Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 18.09.2019 o 10:11, suricade napisał:

W szybie nakrywowej musisz zrobić wycięcie na kaskadę. Na zasys kaskady warto założyć prefiltr. Ten zestaw powinien wystarczyć. Ewentualnie dołożysz falownik.

Tak to oczywiste wszystko na wymiar wycięte pod filtr no aktualnie mam założona gabke gruboziarnista czy dać coś innego gdy już wskocze na większy litraz? 

Opublikowano (edytowane)

Gąbka wystarczy. Problem z wycięciem polega na tym, że czasami trzeba zmienić miejsce filtra. Nie zawsze to zaplanowane jest tym optymalnym. Ta kaskada ma bardzo dobre opinie powinna załatwić kwestię poruszania lustra wody i natleniania.

Edytowane przez suricade
Opublikowano

Witam Panowie,

Nie jestem osobiście zwolennikiem montowania jakichkolwiek filtrów wewnątrz zbiornika, ponieważ zajmują przestrzeń jej mieszkańcom i tak zawsze zbyt małą, a poza tym zbiornik ładniej wygląda bez dodatkowych akcesoriów.

Jedyne co jest niezbędne to pompa cyrkulacyjna i porządny o dużej wydajności filtr zewnętrzny z prefiltrem.

Takie jest moje zdania, ale każdy robi jak uważa.

Pozdrawiam

Mirek

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Siema.

Żeby nie zakładać nowego tematu, zapytam tu.

Mój baniak 112 litrów i mam kaskadę Aquael FZN3 z prefiltrem na zasysie. W kaskadzie na dnie ceramika, na górze mniejsza połowę zajmuje gąbka. 

Chciałbym dołożyć kubeł. Czym go wypełnić i gdzie założyć zasys żeby pełnił rolę biologa. 

Jak ustawić wlot do kaskady żeby pełnił swoja rolę mechanika (czy zakładać falownik?)

 

Opublikowano (edytowane)

Kupiszony mi zalegają i tak dumam żeby rura od kaskady mi to ściągała, a kubeł by ogarniał biologię i bym nie musiał go czyścić tak często, wode by bardziej może sklarowalo? Co myślisz?

Wtedy tylko wkłady od kaskady przepłukać co podmianę.

Edytowane przez Warunek
Opublikowano (edytowane)

A możesz podrzucić zdjęcie akwarium? Ja bym raczej poszła w stronę falownika i ewentualnie usunęłabym gąbki, z wnętrza kaskady żeby zwiększyć przepływ. Przy nominalnym przepływie 1300 l/h kaskada powinna być wystarczająca. Nie wiem tylko gdzie jest zamontowana i jaki jest układ kamieni. Możesz także dorobić prefiltr do kaskady.

Edytowane przez suricade
Opublikowano

Fotkę podrzucę wieczorkiem bo w robocie jestem.

Prefiltr mam założony, a kaskada wisi na prawym boku z rurka zasysająca na 2/3 wysokości akwa od góry. Pokrywę mam wycięta 

Opublikowano (edytowane)

Fotkę podrzucę wieczorkiem bo w robocie jestem.

Prefiltr mam założony, a kaskada wisi na prawym boku z rurka zasysająca 

 

Edit.

Przesyłam foto.

Tak patrzę, po zdjęciu i wydaje mi się że mam za dużo piasku? Ilość ryb do redukcji także bez bicia proszę ;)

Z lewej strony gdzie leżą 2 kamory mam zamiar zbudować grotę z płaskich skałek żeby było więcej zakamarkow

A i falownik już zamówiłem 

IMG_20191007_172339.jpg

Edytowane przez Warunek
Opublikowano

Podstawowa sprawa to większa gąbka na zasys kaskady. Taka mała jest zatkana po 2 dniach. Nie wiem ja często robisz podmiany ale woda nie powinna mieć takiego żółtego koloru. Chyba , że kolor to zasługa zdjęcia. Przy tak małej ilości kamieni kaskada powinna wszystko ogarnąć. Jeżeli dasz dużą gąbkę na rurkę zsysu to możesz zrezygnować w gąbek wewnątrz kaskady, chyba , że są tak takie o dużych oczkach. Na zdjęciu nie widać tafli wody. Wylot z kaskady powinien dobrze poruszać całą taflą, więc możesz zrezygnować z bąbelków.

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.