinające do czyszczenia (lub ich brak)  itd. Techniczne. W gotowym kubełku masz w miarę bezpieczne rozwiązanie, które od razu działa.

7. Wydajność pompy może być ograniczona szerokością węży.

8. Kubeł od 2260 (18l) wypełniony K1 ogarnie sporą obsadę i da duży przepływ (na jebao). Wystarczy :)

9.  Rozważ jeszcze filtrację w modułach.

 

Tak, żeby jeszcze uzupełnić mój temat bo to w sumie ważne ;) to... będzie to akwarium roślinne. Siedziałem kilka lat w malawce i na forum jestem sporo lat. Uważam je za jedno z niewielu sensownych, które pozostały i dlatego tu piszę :) Technika w roślinnym czy w Malawi jest mocno zbliżona...

Dzięki triamond za sugestie:

ad. 1 - zgadzam się, stąd ten pomysł...

ad. 2 - rozważam taką opcję i powoli się do niej skłaniam

ad. 3 - skrycie na to liczę ;), jeśli zaistnieje potrzeba to dołożę ewentualnie grzałkę przepływową na bypassie za pompą

ad. 5 - tu jest właśnie jedna z różnic pomiędzy roślinnym i malawi. W roślinnym nie można dopuścić do zbytniego odkładania się organiki w kuble bo jest to prosta droga do glonów (zwłaszcza krasnorostów), w malawi glony nie są aż tak uciążliwe. W związku z tym prefiltr musi być, ewentualnie nawet 2

ad. 6,7,8 - czytałem Twój wątek o filtrze, jest bardzo interesujący. Nie wiem czemu, pewnie to bezpodstawne, ale jakoś mam pewne obawy jeśli chodzi o szczelność chińskich kubłów. Wydaje mi się, że najsensowniejszy może być tu kubeł 2260, zwłaszcza, że jest on konstrukcyjnie przystosowany do montażu na nim pompy. Solidność tego "wiadra" i sposób mocowania dekla przemawia do mnie ;)

 

Edytowane przez apper
Opublikowano
41 minut temu, Robson79 napisał:

Tak z innej beczki. Można wiedzieć kto polecił Ci tak grube szkło na to akwarium? Przecież przy tej grubości i jeszcze optiwhite przepłacasz kupę kasy 🤔 12mm jest wystarczające...

Tak jak pisałem powyżej będzie to odkryty zbiornik roślinny z podwieszana lampą. Z uwagi na to wzmocnienia odpadają... Wystarczyłoby pewnie 15mm, ale pewien znany wykonawca zaproponował mi 19mm w cenie niższej niż 15mm, nie mogłem się nie zgodzić :) Facet znany i na tym forum z rewelacyjnej jakości zbiorników więc liczę, że akwarium otrze się o ideał wykonania nawet przy moich wysokich w tej kwestii wymaganiach ;) Nie omieszkam przedstawić na forum zbiornika jak już do mnie trafi.

  • Lubię to 1
Opublikowano

Odpowiednio duży filtr rozłoży organikę (DOC). Taka jego rola. Czyszczenie prefiltra to usuwanie części DOC z systemu zanim zostanie zmineralizowane. Obniży to trochę azotany (do kilkunastu  %) i fosforany (do max 50%) w zależności od częstotliwości czyszczenia. Czy jest o co walczyć, to już zależy od koncepcji nawożenia (podłoże, czy woda) i czy będziesz nawoził fosforanami. W roślinnym widzę większy problem z prefiltrem, bo łatwiej się będzie zapychał przez ścinki roślin po cięciu lub rozkładające się fragmenty obumarłych liści. Jeśli będzie, to warto, żeby był dobrze dostępny no i żeby miał większą powierzchnię  wlotową, bo inaczej może generować syzyfową pracę z czyszczeniem i ograniczać przepływ.

Opublikowano

Zgadza się, rozłoży, ale to proces, który trwa określony czas. Zanim do tego dojdzie organika pobudza glony. Wolę się jej regularnie pozbyć, na ile to możliwe, poprzez prefiltry.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.