Skocz do zawartości

testery NO2 to koszmar


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
skacze bo zbiornik jeszcze niedojrzały a zwiększyła się znacznie ilość bakterii...

Chyba ilość zanieczyszczeń... im więcej bakterii, tym parametry bardziej stabilne :wink: .

Opublikowano

Do akwarium osmoza, do picia, ten drugi filterek :wink: . Woda z filtra RO nie nadaje się do picia. Z wodą dostarczane są do organizmu mikro i makroelementy i nie powinno się ich usuwać. Poza tym "jałowa" woda zwyczajnie przepłynie przez organizm. Niezbyt to zdrowe.

Natomiast do akwarium jak najbardziej, ale również należy mieszać RO z kranówką.


Oczywiście warto w to inwestować, jeśli masz dojrzałe akwarium, a woda w kranie odbiega parametrami/jakością od wody, w której chcemy trzymać ryby. Na niedojrzały filtr, choćbyś nie wiadomo jakie cuda w kranach stosował, niewiele pomożesz. Lej nitrivec, karm mało, ew. podmieniaj przy dużych skokach i czekaj.

Opublikowano

no wiem, czyli pewnie trzeba ten drugi bez osmozy, albo w pierwszym odlacza osmoze przy wodzie do picia.


Pomysl wzial sie stad ze chce podciagnac rurke 3/4 cala z kuchni do akwarium w pokoju.

Dzieki temu bede za pomoca rozdzielacza wodnego raz zlewal wode do kanalizacji, a po przelaczeniu pchac wode z kranu do akwarium - tylko ze do tego potrzebuje filtr aby nie pchac nieodstalej wody do akwarium.


To rozwiaze mi problem z zasilaniem (przy podmianie) akwarium w wode oraz w przyszlosci, klopoty z odpowiednia iloscia odstalej wody do akwarium 126l i 375l i 60l morskie :o

Opublikowano
Woda z filtra RO nie nadaje się do picia. Z wodą dostarczane są do organizmu mikro i makroelementy i nie powinno się ich usuwać. Poza tym "jałowa" woda zwyczajnie przepłynie przez organizm. Niezbyt to zdrowe.
nawet więcej niż tylko przepłynie - wyciągnie przy okazji sporo elektrolitów z organizmu.


odnośnie filtra to ja planuje pdobną instalację jak Ty ale na rurze bedzie tylko jeden filtr z wkładem węglowym

Opublikowano
Woda z filtra RO nie nadaje się do picia. Z wodą dostarczane są do organizmu mikro i makroelementy i nie powinno się ich usuwać. Poza tym "jałowa" woda zwyczajnie przepłynie przez organizm. Niezbyt to zdrowe.
nawet więcej niż tylko przepłynie - wyciągnie przy okazji sporo elektrolitów z organizmu.


odnośnie filtra to ja planuje pdobną instalację jak Ty ale na rurze bedzie tylko jeden filtr z wkładem węglowym



ludzie !!!!

o czym Wy piszecie ?

woda z RO jest jak najbardziej zdatna do celów spożywczych i nie prawdą jest że może nam zrobić jakąkolwiek krzywdę. Wypłukać elektrolity ??

Mikro i makro elementy ?

Ja mam propozycje ja będę używał w kuchni wodę po RO a Wam mogę podsyłać tę wodę któa wylatuje na odrzucie - wg Waszej teorii powinny być tam same mikro i makro elementy :/

Używajac wody z RO do gotowania dostarczam wszelkich mikro i makroelementów, witamin i zdrowych pierwiastków dorzucając do wody warzywa, mięso i przyprawy chromolę tablicę mendelejewa płynacą w naszych rurach kanalizacyjnych.

Opublikowano
skacze bo zbiornik jeszcze niedojrzały a zwiększyła się znacznie ilość bakterii...

Chyba ilość zanieczyszczeń... im więcej bakterii, tym parametry bardziej stabilne :wink: .



to był skrót myślowy... co innego pisałem o czym innym myślałem... :roll:

oczywiście jeśli zwiększa się ilość zanieczyszczeń to rośnie też ilość bakterii i w efekcie potem zbiornik staje się stabilny...


Yaro - ciekawe co powiedzą te osoby które od lat piją wodę z RO? :P

już dawno powinni być na coś chorzy w myśl wcześniejszych wypowiedzi :P

woda z RO jest dobra i niczego nie wypłukuje


Mutra może chciałeś pomylić z destylowaną? tamta rzeczywiście jest pozbawiona mikroelementów

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.