Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Bezprym napisał:

Gdzie ty tu widzisz samiczki jasno niebieskie w rzeczywistości są szaro niebieskie

Witaj Sławku. Już zapomniałem, że taki post napisałem a Ty odgrzałeś kotleta. Tak jak ZWYKLE masz rację samiczka jest szaro niebieska. Nie jasno niebieska. To Twoje zdanie faceta. Moje zdanie faceta może być inne. Wszystko zależy co kto ma na myśli i jak interpretuje kolory.

Cynotilapia-sp.-Hara-Gallireya-Reef-Feme

e8e0ecde4cb7057fa82590bd1613488d.jpg

Zdjęcia zapożyczone z internetu.

Edytowane przez Slawek-meszek
Opublikowano (edytowane)

U mnie tego jasno niebieskiego nie widać, może czasami na moment. Na co dzień są takie jak na moim zdjęciu  które zamieściłem. Na żywo raczej może tak niebiesko fioletowe powiedziałbym. Zdjęcia co innego i na żywo je widzieć też co innego. W aparacie wiadomo ustawienia swoje robią. 

Edytowane przez Bezprym
Opublikowano (edytowane)
45 minut temu, Bezprym napisał:

Na żywo raczej może tak niebiesko fioletowe powiedziałbym.

Sławku jeszcze przed chwilą napisałeś, że samiczki są niebiesko-szare. Teraz już ten szary zmienia się we fioletowy( FIOTELOWY jako mówiła moja córka 🙂)

Powoli powoli dojdziemy do tego "jasno niebieskiego" 😀 Wiem wiem, że my faceci troszkę inaczej odbieramy kolory.

Pójdźmy na kompromis samiczki  są Cynotilapia hara Gallireya Reef są niebieskawe z odcieniem szarości , fioletu. Podczas walki i tarla kolor jasnoniebieski się uwidacznia. Przynajmniej tak było u mnie  A i tak w niczym to nie przeszkadza, że są ładne.

Edytowane przez Slawek-meszek
  • Lubię to 1
Opublikowano

Bardzo dobrze to ująłeś, to już kwestia oświetlenia. Na swietlówkach wpadały mi w fiolet, na białych zimnych modułach led są szarawo niebieskie. Planuję dodać kilka niebieskich modułów by wydobyć ich piękno.

Wysłane z mojego LG-H850 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Obydwaj możecie mieć rację. Nie tylko oświetlenie ma wpływ na kolor samic. Pozycja w akwarium też. Rodzaj pożywienia też może mieć jakiś wpływ i pewnie jeszcze kilka różnych powodów. U mnie samice elongatusa chewere były ciemno popielate. W necie można znaleźć pełną rozpiętość tonalną do jasno szarych włącznie. Nie mówiąc już o tym, że faceci nie rozróżniają niuansów kolorystycznych. 

Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, pozner napisał:

Obydwaj możecie mieć rację.

Nieeee my mamy rację😁

23 minuty temu, pozner napisał:

Nie tylko oświetlenie ma wpływ na kolor samic. Pozycja w akwarium też.

Zgadzam się z Tobą i wyjaśniliśmy sobie to. Myślę, że najwiekszy wpływ na kolor ryby to jest pozycja w zbiorniku. Dlatego też pisałem o tym.

23 minuty temu, pozner napisał:

Rodzaj pożywienia też może mieć jakiś wpływ i pewnie jeszcze kilka różnych powodów

Masz rację co  do jedzenia podawanego naszym podopiecznym

 Pewnie pamiętasz jaka kiedyś była afera z rybami L Hongi Sweden. W hodowli (nie podam nazwy) piękne, czerwone kolory a po zakupieniu nawet 20% tego nie zostało. Karma tak potrafiła wyciągnąć kolor czerwony. Ale też trzeba wiedzieć co podać.

Edytowane przez Slawek-meszek
Opublikowano
57 minut temu, Slawek-meszek napisał:

Pewnie pamiętasz jaka kiedyś była afera z rybami L Hongi Sweden. W hodowli (nie podam nazwy) piękne, czerwone kolory a po zakupieniu nawet 20% tego nie zostało.

Nie pamiętam tej afery, ale czy tylko karma jest w stanie aż tak wpłynąć na wybarwienie ryb? Nasz partner (nie podam nazwy) w swoich filmikach wykorzystuje oświetlenie, które podkręca barwę ryb. Dochodzi pewnie jeszcze obróbka video i efekt jest konkretny. Niepotrzebny zabieg, gdyż ma i tak bardzo ładne ryby, no ale... Dlatego warto w różnych źródłach obejrzeć wygląd danego gatunku. 

Opublikowano
9 godzin temu, pozner napisał:

, ale czy tylko karma jest w stanie aż tak wpłynąć na wybarwienie ryb? Nasz partner (nie podam nazwy) w swoich filmikach wykorzystuje oświetlenie, które podkręca barwę ryb.

Jak już wcześniej napisaliśmy nie tylko podawana karma ma wpływ na wybarwienie ryb. Znam te filmiki i wiem jak wyglądają te ryby na nich. Dla mnie to ŻENUA to jest moje prywatne zdanie. W niektórych momentach aż mdli od przesady nasycenia kolorów.  Chyba sobie zakupie  M msobo i zakupie też landrynkową świetlówkę ale będę miał kolorowe ryby.

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.