Skocz do zawartości

Krótka historia o zakupach w http://www.cichlid.sklepna5.pl


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak sobie czytam i czytam...


Najważniejsze oczywiście, że coś się w sprawie dzieje i właściciel tego biznesu chce wywiązać się z zaciągniętego zobowiązania, kwestią poboczną jest naprawienie zaistniałej szkody itd. (ciekawe jakie zasady są w regulaminie, ci co wiedzą o co chodzi to wiedzą:)


Oczywiste jest, iż w przypadku prowadzenia tego typu działalności konieczne jest spełnienie wymogów formalnych (dane firmy i wiele innych), o któych była juz mowa.


Nie czepiając się, to jeżeli w regulaminie zawarty jest termin do 6 tygodni to o ile dobrze kojarzę mamy obecnie kwiecień a sprawa ciagnie się od poczatku stycznia. Powiedziałbym, że to dobre 6 tygodni :roll: Nawet jeżeli były domawiane ryby, to czy w momencie złożenia zamówienia był tam wówczas zapis, że w przypadku gdy zamawiający zmienia zakres zamówienia (tu opisowo zwiększa) to termin ten liczy się od momentu ostatniego zamówienia i że dotyczy to sytuacji gdy poprzednie zamówienia nie zostały jeszcze zrealizowane (oczywiście domównienia możnaby wówczas - aby się sumowały - dokonywac przed upływem biegnącego terminu 6 tygodniowego). I jak się liczy - bieg terminu przerywa się czy liczy od początku. I kolejne pytanie - regulamin regulaminem ale czy zamawiający potwierdził fakt zaznajomienia się z tym regulaminem w jakikolwiek sposób? Czy chociażby idąc nawet na skróty - jest on ogólnie dostepny a klient w momencie jego zmiany został o ewentualnej zmianie powiadomiony?


Jeżeli już czepiamy się formalizmów to to zdecydowanie działa w obie strony...


Dobrze jednak że sprawa sie wyjaśnia. Czego życzę wszystkim zainteresowanym. I oby wszystcy byli zadowoleni, rybcie też a biznes ię Pani rozwijał, oczywiście tak aby klienci też byli zadowoleni.


Gorąco pozdrawiam

Opublikowano

tak jak napisałem wcześniej...

co mnie obchodzi regulamin, skoro jestem zniesmaczonym obserwatorem... nie mówiąc już o klientach...


dajcie spokój - kiedy wreszcie społeczeństwo będzie eliminować z rynku takie podmioty?

Opublikowano
Nie mam obowiązku podawać swoich prywatnych danych. A Wam nie potrafiący czytać klienci, życzę nauczenia czytania ze zrozumieniem ( regulamin). Jeżeli ktoś z zakupjących ma problem co zrobić z rybami to nich napisze na maila,albo niech poda swoje namiary ja bardzo chętnie skontaktuję się. Pozdrawiam


Uderza mnie jakaś taka złość i agresja wypowiedzi Pani właścicielki sklepu. Domniemanie nieumiejętności czytania ze zrozumieniem - zgodnie z zasadą, że najlepszą obroną jest atak. Takie moje wrażenie jako postronnego obserwatora. Gwoli ścisłości, myślę, że klientów (czy to pisanych dużą czy małą literą) jest tu niewielu, a jeśli jacyś byli to obecnie funkcjonują raczej na zasadzie wierzycieli, którzy zapłacili za towar, ale go nie otrzymali.


Ciekawe jest też, że Neno starał się z Panią na wszelkie sposoby skontaktować: mailowo, telefonicznie, smsami i nie działało. Teraz natomiast jak gdyby nigdy nic zaprasza go Pani do wysłania maila "jeżeli ktoś z zakupjących ma problem zrobić z rybami". Swoją drogą ciekawe to, że ma rozmawiać z Panią o rybach, które kupił w innym sklepie, natomiast o rybach które zamówił u Pani i za które zapłacił rozmawiać Pani nie chciała/nie mogła i chyba nadal nie chce (przynajmniej nie wynika to z Pani wypowiedzi).


Przypadki losowe się zdarzają, wszystko można zrozumieć, trzeba tylko odpowiednio podejść do swoich Klientów (przez duże "K") i załatwić ich wnioski w taki sposób, by przyprowadzili swoich kolegów. Obawiam się, że jak napisał Makok, straciła Pani całkiem pokaźny potencjalny rynek hodowców i miłośników Malawi. Nie mam aspiracji do wydawania żadnego wyroku czy coś w tym styly - po prostu przyłączam się do grupy tych postronnych malkontentów, którzy w Pani sklepie nic już nie kupią.

Opublikowano

Normalnie ręce opadają…. Skoro „właścicielka sklepu” jest odważna wypowiadać się na forum i sugeruje nam naukę czytania regulaminu, to proponuję naukę pewnych manier jak należy uczciwe postępować z klientem zewnętrznym i odpowiadać na zaległe maile klientów, odbierać od czasu do czasu telefony (chociaż żeby jeden numer był czynny):), czytać sms-y i mieć odwagę odpowiedzieć klientowi, -om prawdę. Nie chodzi mi o robienie tej Pani awantury, pretensji, ale o zwykłe wyjaśnienie sprawy bez jakiegokolwiek ściemniania i manipulowania klientami.

Szkoda że ta informacja o zawieszeniu działalności nie pojawiła się 2-3 m-ce temu, a Pani już prawdopodobnie wcześniej wiedziała że zawiesza działalność i w jawny sposób przyjmowała dalej zamówienia, a wpłaty szczególnie. Proszę o wyrozumiałość w stosunku do klienta, a klient postara się zrozumieć Pani sytuację. Na razie robi Pani wszystko aby klientów od siebie zrazić i odsunąć.

Z tego co pamiętam to w regulaminie było, że dostawa do 14 dni, a teraz już jest 8 tygodni:).


Regulamin sklepu:


ZAMÓWIENIA

Zamówienia towaru są realizowane do 8 tygodni od ostatniej daty zaksięgowania wpłaty na naszym koncie bankowym (liczą się tylko dni robocze) nie wliczając sobót i niedziel.

Zamówienie może złożyć każda osoba pełnoletnia oraz są one realizowane tylko po uiszczeniu pełnej opłaty wraz z kosztami wysyłki.

Złożenie zamówienia nie jest równoznaczne z tym, że zostanie ono zrealizowane. Zastrzegamy sobie również prawo do odmowy realizacji zamówienia w części lub w całości bez podania przyczyn. 

REKLAMACJE

Nie ponosimy odpowiedzialności za transport ryb.

Gwarantujemy zwrot pieniędzy za niezrealizowane zamówienia do 2 tygodni.

PŁATNOŚCI

Wszelkich płatności należy dokonywac na podane niżej konto

CICHLID - PIELĘGNICE AFRYKAŃSKIE MALAWI I TANGANIKA

LUKAS BANK 66 1940 1076 3027 8400 0000 0000

Opublikowano
Regulamin sklepu:


ZAMÓWIENIA

Zamówienia towaru są realizowane do 8 tygodni od ostatniej daty zaksięgowania wpłaty na naszym koncie bankowym (liczą się tylko dni robocze) nie wliczając sobót i niedziel.



To 6 czy 8? Ten regulamin nie reguluje kwestii "domówienia". Innymi słowy każde zamówienie stanowi byt odrębny i jako takie powinno zostać zreazlizowane w terminie.


Zamówienie może złożyć każda osoba pełnoletnia oraz są one realizowane tylko po uiszczeniu pełnej opłaty wraz z kosztami wysyłki.

Złożenie zamówienia nie jest równoznaczne z tym, że zostanie ono zrealizowane. Zastrzegamy sobie również prawo do odmowy realizacji zamówienia w części lub w całości bez podania przyczyn.



Ponownie - pełna opłata - więc każde zamówienie stanowi odrębny byt. A co ma niby to oznaczać to ze złożeniem zamówienia. Złożenie zamówienia nie oznacza obowiązku realizacji? Ten regulamin w tej kwesti to piękna lektura ... . Jeżeli chodzi o to, że z przyczyn niezależnych tak może nastapić - to tu tego nie ma. Taki zapis to ciekawostka. Ale powinno to byc doprecyzowane albo to żenada. To jakie są obowiązki sprzedającego/przyjmującego zlecenie?


REKLAMACJE

Nie ponosimy odpowiedzialności za transport ryb.

Gwarantujemy zwrot pieniędzy za niezrealizowane zamówienia do 2 tygodni.



A to jest ciekawe - gdyby zastosować jedną z wykładni to jeżeli rybcie nie dotrą do 2 tygodni do klienta to już można się domagać zwrotu - termin ktoś wpisał w złym miejscu. Tutaj odnosi sie do terminu realizacji:) I pamietajmy kupującego obowiązuje regulamin z chwili zawarcia umowy (to nie jest tak że w tej chwili można go ot tak sobie zmienić dla tych którzy zamówienia już złożyli).


Ja naprawdę mam (do czasu oczywiście) charakter konsyliacyjny, ale z drugiej strony traktowanie klienta w taki sposób jak opisano w tym wątku i zamiast jakiegoś wyjaśnienia, pokory czy chociażby normalnego ludzkiego wyjaśnienia w stylu - przepraszam za opóźnienia, było ciężko, powody, to się nie powtórzy zrobię to i to, dobrze wygląda upust jeżeli dojdzie do realizacji. A tu prawie w r... i regulaminem po twarzy (zresztą jak widać to strzał ślepakiem). Dobrze że to ja nie jestem klientem, bo jestem dość konsekwentny. Zresztą miałem już jedną przygodę na Allegro z zawodnikiem który sprzedał coś czego nie miał. Jej bohater dostał wyrok w zawiasach :twisted: Oczywiście każda sytuacja jest inna.


A akurat na tym forum wystarczyło ładnie sprawę zakończyć, załatwić i byłaby reklama bo to głównie my takie ryby kupujemy. Sam niedługo będę kupował kasangi i się przyglądałem. Nie wiem gdzie je kupie ale już wiem gdzie ich nie kupię.

Opublikowano

Ciekawi mnie dlaczego właścicielka tak żwawo zareagowała na forum, a nie kwapi sie na odpowiedzi mailowe i sms-y. :):evil:

Opublikowano

No cóż, dość uważnie śledzę ten wątek, jako, że sam jestem przed kupnem obsady. Zdaję się, że polityka sklepu opiera się na założeniu: my możemy wszystko, a ty kliencie możesz wydać pieniądze. Więc zapłać i czekaj, może towar dostaniesz, a kiedy, to już zdecydujemy sobie my. Pewnie taka zasada mogłaby funkcjonować, ale z 30 lat temu. Na szczęście czasy octu na półkach i chowanych w boazerii dolarów minęły, oby bezpowrotnie. Ostre podejście właścicielki tylko zaognia sprawę. Nie twierdzę, że tu trzeba pokory i klęczenia na grochu, ale ludzkiego podejścia do tych, na których się zarabia. Bez nich? Biznes R.I.P

Jak dla mnie - sklep spalony na rynku, tym bardziej, że sprawa miała szczęście/nieszczęście trafić na tablicę klubu-malawi i zapaliła czerwoną lampkę w głowach wielu z nas. Teraz, nawet jeśli zakupy u Pani dojdą do skutku, a chciałbym wierzyć, że tak będzie, to i tak będzie ciężko zreperować stracone zaufanie. Bo większość malawistów nie będzie narażała się na koszmary, ale weźmie ryby z pewnego źródła. Sklepu CICHLID - PIELĘGNICE AFRYKAŃSKIE MALAWI I TANGANIKA za takowe nie uważam, choćby za sam sposób podejścia do klienta. Nie chcę wydać pieniędzy i martwić się własnym hobby, które ma mi sprawić przyjemność. Płacąc, chce tego za co zapłaciłem i w umówionym terminie, a nie na gwiazdkę.

Pozdrawiam

Opublikowano

Na ich stronie przy każdym zdjęciu pysi była informacja o dostępności, (na miejscu, na zamówienie). W lutym zamawiałem pysie dostępne od ręki i miały być wg regulaminu w ciągu 14 dni, ale niestety nie wyszło właścicielom. :)

a regulamin się ładnie w takim razie zmieniał...

Opublikowano

Dopiero teraz zmęczyłem cały wątek... i powiem wam tak... dziwie się przynajmniej połowie piszących tu osób.

1. Dlaczego administrator aż na czerwono kazał się zamknąć? Przepraszam, ale czy forum nie powinno m.in. służyć do wymiany poglądów, opinii itd?

MateuszT: Po raz kolejny - nie rozumiem zarzutów. Proszę przeczytać dokładnie, co napisałem, przemyśleć i wtedy wysuwać takie oskarżenia. Po pierwsze nic nie kazałem, tylko prosiłem, po drugie, nie prosiłem, żeby się zamknąć, tylko prowadzić kulturalną dyskusję, a darować miały sobie osoby, które oprócz obelg i temu podobnych, nie miały nic do wniesienia do dyskusji. Po raz trzeci tłumaczyć nie będę, jeśli ktoś potrzebuje dokładniejszych wyjaśnień, proszę o kontakt na pw, gg lub meila. Nie róbmy tutaj bałaganu.


2. Dlaczego nikt nie spróbował zadzwonić do ZG w UM do Ewidencji Działalności Gospodarczej? Podac dane firmy i poprosić na kogo jest zarejsetrowana... wtedy będzie podane imię i nazwisko...


3. Do Pani właścicielki... coś się Pani normalnie pomieszało. Dobra zwała. Wzięła pani od ludzi pieniądze i amba fatima. Jak kolega ocinekmw jest osobą postronną... skoro wystawia na aukcji ofertę firmy... nie ma czegoś takiego jak osoba postronna w tej sytuacji. Na jego dane została wystawiona aukcja, ktoś musi zapłacić prowizje...


4. Naprawde nie ma nikogo na forum z zielonej góry? Przejść i zobaczyć o co chodzi...


WNIOSKI: 1. Firma krzak. Pewnie miało pójść wyłudzenie kasy ale że ludzie na policje zaczeli śmigać to sie babka przestraszyła i już próbuje jakoś z tego wyjść.

2. CENA CZYNI CUDA... ludzie są dziwni. Na prawdę te 50zika ma takie znaczenie przy całym akwa? ;D Firma krzak i omijać z daleka....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.