Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 minuty temu, Bartek_De napisał:

Kolego @poddebniakk jak to u Ciebie wygląda? Wrzuć tu fotkę swojego akwarium.

Dopiero kompletuje sprzęt, więc nie wyśle ci zdjęcia, ale planuje nie za wysokie gruzowisko.

Opublikowano
Dopiero kompletuje sprzęt, więc nie wyśle ci zdjęcia, ale planuje nie za wysokie gruzowisko.
Więc zaczekaj z falownikiem, do momentu wpuszczenia ryb. Jest to ostatnia rzecz, którą teraz potrzebujesz.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Opublikowano
 
Jak widzisz w tym akwarium jest sporo zakamarków gdzie mogą zbierać się odchody i resztki pokarmu, jest również wspomniany przeze mnie Jebao sow-4 i na pewno nie robi w nim pralki czy morskich fal

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Bartku, wiesz że mi dużo pomogłeś i korzystając z okazji ponownie Tobie bardzo za to dziękuję.

Nie rzucam opinii z rękawa, piszę wyłącznie z wyciągniętych metodą prób i błędów wniosków -o to chyba chodzi.... W moim akwarium stały trzy wysokie i szerokie skały które hamowały wszelkie prądy i powodowały zaleganie odchodów w kilku miejscach (pomijając przerybienie). Mniej więcej coś takiego: tu jeszcze stara głowica i druga robiąca za curkulator.

image.png.c11d2c1ba4b6b4c2642a665de77167dd.png

 

Potem zmieniłem głowicę na 2000, przerobiłem jej wylot (trzeba się przyjrzeć, jest pociągnięty za tłem, widać tylko wylot po prawej stronie) i zmieniłem układ kamieni. Przerybienie zostało, cyrkulator wyleciał. Głowica dawała taką moc, że zamiatała mi piach sprzed głównej szyby. Mimo iż wylot był wysoko, skierowany na odbicie od bocznej szyby i potem dopiero prąd zawracał. To się u mnie sprawdzało najlepiej zakładając, że gąbka jest w akwa.

image.png.9ab4c2484727e3ac04e3776496908c6e.png

Dodatkowo w powyższych cały czas pracował kubeł 1200 pod kątem biologii.

Tło 3D oraz kamienie nie dawały jakiegoś super przelotu wodzie, szczególnie na dnie. A kłopotu z zaleganiem nie miałem - szczególnie po przerobieniu wylotu z głowicy. Zacząłem prace nad narurowcem ponieważ chciałem wywalić gąbkę z widoku ;)

Mój cyrkulator kosztował 26 zeta i kilka miesięcy pracował robiąc swoją robotę. Ale z tego co przeżyłem wyciągam wnioski: cyrkulator 4000 na 120cm to dla mnie przesada jakkolwiek nie byłyby ustawione kamienie. Mało tego, przy odpowiednim ustawieniu (wiadomo, kwestia bardzo indywidualna) cyrkulator przy 240l może być po prostu zbędny. No i na koniec koszty. Jeżeli osobiście znam produkt i wiem, że właśnie tego potrzebuję to wydam więcej Ale gdy sam szukałem curkulatora, czytając różne opinie, bijąc się z różnymi myślami... nie potrzebowałem pulsacyjnego trybu pracy aby robiło mi to efekt równomiernej fali na 120cm czy 10 minutowej przerwy na czas karmienia (to nie filtr). Więc tak jak zacząłem post: namieszam, bo podam autorowi tematu powód do przemyślenia...

Bez urazy. Szanuję zdanie każdego, ale swoje również wypowiem ;)

Opublikowano

Nikt nie mówi o pulsacyjnej pracy i robieniu fal jak w morszczakach. Cyrkulatory z kontrolerem dają nam możliwość płynnej regulacji wydajności, a że posiada funkcję robienia fal... no cóż, jest to urządzenie uniwersalne, do wody słodkiej i do słonej gdzie fale są pożądane. Szczerze wątpię, że w tak zagruzowanym zbiorniku jak niżej, wymusiłbyś cyrkulację bez użycia falownika. Jest to akwarium 240L. Dopóki nie zrobiłem w tym akwarium narurowca, pracował w nim Sobo WP-300M (7500L/h) bynajmniej nie miałem pralki ani zmiatania piasku z dna, kwestia odpowiedniego ustawienia. Później już sam narurowiec radził sobie z cyrkulacją.

20190617_221539.thumb.jpg.920a06d9c9eb5cec9f53b6c4578a4871.jpg

  • Lubię to 1
Opublikowano
52 minuty temu, tomekTOja napisał:

Głowica dawała taką moc, że zamiatała mi piach sprzed głównej szyby.

Bo głowica to nie cyrkulator/falownik. W głowicy masz wylot ok 1 - 2 centymetra  w falowniku jest to kilka razy więcej, w efekcie strumień z głowicy jest znacznie silniejszy.

  • Lubię to 2
Opublikowano
28 minut temu, eljot napisał:

Bo głowica to nie cyrkulator/falownik. W głowicy masz wylot ok 1 - 2 centymetra  w falowniku jest to kilka razy więcej, w efekcie strumień z głowicy jest znacznie silniejszy.

...poważnie? ale czytałeś co napisałem wcześniej U mnie w 240l za mechanika robila glowica Aguaela 2000 z gąbka oraz zwykly cyrkulator za niecale 30 zeta. Po odpowiednim ustawieniu cyrkulacji (mocno zmodyfikowalem wylot z glowicy) cyrkulator nie byl potrzebny w ogole. i odpowiednio zaczytałeś informację do zdjęcia wyżej, które przedstawia : tu jeszcze stara głowica  No tak, mój błąd. Miałem dodać: nim doszedł cyrkulator i głowica, o której pisałem na początku.

Miałem cyrkulator, potem nie był potrzebny. Stąd do przemyślenia czy w 240l kolega chce czy nie, oraz jaki. Aż kusi rozwinąć wątek zależności wielkości wylotu do siły strumienia ;) bo wydawało mi się, że nie dla tego falownik daje inny efekt. Ale dajmy spokój, wiemy chyba o co chodziło. Jest ładna pogoda, nie ma co z niedomówień robić widły. Proponuję dać koledze pomyśleć, a nasze wspólne wnioski niech wrzuci pod własną rozwagę. Pozdróka

Opublikowano

Miałem w 240l i głowice i falowniki wiec różnicę widziałem. Kolega może zastosować mocny kubeł z prefiltrem i falownik lub słabszy kubeł i głowicę z gąbką, tak jak i kilka jeszcze innych rozwiązań :) .  Co jest pewne to ani głowica ani falownik nie są mu potrzebne na starcie.

  • Lubię to 4
Opublikowano

Po kupieniu wadliwego filtra zdecydowałem się na filtracje w module. I teraz pytanie - Jaka jest najcichsza pompa 2000l/h?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
    • Generalnie chodzi o konstrukcję samego komina. Wklejasz standardowy komin, ale nieco niższy (górna krawędź musi być poniżej lustra wody) i obudowujesz go drugą ścianą, która u góry musi wyjść ponad taflę wody, a dół zostawiasz otwarty i wklejasz grzebień. Mniej więcej tak w dużym uproszczeniu  
    • Po śmierci Jarka firma została sprzedana. Ta spirulina to był chyba jakiś "patent" Jarka, on to porcjował i wysyłał, więc po sprzedaży nikt chyba tego nie ciągnął.
    • Sumpa też da się zbudować z zasysem z dna 😉
    • No właśnie... Też mnie to ciekawi, gdybym miał sumpa to musiałbym ręcznie te kupy odmulaczem usuwać, ewentualnie dobrze zagruzować tak że te kupy będą niewidoczne w gruzach się rozkładały.
    • Cześć, Przesiadam się z dotychczasowego akwarium 180x50x50 na nowe 220x70x50 (zmiana z 450 na 770 litrów) i mam dylemat odnośnie filtracji. Do tej pory korzystam z dwóch kubełków Aquael Ultramax 2000 i jestem zadowolony, bo woda klarowna i brak zalegających odchodów na dnie. Oczywiście wiem, że wydajność sumpa byłaby nieporównywalnie większa, ale jak zakładam, nie ma on szans zaciągać odchody ryb z podłoża, a jak wiadomo w Malawi ich produkcja jest na wysokim poziomie Zastanawia mnie więc jak osoby posiadające sumpa radzą sobie w tym aspekcie, aby widok zalegających zwałów rybich kupek na białym piasku/żwirku nie psuł estetyki zbiornika - czy odmulacie dno niemal codziennie, czy dodatkowo stosujecie jakieś filtry zewnętrzne z wlotem zasysającym wodę blisko dna? Ale przy takiej długości nie ma chyba szans, aby jeden taki filtr załatwił całą sprawę, więc dodatkowo jeszcze cyrkulatory...? Ostatnio w swoim obecnym akwa (180 cm długośći), na próbę wlot zasysający wodę jednego filtra przeniosłem z dołu zbiornika do góry pod samo lustro wody, aby zasymulować działanie sumpa, natomiast wlot drugiego filtra pozostał bez zmian przy dnie. I już po pierwszej nocy zobaczyłem na dnie mnóstwo zalegających na piasku odchodów, widok nieobserwowany przeze mnie od dawna. Co dało mi jeszcze więcej do myślenia, jakby to wyglądało, jeśli w dużo dłuższym zbiorniku postawiłbym tylko na sumpa?  Stąd moje pytanie do użytkowników sumpów, jak sobie radzicie z oczyszczaniem dna? 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.