Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam

Mam nadzieję że umieściłem temat w odpowiednim dziale.

Planuje we wrześniu zakupić pyszczaki w obsadzie 

10x rdzawy, 10x saulosi, 10x yellow

Na Olx znalazłem ciekawą ofertę od hodowcy z Torunia (na FB nazywa się Pyszczaki Toruń) i widzę że ma dobre opinie. Jednak trochę się obawiam że przeleje 200zl a ryb nie dostanę bo Olx nie ma żadnych zabezpieczeń. Czy ktoś kojarzy tę osobę i może polecić? Czy jednak wszyscy tutaj kupują w Tan Malu itp?

Druga sprawa to to, że rybki które bym rezerwował mają z 3cm a brałbym je dopiero za pół roku, czy ma to w ogóle sens? 

Pozdrawiam :D

 

Edytowane przez TheLastResort
  • Zmieszany 1
Opublikowano

Raczej nikt nie będzie trzymał dla ciebie ryb pół roku. Yellow schodzą na pniu, dlatego cięzko kupić większe. Płacić pół roku do przodu i to na OLX też nie jest ciekawym rozwiązaniem.

Ryby muszą kawałek przejechać do ciebie, więc jak pół roku będą czekać w akwarium u hodowcy, to nie wiadomo czy dożyją, a potem jeszcze transport. 

Sugeruję kupować ryby, jak już będziesz miał gotowy i DOJRZAŁY zbiornik. Dojrzewa zwykle miesiąc - półtora.

Możesz z wysyłki i przeważnie nie ma z tym problemu, ale jak masz w okolicy dobrego hodowcę, to lepiej na żywo. Obejrzysz sobie, wybierzesz które osobniki ma ci wyłowić.

Opublikowano

Sugeruję kupić w jakiejś bardziej sprawdzonej hodowli, nie ze względu na strach przed brakiem wysyłki (policja teraz skutecznie ściga oszustów), ale na wątpliwą jakość ryb.

  • Lubię to 1
  • 5 tygodni później...
Opublikowano

Dzień dobry wszystkim 

Kupowałem rybki u tego Pana cała obsadę do 500l razem 40mlodych pyszczakow, wpłaciłem zaliczke 10zl a rybki chciałem dopiero za 2 miesiące od czasu zamówienia więc myślę że nie będziesz mial problemu żeby ten Pan przetrzymał Ci rybki wystarczy je pewnie tylko zarezerwować tak jak ja poprzez wpłacenie zaliczki, transport BlaBlaCarem ogarnął Pan z Torunia , byłem na bieżąco informowany o zmianach dotyczących przejazdu więc myślę że można śmiało zamawiać , jeśli chodzi o jakość ryb to się okaże co wyjdzie można poprosić tak jak ja poprosiłem o zdjęcia oprócz których otrzymalem filmy z całej hodowli więc myślę że powinno być ok , że zdje i filmów wynika że nie jest to typowa hodowla w której ryby nie uswiadczą grama piasku i kamieni ale są to normalne przygotowane akwaria tak jak my sobie sami przygotowaliśmy w domu. Dodam że rybki spakowane były w worki z tlenem po kilka sztuk w worku i były dobrze zabezpieczone oraz jechały łącznie ponad 10 godzin ponieważ po drodze zdarzyła się nieprzewidziana sytuacja miał miejsce wypadek i droga była zablokowana na jakiś czas ale rybki przeżyły i mają się dobrze 🙂

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.