Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Labidochromis Caeruleus,  samica 12 cm.

Od 4 godzin cały czas stoi w rogu akwa dziobem do góry, nie ruszyła jedzenia. 

Podbrzusze napuchnięte, jakby miała nieść ikrę.

Jedyny dostępny samiec ma 6 cm. Nie jest zainteresowany.

Czy jej to samo przejdzie?

20190427_185710.jpg

Opublikowano

Na oko to masz około 1  biorąc pod uwagę przekłamania barw. Chociaż mam monitor wykalibrowany . Retoryczne pytanie..odczytujesz ze środkowego paska?

OK:) Uporządkowałem a tamten zamknąłem aby ustrzec się  pomyłek .

  • Dziękuję 1
Opublikowano (edytowane)

Ja to jednak daltonistą jestem. Już się bałem, że 240 :D Tak, ze środkowego.

Pozostałe testy są OK. 

Czyli NO3 - 1

PO4 - 0

NO2 - 0.05

PH - 7.5

Obsada ta co w stopce, łącznie 18 szt, 5-8 cm, 500 L, SUMP - gąbki, ceramika, trochę Zeolitu (tylko po to, by docisnąć watolinę), temp 26 stopni.

Podmiany zawsze 1/4 zbiornika co tydzień, ale teraz wyjątkowo 2 tygodnie temu ostatni raz.

Karmione wcześniej 2x dziennie NF, różne rodzaje, ostatnie 4 dni żona karmiła 1x dziennie, NF Cichlids, porcja taka sama, więc dostawały łącznie 2x mniej.

Dziś ryba dalej siedzi w rogu i nie je.

Edytowane przez Falcowski
Opublikowano
W dniu 28.04.2019 o 11:36, Falcowski napisał:

Pozostałe testy są OK. 

Czyli NO3 - 1

Dziwi mnie tak niski poziom NO3.

Coś jest nie tak.

Testy chyba nie są po terminie,oraz wykonujesz je dokładnie tak jak na ulotce?

Czy przypadkiem nie pomyliłeś nakrętek z odczynnika z proszkiem,z nakrętką z fiolki do której wlewasz wodę?

Bo jak wilgoć dostanie się do proszku,to test może pokazywać niewiarygodne wyniki.

 

Co do samego zachowania ryby,to jeśli nie masz w akwarium dostatecznie dużo kryjówek to samica jest po prostu gnębiona przez resztę ryb,lub napastliwego samca.

Opublikowano

Co do testów, to mam tak od samego początku i wprawdzie jest to zaskakujące, ale z drugiej strony to mam tylko 15 małych rybek i jedną dużą i karmię je HSem, który jest 2x bardziej sycący, niż inne, więc NO3 po prostu nei ma z czego rosnąć. W dodatku mam podmiany co tydzień i mega wydajny system filtracyjny.

Co do zastraszania natomiast, to nikt do niej nie podpływa, bo to ona jest największym U-Bootem w zbiorniku i nikt nawet nie śmiałby.

Przy karmieniach trochę je na szczęście, ale dość mało w stosunku do tego, co jadła kiedyś.

///////////////

Według mnie przyczyną jest to zgrubienie na odbycie, jakby od tygodnia miała zatwardzenie, czy coś i pod tym kątem może ktoś by coś mógł podpowiedzieć.

Co to za zgrubienie? Czy może mieć zatwardzenie? Czy to zalegająca ikra, która nie może lub nie chce się wydostać?

A może to pomóc jej wycisnąć? (choć osobiście przeraża mnie ten pomysł, ale może są jakieś tego typu zwyczaje)

Opublikowano
30 minut temu, Falcowski napisał:

Co to za zgrubienie? Czy może mieć zatwardzenie? Czy to zalegająca ikra, która nie może lub nie chce się wydostać?

Zgrubienie na odbycie samicy oznacza że niedługo będzie tarło. No i zachowanie samicy też na to wskazuje, bo jak pisałem musi być gnębiona przez inne ryby lub napastliwego samca, który się do niej zaleca.

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.