Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam proszę was o propozycję obsady do standardowej 500ki. Napewno będzie w nim Nimbochromis venustus oraz jakieś Aulonocary. Chcę zrobić układy 1+1 co byście zaproponowali żeby było kolorowo i ciekawie? Zakupy ryb  będę robił w Polsce. Więc proszę o gatunki dostępne na miejscu. 

Opublikowano

Witaj

Z Nimbo to już przesądzone, zapadła klamka?? Dlaczego o tym piszę zaraz na początku.. Jest to ryba agresywna, a podczas tarła bardzo ale to bardzo wzrasta agresja. 3/4 akwarium będzie zajęte właśnie przez niego. Później wszytko mija w wraca do normalnego zachowania. Jest naprawdę śliczną rybą.

Aulony jak najbardziej pasują nawet trzy gatunki np Aulonocara Otter Point lub Eureka. A Lwanda , A Usisya

Dodałby tez P Mdoka White Lips w większym stadzie lub Placidochromis Tanzania Lupingu i dodałbym Labidochromis caeruleus "Yellow"

Nasi koledzy z forum bardzo ładnie opisałi ty dwa gatunki

 

Opublikowano

Ja odradzam Labidochromisa do non mbuny. W przeciwieństwie do non-mbuny wymaga kryjówek.

Z tych co ja mam mogę polecić:

Placidochromis Phenochilus Mdoka White Lips, są piękne (również samice) i super się zachowują w zbiorniku, spokojne, nawet 2 samce jak będą, to fajnie, bo będą drobne, niegroźne potyczki od czasu do czasu, jeśli będą podobnej wielkości, sugerowany układ 2+4

Otopharynx Lithobates Black Orange Dorsal, nawet szarość samic ma coś w sobie, fajnie kopią w zbiorniku, jak ukryjesz jedzenie pod piaskiem, sugerowany układ 1+3

Copadichromis Borleyi Kadango Red Fin, dostojny, kolorowy samiec, spokojny i pływa w toni, wypełniając górę zbiornika, sugerowany układ 1+3

 

Opublikowano

Nimbochromis venustus bardzo Mi się podoba że względu na kolorystykę i kształt. Myślałem też o placidochromis phenochilus tanzania, borleyi kadango 

Opublikowano
1 godzinę temu, Slawek-meszek napisał:

Aulony jak najbardziej pasują nawet trzy gatunki np Aulonocara Otter Point lub Eureka. A Lwanda , A Usisya

Sławku, eureka to sztuczny twór, więc nie polecałbym jej tutaj. To samo O. black orange dorsal. 

 

1 godzinę temu, Falcowski napisał:

Placidochromis Phenochilus Mdoka White Lips, są piękne (również samice) i super się zachowują w zbiorniku, spokojne, nawet 2 samce jak będą, to fajnie, bo będą drobne, niegroźne potyczki od czasu do czasu,

U mnie dwa, tej samej wielkości samce tłukły się, aż się kurzyło. Atakowały korpus i płetwy przeciwnika, więc często wyglądały na poobijane. Z nimi to różnie bywa, ale warto ten gatunek mieć. Ładne samce i samice. 

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Tonny24 napisał:

Nimbochromis venustus bardzo Mi się podoba że względu na kolorystykę i kształt. Myślałem też o placidochromis phenochilus tanzania, borleyi kadango 

 

To masz już trzy gatunki do tego jakieś Aulonocary i masz piękną obsadę. Co do C Borleyi proponuje 4/5 samiczek, P Tanzania 4/5 samiczek,

N Venustus 2/3 samiczki

Od zawsze podobają mi się Copadichromis trewavasae mloto ivory

zdjęcie zapożyczone z internetu

maxresdefault.jpg

Edytowane przez Slawek-meszek
Opublikowano (edytowane)
38 minut temu, pozner napisał:

...to sztuczny twór, więc nie polecałbym jej tutaj. To samo O. black orange dorsal. 

To ja już nie wiem, co ja mam. Sprzedawca w Aquapet mówił, że to Sulfur Head F1, od Niemca Baumana, potem ustaliliśmy, że to może być Black Orange.

 

Edytowane przez Falcowski
Opublikowano
3 godziny temu, Falcowski napisał:

Ja odradzam Labidochromisa do non mbuny. W przeciwieństwie do non-mbuny wymaga kryjówek.

U Ciebie w stopce znalazłem opis obsady w Twoim zbiorniku i jest tam właśnie nasz pospolity "Yellow " w obsadzie z Non mbuna. A napisałeś że nie polecasz. Proszę odnieś się do tego.

1 godzinę temu, pozner napisał:

Sławku, eureka to sztuczny twór, więc nie polecałbym jej tutaj.

Akurat tu jestem elastyczny. Nie przeszkadza mi to , że ta ryba jak i inne  np Protomelas Red Empres czy S fryeri  są rybami gdzie człowiek maczał palce. Te ryby są u nas w zbiornikahtyle lat, że człowiek tym się nie przejmuje. Może autorowi to przeszkadzać.

Opublikowano
21 minut temu, Slawek-meszek napisał:

..czy S fryeri  są rybami gdzie człowiek maczał palce.

Sciaenochromis Fryeri nie jest dziełem człowieka z tego co się orientuję 😉 Te wszystkie icebergi czy jakiej albinosy to owszem, ale trzeba precyzować żeby nikogo nie wprowadzać w błąd 😉

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.