tomekTOja Opublikowano 3 Kwietnia 2020 #1 Opublikowano 3 Kwietnia 2020 Witam wszystkich, jestem Tomek. Dorosły chłop, żona, dwójka dzieci, mieszkanie w bloku.... 7 litrowe krewetkarium i 240 litrowe... od pewnego czasu Malawi. Szczerze: nie polubiłem zabawy w pielęgnowanie roślin, nie polubiłem wielogatunkowego akwarium. Przekonują mnie proste rozwiązania i usprawnienia z długofalowym rezultatem Aktualnie w baniaczku żyje sobie ~ 7 dużych i ze 4 młode pyszczaki żółte (Labidochromis caeruleus), ~ 4 duże i ze 3 młode pyszczaki złotopłetwe (Pseudotropheus acei), ~ 15 helmetów i pewnie nie zliczę ile świderków. Poniżej dwa zdjęcia, moje akwa z kiedyś tam i moje akwa obecnie. Choć obecnie zachodzą zmiany. Głowicę i kubełek zastąpi jeden narurowiec. Zmieni się też aranżacja wewnątrz -innaczej będą poukładane kamienie. Aktualizacja wkrótce. 3
Andrzej Głuszyca Opublikowano 3 Kwietnia 2020 #2 Opublikowano 3 Kwietnia 2020 ..witaj Tomku na naszym forum . Twój temat o narurowcu obserwuje i jestem pewny , że znajdziesz u nas to czego szukasz:)
tomekTOja Opublikowano 3 Kwietnia 2020 Autor #3 Opublikowano 3 Kwietnia 2020 Dzięki. Forum obserwowałem już od jakiegoś czasu. Już znalazłem sporo informacji... teraz liczę na konstruktywną wymianę zdań, spojrzenie doświadczonych osób na to co robię. Wiem, że nie ma złotego środka bo każdy ma swoje upodobania, swój biotop... ale frajda jest zawsze ta sama: odlotowa!!!
tomekTOja Opublikowano 17 Kwietnia 2020 Autor #5 Opublikowano 17 Kwietnia 2020 takie tam nocne kręcenie przy zamontowanym napowietrzaczu z "dziupli" 1
tomekTOja Opublikowano 9 Czerwca 2020 Autor #6 Opublikowano 9 Czerwca 2020 3 minuty temu, Daniel00 napisał: W przyszłości będą raczej problemy z 3 gatunkami. Czyli nie spotka mnie nic, coby mnie nie zaczęło spotykać odkąd jestem aktywny na tym forum! Dawno, dawno temu rozmawiałem z doświadczonym człowiekiem w uznanym sklepie zoologicznym w mojej okolicy. Chciałem pooglądać rybki, w sklepie nie było dużo ludzi, wywiązała się między nami rozmowa. Bardzo, ale to bardzo chciał dowiedzieć się wszystkiego. Na początku jeszcze próbował przekazywać mi swoje doświadczenie. Ja że mam tak i tak, a on że powinienem mieć tak i siak. Po czasie przestał. Gdy wysłuchał mnie do końca stwierdził, że moje akwarium nie ma prawa dobrze funkcjonować. Ja na to, że tak właśnie funkcjonuje i ja tak go obsługuje. On, dalej swoje. Wyszedłem i co jakiś czas wspominam sobie tamte spotkanie. Jego słowa to były sugestie, którym wtedy kompletnie nie dałem się ponieść. Moje akwarium żyło jak chciałem, robiłem przy nim to co i kiedy chciałem. Akwarium cieszyło oko gości, a mnie cieszyło że nie jest jak kuweta mojego kota (to nie ja decyduje kiedy trzeba posprzątać). Niestety z bólem przyznaję, że co jakiś czas daje się ponieść sugestiom. Niestety często kończącym się niezadowoleniem, nerwówką i stratą pieniędzy. Każdy potrzebuje informacji, komentarzy, sugestii, podpowiadajek... ja też. I za obecną również dziękuję. Kłopot w tym, że za bardzo bierzemy je do serca i niekiedy niepotrzebnie wprowadzamy w czyn. Redy to ładne, proste ryby. Przy Yellowkach wyglądają super. Patrzę jak pływają, skubią okrzemki... żyją i oko cieszą. Czasy złotej rybki czy bojownika już dawno za mną. Akwarium moje ma żyć. A nadmiar.... natura znajdzie sposób, w końcu przecież tam nikt nie stoi z kalkulatorem i nie przelicza Bądźmy optymistami. Obecnie mam kolorowo jak chciałem, okrzemek coraz coraz mniej i z tego się cieszę. 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się