Skocz do zawartości

Prewencja przy zarybianiu


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Akwa dojrzewa około miesiąca, wcześniej jakieś trzy tygodnie woda mieliła się w samym sumpie.

Parametry:

No2 0.025

No3 1

pH 7.6 -7.8

Startowałem na wa, 12 kropli na akwa 450l plus 50l sump, bakterie biodigest, w sumie 4 ampułki, dodatkowo trochę sachem stability bo zostało mi z poprzedniego akwa. O dziwo odkąd zacząłem badać wodę testami (kropelkowe JBL) to No2 najwyżej było na poziomie 0.2, No3 praktycznie cały czas pomiędzy 1 a 5. Niskie No3 może być spowodowane tym, że w akwa jest nurzaniec i dwa anubiaski, ten pierwszy ma spore zapotrzebowanie na No3.

W tym tygodniu chcę wpuścić ryby, narazie dwa gatunki, jakieś 20 sztuk. Zaopatrzyłem się w microbe lift special blend i kilka ampułek probidio. Co jeszcze warto nabyć żeby w razie W mieć pod ręką? Jakiś microbe lift nit out II albo kordon amquel plus?

pH podnosić? Jeśli tak to czym? Najchętniej jakiś gotowy i łatwy w użyciu preparat może też coś z microbe lift.

Jaki preparat do klarowania wody polecacie?

Opublikowano
21 godzin temu, Sarar napisał:

Jaki preparat do klarowania wody polecacie?

Żaden. Im mniej chemii w zbiorniku, tym lepiej. Woda sama powinna się wyklarować przez odpowiednią filtrację.

  • Lubię to 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Niestety po zarybieniu strasznie skoczyło mi NO2 do 0.3. Wpuscilem sporo ryb - 36 sztuk o wielkosci od 5 do 9 cm a do tego na początku chyba trochę za dużo podałem im pokarmu. Akwarium (450l) wydawało się dojrzale, okazało się że jednak nie. 

Aktualnie codziennie leje microbe lift nite out II 60ml, co jakiś czas 60 ml special blend i thera p. Od dwóch dni codziennie dodaje po ampułce biodigest oraz robię podmianki po około 100l. Na rybach te NO2 raczej nie robi wrazenia ale nie chcę testować ich progu odporności. Woda jest krystalicznie czysta, zero jakiejkolwiek mętności.

Co jeszcze można zrobić albo zrobić inaczej żeby uratować obsadę? W szafce mam jeszcze kilka ampułek stop ammo od probidio. Czy bakterie też można przedawkować? Jakie są konsekwencje przedawkowania?

Opublikowano
3 godziny temu, Sarar napisał:

Co jeszcze można zrobić albo zrobić inaczej żeby uratować obsadę? W szafce mam jeszcze kilka ampułek stop ammo od probidio. Czy bakterie też można przedawkować? Jakie są konsekwencje przedawkowania?

Ja bym już nic nie robił, nic nie dodawał tylko ciepliwie czekał, obserwował ryby i sprawdzał parametry, nie napisałeś jakie jest NO3? Po tym można sprawdzić czy akwarium zaczęło w ogóle dojrzewać bo może NO2 Ci skoczyło, a NO3 masz 0 to by oznaczało, że akwarium jest niedojrzałe jeśli wraz z NO2 rośnie NO3 znaczy że akwarium dojrzewa więc idzie w dobra stronę. W stabilnym dojrzałym akwarium NO3 rośnie, a NO2 powinno być niewykrywalne bądź bliskie 0 Przedawkować bakteri raczej nie można, ale jak mówi stare przyslowie,, co za dużo to niezdrowo, . 

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Nie jest dobrze, NO2 cały czas utrzymuje się na poziomie 0.2 - 0.3, NO3 też trochę rośnie, jest około 15ppm. Leję masę bakterii: Microbe Lift Special Blend, ML Nite Out II, ML Thera P, Probidio Biodigest i Probidio Stop Ammo a NO2 nie udało się zbić. Do tego co jakiś czas robię  podmianki wody po około 100-150l. Co jeszcze można zrobić żeby nie stracić obsady bo ta jest naprawdę zacna i już nieco wyrośnięta? Od razu dodam, że nie mam gdzie przenieść ryb.

Zrobić dłuższą głodówkę? Chociaż i tak wydaje mi się, że sypię bardzo mało pokarmu bo ten znika po kilkunastu sekundach :) Może uruchomić stałą podmianę wody, jeśli tak to ile procent dziennie podmieniać? A może w ogóle zrezygnować z podmian wody żeby bakterie nie leciały do kanalizacji?

Edytowane przez Sarar
Opublikowano

Też o tym pomyślałem, że tymi podmianami wody możesz pozbywać się bakterii, które dajesz do akwarium.

Wysłane z mojego Redmi Note 9 Pro przy użyciu Tapatalka

Opublikowano
1 godzinę temu, Sarar napisał:

Nie jest dobrze, NO2 cały czas utrzymuje się na poziomie 0.2 - 0.3, NO3 też trochę rośnie, jest około 15ppm. Leję masę bakterii: Microbe Lift Special Blend, ML Nite Out II, ML Thera P, Probidio Biodigest i Probidio Stop Ammo a NO2 nie udało się zbić. Do tego co jakiś czas robię  podmianki wody po około 100-150l. Co jeszcze można zrobić żeby nie stracić obsady bo ta jest naprawdę zacna i już nieco wyrośnięta? Od razu dodam, że nie mam gdzie przenieść ryb.

Zrobić dłuższą głodówkę? Chociaż i tak wydaje mi się, że sypię bardzo mało pokarmu bo ten znika po kilkunastu sekundach :) Może uruchomić stałą podmianę wody, jeśli tak to ile procent dziennie podmieniać? A może w ogóle zrezygnować z podmian wody żeby bakterie nie leciały do kanalizacji?

To ja powiem tak, od razu zaprzestań jakich kol wiek ruchów, przestań panikować i wykonywać nieprzemyślane ruchy...

To tak na początek :) usiądź i poczekaj, sprawdzaj pomiary ale nie ufaj im do końca... Sprawdź na początek czy posiadane przez Ciebie testy są ważne i pokazują prawdę... Wykonaj test na jakiejś próbce z innego akwarium, na czystej wodzie z kranu, bo może i tutaj masz przyczynę...

No a teraz tak...

  • Przestań dodawać chemię do wody, na tą chwilę według mnie powinieneś zrobić podmianę wody ok. 10-20%, na czystą przefiltrowana przez węgiel.
  • Podmiany obecnie nie istnieją dla Ciebie przez miesiąc (oczywiście badając wartości NO2 / NO3 / NH3/4 ) - o ile ich wartości nie poszybują nagle w górę to nie reaguj za szybko. Spokój to teraz najlepszy doradca dla Ciebie. Podmiany jeśli już to tylko uzupełnienie wody odparowanej...
  • Jeżeli wyniki skoczą mocno i nagle w górę to daj znać, zareagujemy od razu na zaistniałą sytuację.
  • Przestań grzebać w akwarium :) to też może powodować wahania wyników i dojrzewania akwarium.
  • Zbadać wartości jakie masz w zbiorniku i zanotować sobie w zeszycie. Najlepiej każdy wynik lub wykonaną rzecz skrzętnie notuj... To dobry punkt do szybkiego sprawdzenia co się dzieje lub gdzie są błędy...
  • Dodać od razu 1-2 ampułki Probidio Biodigest - tego nie przedawkujesz (jako jedyny nie posiada w sobie pożywki dla bakterii) więc nie będzie okłamywał testów i nie wprowadza dodatkowej dawki NO2...
  • Po takim zabiegu obserwuj zachowanie ryb. Obecnie Twoja obsada nadal żyje i mimo wysokiego poziomu NO2 nie wykazuje dziwnych zachowań... (spodziewam się, że test jest lipny. ale mogę się mylić)...
  • Jeśli wszystko będzie ok, to możesz zainwestować w bakterie Probidio Biodigest i dodawać je raz w tygodniu przez miesiąc ( czyli 4-5 ampułek = ok. 25zł).
  • Usuń też jeśli jest film bakteryjny z powierzchni wody.
  • Ustaw filtr aby wzmocnić ruch tafli wody (dostarczysz więcej tlenu rybom i systemowi filtracji jaki posiadasz)
  • Karmienie - tutaj masz do wyboru zrobić obsadzie kilku dniową głodówkę (2-3 dni), nie zaszkodzi a może pomóc lub karmić mniejszymi dawkami ( mniej a częściej ) - choć ja jestem za głodówką... Jeśli głodówka to potem karmisz ryby spokojnie i dawki mniejsze a częściej, nie raz dziennie i dużo...

 

 

  • Lubię to 2
  • Dziękuję 1
Opublikowano
W dniu 26.10.2020 o 20:34, Sarar napisał:

Akwa dojrzewa około miesiąca, wcześniej jakieś trzy tygodnie woda mieliła się w samym sumpie.

Parametry:

No2 0.025

No3 1

pH 7.6 -7.8

Startowałem na wa, 12 kropli na akwa 450l plus 50l sump, bakterie biodigest, w sumie 4 ampułki, dodatkowo trochę sachem stability bo zostało mi z poprzedniego akwa. O dziwo odkąd zacząłem badać wodę testami (kropelkowe JBL) to No2 najwyżej było na poziomie 0.2, No3 praktycznie cały czas pomiędzy 1 a 5. Niskie No3 może być spowodowane tym, że w akwa jest nurzaniec i dwa anubiaski, ten pierwszy ma spore zapotrzebowanie na No3.

W tym tygodniu chcę wpuścić ryby, narazie dwa gatunki, jakieś 20 sztuk. Zaopatrzyłem się w microbe lift special blend i kilka ampułek probidio. Co jeszcze warto nabyć żeby w razie W mieć pod ręką? Jakiś microbe lift nit out II albo kordon amquel plus?

pH podnosić? Jeśli tak to czym? Najchętniej jakiś gotowy i łatwy w użyciu preparat może też coś z microbe lift.

Jaki preparat do klarowania wody polecacie?

To kolejna reprymenda dla Ciebie...

Po jakim czasie wpuściłeś obsadę od startu zbiornika????
NO3 - nie jest takie straszne, więc tym parametrem się nie przejmuj, nawet jak będzie na poziomie 30, to jest ok... Jak będziesz miał powyżej to wtedy możesz podmieniać wodę i stabilizować jego poziom...

Microbe lift nit out II albo kordon amquel plus???? A na grzyba Ci te środki??? Odstaw na tył szarki i nie ruszaj jak nie potrzeba....

pH - tutaj nic nie ruszaj, ważniejszy jest stały parametr pH a nie bujanie nim poprzez wprowadzanie kolejnej chemii, czy nawet sody oczyszczonej... pH na obecnym poziomie jest ok.

Co do klarowania wody to zapomnij o chemii... Poczekaj aż zbiornik ustabilizuje się w 100%, a woda sama zacznie się klarować i w końcu otrzymasz upragniony efekt lewitacji (czysta klarowna woda)...

  • Lubię to 2
  • Dziękuję 1
Opublikowano

Też mi się wydaje, że coś jest nie tak z tymi testami na NO2. Jak ryby się zachowują? Parametry mogą lekko skoczyć po dużym zarybieniu, ale szybko powinny wrócić do normy. Obserwuj ryby, one pokażą po sobie, jeśli coś jest nie tak. 

  • Dziękuję 1
Opublikowano
5 godzin temu, Morganelo napisał:

To ja powiem tak, od razu zaprzestań jakich kol wiek ruchów, przestań panikować i wykonywać nieprzemyślane ruchy...

To tak na początek :) usiądź i poczekaj, sprawdzaj pomiary ale nie ufaj im do końca... Sprawdź na początek czy posiadane przez Ciebie testy są ważne i pokazują prawdę... Wykonaj test na jakiejś próbce z innego akwarium, na czystej wodzie z kranu, bo może i tutaj masz przyczynę...

No a teraz tak...

  • Przestań dodawać chemię do wody, na tą chwilę według mnie powinieneś zrobić podmianę wody ok. 10-20%, na czystą przefiltrowana przez węgiel.
  • Podmiany obecnie nie istnieją dla Ciebie przez miesiąc (oczywiście badając wartości NO2 / NO3 / NH3/4 ) - o ile ich wartości nie poszybują nagle w górę to nie reaguj za szybko. Spokój to teraz najlepszy doradca dla Ciebie. Podmiany jeśli już to tylko uzupełnienie wody odparowanej...
  • Jeżeli wyniki skoczą mocno i nagle w górę to daj znać, zareagujemy od razu na zaistniałą sytuację.
  • Przestań grzebać w akwarium :) to też może powodować wahania wyników i dojrzewania akwarium.
  • Zbadać wartości jakie masz w zbiorniku i zanotować sobie w zeszycie. Najlepiej każdy wynik lub wykonaną rzecz skrzętnie notuj... To dobry punkt do szybkiego sprawdzenia co się dzieje lub gdzie są błędy...
  • Dodać od razu 1-2 ampułki Probidio Biodigest - tego nie przedawkujesz (jako jedyny nie posiada w sobie pożywki dla bakterii) więc nie będzie okłamywał testów i nie wprowadza dodatkowej dawki NO2...
  • Po takim zabiegu obserwuj zachowanie ryb. Obecnie Twoja obsada nadal żyje i mimo wysokiego poziomu NO2 nie wykazuje dziwnych zachowań... (spodziewam się, że test jest lipny. ale mogę się mylić)...
  • Jeśli wszystko będzie ok, to możesz zainwestować w bakterie Probidio Biodigest i dodawać je raz w tygodniu przez miesiąc ( czyli 4-5 ampułek = ok. 25zł).
  • Usuń też jeśli jest film bakteryjny z powierzchni wody.
  • Ustaw filtr aby wzmocnić ruch tafli wody (dostarczysz więcej tlenu rybom i systemowi filtracji jaki posiadasz)
  • Karmienie - tutaj masz do wyboru zrobić obsadzie kilku dniową głodówkę (2-3 dni), nie zaszkodzi a może pomóc lub karmić mniejszymi dawkami ( mniej a częściej ) - choć ja jestem za głodówką... Jeśli głodówka to potem karmisz ryby spokojnie i dawki mniejsze a częściej, nie raz dziennie i dużo...

 

 

Dzięki za zainteresowanie i konstruktywną krytykę! W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak trzymać się już tego tematu i Waszych porad a nie jak do tej pory skakanie po forum i zbieranie informacji z różnych wątków. Wszystkie działanie do tej pory, lanie różnych bakterii wynikały z lektury tego forum.

Na tą chwilę:

  • zrobiłem podmianę 20% wody, standardowo przepuszczona przez filtr narurowy z węglem,
  • dodałem 2 ampułki probidio
  • mam zanotowane wszystkie wyniki testów wykonywanych od ponad miesiąca i wszystko wskazywało na zakończenie cyklu. Zakupię jednak nowe testy ale chyba niemożliwe żeby świeże JBL NO2 i NO3 były walnięte.
  • do akwarium łap nie wsadzam, co najwyżej zdejmuję jakiś liść nużańca z grzebienia
  • filtru bakteryjnego nie mam bo wszystko spływa grzebieniem do sumpa, tafla wody jest bardzo mocno ruszana
  • wydaj mi się, że dużo nie karmię bo czy to płatki czy granulki to karma znika w 15, max 30 sekund i tak 2-3 razy dziennie
  • na rybach te parametry wrażenia nie robią, dzisiaj widziałem jak dwa 6-centymetrowe kulfony próbowały podejść do tarła

I spokojnie czekam co dalej...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.