MateuszT Opublikowano 6 Kwietnia 2008 #21 Opublikowano 6 Kwietnia 2008 Wniosek taki, że mbuna jest społecznie upośledzona i jej stada potrzebują bodźców zewnętrznych w postaci innych gatunków, żeby coś się działo . Biedni , którzy nie mają możliwości pooglądania jednogatunkowego akwa z nie mbuna .
harisimi Opublikowano 6 Kwietnia 2008 #22 Opublikowano 6 Kwietnia 2008 Specjalnie przez pewien czas jak zaczne na poważniej z non - mbuna będe miał jednogatunkowe, zawsze lubie znać temat z własnych doświadczeń ... dlatego podkreślam nie znam zachowań w jednogatunkowym non mbuna a w ogóle non - mbuna znam tylko w akwariach z mbuna a to inna półka ... dlatego moje powyższe uwagi dotyczą mbuna. Pozdrawiam
mcsayan Opublikowano 7 Kwietnia 2008 Autor #23 Opublikowano 7 Kwietnia 2008 Załóżmy, że zdecydowałbym, sie na jednogatunkowe 240l z PS. demasoni... Powstają pytania: 1. Jaka obsada ilościowa? 2.Ile ryb na początek? 3. Czy wpuszczać wszystkie jednocześnie (wolałbym tego uniknąć na wypadek, gdyby okazało się, że jednak z cyklem azotowym cos nie gra)? 4. Z ilu źródeł brać ryby, żeby nie mnozyć za bardzo ryzyka przywleczenia jakiegos choróbska, a jednocześnie troche pomieszać materiał genetyczny? (mój potencjalny dostawca powiedział, że ma 20 samców i 50 samic, więc małe prawdopodobieństwo trafienia na "rodzinę", ale ja sceptycznie podchodze do takich zapewnień..:-)
makok Opublikowano 7 Kwietnia 2008 #24 Opublikowano 7 Kwietnia 2008 kup 15szt... możesz kupić raz 7 a za tydzień-dwa np 8 z innego źródła... (poza miastem... a najlepiej inna część kraju) dopóki samiec się nie okaże samcem, a uwierz mi że zobaczysz, a samica nie zacznie nosić to nie będziesz miał pojęcia jaki masz stosunek samców do samic... a już na pewno nie prosto ze sklepu.. więc nie słuchaj mądrych sprzedawców ja do teraz nie wiem czy z 9 demasoni mam 2+7 czy 3+6 czy może 5+4 myślałem że 3+6 ale jak jeden z ciemnych, długopłetwych, bitewnych samczyków zaczął "nosić" to troche zbaraniałem poważnie... dam im szansę się wyrżnąć, bo nie widzę innej możliwości - brzmi okrutnie, ale prawda jest taka że dominujący samiec będzie wiedział lepiej niz ja kto jest kim myślę że dałoby radę utrzymać w 120cm 3+7(9) demasonów przy odpowiednim zagospodarowaniu akwa.... dlatego kup od 15 do 20szt małych prawdopodobnie spośród 20szt identycznie małych najszybciej będzie rósł najładniejszy samiec... prawdopodobnie będziesz też w stanie rozpoznać najmniejsze samice... ja wpuszczałem to do worka który nabierał temp wkropliłem kilka kropel costapur i trochę mfc tropicala... żeby wybić trochę "ryzyko" i nie było stresu... oczywiście ryby wpuściłem po kilku minutach takiej kąpieli, ale bez wody "ze sklepu" i wszyscy zdrowi
MateuszT Opublikowano 7 Kwietnia 2008 #25 Opublikowano 7 Kwietnia 2008 Czy wpuszczać wszystkie jednocześnie (wolałbym tego uniknąć na wypadek, gdyby okazało się, że jednak z cyklem azotowym cos nie gra)? Najlepiej wpuszczanie rozłożyć na kilka etapów, w międzyczasie monitorując parametry i lejąc nitrivec. To, ile ryb wpuszczać na raz, zależy od wielkości ryb, szybkości dojrzewania akwarium, ilości lanego nitriveca itp. Z ilu źródeł brać ryby, żeby nie mnozyć za bardzo ryzyka przywleczenia jakiegos choróbska, a jednocześnie troche pomieszać materiał genetyczny? Żeby być w 100% pewnym (o ile jest to możliwe w kraju, gdzie importerów można policzyć na palcach jednej ręki i sklepy znajdujące się na 2 krańcach Polski mogą zaopatrywać się u tego samego) musiałbyś brać z co najmniej 2 źródeł - samce z jednego, samice z drugiego. Kupienie w kilku źródłach grup złożonych z samca i kilku samic, nic Ci nie da.
makok Opublikowano 7 Kwietnia 2008 #26 Opublikowano 7 Kwietnia 2008 samce z jednego, samice z drugiego a to dobre szczególnie u niedorosłych demasonów
MateuszT Opublikowano 7 Kwietnia 2008 #27 Opublikowano 7 Kwietnia 2008 To jest czysto teoretyczne rozważanie. W praktyce rzadko bywa, żeby ktoś sprzedawał ryby, co do których płci jest pewien. I nie chodzi tu tylko o demasony. Jest to jednak jedyne (oprócz zakupu ryb z odłowu) wyjście, kiedy jesteśmy pewien, że potomstwo nie będzie po spokrewnionych rodzicach. Owszem, przy demasoni jest to trudne, ale jak ktoś się uprze... .
mcsayan Opublikowano 7 Kwietnia 2008 Autor #28 Opublikowano 7 Kwietnia 2008 przeczytałem sobie ten watek jeszcze raz od początku do końca i zastanawia mnie zdecydowana przewaga sympatii do demasona nad sympatiami do mbamby - rybki ciut ciekawiej ubarwionej i o chyba tez równie ciekawych zachowaniach... pokusi się ktoś o porównanie??
harisimi Opublikowano 7 Kwietnia 2008 #29 Opublikowano 7 Kwietnia 2008 Mbamba jest rybą o niebo bardziej przewidywalną ma brzydsze samice i jest mniej wymagająca pod wzgledem diety ( znosi o wiele większą różnorodność ). Uroda kwestia gustu. W jednogatunkowym postawiłbym na demasoni w wielo na mbamby
mcsayan Opublikowano 7 Kwietnia 2008 Autor #30 Opublikowano 7 Kwietnia 2008 ale tez chyba samice mbamby sa łatwiej rpozxpoznawalne? rozwaliłes mnie z tą "o niebo większą przewidywalnoscią"... fajny tekst...:-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się