Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeśli chodzi o podłączenie Fx6 w zestawie glossy 150 to wszystko się mieści. W jednej szafce mam filtr i prefiltr z korpusu narurowego. Z wężami też nie ma problemu.

Kwestia kultury pracy to temat indywidualny. Jeśli Tobie zależy na absolutnej ciszy to nic z tego.

Osobiście nie użył bym tego filtra do akwarium które miałoby stać w sypialni lub biurze. 

Opublikowano (edytowane)

Dzisiaj odebrałem FX6, test bez mediów na razie z użyciem wanny - jest cichy, a będzie zamknięty w szafce, którą jak znajdę czas okleję matami. Silnik praktycznie niesłyszalny, lekki chlupot wody - pewnie musi się odpowietrzyć, jak go podniosę i przechylę robi się niesłyszalny. Generalnie Turbofilter, który wrócił mi z serwisu jest głośniejszy.

Wydajność - 2x test z wiaderkiem wyszło 20l/40s czyli +/- 1800l/h - miało być więcej ;/ tylko wąż na zasys pożyczony od Ultramaxa.

 

Pytanko jeśli teraz Ultramax 2000, który mam będzie robił mi za biologa i podniosę wyżej jego zasys to mogę odpiąć prefiltr bez obaw że się szybko zasyfi?

Na zasys FX6 styknie gąbka Aquaela MediaSet?

Edytowane przez Rafał80
Opublikowano

  Kilka luźnych myśli po porannej kawie ;)

1. Jak testowałem fx6, to z mediami leciał 2600-2700 l/h ale na gładkich, nieoryginalnych wężach 25mm.  Myślę, że tutaj tracisz sporo wydajności.

Możesz podłączyć do gniazdka z pomiarem mocy i szacować wydajność na podstawie wzoru:

Przepływ = 2600 l/h * (Moc – 21,2 W)/(44W-21.2W).

2. Każdy filtr będzie robił jako biologiczny i tym lepszy im ma więcej gąbki i mniej ceramiki (a zamiast tego więcej gąbki, K1, czyścików żyłkowych) :)

3. Odchody szybko się rozkładają więc, jeśli tylko pierwsza powierzchnia kontaktu z wodą z akwa jest wystarczająca (a w kubełkach jest), to prefiltr niewiele zmienia. Jeśli będzie co kilka dni czyszczony (lepiej częściej), to subtelnie obniżysz azotany i fosforany. Ale będzie stawiał dodatkowy opór no i dodatkowa praca.

4. Filtr "zasyfia się" biofilmem bakteryjnym. To jest to co jest potrzebne dla filtracji i zdrowia ryb! Ma się zasyfiać! Najlepiej działa jak jest zasfiony! Nie czyść filtra, aż przepływ bardzo spadnie! (sprawdzisz gniazdkiem z pomiarem mocy). Jak będzie odpowiednio dużo mediów filtracyjnych o dużej powierzchni to nigdy! (potrzeba ok. 14 litrów gąbki 20ppi na 1 g karmy dziennie).

5. Idea prefiltrów chyba powstała przez analogię do filtracji mechanicznej (nie w akwarium), gdzie duże cząstki blokują drobne medium i szybko trzeba je wymieniać. Prefiltr je łapie. Ale w akwarium duże cząstki są  szybko rozkładane przez bakterie, a drobne medium zarasta biofilmem nie osadami do filtracji. Z prefiltrem też zarośnie podobnie szybko! No i nie sypiesz pyłów do akwarium tylko jedzenie ;) (Tropical dodaje zeolit do karmy inni pewnie też... ale mało). Producenci filtrów podchwycili ideę i wykorzystują wyobrażenie akwarystów... 😕

6. Zewnętrze gąbki FX mają 10-20ppi. Więc będzie robił jako słaby mechanik ;)Ale bakterie jak podrosną zrobią robotę.

  • Lubię to 1
Opublikowano
21 godzin temu, Rafał80 napisał:

Dzisiaj odebrałem FX6, test bez mediów na razie z użyciem wanny - jest cichy, a będzie zamknięty w szafce, którą jak znajdę czas okleję matami. Silnik praktycznie niesłyszalny, lekki chlupot wody - pewnie musi się odpowietrzyć, jak go podniosę i przechylę robi się niesłyszalny. Generalnie Turbofilter, który wrócił mi z serwisu jest głośniejszy.

Wydajność - 2x test z wiaderkiem wyszło 20l/40s czyli +/- 1800l/h - miało być więcej ;/ tylko wąż na zasys pożyczony od Ultramaxa.

 

Pytanko jeśli teraz Ultramax 2000, który mam będzie robił mi za biologa i podniosę wyżej jego zasys to mogę odpiąć prefiltr bez obaw że się szybko zasyfi?

Na zasys FX6 styknie gąbka Aquaela MediaSet?

Zazdroszczę ciszy. Mój fx6 buczy. Pewnie szafka mu trochę pomaga ale i tak jest głośny. 

Opublikowano

Pikczer - jak dodałem media (kosze z gąbkami ) to jeszcze chlupotanie/przelewanie ustało, słychać delikatny szum wody.

 

triamond - w akwarystykę się bawiłem jak byłem nastolatkiem, teraz wróciłem do tego pieknego hobby po 25 latach ;] , sporo nowości.

Wiem że każdy filtr  do po czasie biolog, jak i podłoże czy kamienie (nauka z tego forum).

No i mam zagwozdkę  bo jedni tu piszą żeby czyścić często by usuwać odchody z obiegu - w tym prefiltry, inni by jak piszesz otwierać raz na rok.

Prefiltr stosowałem by nie zasyfić ceramiki, tzn ba być zasyfiona?  - producenci zalecają by tego unikać.

Zewnętrzne gąbki FX6 - chodzi ci o te wokół kosza?

 

Opublikowano

Ceramika jest ok. 6x gorsza od gąbki jeśli chodzi o filtrację biologiczną (https://aquariumscience.org/index.php/7-filter-media/). Po co marnować miejsce w filtrze ? No i jak pisałem, ten syf na powierzchni filtruje. I tylko on :)

Producenci twierdzą, że np. Siporax jest 300-400 x lepszy od gąbki (270m2/l vs 0,72-1,12m2/litr). Czyli jakieś 7 kawałków zamiast całej gąbki z fx6 ? Serio ? :)

Opublikowano
44 minuty temu, triamond napisał:

Ceramika jest ok. 6x gorsza od gąbki jeśli chodzi o filtrację biologiczną (https://aquariumscience.org/index.php/7-filter-media/). Po co marnować miejsce w filtrze ? No i jak pisałem, ten syf na powierzchni filtruje. I tylko on :)

Producenci twierdzą, że np. Siporax jest 300-400 x lepszy od gąbki (270m2/l vs 0,72-1,12m2/litr). Czyli jakieś 7 kawałków zamiast całej gąbki z fx6 ? Serio ? :)

Czytałem co tam napisali. Ma to sens, mniejszy lub większy bo stosowałem cuda różne a efektów nie było żadnych. Tylko człowiek chytry i szkoda wywalić ceramikę itp bajery a wstawić gąbkę :) Mózg wyprany przez reklamy :)

Opublikowano

Coś tam przetłumaczyłem, czyli im większe ppi tym lepiej.

Widziałem że użytkownicy kombinują z gąbkami od FX6 - myślisz że można zostawić te od producenta? Przy zmianie/dołożeniu jakie ppi polecasz: jeden rodzaj czy rzadka i gęsta?

Zajrzałem do szafki co się uzbierało z zakupów przez rok ;]: mam jeszcze taką "grubą szorstką watę" która była w komplecie z Ultramaxem. Mam też watę Symec - tu widziałem że wkładają krążek na górę, dziwne bo powinni na sam dół bo woda wlewa się do środka koszy od góry. Mam też Sera crystal clear ale te raczej szybko się zatkają ale robi mi robotę w prefiltrze, tylko zabawa co tydzień.

 

Co do filtrowania masz namyśli biologiczną czy mechaniczna też? Ten film bakteryjny na gąbkach ppi30 zrobi wodę kryształ?

Trzeba jak najczęściej usuwać guano z obiegu czy może siedzieć w filtrze i pozwolić bakteriom działać? Do tej pory myślałem jak poniżej:

 

Sorka za dużo znaków ? ale mocno mnie zaciekawiłeś.

 

Opublikowano

Tutaj link z tłumaczeniem :)  https://aquariumscience-org.translate.goog/index.php/7-filter-media/?_x_tr_sl=auto&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl

W tym filtrze koszyk zabiera prawie połowę objętości (policz!) ... możesz zrobić tuning i wykorzystać całość wywalając koszyk i wyjmując jedną rurkę....

Biofilm bakteryjny, jak jest go wystarczająco dużo, wyjałowi wodę ze związków organicznych i w wodzie będzie mało bakterii. Jak mało bakterii to mało pierwotniaków (i innego życia) -> woda krystaliczna. Co więcej... filtracją mechaniczną tego nie osiągniesz... chyba że wkładem sznurkowym (ale będzie się szybko zapychał!). W gąbce 45 ppi masz pory ok. 0,5 mm  (500 mikrometrów)  (25,4mm/45).  Pierwotniaki mają powyżej 10 mikrometrów... Bakterie w okolicach mikrometra i mniej...

Linki poczytam w wolnej chwili ;)

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
    • A to ciekawe. @BombeL ma, czy też miał, swoje predatory w standardowej 700-tce czyli 200cm. dł. i jakoś nie słyszałem o problemach. A miał (ma) i Bucka i Aristo i Nimbo. Łukasz, to jak to jest z tymi predatorami, bo koledzy jakieś herezje tu rozpowszechniają, że dla nich to musi być minimum 250cm?😆 A może lałeś im melisę, albo dawałeś psychotropy, żeby zachowywały spokój emocjonalny?😆 A tak w ogóle to bardzo fajna relacja.  
    • @S_owa piękny wpis dodałeś, wręcz kronikarski, bardzo dużo wiedzy praktycznej oraz piękne zdjęcia i filmiki. Bardzo kibicuję dalszej pielęgnacji tych pięknych ryb. Ja po prawie 3 letniej przygodzie z moimi drapolami się poddałem. Ale moje akwarium było zupełnie inne - mniej kryjówek, więcej przestrzeni do pływania, przez to prześladowane ryby podczas tarła nie miały się gdzie schować. U Ciebie sytuacja jest trochę inna. Większy litraż i więcej kryjówek. Ale też poniosłeś już straty i to swojej ulubionej ryby. Ja w swoim akwarium z drapolami sugerowałem się baniakiem Stacha, wtajemniczeni wiedzą o kogo chodzi. Często zamieszczał piękne fotki drapoli na naszym forum. Nie pisał nic o możliwości braku harmonii w akwarium. Dopiero później w pw gdy pytałem o pokarmy - powiedział jasno, że moje akwarium jest zbyt małe do Predatorów przypomnę mój baniak 230x70x65h. Jego akwarium było podobne litrażem, tylko 20cm dłuższe. Nie wiedziałem wtedy o czym on piszę i zbagatelizowałem te wiadomość, myśląc, że u mnie będzie ok. Nie było ok i teraz po zmianie obsady na non- mbune w końcu mam spokój w akwarium. Co do buccochromisa, to marzy mi się jeszcze ten gatunek, ale w niniejszej odmianie, który praktycznie jest nie do dostania.
    • Rzadko zdarzają się tu tak dobre aktualizacje 💪  Super ciekawy opis zawierający przy okazji sporo przydatnych informacji (i przestróg) dla osób chcących hodować drapole. Ryby świetne, filmy z tarła bucco rewelka. 👏👏👏
    • Od ostatniego wpisu minęło już 12 miesięcy więc uznałem, że warto zaktualizować wątek. Ciężko 12 miesięcy skrócić jednym wpisem, ale postaram się to streścić, tym bardziej, że dłuższych opisów przestawiających zbiorniki z drapieżnikami jak niewiele. Od wpuszczenia obsady minęły już blisko 2 lata, więc dzieciaki już trochę urosły. W obsadzie nie ma wielkiej rewolucji. Aczkolwiek ten rok przyniósł kilka małych roszad. Aktualnie wygląda to następująco: 1) Champsochromis Caereuleus 0+2 2) Fossorochromis Rostratus 1+2 3) Nimbochromis Livingstoni 1+0 4) Buccochromis Rhoadesii 1+3 5) Dimidiochromis Compressiceps 1+0 6) Aristochromis Chrystyi 1+2 Do obsady w tym czasie dołączył samiec Buccochromisa, gdyż posiadane 3 osobniki, tak jak przewidywałem w uprzednich wpisach ostatecznie okazały się samicami. Dorzuciłem także 1 samca i 2 samice Arsito, które uzupełniły obsadę. Niestety w ciągu tych 12 miesięcy Nimbo stracił samicę, a największą startą i różnicą jest brak samca Champsochromisa. Niestety jeden z moich ulubieńców i bardziej istotnych zawodników w tym zespole odpłynął do krainy wiecznych łowów. Zaczęło się od tego, że na moich oczach spłoszył się (podczas wizyty rodziny, kręcenia się przy szybie, nagłych ruchach itp.) i taki mega spanikowany uderzył o tło strukturalne (prawy bok akwarium), później jeszcze wylądował w rogu, a następnie w ,,jaskini" pod filtrem kasetowym (gdzie też mam dodatkowo kamień, który był kryjowką dla mniejszych inkubujących samic). Na jego pysku pojawiła się lekka rana, w która wdała się jakąś infekcja/bakteria. Rana nie chciała się goić, próbowałem go leczyć poza akwarium, codziennie robiłem kurację i podmienialem mu wodę (niestety nie mam drugiego większego baniaka na leczenie i kwarantanny), a akwarium zajmuje jednak sporo miejsca jak na mieszkanie w bloku. Ostatecznie wydawało się, że jest lepiej, rana zaczęła się zmniejszać ale przez leczenie champso raz, że stracił pozycję to ,,po powrocie" zaczęła go bardzo męczyć samica (mściwa kobieta, dojechała go za te wszystkie zmuszanie do igraszek i ciągle wysyłanie na ,,macierzyński"). No i zmęczony życiem i ganiany przez samice, Champso zawinął się z tego świata. Wielka szkoda. Przez cały ten czas dobrze funkcjonował w układzie 1+1, a przez chwilę 1+2 (trochę przypadkowo udało mi się trafić jeszcze jedną samice). Ogólnie zostając przy tym gatunku to Champso od początku rządził w zbiorniku, choć nie robił krzywdy innym gatunkom. Nie wiem jakby potoczyła się jego dominacja bo można powiedzieć, że minął się z dokupiony samcem Bucco, o którym wspominałem na wstępie. Kończąc jego wątek będę chciał w przyszłości dokupić samca Champso, bo trzymanie samych samic nie ma większego sensu. Aktualnie w akwarium wyraźnie dominuje Buccochromis Rhoadesii. Samiec Champso był już spory, ale jednak jego torpedowaty kształt w zestawieniu z Bucco to jak porównanie wysportowanego koszykarza (champso) i ubitego boksera wagi ciężkiej (Bucco). Bucek ma aktualnie około 30cm, może nawet nieznane przekracza 30, to prawdziwy kawał ryby. Na codzien wygląda pięknie ale w okresie tarła jego barwy, lśniące płetwy i mieniące się łuski wyglądają na tyle kozacko, że w mojej subiektywnej liście pielęgnic z jeziora Malawi (w kategoriach wizualnych) wskoczył na 1 miejsce. Poza tym tarło 30cm ryby samo w sobie jest zjawiskiem, z którym nie miałem wcześniej w swoich zbiornikach do czynienia. Jednak oprócz tego, że w okresie tarła jest jeszcze ładniejszy to niestety ale w tym czasie totalnie dominuje akwarium. To taki czas kiedy 1400l staje się nagle za małe ... Bucek zajmuje wtedy 70% akwarium, tzn tarło odbywa na pustej przestrzeni tuż przy lewym boku zbiornika, oczywiście jest to poprzedzone intensywnym kopaniem itp. Mimo, że akwarium jest dość spore i przywłaszczenie 1/3 zbiornika spokojnie by mu wystarczyło, to on zdecydowanie woli stłamsić resztę obsady po drugiej stronie baniaka, regularnie patrolując teren i przeganiając konkurencję tak aby absolutnie nikt się nie wychylił i nie przeszkadzał w ,,spotkaniu z samicą". Pierwsze tarła po wprowadzeniu Bucka to było lekkie przegięcie z jego strony, bo inne gatunki również się rozmnażają ale absolutnie nie wpływa to negatywnie na resztę obsady. Chłopak był mocno wyposzczony i bardzo chciał pokazać kto rządzi w baniaku. Z uwagi na powyższe zrobiłem lekkie przemeblowanie w akwarium, dodałem kilka większych modułów/kamieni aby zwiększyć ilość kryjówek - aby wszystkie ryby nie były na widoku dominanta. Początkowo wielkich zmian nie było, ale w ostatnim czasie jest wyraźnie lepiej i tarła Buccochromisa nie odbijają się aż takich echem w zbiorniku, a reszta mieszkańców traci trochę przestrzeni ale nie musi już tylko siedzieć w kąciku czekając, aż Buccochromis zrobi swoje. W tym miejscu mogę tylko przekazać czytającym ten wątek osobom, które rozważają ten gatunek w swoim zbiorniku, że w akwariach mniejszych niż 2,5 m, bynajmniej ja (ze swoim obecnym doświadczeniem) absolutnie nie dorzuciłbym tego gatunku do obsady, gdyz jest to za duża ryba, z wysokim ego, potrzebująca sporo przestrzeni w okresach tarła. Myślę nawet, że 3 m zbiornik byłby tu zdecydowanie lepszy (ale pojawiające się w literaturze i niektórych źródłach 2 metry to zdecydowanie za mało... Oczywiście rozmawiamy o dorosłym samcu, w układzie z samicami) - bo zawsze się może trafić ktoś kto powie, że ,,on ma w 720l i jest ok". Tylko różnica przy samym samcu (bez samic) albo młodziaku 17 cm jest kolosalna. Przechodząc do innych gatunków, które u mnie pływają to moje DOTYCHCZASOWE doświadczenia wskazują, że obecny zbiornik jest dla nich wystarczajacy i w przypadku tarła nie potrzebują połowy akwarium i robią spustoszenia wśród innych gatunków. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę, że wątków o drapieżnikach jest bardzo mało to ryby te potrzebują połaci przestrzeni i w np. 2 metrowych zbiornikach można pokusić się jedynie o te mniejsze gatunki. Do fajnej obsady polecam raczej konkretny litraż i minimum 2,5 najlepiej 3 m (oczywiście opakowane solidną głębią i wysokością).  Nie przeciągając, w najbliższych miesiącach na pewno w zbiorniku będą jakieś kosmetyczne zmiany w obsadzie, albo jej uzupełnienie. Na tą chwilę w zbiorniku pływa 14 ryb, wcześniej był moment gdzie było 10-11. Stosunkowo nie duża ilość ryb pozwala na obserwowanie bardziej naturalnych zachowań tych ryb (oczywiście przy większym baniaku te możliwości byłyby jeszcze większe) ale np. przerabiałem już jak Nimbo leżakuje przy kamieniu (może robiłby to częściej ale nie ma na co polować) oraz przede wszystkim samice, ktore wypuszczają młode z pyska, po czym starają się ich pilnować, odganiają inne ryby, a w sytuacji potencjalnego zagrożenia biorą je ponownie do pyska. I drapieżników, przy ich dużych i pojemnych pyskach oraz sporej gromadce młodych wygląda to bardzo efektownie. Widziałem takie zachowanie zarowno u Nibochromisów, Fossorochoromisów jak i Champsochromisów, z tym, że dwóch ostatnich przypkach była to dość nieidealna próba walki o dzieciaki i dość szybko większość małych stała się podwieczorkiem. Za to samica Nimbo potrafiła znaleźć sobie dobre miejsce i mimo, że była wyraźnie najmniejsza z całej obsady bardzo dzielnie broniła mlodych. Oczywiście jest to syzyfowa praca i za każdym razem prędzej czy później kończy się wywieszeniem białej flagi.  Sytuację z samicą Nimbo udało mi się kilka razy nagrać, więc dorzucam filmik, który ma już dobre kilka miesięcy ale jest dość ciekawy. Ogólnie w akwarium jest dość luźno, jednak myślę, że przy tych gabarytach ryb i litrażu 1400l dołożenie 3-4 osobników to już taki max (bynajmniej przy moim podejściu gdzie wolę nieprzerybione zbiorniki). Jest parę koncepcji, zobaczymy co przyniesie przyszłość. Do opisu dorzucam kilka zdjęć (samca Aristo, samca Nimbo, samicy Champso) oraz filmy z tarła Buco i pilnowania młodych przez samicę Nimbo. VID_20260228_181415.mp4 VID_20260228_171500.mp4 VID_20250928_184436.mp4
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.