Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć, 

to mój pierwszy post na tym forum dlatego witam wszystkich serdecznie :) 

Akwarystyką zajmuję się krótko, nie licząc kilkuletniego epizodu za dzieciaka ale wtedy to było hobby bardziej ojca i jak się teraz okazuje jego prowadzenie przeczyło wszystkim regułom które winno się stosować w akwarystyce. 

Do meritum: 

Akwarium mam 180 l, które do tej pory było zbiornikiem ogólnym. Nie czułem się jednak usatysfakcjonowany ani jego wyglądem ani obsadą. Zapadła decyzja, że jego obsada pójdzie do sypialni do zbiornika mniejszego, a w salonie zagości biotop Malawi. 

Szczegóły zbiornika: 

Techniczne:

  • wymiary: 100x40x50h
  • filtr wewnętrzny Juwel Bioflow M (w zestawie z akwarium) - u mnie służy za filtr mechaniczny + założony skimmer 
  • filtr zewnętrzny JBL e902 wypełniony wyłącznie mediami filtracyjnymi + założony prefilt Eheim 4004320 (służy za biologa)
    • zastosowane wkłady (wymieniając od dołu):
      • kulki ceramiczne JBL
      • Tropical Poro Ring 
      • Biocoral Filtus 
      • Ceram 1 Filtus + 1 saszetka Purigen + gąbka 
    • ceram 1 zastosowałem również w jednym koszyku (dolnym) prefiltra Eheim
  • falownik 2000l/h 
  • napowietrzanie to dyfuzor do pompy Juwela
  • podkład pod panele jako "wykładzina" pod kamienie (razem 9 mm)
  • grzałka w zestawie Bioflow - ustawiona na 26 stopni. 
  • na start użyłem EasyStart Easy Life Bacterial Combi System 

Wystrój

  • piasek kwarcowy Kreisel (0,5-1,4)
  • kamienie "nazwy nie pamiętam" granitowe
  • kilka otoczaków tessa dla przełamania koloru 
  • tło stanowi czarna folia (rozwiązanie raczej chwilowe niż na stałe)
  • kamienie tworzą więcej grot i zakamarków niż to widoczne na zdjęciu jednak teraz są przysypane piaskiem. Przyjąłem tutaj taktykę, że ryby kopiąc piach same sobie ułożą go jak będą chciały.

Parametry (dwa dni po zalaniu) badane testami kropelkowymi JBL

  • PH: 8 (w skali 3-10)
  • GH: 11
  • KH: 6
  • NO3: 2 (ten test wykonany Zoolekiem)
  • NO2: 0,1
  • temperatura wody: 26
  • NH3: jeszcze nie mam, dzisiaj kupię i zaktualizuję wynik

Tutaj wstawię poradę początkującego dla innych początkujących: kamienie do poprzedniego wystroju kupowałem w akwarystycznym i dosłownie kilka sztuk i kg kamieni kosztowało mnie grubo ponad 200 zł (cena za kg między 25,00 a 40,00 zł). W dniu kiedy miałem się brać za wystrój Malawi byłem w centrum ogrodniczym po pomidory :P i odkryłem, że mają olbrzymi wybór kamieni nadających się do akwarium w cenie... od 0,79 do 2,49 zł za kg. Tym samym za łącznie 36 kg kamieni zapłaciłem niewiele ponad 70,00 zł. Tam gdzie poprzednio wyszłoby grubo ponad 600,00.

Kilka pytań do doświadczonych: 

  1. czy wystrój i zastosowana technika są wystarczające? Coś dołożyć, dokupić, zamontować, zdemontować? 
  2. podobałoby mi się wprowadzenie odrobinę zieleni do zbiornika, czy kilka kulek Gałęzatki bedzie dobrym pomysłem? 
  3. obsada spędza mi sen z powiek: ja byłbym za tym aby w akwarium mieszkało mało ryb ale za to większego gabarytu (2-4 sztuk), ten pomysł jednak dostaje stanowcze NIE od reszty domowników - jak osiągnąć tu kompromis? Jakie gatunki w takim litrażu mogą żyć w większym stadzie i są powiedzmy w rozmiarze 10-12 cm? I w jakiej ilości? Bardzo podoba mi się Aulonocara Jacobfreibergi Red😍
  4. po analizie tego forum i innych opinii w internecie zakupu ryb chcę dokonać w FishMagic - przyznam, że do przesyłania ryb do tej pory podchodziłem z dużym sceptycyzmem ale opinie robią swoje - opcja dobra?
  5. czym ryby karmić? Na stronie FishMagic widziałem opcję zamówienia pokarmu w mixach którym są karmione w hodowli - czy to dobry wybór? Na forum znalazłem opinie, że początkujący powinni wystrzegać się pokarmów granulowanych, które pęcznieją i w nadmiarze mogą rybom porządnie zaszkodzić.
  6. do zestawu Juwel RIO posiadam automatyczny karmnik, czy przy rybach Malawi i ich pokarmie znajdzie tu zastosowanie? 
  7. Tęczanki raz w tygodniu karmię mrożoną Szklarką - czy ryby z jezior Malawi też wymagają takiego urozmaicenie diety i czy Szklarka może być czy istnieje pokarm lepszy?

Więcej pytań nie pamiętam :) zapewne pojawią się w trakcie dyskusji. 

Za wszelkie porady z góry dziękuję :)

 

IMG_0935.thumb.jpg.bd1fea5fbb1e8b28e5b3c3caf861a358.jpg

Opublikowano

Witam

Z tego co wychwyciłam:

-dyfuzor do zdemontowania,  do napowietrzania stosujemy ruch tafli wody

-gałęzatka zostanie pożarta

-pisaku może być mniej

-akwarium ma brutto 200 l a nie 180

-sporo wkładów jak na tak nieduży filtr kubełkowy, część możesz wyjąć

-purigenu nie stosujemy podczas startu akwarium, można go dołożyć w późniejszym czasie

-wystrój musi być dostosowany do obsady

-hodowla o której piszesz jest polecana na forum ( szczegółowych informacji na temat karmienia udzieli jej właściciel, możesz także zdać się na niego w kwestii wyboru obsady), z transportem też nie ma problemu do mnie przyjechały całe i zdrowe przez pół Polski

Artykuły na naszej stronie też mogą rozwiać Twoje wątpliwości http://www.klub-malawi.pl/?page_id=146

  • Lubię to 3
Opublikowano

dzięki za pierwszą odpowiedź :)

Dyfuzora nie zamierzam trzymać na stałe. Dałem go teraz żeby było jak najwięcej tlenu dla bakterii. 

Pirugenu nie stosujemy bo może zaszkodzić czy jest dla samego startu obojętny? Przyznam, że żywiłem nadzieję, że do tego filtra przez długi czas nie będę musiał zglądać, a do włożenia pirugenu zainspirował mnie ten film: 

 gdzie użytkownik użył dwie saszetki na samym starcie. 

Opublikowano

Witaj na forum
Dodatkowo do tego co napisała Agnieszka dodam coś odnośnie filtracji. Zamień ze sobą funkcję filtrów czyli bioflow niech będzie biologiem, a jbl mechanikiem. W bioflow masz zapewne (jeśli dobrze pamiętam) pompę 600L/h a to za mało na filtrację mechaniczną, ale w zupełności wystarczy na biologiczną. Wsyp do niego litr ceramiki, a na górę daj jedną z gąbek z zestawu i to wszystko. Do jbl-a natomiast, który notabene również nie jest za mocny (900L/h) daj do jednego koszyka kilka warstw waty, polecam JBL Symec i jakąś gąbkę na górę i może jakoś da to radę.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

@Bartek_De obawiam się ,że to 600 z wewnętrznego to i tak dużo więcej niż to 900 z kubełka.

Purigen może zakłócać start ponieważ pochłania związki azotu potrzebne do funkcjonowania cyklu. Na filmie  z tego co rozumiem filtr jest już dojrzały, więc to wygląda trochę inaczej. A filtr kubełkowy można i należy otwierać oraz czyścić. Trzeba to robić również używając purigenu, który wymaga regeneracji. Tym głównie różni się malawi od akwariów z roślinami, że w akwarium nie ma nic co by pochłaniało NO3 ( nie robi tego również purigen).

  • Lubię to 2
Opublikowano
[mention=7984]Bartek_De[/mention] obawiam się ,że to 600 z wewnętrznego to i tak dużo więcej niż to 900 z kubełka.
Purigen może zakłócać start ponieważ pochłania związki azotu potrzebne do funkcjonowania cyklu. Na filmie  z tego co rozumiem filtr jest już dojrzały, więc to wygląda trochę inaczej. A filtr kubełkowy można i należy otwierać oraz czyścić. Trzeba to robić również używając purigenu, który wymaga regeneracji. Tym głównie różni się malawi od akwariów z roślinami, że w akwarium nie ma nic co by pochłaniało NO3 ( nie robi tego również purigen).
Dlatego poleciłem dać do kubła tylko watę i gąbkę, ale jeśli wziąć pod uwagę wysokość na którą pompa kubełka będzie musiała wypchać wodę, to rzeczywiście możesz mieć rację. Ale nie zaszkodzi spróbować

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

A powiedzcie mi co zrobić z Purigenem, który za chwilę wyciągnę?
Pozwolić mu wyschnąć i ponownie użyć po regeneracji gdy zbiornik dojrzeje?
Czy trzymać go w misce z wodą czy też może jeszcze coś innego?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Opublikowano

Dobre pytanie :) co zrobić z purigenem w sumie sam też się zastanawiałem.

Ja tutaj chciałbym dodać odnośnie karmienia bo miałem nie mały problem z małymi Saulosi ... w hodowli były karmione płatkami a ja im zafundowałem dobre granulki z Naturefood i niestety ich układ pokarmowy nie był w stanie się tak szybko przestawić na nowy pokarm więc niestety chorowały i zaczęły padać. Więc moja rada jest abyś zapytał się hodowcy jaki pokarm serwuje rybkom i później go stosował przez jakiś czas po miesiącu aklimatyzacji możesz im ten pokarm mieszać z docelowym :) na pewno pomoże rybkom i będziesz mniej się głowił jakby miały jakieś problemy z brzuszkiem.

Co do karmienia pyszczaków jeśli padnie wybór na mbuna  to zrezygnuj z pokarmów mrożonych jakiś robali i tym podobnych na początku aż ryby nie będą dostatecznie duże ogólnie z tego co się naczytałem one są w większości roślinożerne więc tutaj stawiaj na ich dietę wegańską.

Gałęzatkę ci zeżrą i rozszarpią :P lepiej jakieś anubiasy twardolistne z dużymi liśćmi one będą podskubywać ale to raczej nic nie da.

Z karmnika bym zrezygnował bo karmienie pysiów to sama frajda :) pokarmisz płatkami z ręki to będziesz wiedział jakie to wdzięczne rybki. 

I tutaj odnośnie wystroju ja nie posłuchałem i niestety moje pysie mają mało kryjówek więc jeśli chcesz aby było mniej bitew o terytorium to dołóż trochę kamieni ale kryjówki rób w taki sposób aby one jeśli zajmą jakąś dziurę to aby się nie widziały.

No i na koniec obsada z tym co napisałeś osobnikiem to raczej dużo rybek nie będziesz mógł mieć bo to drapieżca mi też się podobał ale wziąłem sobie Saulosi i Rdzawego i mimo iż to są rybki stosunkowo łagodne to i tak agresja jest dość mocna.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.