Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dobrze wiedzieć, że to sprawdzeni hodowcy.

Jeszcze się waham nad wyborem obsady bo jednogatunkowe akwarium jest łatwiejsze w prowadzeniu gdyż wszystkie parametry wystarczy dostosować do konkretnego gatunku ( u mnie to Saulosi).

Z drugiej strony wielogatunkowe gdzie więcej kolorów, więcej ciekawych zachowań ale też więcej możliwości na zgrzyty i utarczki między gatunkowe.

Mam pytanko dotyczące Socolofi - podobno ciężko trafić na dobre egzemplarze (takie informacje znalazłem w sieci) czy to faktycznie prawda ? Ja nie poznam dobrego egzemplarza bo nigdy ich nie widziałem na żywo. 

Czy ewentualnie Cynotilapia gallireya reef mogłaby zastąpić Socolofi wraz z Yellow i rdzawymi?

Ostatecznie chciałbym na żywo zobaczyć wybrane gatunki czyli Saulosi, Yellow, Socolofi, Rdzawe i no cóż niech się dzieje.

Opublikowano

Ja bym w tym litrażu dał maksymalnie 2 gatunki. Saulosi wielosamcowo oraz dla kontrastu Rdzawe. Będą 2 gatunki i 3 kolory więc jak byś miał 3 gatunki.

Yellow jest piękny ale dość agresywny wewnątrzgatunko i u mnie w 450l podczas tarła rozstawiał samice po kątach ale to też zależy od temperamentu danego samca. Socolofi do tego litrażu bym nie dawał ponieważ potrafi dorosnąć do ponad 15cm no i z jakością bywa różnie...

Opublikowano

Dzięki za odpowiedzi. Mam jeszcze pytanie dotyczące faktycznych rozmiarów tych gatunków:

1. Saulosi (moje info z netu to 8 cm)

2. Rdzawy (moje info 8 cm)

3. Yellow (10 cm)

4. Socolofi (10,5 cm)

Są bardzo duże rozbieżności jeśli chodzi o rozmiary w/w gatunków np: kolega Robson79 napisał że Socolofi rośnie do 15 cm - to spora różnica względem informacji dostępnych na oficjalnych stronach opisujących gatunki ryb.

I jeszcze jedno pytanie dotyczące gatunku Cynotilapia Hara Gallireya Reef. Jaka duża faktycznie rośnie i czy może być trzymana w 240 litrów wraz z pyszczakiem rdzawymi i yellow.

Rozważam także opcję dwa gatunki tak jak zaproponował kolega Robson79

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, NewBe napisał:

. Rdzawy (moje info 8 cm)

Mój samiec ma 12 cm.

3 minuty temu, NewBe napisał:

3. Yellow (10 cm)

Samiec mój też ma 12 cm. Jak widzisz rozmija się to z tym co w literaturze czy necie.

 

Edytowane przez AndrzejGłuszyca
Opublikowano
W dniu 2.03.2021 o 18:46, NewBe napisał:

Mam pytanko dotyczące Socolofi - podobno ciężko trafić na dobre egzemplarze (takie informacje znalazłem w sieci) czy to faktycznie prawda ?

Nie wiem jak Socolfi ale na pewno  to dotyczy Saulosi. Ciężko znaleźć dobre gatunkowo.

Opublikowano

U mnie samce yellow dorosły do ok. 12 cm. Harę samca też powinieneś liczyć podobnie - 12 cm. 

Saulosi i rdzawy też raczej pod 10 cm. 

Dużo zależy też od warunków w jakich są hodowane, sposobu karmienia itp. 

Z harą możesz próbować już w 240 litrach. 

Opublikowano

Heh sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej 😉

Dobrze, to może tak...jaki/jakie gatunki powinienem brać pod uwagę dla początkującego malawisty hobbysty do 240 litrów w małych rozmiarach i dobre jakościowo ? Są takie ?

Ryby kupię u hodowcy, nie z zoologicznego.

Pozdrawiam i dzięki za Wasz poświęcony czas 🙂

Opublikowano

Jeśli masz możliwość zdobycia oryginalnej odmiany Chindongo Saulosi a nie sztucznego twora Saulosi Coral to bym brał bo to piękne ryby. Do tego rdzawe i więcej bym nie kombinował...

  • Lubię to 1
Opublikowano

Słuchaj kolegów. Ja dałem.się ponieść chęci posiadania i do 400 l wpuściłem cztery gatunki. I dzisiaj po dwóch tygodniach widzę że trzy byłyby chyba lepszym rozwiązaniem. Cóż są niech pływaja ale chyba coś odpadnie z czasem.

A myślałeś o układzie Saulosi, Rdzawe i Maingano? Saulosi + Yellow to żółto trochę  za mocno może być? Ja u siebie mam jeszcze Acei do tego, ale litraż trochę większy. W układzie jaki proponuje masz żółto, niebiesko, czarno, ceglasto, brązowo, fioletowo i jeszcze paski w pionie i w poziomie.

Pełna tęcza na wszystkie strony.

Pasuje to żywieniowo i jak dla mnie nieźle wygląda. Jak współpracuje w dłuższym czasie to się okaże, bo mam świeżo zarybiony zbiornik. Tu już niech się koledzy bardziej doświadczeni wypowiedzą może.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.