Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, miron.dmt napisał:

Pompy wirnikowe są pompami tłoczącymi a nie ssącymi. Nie wiem skąd u wszystkich bierze się przekonanie, że pompa musi być zamontowana po mechaniku. Ten temat swego czasu już był omawiany. Piach w żadnym razie nie zaszkodzi pompie, nie ma się czego obawiać. W instalacjach przemysłowych nie takie rzeczy te pompy przepychają. Kamień kotłowy jest na porządku dziennym wyrzucany przez pompę. Montując mechanika przed pompą zmniejszacie jej wydajność.

A czy przypadkiem nie ma to żadnego znaczenia gdzie jest pompa ?  Przyjmijmy , że pompa będzie np. na końcu narurowca .Zakładając , że nadaje się tylko do pchania ( tłoczenia ) czy to będzie miało jakiekolwiek znaczenie na przepływ ? Wszak woda to materia która nie bardzo podlega kompresji , ściskania itp.  i jeśli mamy układ zamknięty ( za taki uważam zanurzony zasys i dalej w szczelnym układzie przez rurki korpusy i inne bzdety aż do pompy )  to ta sama siła którą generuję pompa wyrzucając wodę przed siebie działa na ssanie przed nią.   Tak to rozumiem  . Jak weźmiesz kij od miotły chwycisz go po środku i będziesz pchał do przodu , to czy taka sama siła będzie na końcu kija jak na początku ?  Może trochę zagmatwałem ale tak to widzę . Nie ma możliwości aby było inaczej.  Pompy działające w zamkniętym układzie CO Tłoczą czy ssą ? 

Edytowane przez Damian780425
  • Lubię to 1
Opublikowano

Damian, jestem inżynierem i wszelkie dyskusje na ten temat są zbędne. Proszę sięgnąć do literatury czy porozmawiać na ten temat z kompetentną osobą.

Dla mnie temat jest zakończony. Państwo zrobicie co chcecie.

Pozdrawiam

Mirek

  • Lubię to 1
Opublikowano

Odpowiedź godna inżyniera. Jestem inżynierem czyli ę i ą więc wiem najlepiej. Sam zacząłeś ta dyskusję więc zamiast wytłumaczyć dlaczego tak a nie inaczej odsylasz do literatury. Wpadasz do tematu kolegi niczym Filip z konopii, siejesz zamęt i konczysz dyskusję. Skoro zacząłeś to dokoncz i wytłumacz. Gdy każdy zacznie odsyłać do książek gdy inny zada pytanie to forum przestaje mieć sens.

Opublikowano

Przepraszam za swoją wcześniejszą oschłą wypowiedź.

Klasyczne pompy wirowe (takie które nie są samozasysające) wymagają zalania przewodu ssawnego przed rozpoczęciem pompowania oraz czasami stosowania zaworu zwrotnego na linii ssawnej. Dla takich pomp również powietrze w medium pompowanym stanowi spory problem. Częściowe wypełnienie powietrzem korpusu pompy wirowej uniemożliwia czasami dalsze pompowanie, aż do momentu gdy opuści ono sekcję pompową. Pompy samozasysające bez wcześniejszego zalania przynajmniej mieszaniną cieczy i powietrza też nie są samoczynnie wstanie zassać.

Pompa obiegowa CO to klasyczna pompa wirowa odśrodkowa. Konstrukcja wirnika oraz materiał, z jakiego jest wykonany, mogą być różne. Niewielkie pompki wykonywane są w całości z plastiku; pompy do zawiesin, szlamów lub cieczy agresywnych wyposażone są zwykle w wirniki gumowe. Pompy wirowe sprawdzają się przy pompowaniu substancji o dużym zanieczyszczeniu ciałami stałymi, czy mediów ścieralnych. Znajdują zastosowanie w bardzo wielu gałęziach przemysłu – m.in. w przemyśle: chemicznym, petrochemicznym, morskim, czy ceramicznym, a także w gospodarstwach domowych, przy zalaniach i podtopieniach, czy pompowaniu odpadów komunalnych. W instalacjach przemysłowych przed króćcem ssącym stosuje się filtry siatkowe ograniczające wielkość zanieczyszczeń by nie wpadły elementy, których wirnik pompy nie byłby w stanie przenieść ze względu na ograniczoną szerokość przestrzeni pomiędzy łopatkami.

Nie będę zamieszczał rysunków, szkiców czy linków do stron opisujących rodzaje pomp bo jest tego tak dużo, że każdy z łatwością znajdzie.

Pozdrawiam

Mirek

Opublikowano (edytowane)

Wiadomą sprawą jest to , że pompa zapowietrzona będzie miała mniejszą sprawność lub nie będzie pracować  wcale.  Jenak po odpowietrzeniu czyli sytuacji w jakiej pompa pracuje w normalnych warunkach pracuje ona z pełną wydajnością.  Jeśli masz wiedzę na ten temat opisz zjawisko które na to wpływa , że pompa przed oporem ma większą sprawność jak za nim . Bez uszczypliwości , nie jestem inżynierem i może dlatego nie rozumiem , albo rozumiem inaczej  .  Rozumiem to tak , obojętnie gdzie ona nie będzie zawsze bez wyjątku będzie musiała ssać .   Pomijając już fakt sprawności i odporności na piach to jest jeszcze jeden element wpływający na decyzję o zamieszczeniu pomp .  Spora ilość narybku w korpusach. A jedyne znane mi zjawisko które może wpłynąć na mniejszą sprawność pompy z oporami na ssaniu to zjawisko kawitacji .

Edytowane przez Damian780425
  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Że tak, ten tego, pozwolę sobie wtrącić się do dyskusji.

Pompa przed  filtrem mechanicznym będzie pracowała ciszej i wydajniej (przetestowane u siebie jak by ktoś chciał dodać, że teoria mija się z praktyką). Jak wiadomo filtr mechaniczny (każdy filtr) zwiększa opory przepływu. Gdy taki filtr mamy umieszczony poniżej akwarium, a za nim pompę to woda będzie spływać grawitacyjnie do filtra. Pompa nie ma na tyle dużej siły ssącej, żeby jakoś poważnie zwiększyć prędkość przepływu na ssaniu, gdzy ma opór stworzony przez filtr, więc w rejonie wirnika tworzy się podciśnienie, co prowadzi do kawitacji, która hałasuje. :)

 

Edit: Oczywiście w zależności od prędkości przepływu, im bliższa maksymalnym przepływom, tym to zjawisko będzie większe.

Edytowane przez Tomaszz
  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano

Panowie, żeby nie wprowadzać teorii z podręczników to tak krótko. Pompa ma tym mniejszą sprawność im większe opory są na ssaniu.

To, że pompa jest niżej od lustra wody to wpływa tylko pozytywnie na jej pracę, ale jak wstawimy jakikolwiem opór to jej sprawność spada.

Kawitacja związana jest z lokalnym tworzeniem się pęcherzyków pary cieczy, a następnie – na skutek wzrostu ciśnienia – ponownym przechodzeniem w stan ciekły.

Obniżenie ciśnienia wody w pompie, prowadzące do wystąpienia pary, jest właśnie kawitacją. Czynniki odpowiedzialne za kawitację to wartość ciśnienia napływu i temperatura pompowanej wody. W tym duecie temperatura określa ciśnienie parowania wody i poza jeszcze innymi czynnikami wyznacza wymagane, minimalne ciśnienie przed pompą.

W wypadku pomp wirowych zjawisko kawitacji występuje w części pompy, gdzie ciśnienie jest najniższe. Miejsce to określamy jako oko wirnika i zlokalizowane jest ono przy wlocie wody do wirnika.

Podsumowując. Filtr mechaniczny stanowi opór dla przepływu wody, przez co ciśnienie na wlocie do wirnika drastycznie spada, co może doprowadzić do powstania kawitacji. Jeżeli do tego dojdzie, to mamy duży spadek sprawności i za razem ciśnienia na tłoczeniu. Hałas powstający podczas pracy jest tylko oznaką wystapienia tego zjawiska.

Nie będę załączał wzorów i wykresów harakteryzujących zjawisko kawitacji bo nie o to tu przecież chodzi.

Załączyłem dwa zdjęcia z mojej filtracji. Na jednym z nich jest pokazany manometr na którym można odczytać jakie ciśnienie mamy na tłoczeniu pompy. W moim przypadku to trochę ponad 0,3 bara przy 22W na drugim biegu pompy.

Jak można zauważyć pompa jest przed filtrami machanicznymi. Tak mam od początku czyli od jakichś 6 lat.

Dla zainteresowanych moge wstawić film z nagrania pokazujący zmianę ciśnienia przy różnych nastawach pompy jak i przy wyłączonej pompie (nie będzie zera na manometrze).

20190131_144852.jpg

20190131_144914.jpg

  • Lubię to 2
  • Dziękuję 2
Opublikowano
W dniu 30.01.2019 o 13:43, Damian780425 napisał:

Wiadomą sprawą jest to , że pompa zapowietrzona będzie miała mniejszą sprawność lub nie będzie pracować  wcale.  Jenak po odpowietrzeniu czyli sytuacji w jakiej pompa pracuje w normalnych warunkach pracuje ona z pełną wydajnością.  Jeśli masz wiedzę na ten temat opisz zjawisko które na to wpływa , że pompa przed oporem ma większą sprawność jak za nim . Bez uszczypliwości , nie jestem inżynierem i może dlatego nie rozumiem , albo rozumiem inaczej  .  Rozumiem to tak , obojętnie gdzie ona nie będzie zawsze bez wyjątku będzie musiała ssać .   Pomijając już fakt sprawności i odporności na piach to jest jeszcze jeden element wpływający na decyzję o zamieszczeniu pomp .  Spora ilość narybku w korpusach. A jedyne znane mi zjawisko które może wpłynąć na mniejszą sprawność pompy z oporami na ssaniu to zjawisko kawitacji .

Obawiam się że panowie Miron,dmt i Tomasz mają rację. Nie wytłumaczę Tobie tego zjawiska bo to nie moja dziedzina, ale robiłem takie doświadczenie na mojej instalacji. Do pompy grundfosa podłączyłem pusty korpus aby sprawdzić jakie ma opory przepływu, sprawdziłem również wydajność pompy gdy korpus jest na wylocie i na wlocie do pompy.
korpus na wyjściu z pompy
I   184
II  318
III 404
korpus na wejściu pompy
I   177
II  273
III 365
Widać wyraźnie że pompa lepiej daje gdy korpus jest za pompą, pomiaru dokonałem za pomocą stopera i wiaderka 3L. Mam również zapiski jaki stawia opór pusty korpus,jeżeli jesteś zainteresowany mogę wstawić.

P1110503.JPG

P1110504.JPG

  • Dziękuję 1
Opublikowano (edytowane)
46 minut temu, piotriola napisał:

Widać wyraźnie że pompa lepiej daje gdy korpus jest za pompą, pomiaru dokonałem za pomocą stopera i wiaderka 3L. Mam również zapiski jaki stawia opór pusty korpus,jeżeli jesteś zainteresowany mogę wstawić. 

Nie twierdzę, że koledzy @miron.dmt i @Tomaszz nie mają racji. Ja jednak wolę mieć przed pompą filtr, który zatrzyma piasek. Nie przekonuje mnie stwierdzenie, że piasek nie jest w stanie uszkodzić pompy. Natomiast co do Twoich testów, wszystko fajnie, napewno korpus przed pompą tłumi przepływ, ale zauważ, że zrobiłeś wszystko na pół calowych rurkach, chyba nawet korpus ma wejścia na pół cala, a to ma ogromny wplyw na przeplyw i zdolność grawitacyjnego napełnienia korpusu przed pompą. W przypadku rur calowych woda jest w stanie szybciej i sprawniej napełniać korpus co przekłada się na większą wydajność całej instalacji.

Edytowane przez Bartek_De
  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • @Bojar kombinuję coś bo fajnie byłoby mieć większy zbiornik ale budżet rodzinny zawsze ma inne priorytety przy dwójce małych Bąbli 😅 Myślałem że takie ramowe akwarium byłoby tańsze i możliwe do ogarnięcia samodzielnie. 
    • Ramowe jako takie to raczej już rzadkość ALE są rozwiązania dla dużych zbiorników tylko z przednią szybą osadzoną chyba właśnie w ramie.  To jednak raczej nie z oszczędności a z przymusu i konstrukcji samego zbiornika. Samo klejenie to IMHO niewielki koszt w stosunku do ceny samego szkła przy dużym zbiorniku.  A to czy w ramie czy klejone chyba się nie rożni?!  
    • Szczerze mówiąc, zastanawiam się czy w ogóle w takim projekcie oszczędność byłaby sensownie odczuwalna czy jedynie kosmetyczna. Ciekaw jestem czy ktoś na forum ma takie akwarium ramowe czy jest już "passe"  
    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.