Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Tylko prosze nie posadzajcie mnie o zwiazki z Wromakiem - mam z nimi same zle doswiadczenia i nie polecam tej firmy. Za to polecam ogladanie tego, co sie kupuje ;)


w odniesieniu do poprzednich wypowiedzi... 100% racji masz :P

Opublikowano

w odniesieniu do poprzednich wypowiedzi... 100% racji masz :P



Dzieki ;)


I jeszcze jedna refleksja... dopoki nie bedzie nas stac, zeby placic za akwarium np. 2-3 zl/litr, to takie sytuacje beda czasem sie pojawiac, jesli jako konsumenci nie "zrzucimy sie" na wyzsza jakosc produktu, to producent do konca swiata bedzie zmuszony kupowac najtansze szklo i oszczedzac na pracownikach, zeby nie wyleciec z branzy. Niestety (wcale mnie to nie dziwi, rzecz jasna) ciagle podstawowym kryterium, decydujacym o zakupie jest cena, wiec na szybkie zmiany nie ma co liczyc..

Opublikowano

Dzieki wszystkim za opinie. Decyzja zapadla wymieniam baniak.

Dzwnilem do Wromaka i oczywiscie sie wypieli (kazali mi zawiesc baniak do sprzedawcy) powolujac sie na prawo. Po kontakcie ze sprzedawca ten powiedzial ze mi wymieni bez problemow (tak zrobie bo i tak jade sluzbowo do Lodzi)

Jednak tu sie myli zarowno Wromak jak i wielu z Was koledzy bo nie mam obowiazku wiezc nigdzie tego baniaka bo wg. prawa wlasnie ze wzgledu na jego wage i gabaryty to producent lub sprzedawca maja obowiazek dostarczyc mi produkt bez wad!!!

Tyle tylko ze moze to trwac a mi sie spieszy (wiecie 1 wsze Malawi) .


A co do ceny i jakosci hm... myslalem ze Wromak to nie firma krzak ale sie pomylilem i nie polecam jej nikomu!!!

Ps.Akwa kosztowalo 290PLN a wiec cena normalna nie za 2 gi gatunek.

Opublikowano

Jednak tu sie myli zarowno Wromak jak i wielu z Was koledzy bo nie mam obowiazku wiezc nigdzie tego baniaka bo wg. prawa wlasnie ze wzgledu na jego wage i gabaryty to producent lub sprzedawca maja obowiazek dostarczyc mi produkt bez wad!!!



Skoro tak uwazasz, to podaj podstawe prawna takiego stanu rzeczy. Pracowalem w tej branzy i wiem, ze jest inaczej :)



A co do ceny i jakosci hm... myslalem ze Wromak to nie firma krzak ale sie pomylilem i nie polecam jej nikomu!!!



Zgodnie z tym tokiem rozumowania sprzedawca, u ktorego kupiles tez jest "firma krzak", bo wcisnal Ci kiepskie akwa. A mi sie wydaje, ze "firma krzak" nalezaloby nazwac predzej producenta szyby?:)

Opublikowano

Rozmawialem dzis z inspekcja handlowa to jej pracownik tak stwierdzil ( nawet chcial poprowadzic sprawe).

A jesli kupisz samochod marki X i peknie szybatobedzie cie interesowal producent szyby czy auta???

A co do Wromaku to chodzi mi o ich podejscie do klienta kompletne dno i po prostu brak dobrej woli bo maja przedstawicieli w Bydgoszczy i dostarczaja tam szkla swoim transportem, który potem wraca do firmy wiec mogli by wymienic ale nie chca.

To tyle, dla mnie Wromak to LIPA i zawsze bede odradzal zakup ich sprzetu.

Opublikowano
Rozmawialem dzis z inspekcja handlowa to jej pracownik tak stwierdzil ( nawet chcial poprowadzic sprawe).


Moze, gdy uslyszal "akwarium 300 litrow" to pomyslal o basenie wazacym tone, jesli jestes ciekaw to prowadz z nim rozmowe dalej - nic nie zdzialasz, bo akwa kupiles detalicznie w sklepie, produkt nie wymagal specjalistycznego transportu, za ktory tez nie zaplaciles, wiec jedyne, co pozostaje to odwiezienie akwa do tego wlasnie sklepu. Producent musialby je odebrac od Ciebie tylko wtedy, gdyby sam Ci je przywiozl do domu.



A jesli kupisz samochod marki X i peknie szybatobedzie cie interesowal producent szyby czy auta???



Samochod to nie jest dobra analogia, bo gwarancja moze byc realizowana w kazdym autoryzowanym serwisie danego producenta. Przypomne kwestie roweru z brakujacymi szprychami - tez powiesz o producencie, ze to firma krzak, bo poprosi Cie o zwrocenie roweru do sklepu, w ktorym go kupiles?



A co do Wromaku to chodzi mi o ich podejscie do klienta kompletne dno i po prostu brak dobrej woli bo maja przedstawicieli w Bydgoszczy i dostarczaja tam szkla swoim transportem, który potem wraca do firmy wiec mogli by wymienic ale nie chca.



Tutaj masz absolutna racje!

Opublikowano

to nie jest pekniecie tylko wada producenta,wada producenta,,,,no ja myslalem ze jak sie skleji akwarium,to zanim sie je spakuje,to przeglada sie ze dwa trzy razy???a widze ze tak nie jest!!!no tu troche jest inaczej bo kolega odbieral sam,ale jak taka sytuacja jest poprzez allegro i jest taka wada,to powinien pokryc koszta i dolicz jakis dodatek za czas,niestety polska to taki kraj ze sprzedajacy ma racje,a tak nie powinno byc.....zejdzmy na ziemie,he.....moral z tego taki ze kupowac u swoich a nie z allegro.....

Opublikowano
to nie jest pekniecie tylko wada producenta,wada producenta,,,,no ja myslalem ze jak sie skleji akwarium,to zanim sie je spakuje,to przeglada sie ze dwa trzy razy???



To bardzo latwo napisac, ale uwierz, ze wcale nie tak latwo dostrzec taki pecherzyk. Gdyby bylo latwo to krisq nie odebralby tego akwarium od sprzedawcy, sprzedawca od dostawcy, dostawca od magazyniera, a magazynier od szklarza ;)

Mi zdarzylo sie juz przejechac 100 km z duzym zbiornikiem, w ktorym tez byl taki pecherz, chociaz akwa obejrzalem wczesniej z kazdej strony, drugi taki zbiornik odebralem na wystawe Zoo-Botanica we Wroclawiu - myslisz, ze nie sprawdzalem go przed odbiorem? A uwierz, ze sie staralem :) Konia z rzedem temu, kto uchwyci kazdy taki babelek.




a widze ze tak nie jest!!!no tu troche jest inaczej bo kolega odbieral sam,ale jak taka sytuacja jest poprzez allegro i jest taka wada,to powinien pokryc koszta i dolicz jakis dodatek za czas,niestety polska to taki kraj ze sprzedajacy ma racje,a tak nie powinno byc.....zejdzmy na ziemie,he.....moral z tego taki ze kupowac u swoich a nie z allegro.....



Ja akwarium przesylanego kurierem nigdy bym nie kupil. Taka przesylke powinienes obejrzec przed pokwtowaniem odbioru, jesli akwa ma wade to po prostu nie odbierasz i problem z glowy - za nieskuteczna przesylke zaplaci sprzedawca, a nie Ty.


Troche przeginacie z czepianiem sie sprzedawcow - w calej CYWILIZOWANEJ Europie przy niezgodnosci towaru z umowa czy wystapieniu wad, niedorobek itp., w przypadku, gdy zostaly wykryte pozniej niz w chwili sprzedazy, zwrot towaru lezy w gestii konsumenta i odbywa sie na jego koszt. Jesli zamowisz ksiazke w GB albo telefon w DE, ktore beda mialy wady fabryczne, to do sklepu zwracasz je sam i za swoje pieniadze i nikogo to nie interesuje, czy z ksiazka wyjechales na Madagaskar, czy przynosisz na piechote, bo mieszkasz dwie przecznice dalej. A producent/sprzedawca, jesli chce dbac o wizerunek (ale tego prawo od niego nie wymaga), w ramach zadoscuczynienia do wymienionej ksiazki moze dorzucic Ci bombonierke, a do telefonu smycz albo pokrowiec.

Opublikowano

Niektórzy piszą że ta wada jest winą producenta, przeoczenie rzecz ludzka, tylko jakie on poniesie konsekwencje swojego czynu? A jakie my> kolega który kupił baniaczek też jest człowiekiem i też to przeoczył, tylko że on ponosi za to duże koszty i stracony czas. I uwierzcie mi, jestem w stanie wygrać ta sprawę z producentem i sprzedawcą do tego stopnia że akwariu wnieśli by mi na piętro do samego pokoju ;))) kupując towar w sklepie za który otrzymujesz paragon, podpisujesz najnormalniejszą w świecie umowę. sprzedawca ją złamał bo sprzedał wadliwy towar bez uprzedzenia klienta o jego wadzie. Zajrzysz do wnętrza butów które kupujesz? Nie ma takiej możliwości, sprawa jest prosta jednakże droga cywilno prawna trwa długo i niekiedy nie ma sensu, ale wygrana na 100%.



Prawa klienta – zakupy

Wbrew powszechnie panującej opinii kupujący ma wiele praw, które pozwalają mu na domaganie się od sprzedawcy i producenta dostarczenia towaru pełnowartościowego i zgodnego z zawartą umową, a także przestrzegania warunków gwarancji. Każdy dokonany przez nas zakup jest umową kupna. Prezentujemy informacje pomocne w zawieraniu takich umów i dokonywaniu zakupów oraz dochodzeniu swoich praw w przypadku, gdy produkt, który kupiliśmy jest uszkodzony lub nie spełnia naszych oczekiwań.

Zakupy - nieco prawa

Opublikowano
Niektórzy piszą że ta wada jest winą producenta, przeoczenie rzecz ludzka, tylko jakie on poniesie konsekwencje swojego czynu?



Takie, ze zamiast na tym akwarium zarobic, to do niego doplaci. Nietknieta pozostanie tylko huta, ktora sprzedala lipna szybe.




A jakie my> kolega który kupił baniaczek też jest człowiekiem i też to przeoczył, tylko że on ponosi za to duże koszty i stracony czas.



Jesli decydujesz sie na zakup jakiegos przedmiotu z dala od miejsca zamieszkania to musisz byc niestety przygotowany na atrakcje zwiazane z odeslaniem/zwroceniem wadliwego sprzetu. Jesli kupisz komputer w markecie, a jak wrocisz do domu i okaze sie, ze nei dziala, to tez oswiadczysz sprzedawcy, ze czekasz na wymiane w domu codziennie po 17?:) Nie wierze.



I uwierzcie mi, jestem w stanie wygrać ta sprawę z producentem i sprzedawcą do tego stopnia że akwariu wnieśli by mi na piętro do samego pokoju ;)))



Taaak :) Wystarczy, ze zadzwonisz do TVN-u albo Radia Zet itp...

Ale to malo etyczne rozwiazanie i daleko mu do standardow europejskich ;)



kupując towar w sklepie za który otrzymujesz paragon, podpisujesz najnormalniejszą w świecie umowę.


Tak, umowe zawarta w okreslonym czasie i w okreslonym miejscu.



sprzedawca ją złamał bo sprzedał wadliwy towar bez uprzedzenia klienta o jego wadzie.


..wiec jego obowiazkiem jest przyjac ten towar z powrotem i wymienic na wolny od wad. Ale nie musi w tym celu robic zadnych wycieczek do klienta, chyba ze umowa wskazuje inaczej (lub np. zaistnial fakt przekazania towaru przez sprzedawce poza lokalem handlowym).



sprawa jest prosta jednakże droga cywilno prawna trwa długo i niekiedy nie ma sensu, ale wygrana na 100%.



Widzisz... jesli chcesz cos takiego skierowac na droge prawna, musisz najpierw zlozyc oswiadczenie o obecnosci wady w towarze do rak sprzedawcy lub producenta - jak wolisz. Z tym ze ten drugi odpisze wtedy, ze mea culpa, oczywiscie naprawimy swoj blad po otrzymaniu felernego przedmiotu. I jak dalej ma wygladac ta droga cywilno-prawna?:) Producent otwarcie deklaruje, ze naprawi swoj blad. Jesli nie dostarczysz sprzedawcy/producentowi tego produktu, to zrzekasz sie prawa wymiany, ktore Ci przysluguje. Na jakiej podstawie twierdzisz, ze poza obowiazkiem wymiany towaru na pelnowartosciowy producent musi jeszcze zwrocic Ci za podroz, za straty moralne, i zamiast ze sklepu - odebrac akwarium z miejsca, ktore Ty chcesz wyznaczyc? Nie istnieja takie przepisy, a jesli powstana to ja uciekam z tego kraju ;)


Wyobrazmy sobie, ze turysta z Niemiec kupi w Toruniu pierniki dla calej rodziny w Heimacie, niech bedzie tego z 30 kilo :) Po przyjezdzie do domu okaze sie, ze sa w srodku twarde jak kamien, a data przydatnosci do spozycia mija za tydzien. Wiec co dzieje sie dalej? Hans dzwoni do piekarni pod Toruniem, tam przyjmuja reklamacje i wyjezdza na zachod woz piekarniczy z wypiekami na wymiane i odszkodowaniem za utracone korzysci, liczonym za kazdy kilometr drogi z 30-kilogramowym plecakiem piernikow... :lol:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A jaka grubość szyby przy takim 250x80x60? Bo za 12mm i zwykłe szkło float cena 4100zł, przy grubości 15mm to już 13000zł Taka bynajmniej tutaj wycena https://diversa.com.pl/product-pol-841-AKWARIUM-NA-ZAMOWIENIE.html
    • @Bojar kombinuję coś bo fajnie byłoby mieć większy zbiornik ale budżet rodzinny zawsze ma inne priorytety przy dwójce małych Bąbli 😅 Myślałem że takie ramowe akwarium byłoby tańsze i możliwe do ogarnięcia samodzielnie. 
    • Ramowe jako takie to raczej już rzadkość ALE są rozwiązania dla dużych zbiorników tylko z przednią szybą osadzoną chyba właśnie w ramie.  To jednak raczej nie z oszczędności a z przymusu i konstrukcji samego zbiornika. Samo klejenie to IMHO niewielki koszt w stosunku do ceny samego szkła przy dużym zbiorniku.  A to czy w ramie czy klejone chyba się nie rożni?!  
    • Szczerze mówiąc, zastanawiam się czy w ogóle w takim projekcie oszczędność byłaby sensownie odczuwalna czy jedynie kosmetyczna. Ciekaw jestem czy ktoś na forum ma takie akwarium ramowe czy jest już "passe"  
    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.