Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja w końcu zdecydowałem się na HQI, otwarte akwa, myślę że jest to rozwiązanie warte rozważenia - mi się już podoba :)

Opublikowano
Ja w końcu zdecydowałem się na HQI, otwarte akwa, myślę że jest to rozwiązanie warte rozważenia - mi się już podoba :)


HQI ma sens tylko przy dużych akwa - takie jak chcesz postawić to już jest sensowne.

Z praktyki to ci powiem tylko tyle że trzeba wziąść poprawke na dwa aspekty.

1. HQI swieca tak intensywnie że nie jesteś w stanie patrzeć bezpośrenio w kierunku żarnika, przynajmniej u mnie przy żarnikach 150W i barwie 10000 potrzeban do tego jest maska spawalnicza :wink:

2. HQI niemiłosiernie grzeją, do tego stopnia że w zimie nie używam grzałek a na lato zamontowałem schładzarkę - fakt że u mnie lampy są zabudowane nad akwa.

Opublikowano
HQI ma sens tylko przy dużych akwa - takie jak chcesz postawić to już jest sensowne.


Czyli rozumiem że moje już się nadaje do HQI


swieca tak intensywnie że nie jesteś w stanie patrzeć bezpośrenio w kierunku żarnika


Po co mam patrzeć na żarnik :) jeśli będą skierowane delikatnie pod kątem - w kierunku ściany - nie będę musiał na niego patrzeć. Można też zamontować na zewnętrznej części oprawy coś w rodzaju odbłyśnika, który będzie zapobiegał rozświetlaniu pokoju, jednocześnie służyć będzie za dodatkowy radiator.


Przewiduję dwie lampy po 70W, w jakim akwa masz swoje 150-tki?

Opublikowano

1. Czyli rozumiem że moje już się nadaje do HQI

2. Po co mam patrzeć na żarnik :) jeśli będą skierowane delikatnie pod kątem - w kierunku ściany - nie będę musiał na niego patrzeć. Można też zamontować na zewnętrznej części oprawy coś w rodzaju odbłyśnika, który będzie zapobiegał rozświetlaniu pokoju, jednocześnie służyć będzie za dodatkowy radiator.

3. Przewiduję dwie lampy po 70W, w jakim akwa masz swoje 150-tki?



1. HQI nadają sie do każdego akwa :) tylko że IHMO nad małym baniakiem montowanie ich jest pozbawione sensu - choć oczywiście to kwesja gustu i pieniedzy bo pyszczaki to beda miały pod płetwą odbytowa to czy im świeca świetlówki czy HQI. Do Takiego akwa jak ty planujesz postawic to HQI jak najbardziej się nadają ale tez moim zdaniem nie ma co się na nie tak napalać bo jakis cud techniki to nie jest. Jak planujesz akwa odkryte to jest to dość dobre rozwiązanie bo HQI mozna ładnie podwieśić ale np mając pokrywę z większą iloscia świetlówek np ze 4 sztuki to IMO można uzyskać o wiele bardziej zadawaljący efekt oswietlenia baniaka poprzes stosowanie różnych rodzajów świetlówek niż z HQI

2. Na żarnik nikomu nie karze patrzeć - a wręcz nie zalecam tego robić [oczy bardzo bolą :shock: ] Napisałem to aby przemyśleć własnie sprawy o których już napisałes czyli odpowiedniego ukierunkowania/osłonięcia lub odbicia światła.

3. Moje świeca nad akwa dość dziwnym 196/58/64 tak mniej więcej.

Opublikowano

Mam HQI juz od ponad poltora roku nad akwarium 150x50x50.... 1 sztuke, bo przy rozsadnym doborze wysokosci tzn. probach z odpalona lampa i malych akrobacjach na drabine mozna ustawic taki kat, zeby oswietlalo obydwa boki. U mnie wisi ono okolo 45 cm nad zbiornikiem, oczywiscie odkrytym. W tym roku stawiam nieco dluzsze akwa i w tmtym planuje dwa zarniki, obydwa 5600K choc sa troche drozsze od 5200. Probowalem kiedys eksperymentow ze swietlowkami - porobilem dodatkowe uchwyty i mialem w sumie 4 sztuki. Klopot polegal na tym, ze nigdy tak naprawde nie podoblo mi sie swiatlo, ktore widzialem. Przegladalem zdjecia, probowalem podppatrzec nazwy swietlowek. W koncu kupilem HQI i efekt przerosl moje najsmielsze oczekiwania. Piszecie,ze HQI jest drogie itp. Przekalkulowalem wszystko jakies kilka miesiecy temu.... przy 4 swietlowkach w akwarium i sredniej cenie z dolnej polki okolo 30 zl jednorazowa wymiana co 6 miesiecy kosztuje 120 zlotych. Zywotnosc zarnika HQI to okolo 9-10000 godzin przy normalnym uzytkowaniu. W tym czasie prawdopodobnie nastapilaby 3 krotna zmiana swietlowek, co daje laczny koszt w granicach 400zl. Cena zarnika 70W sklepowa to okolo 120zl ( na Allegro 5600K sa po 70), statecznik 60, kondensator kolo 10, zaplonnik kolo 10. W sumie wychodzi cos kolo 200zl. Teraz troche o energii - 4 swietlowki x 36 W - 142W, HQI- 70 czyli ponad polowe mniej. Smiem twierdzic ze 4 swietlowki nie daja o polowe wiekszego oswietlenia jak wynikaloby z liczby W. Wobec tego kalkulacja wychodzi dosc mocno na korzysc HQI.

Opublikowano

Juz widze to - jakie 400 - doliczam koszt starterow :))))) I oczywiscie powinno byc 144 a nie 142 - smigam juz do pracy i to wszystko z pospiechu. :D

Opublikowano

1. Probowalem kiedys eksperymentow ze swietlowkami - porobilem dodatkowe uchwyty i mialem w sumie 4 sztuki. Klopot polegal na tym, ze nigdy tak naprawde nie podoblo mi sie swiatlo, ktore widzialem. ..... W koncu kupilem HQI i efekt przerosl moje najsmielsze oczekiwania.

2. Piszecie,ze HQI jest drogie itp. Przekalkulowalem wszystko jakies kilka miesiecy temu.... kalkulacja wychodzi dosc mocno na korzysc HQI.

3. . Smiem twierdzic ze 4 swietlowki nie daja o polowe wiekszego oswietlenia jak wynikaloby z liczby W



1. Wiesz to jest już kwestja gustu a o gustach .... raczej sie nie dyskutuje :) Skoro tobie taka opcja [tylko HQI] podoba sie najbardziej to jest super bo to tobie ma sie podobaćnajbardziej.

Natomiast u mnie jest troche inaczej bo wczesniej tak jak ty kombinowałem ze świetlówkami i musiałem się nakombinować abym był zadowolony, po pewnym czasie stwierdziłem że HQI rozwiąże moje problemy i niestety choć byłem zadowolony to do zachwytów mi było daleko i dlatego obecnie i tak do hqi mam dostawione dwie rury i teraz mi się podoba. Oczywiscie to jest tylko moje mniemanie i komus innemu podobać się nie musi :) a pisze o czterech rurach bo ostatnio widziałem takie akwa 250/100/60 z nonmbuną i nawt dwa gatunki były "wspólne" i oświetlone zastosowaną tam kombinacja [niestety nie miałem czasu aby sprawdzić jakie dokładnie to były modele rur poza tym że to było T5] oczarowała mnie bardzo - ale oczywiście to jest też moja subiektywna ocena - i to tyle w dyskusji o gustach której miało nie byc :wink::D

2. nie napisałem że jest drogie itp ale ma oczywiscie wady i zalety. Bardziej chodzi mi o to że w małym akwa gdzie standartowe pokrywy są tanie to ihmo montowanie HQI mija sie z celem. Minusem jest równiez to że na HQI trzeba wydać więcej w początkowej fazie a oszczędności przychodzą z czasem natomiast koszt świetlówek mozna rozłożyć w czasie co też ma dla niektórych znaczenie. W HQI kosmicznie drogie są oryginalne oprawy i to robi tą mityczną drożyznę. Ale tak jak Łosiu napisałeś można zrobić to samemu [choc parę elementów i tak by do tego co wymieniłeś doszło] i tak wyjdzie już całkiem rozsądna cena. Ja np poszukałem po hurtowniach elektrycznych i znalazłem oprawy przemysłowe do żarników HQI. Okazało sie że wiele hal produkcyjnych jest oświetlanych tego rodzajem świetła. O ile pamietam to za kompletną oprawę [bez żarnika] zapłaciłem 230,- zł a jest ona naprawdę pożądnie wykonana bo jest również przystosowana do pracy na dworze. Więć ja również tych kosztów nie demonizuje :) .

3. Nie jestem orłem z fizyki i nie wiem jak fachowo to określić ale tu bardziej chodzi o odbiór światła przez nasze oko. Nawet mając świetlówki o takiej samej mocy ale jedna typu PowerGlo a druga GroLux to mimo że obie emituja tyle samo światła każdy powie że PowerGlo świeci dużo mocniej a bedzie to wynikało z róznicy barwowej danej świetlówki i podobnie bedzie z porównaniem swietlówka - HQI, a biorąc pod uwage to iż obudowy do HQI działają troche na zasadzie "halogenu" i wysyłają światło bardziej skupione a świetlówki bardziej rozproszone to dlatego nasz odbiór jest taki a nie inny - ihmo oczywiscie :)

Opublikowano
Ale tak jak Łosiu napisałeś można zrobić to samemu [choc parę elementów i tak by do tego co wymieniłeś doszło] i tak wyjdzie już całkiem rozsądna cena.


Oprawe mam standardowa od halogenow zewnetrznych i przy takich pozostane. Mam zamiar oslonic lampy i wiatraki ktore beda je chlodzily obudowa z pcv oklejona na czarno. Kupilem kiedys zupelnie przypadkowo wiatraki FERGAS-a po 10 zlotych sztuka ( najdluzsze z tego linka http://www.appliancemagazine.com/images2/61.jpg )i zaczynam zalowac, ze wzialem tylko 5. Sa troche klopotliwe w montazu, lecz skutecznie rekompensuja to przez chlodzenie :)

O barwie swiatla nie ma co dyskutowac, ale moim zdaniem akurat ilosc jest dosc wyrazna. Przy swietlowkach standardowych (czyli w moim przypadku Narvie)mialem zdecydowanie mniej swiatla na bokach, mimo zastosowania odblysnikow, a potem dodatkowego docinania i doginania blaszek. Meczylo mnie tez czyszczenie co jakis czas z glonow i kamienia, musialem tez miec mniejszy poziom wody ze wzgledu na chlapanie woda itp.

Rzeczywiscie to czy ktos wybierze HQI, czy pozostanie przy swietlowkach jest jego indywidualna sprawa. Pisalem o tym, ze nie jest zbyt drogie poniewaz ogolnie panuje opinia, ze nie jest to najtansze oswietlenie. Generalnie wszystko zamyka sie na oprawie - jezeli ktos nie ma smykalki, nie planuje zasloniecia lamp obudowa, czy tez chce pojsc na latwizne to musi byc przygotowanym na spory wydatek i to nie zawsze tak jak w Twoim przypadku kwote 230zl. Widzialem oprawy powyzej 600zl, a sa na pewno tez i drozsze.

Jesli chodzi o HQI w malych zbiornikach to jest to tez indywidualna kwestia. Generalnie - jesli rozmawiamy na forum MAlawi ;) - to dla nas malym zbiornikiem jest 80cm dlugosci i przy czyms takim mozna juz spokojnie pokusic sie o HQI, oczywiscie z obudowa ktora odsunie oprawe od powierzchni wody i spowoduje "obciecie" swiatla do wymiarow zbiornika.

Opublikowano

Chciałbym Cię jeszcze zapytać Łosiu o problem parowania, ale nie w kontekście dolewania wody tylko wilgotności w pomieszczeniu w którym stoi akwa.

Miałeś/masz taki problem i jak spowodować żeby z pokoju nie zrobiła się sauna, a w skrajnych przypadkach aby uniknąć hodowli grzyba na ścianach :) czy parowania okien.

Opublikowano

Jesli chodzi o parowanie u siebie nie zaobserwowalem zadnego grzyba itp.... a mam juz je od ponad roku. Nie stoi w specjalnie duzym pokoju, w lecie mialem i mam zwykle lekko uchylone okno,ale obecnosc akwarium wcale na to nie wplywa. Moim skromnym zdaniem powietrze jest tylko bardziej nawilzone - mam nad akwarium boazerie i tez nie zauwazylem zeby sie cos z nia dzialo. Wydaje mi sie, ze jest to w duzej mierze kwestia konstrukcji powrotu wody - wszystko polega na tym, zeby zbytnio nie burzyc tafli wody, ale zeby jednoczesnie spokojnie splywala do komina zabierajac ze soba wiekszosc zanieczyszczen.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.