Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiem, ale to jest ważne, bo nie powinno się rozpuszczać sody w wodzie z akwarium tylko właśnie w wodzie podmienianej tak jak to zrobiłeś tylko nie wiem po co ją gotowałeś? I czemu dałeś aż całą torebkę? Teraz będę strzelał, gdzieś kiedyś przeczytałem, że przy podwyższonym poziomie nh4 jaki jest u Ciebie, soda powoduje przekształcenie się nh4 w 100 razy bardziej toksyczny nh3. Masz jakiś uzdatniacz wody? Sera Toxivec, Kordon Amquel Plus itp? Jeśli nie to bida Proponuję założyć, jeśli posiadasz, dyszę z wężykiem do napowietrzania na tego aquaela i silnie napowietrzaj wodę i przestań karmić ryby. To tak na szybko co mi do głowy przychodzi

 

 

Opublikowano

Właśnie gotowałem aby sodka się rozpuściła lepiej. Co do całej torebki to czytałem tutaj na forum że u innych kolegów stosujących sodkę cała torebką podnosi poziom o 0,1-0,2 wartości do góry u mnie że litraż był mniejszy to wartość która była badana na początku oscylowała kolorystycznie 7,6-7,8 ale przyjąłem tą wartość mniejszą w tabeli. Obecnie wartość wynosi idealnie 8,0. Ale @Bartek_De NH4 mam praktycznie na poziomie 0 tam w tabeli z ostatniego pomiaru dałem że NH4 <0,1 czyli mniej niż 0,1 w sumie miałem napisać 0,05 ale ta wartość z testu była taka kolorystycznie ni tutaj ni tutaj ale bardziej w kierunki 0,05 to taka wartość mogłaby spowodować takie spustoszenie ?

Zresztą no tutaj przed dodaniem sodki już ta rybka tak niedomagała ... Nie wiem co by tutaj zrobić ruch tafli wody jest mogę dodać to napowietrzenie i zobaczę co to zmieni. Faktycznie rybki są bardziej u góry ale to przez to że ja tam chodzę i chcą wpierdzielać a jak mnie nie ma to się rozpływają wszędzie.  Dwa saulosi zaczynają się wybarwiać Rdzawe śmigają idealnie ale tutaj znów ta jedna sztuka taka nie domaga ...

Może wina leży w karmieniu ? Wy jakoś namaczacie pokarm przed podaniem ?

 

Opublikowano

Nh4 powinno być praktycznie niewykrywalne. U mnie próbka wody z odczynnikiem nh4 nie jest nawet żółta, ma taki słomkowy kolor. A może po prostu wszystko jest ok i tylko rozdrapujemy strupa? Może trafiły Ci się dwa słabsze osobniki, z którymi od początku było coś nie halo, a nie zwrociłeś na to uwagi

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

A soda ładnie rozpuszcza się w zimnej wodzie, nie trzeba jej gotować

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Opublikowano (edytowane)

Właśnie tutaj nie mogę tak powiedzieć o tej sztuce co padła bo w momencie kiedy je przywiozłem była ona jedną z większych rybek i była w miarę żwawa natomiast ten osobnik co teraz znów jest podejrzany dwa dni temu fruwał jadł i normalna zdrowa rybka...

Co do NH4 właśnie te odczucia kolorów są bardzo subiektywne ja go badając też pamiętam jak badałem wodę z kranu z ustrojstwa biała... a w akwa jest też taka słomkowa bardzo delikatna ale też może tutaj przesadzam co do tego NH4... Zrobię test jutro ponownie test na NH4 i zobaczymy ale to mniejsza o to bo tutaj mam wrażenie że będzie okej. 

Kwestią problematyczną jest to że nie mam pojęcia co się dzieje z tymi moimi Saulosi ja obstawiałem Bloat bo część objawów się zgadza rybki apatyczne nie jedzą siedzą w zakamarkach trochę szybciej dychają, tak było z tą jedną sztuką co padła druga znów jest w początkowej fazie tak jak tamta była pewnie też padnie...

 

Może tutaj problem jest z karmieniem bo Bloat jest powiązany z złą dietą ale pokarm też kupiłem nie za 5 zł tylko postaralem się o coś lepszego nie przekarmiam ale może powinienem namaczać pokarm przed podaniem ?

 

P.S dodałem napowietrzacz który miałem w zestawie.

Edytowane przez Ertos
Opublikowano

Powiedz mi kolego dlaczego dodajesz sodę (pominę że w tak dużej ilości),skoro pH na poziomie 7.6-7.8 ?

Co do ruchu taflą wody to moim zdaniem jest on za słaby. 

Opublikowano

Już tłumaczę, kiedy ta rybka zaczęła być podejrzana czyli dzień przed dodaniem sodki szukałem ewentualnych przyczyn tego stanu rzeczy i wnioskowałem że PH wody może być za niskie bo niektóre pysie czasami ocierały się o piasek. Po podniesieniu PH nie zauważyłem aby jakakolwiek sztuka się ocierała wczoraj dość bacznie się przyglądałem wiec tutaj to pomogło.

Co do ruchu tafli wody to mógłbym zwiększyć go za pomocą wajchy na filtrze ale nie wiem czy byłoby to dobre przy takich małych okazach jakich mam bo miota nimi jak szatan wiem bo testowałem różne opcje ruchu wody przy tafli, ale teraz dodałem napowietrzenie z zestawu i już sadzi od wczoraj wieczór a stan tej drugiej sztuki nadal słaby... Ryba ma dobre kolory ale kryje się w kontach mimo że wcześniej ładnie reagowała na karmienie.

 

Opublikowano

Jeszcze mam podejrzenie o nicienie bo tamta martwa rybka miała dość podrażniony i napuchnięty spód tak jakby miała zapalenie przewodu pokarmowego...

Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, Ertos napisał:

Właśnie gotowałem aby sodka się rozpuściła lepiej.

W gorącej można..ale okolice 60 C

11 godzin temu, Ertos napisał:

Co do całej torebki to czytałem tutaj na forum że u innych kolegów stosujących sodkę cała torebką podnosi poziom o 0,1-0,2

Nawet wsypana zawartość torebki nie spowoduje  przedawkowania. Tylko nie ma to sensu. Lepiej co tydzień podnosić ilość sypanej sody.

11 godzin temu, Bartek_De napisał:

Wiem, ale to jest ważne, bo nie powinno się rozpuszczać sody w wodzie z akwarium tylko właśnie w wodzie podmienianej

Wg mnie nie ma to znaczenia.  Bo nie wsypuje do akwa tyko bierze wodę do kubka z akwarium i po rozpuszczeniu wlewa. Jest to tylko po prostu niewygodne ze względu na temperaturę wody.

Czasami tak jest , że ryba po prostu pada i tyle . Była najsłabsza? Obserwuj pozostałe..jeżeli nic się nie dzieje to nie szukaj na siłę przyczyny bo nie znajdziesz.

 

Edytowane przez AndrzejGłuszyca
  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano

Właśnie ta co odeszła była jedną z silniejszych sztuk podejrzewam że problem jest gdzieś w brzuszku bo był różowy jak ją wygiągłem ale nic jeszcze pewnie jutro kolejny trupek będzie ten co obecnie jest podejrzany chociaż planuje eksperymentalnie jeszcze ją podratować mam na strychu stare akwa 20 L spuszczę wody z głównego baniaka dodam patmini z napowietrzeniem i podam metronidazol lecz czy mielibyście jakieś sugestię jak wykonywać jej kompiel ewentualną kurację ? Puki reszta obsady wygląda bardzo zdrowo to nie chcę puszczać chemii do zbiornika :)

Opublikowano (edytowane)

Cześć wszystkim śledzących temat :)

Otóż tak dzisiaj ta druga podejrzana sztuka wykopała sobie norkę pod największym kamieniem nie mogłem tej cholery znaleźć ale po 30 minutach obserwacji zauważyłem ruch w tej okolicy i już wiedziałem jak ją znaleźć :)

I tak co zrobiłem jak to wygląda obecnie :) napiszę wszytko w pkt.

1. Godzina 10:30 wizyta u lekarza czekanie w kolejce półtorej godziny w domu byłem o 13:00, pani lekarz okazało się że też ma rybki tylko że zbiornik ogólny 
2. Umyłem stare akwarium 20 L nalałem wody w celu sprawdzenia szczelności. Akwa okej.
3. Zakup metronidazolu 250 mg w aptece sąsiadującej  z ośrodkiem zdrowia.
4. Wyjazd do zoologa po zakup Pat Mini + Grzałka (tą starą oddałem tacie) wydane w zoologu 80 zł na allegro pewnie byłoby taniej ale wolałem szybko działać.
5. Godz 16:00 powrót do domu i przygotowanie wody do małego baniaczka, spuściłem wiadro wody z głównego zbiornika około 13l wlałem go do małego baniaczka po czym dodałem 2 tabletki metronidazolu. Resztę wody uzupełniłem 2 l z akwa 4 l z ustrojstwa.

6. Łapanie chorej sztuki było mega męczące w siatkę nie było opcji chowała się w szczelinach jak już wylazła to uciekała... No ale cóż zrobiłem pułapkę na ryby z butelki po cocacoli i wypędziłem ją słomką do drinków wleciała idealnie do pułapki po czym do małego zbiorniczka :)
7. Grzałka + filtr uruchomione ryba wpuszczona i teraz czekam na efekty ...

Zobaczymy czy to coś pomoże :) zbiornik dodatkowy zawsze się przyda ewentualnie dla młodzieży jeśli kiedykolwiek powstanie :)  wszystko obecnie wygląda tak... 

 

Edit

dodałem w sumie 4 tabletki na ten litraż wcześniej źle policzyłem ilość :)

 

IMG_4544.JPG

Edytowane przez Ertos
  • Lubię to 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.