Bartek_De Opublikowano 19 Czerwca 2019 Autor #11 Opublikowano 19 Czerwca 2019 Ja osobiście jestem za tym, abyś spróbował. Jedynie co można by zrobić, to zamiana gąbki na jakieś ppi 20-30 jeśli masz drobną. Czyli 45ppi może szybko się zapchać? Wezmę to pod uwagę, dzięki Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka 1
przemo-h Opublikowano 19 Czerwca 2019 #12 Opublikowano 19 Czerwca 2019 19 minut temu, Bartek_De napisał: Czyli 45ppi może szybko się zapchać? Wezmę to pod uwagę, dzięki Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka Jeśli to nie wypali, to można by zrobić dwa prefiltry równolegle i wtedy czyścić z tą samą częstotliwością, ale na zmianę.
Bartek_De Opublikowano 19 Czerwca 2019 Autor #13 Opublikowano 19 Czerwca 2019 Jeśli to nie wypali, to można by zrobić dwa prefiltry równolegle i wtedy czyścić z tą samą częstotliwością, ale na zmianę. No właśnie mam dwa korpusy równolegle, a mój eksperyment polega na tym, żeby gąbek nie czyścić wcale, ewentualnie raz lub dwa razy w roku. Moja filtracja to narurowiec, dwa korpusy z gąbką, dwa z ceramiką, jeden z purolite, pompa Ibo Beta 25/60Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Bartek_De Opublikowano 13 Lipca 2019 Autor Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. #14 Opublikowano 13 Lipca 2019 Dziś mija miesiąc od kiedy przestałem czyścić gąbki w narurowcu. Woda jest krystalicznie czysta, pompa nie straciła wydajności, nie obserwuję żadnych niepokojących zachowań u ryb. W tym czasie zrobiłem tylko jedną podmianę (wczoraj) i tylko uzupełniałem odparowaną wodę, ktora podczas panujacych upałów znikała w tempie około 2-3 litrów dziennie, więc można powiedzieć, że miałem podmianę dynamiczną Parametry wody: Temp: 26°C pH: 7,8 NH4: <0,05 NO2: <0,01/0,025 (ciężko określić, ale bliżej 0,025) NO3: 10 Tak gąbki 45ppi wyglądają po miesiącu Dla przypomnienia, tak wcześniej wyglądały wkłady sznurkowe po dwóch tygodniach Gąbki zostawiam nieczyszczone na kolejny miesiąc. Jak na razie jest sukces, zobaczymy co będzie dalej 11
przemo-h Opublikowano 13 Lipca 2019 #15 Opublikowano 13 Lipca 2019 Super sprawa! Ciekawi mnie bardzo ten test. 2
egon44 Opublikowano 13 Lipca 2019 #16 Opublikowano 13 Lipca 2019 (edytowane) 13 godzin temu, Bartek_De napisał: Dziś mija miesiąc od kiedy przestałem czyścić gąbki w narurowcu. Woda jest krystalicznie czysta, pompa nie straciła wydajności, nie obserwuję żadnych niepokojących zachowań u ryb. W tym czasie zrobiłem tylko jedną podmianę (wczoraj) i tylko uzupełniałem odparowaną wodę, ktora podczas panujacych upałów znikała w tempie około 2-3 litrów dziennie, więc można powiedzieć, że miałem podmianę dynamiczną Parametry wody: Temp: 26°C pH: 7,8 NH4: <0,05 NO2: <0,01/0,025 (ciężko określić, ale bliżej 0,025) NO3: 10 Super Bartku! I tutaj od razu nasunął mi się wpis nieobecnego(a raczej nieudzielającego się) na forum chemika od wody ,który uparcie twierdził,że gó**o musi być usuwane z obiegu filtracji(gąbek),bo to źle wpływa na klarowność wody,oraz parametry(NO2,NO3). To samo dotyczy się filtrów kubełkowych,i ich gąbek,które nie są czyszczone długi czas zresztą kilka osób,powtarza po nim te słowa jak mantrę Jak widać mylił się Edytowane 13 Lipca 2019 przez egon44 3
luck83 Opublikowano 14 Lipca 2019 #17 Opublikowano 14 Lipca 2019 (edytowane) 21 godzin temu, Bartek_De napisał: Dziś mija miesiąc od kiedy przestałem czyścić gąbki w narurowcu. Woda jest krystalicznie czysta, pompa nie straciła wydajności, nie obserwuję żadnych niepokojących zachowań u ryb. W tym czasie zrobiłem tylko jedną podmianę U siebie mam podobne rozwiązanie, tj. w dwóch równoległych korpusach narurowych, na plastikowe trzpienie po sznurkach nakładam od wielu miesięcy przyciętą na wymiar, prefabrykowaną gąbkę ppi 45 (kiedyś była taka akcja na forum na zbiorcze zamówienie tych prefabrykatów). Już dawno odszedłem od sznurków, które jakby nie patrzeć relatywnie szybko się zapychały, pomijam konieczność ich nabywania co jakiś czas. Jakkolwiek, gąbki płuczę co około 3 -4 tygodnie (prawdę mówiąc, jak znajdę czas.... ), wodę również podmieniam co około 3-4 tygodnie. Przejrzystość wody utrzymuje mi się cały czas na, co najmniej, takim poziomie : (ps. nie używam od dłuższego czasu purolite) Stosując duży skrót myślowy w tej chwili, śmiem przypuszczać z dużą nutą prawdopodobieństwa, że test kol. @Bartek_De ma wysoką szansę na powodzenie ;). Będę śledził Twoje poczynania, ciekaw jestem! Edytowane 14 Lipca 2019 przez luck83 3 1
Bartek_De Opublikowano 14 Lipca 2019 Autor #18 Opublikowano 14 Lipca 2019 U siebie mam podobne rozwiązanie, tj. w dwóch równoległych korpusach narurowych, na plastikowe trzpienie po sznurkach nakładam od wielu miesięcy przyciętą na wymiar, prefabrykowaną gąbkę ppi 45 (kiedyś była taka akcja na forum na zbiorcze zamówienie tych prefabrykatów). I właśnie takie rozwiązanie byłoby idealne, niestety gąbki o których piszesz są nie do kupienia w tej chwili, a przynajmniej ja takich nie znalazłem. 1
eljot Opublikowano 15 Lipca 2019 #19 Opublikowano 15 Lipca 2019 W dniu 19.06.2019 o 17:27, Bartek_De napisał: a mój eksperyment polega na tym, żeby gąbek nie czyścić wcale, ewentualnie raz lub dwa razy w roku. Moja filtracja to narurowiec, dwa korpusy z gąbką, dwa z ceramiką, jeden z purolite, pompa Ibo Beta 25/60 Czyli w korpusach z gąbkami będziesz miał filtrację bio-mech a nie mech . Nieczyszczenie tychże niesie dwa ryzyka: Pierwsze to przy długotrwałym zaniku prądu rozpoczną się procesy gnilne które zachodzą w środowisku "beztlenowym" a ich efektem jest powstawanie trującego siarkowodoru (podobnie ryzyko występuje w nieczyszczonym kuble bez prefiltra). Drugie to ew. zachwianie biologi po czyszczeniu/wymianie gąbek, wszak pozbędziesz się dużej części bakterii. Wahnięcie zależne od ilości ryb w zbiorniku. Oczywiście nie usuwane odchody mają wpływ na poziom NO3 (nic w przyrodzie nie ginie ) ale nie jest to problem któremu nie da się zaradzić podmianami czy np. purolite. Wpływ tym większy im więcej producentów zanieczyszczeń . Natomiast mgiełka po czyszczeniu gąbek to zjawisko normalne, praktycznie nigdy nie wyczyścisz gąbek w 100% ale za to dokładnie "wyluzujesz" pozostałe zanieczyszczenia które pod wpływem silnego przepływu dostaną się do akwa. Dopiero po wstępnym "przytkaniu" najmniejszych porów w gąbce jest ona w stanie zatrzymać te drobinki które powodują mgiełkę. Oczywiście dochodzą zmiany w biologii ale to już jest, jak wspomniałem, zależne od wielkości obsady i częstotliwości czyszczenia filtrów. Brak podmian prowadzi do stężenie DOC co ma również wpływ na klarowność jak i kolor wody. Warto poczytać http://kosmos.icm.edu.pl/PDF/2017/457.pdf 3
Bartek_De Opublikowano 15 Lipca 2019 Autor #20 Opublikowano 15 Lipca 2019 1 godzinę temu, eljot napisał: Czyli w korpusach z gąbkami będziesz miał filtrację bio-mech a nie mech . Nieczyszczenie tychże niesie dwa ryzyka: Pierwsze to przy długotrwałym zaniku prądu rozpoczną się procesy gnilne które zachodzą w środowisku "beztlenowym" a ich efektem jest powstawanie trującego siarkowodoru (podobnie ryzyko występuje w nieczyszczonym kuble bez prefiltra). Drugie to ew. zachwianie biologi po czyszczeniu/wymianie gąbek, wszak pozbędziesz się dużej części bakterii. Wahnięcie zależne od ilości ryb w zbiorniku. Oczywiście nie usuwane odchody mają wpływ na poziom NO3 (nic w przyrodzie nie ginie ) ale nie jest to problem któremu nie da się zaradzić podmianami czy np. purolite. Wpływ tym większy im więcej producentów zanieczyszczeń . Natomiast mgiełka po czyszczeniu gąbek to zjawisko normalne, praktycznie nigdy nie wyczyścisz gąbek w 100% ale za to dokładnie "wyluzujesz" pozostałe zanieczyszczenia które pod wpływem silnego przepływu dostaną się do akwa. Dopiero po wstępnym "przytkaniu" najmniejszych porów w gąbce jest ona w stanie zatrzymać te drobinki które powodują mgiełkę. Oczywiście dochodzą zmiany w biologii ale to już jest, jak wspomniałem, zależne od wielkości obsady i częstotliwości czyszczenia filtrów. Brak podmian prowadzi do stężenie DOC co ma również wpływ na klarowność jak i kolor wody. Warto poczytać http://kosmos.icm.edu.pl/PDF/2017/457.pdf Podkreślam, że jest to eksperyment. Wszystko mam pod kontrolą, pomiary parametrów co kilka dni... Jeśli cokolwiek niedobrego zacznie się dziać, przerywam to i wracam do poprzedniego stanu czyli czyszczenia gąbek i podmian co dwa tygodnie. Natomiast nie wrócę już do sznurków, bo to właśnie w trakcie ich stosowania miałem problem mgiełki. Od kiedy zacząłem stosować gąbki ten problem znikł. Może to potwierdzić kolega @aurban6 który również borykał się z problemem mgiełki po wymianach wkładów sznurkowych. Kombinowałem ze sznurkami na różne sposoby, kupowałem od różnych producentów, mikronaż od 20 do 100... za każdym razem było to samo. To, że przestałem czyścić gąbki nie wynika z mojego lenistwa, wręcz przeciwnie prace przy akwarium dają mi dużą frajdę i lubię to robić. Zainteresował mnie temat Agnieszki @suricade o filtrze hamburskim (HMF) Skoro w tych filtrach gąbka pozostaje długo nie czyszczona (@przemo-h wspomniał nawet o hamburgu nie czyszczonym 5 lat) to czemu by nie spróbować tego w narurowcu? W razie niepowodzenia odkręcam korpusy, wymieniam lub czyszczę gąbki i wracam do stanu poprzedniego. O biologię się nie martwię, mam jeszcze w obiegu dwa korpusy z matrixem i grysem koralowym A w przypadku długotrwałego zaniku prądu znaczna większość z nas będzie miała problem. Tyle, że narurowiec w takim przypadku daje możliwość w łatwy sposób wyeliminowania z obiegu gnijących mediów. 2
Rekomendowane odpowiedzi