Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć, chciałbym zapytać czy ma znaczenie w jakiej postaci i jakiej marki węgiel aktywny jest używany?

Właściwie jeśli chodzi o postać, to mamy do wyboru tylko silnie sprasowane wałeczki i małe kuleczki Seachemu, które są zauważalnie drogie.

A marek jest więcej, bo jest Seachem, Zoolek, wszyscy producenci filtrów też mają swoje propozycje, są też produkty No Name odważane przy zakupie.

Zatem pytanie czy to jest marketing, czy rzeczywiście np. Seachem jest lepszy.

Opublikowano (edytowane)

Zależy na co patrzysz, spora różnica jest w samej "czystości" węgla, jedne strasznie pylą i trudno je wypłukać przy innych nie ma z tym większego problemu. "Te lepsze" są też trwalsze i nie rozpadają się po czasie jak niektóre no-namy. Jest jeszcze opcja wydzielania fosforanów i tu są spore różnice (jest filmik na youtube z takiego testu). Co do długości działania absorpcyjnego to pewnie są jakieś różnice ale tego w warunkach domowych raczej nie sprawdzimy. 

Ostatnio kupiłem Happet i jest ok

https://www.ceneo.pl/40554468

Edytowane przez eljot
  • Lubię to 2
Opublikowano

Słyszałem, że te najtańsze służą do filtrów powietrza, dlatego w kontakcie z wodą rozpadają się.

I ja używam naszego krajowego Aquael Carbomax, który płuczę w wodzie RO. Wcześniej używałem Seachem, ale nie chce mi się wierzyć żeby ich węgiel był w stanie pół roku działać.

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, gienq napisał:

Słyszałem, że te najtańsze służą do filtrów powietrza, dlatego w kontakcie z wodą rozpadają się

To jest podstawowy parametr tego produktu. Inny węgiel służy do filtrowania powierza inny do wody. Na to przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę, aby spełniał swoje zadania. To parametr o nazwie SAR. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba świadczy o stopniu porowatosci. Do powietrza używa się sar-3. Do wody chyba sar-1.

Jeszcze jedno, te do powietrza są raczej droższe :)

Edytowane przez bojack
Opublikowano
8 godzin temu, bojack napisał:

Jeszcze jedno, te do powietrza są raczej droższe :)

Ten który mi się zaczął rozpadać to był jeden z najtańszych i był rzekomo akwarystyczny ;) .

Opublikowano
4 godziny temu, eljot napisał:

Ten który mi się zaczął rozpadać to był jeden z najtańszych i był rzekomo akwarystyczny ;) .

Dlatego najtańszego najlepiej nie kupować ;)

Kiedyś miałem potrzebę używania sar3 do filtracji powietrza i zawsze był sporo droższy od sar1,2 i mega pylił. Ale zakładam, że dobrze wyplukany mógłby być bardziej wydajny w wodzie niż sar1. W końcu ma większą powierzchnię.

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Słaby węgiel = PO4, gdzieś na nano reef temat był wałkowany x razy aż ktoś zrobił test zawartości fosforanów.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.