Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć, cieszę się, że Was znalazłam. Przymierzam się do założenia zbiornika dla pyszczaków. Mam póki co trzy baniaczki w domu, więc pyszczakowy będzie pewnie już ostatnim, bo w przeciwnym wypadku chłop mnie z domu wyrzuci :D

Póki co zbieram info na temat tego, jakie kokretnie pysie chciałabym mieć i wychodzi na to, że na pewno mbuna - i chyba zacznę od 1-2 gatunków - raczej będzie to saulosi (pewnie najczęstszy wybór początkujących malawistów), myślę też nad dodaniem odmiany coral (to te bardziej pomarańczowe, zgadza się?). Zbiornik będzie pewnie 240l, marzę o większym, ale mieszkam w wynamowanym mieszkaniu i kiedyś w końcu czekać mnie będzie przeprowadzka z tymi czterema baniakami... ;)

Jestem na etapie poszukiwania akwarium i wyposażenia. Rybki z tego co widzę są dostępne bez problemu w sklepach, ale gdyby ktoś z warszawskich forumowiczów miał swoje zdrowe pyszczaki na sprzedaż, to chętnię nabędę jak już przyjdzie czas :) btw - czy pyszczaki pozyskuje się jeszcze z natury? Zaskoczyła mnie informacja, że są pod ochroną (a mimo to się je odławiało i może jeszcze odławia), co przy ich zdolnościach reprodukcyjnych w niewoli bardzo dziwi...

Pozdrawiam serdecznie :)

Edytowane przez Taau
Opublikowano (edytowane)

Tu masz kolega sprzedaję z twoich okolic ,tylko lepiej zaczynać od młodych rybek jest większa frajda i doświadczenie się łapie  z obserwacji .

Saulosi Coral daj sobie spokój to stuczny twór człowieka nie są u nasz mile widziane w akwarium ,sam ich kiedyś miałem.

Edytowane przez TOMEKSIEDLCE
Opublikowano

Dzięki, Maingano niczego sobie, myślałam o nich - ale w tym przypadku chodzi o czas, a ja nawet jeszcze nie mam zbiornika :(

Opublikowano

Czemu zamiast? Saulosi to kiepski wybór jednak? 

Co do rdzawych, to mi się nie bardzo podobają :( wymarzyło mi się mieć trzy intensywne kolory - niebieski, żółty i pomarańczowy. A rdzawe takie cieniowane ;)

No i mam już akwa, właśnie kupiłam - stanęło na 200l. Teraz się zacznie...

Opublikowano
Godzinę temu, Taau napisał:

Saulosi to kiepski wybór jednak? 

Ciężko znaleźć dobre gatunkowo i musisz to wziąć pod uwagę abyś nie był nimi zawiedziony .  A wynika to stąd , że od lat są bardzo popularne u nas  a to wiąże się z ich degradacją genetyczną. Co nie oznacza ,że nie znajdziesz dobrych jakościowo. Ale jest po prostu trudno.

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.