Skocz do zawartości

Akwa 300l - 3 gatunki ryb - czym karmić?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Jestem w trakcie układania menu dla rybek które w najbliższej przyszłości wylądują w moim zbiorniku.

Rybki to:
Chindongo saulosi
Iodotropheus sprengerae
Pseudotropheus cyaneorhabdos

Saulosi i Pseudotropheus żywią się peryfitonem, planktonem z przewagą pokarmu roślinnego. Iodotropheus jest wszystkożerny.

Na razie mam zakupione dwa pokarmy:
- Naturefood Premium Cichlid Plant S
- Seachem NutriDiet Cichlid Flakes

Czy te dwa pokarmy wystarcza czy coś jeszcze dokupić? Spirulinę lub coś liofilizowanego? Z mrożonek rezygnuję bo nie mam sprawdzonego sprzedawcy w okolicy.

Opublikowano (edytowane)

Napiszę Tobie z jakich pokarmów ja korzystam na dzień dzisiejszy. W akwarium mam tylko Saulosi.

1. Naturefood Cichlid S - lubię ten pokarm; jest co prawda w granulkach jednak nie pęcznieją więc od razu bez namaczania można je sypać do akwa;

2. Omega One Veggie Flakes oraz Omega One Cichlid Flakes - dobre chociaż producent na opakowaniu podaje, że zawiera fosfor więc karmię nimi okazjonalnie;

3. Spirulina No Name w granulkach - dostałem ją od jednego kolegów z forum, który to otrzymał ją od hodowcy - namaczam ją ponieważ strasznie pęcznieje;

4. Tropical 3-algae flakes;

5. Tropical Spirulina Super Forte 36%;

6. JBL Spirulina 40%;

7. Ocean Nutrition Spirulina Flakes - jak dla mnie rewelacja; płatki duże i widać, że ryby podczas jedzenia mają z nimi zabawę;

8. Ocean Nutrition Formula One Flakes - to samo co powyżej;

9. Ocean Nutrition Formula Two Flakes - to samo co powyżej;

10. Ocean Nutrition Brine Shrimp Plus Flakes - to samo co powyżej;

Obecnie czekam na dostawę OSI Spirulina. OSI dostaje u mnie ostatnią szansę - poprzednio trafiła mi się felerna partia i miałem mąkę zamiast płatków.

Osobiście jestem bardzo zadowolony z pokarmów Ocean Nutrition. Płatki solidne i nie pływa po całym akwarium pył tylko ryby mają prawdziwą ucztę.

Edytowane przez Gość
Opublikowano (edytowane)

Witaj!

Wszystkie trzy gatunki które posiadasz to wszystkożercy z przewagą na pokarm roślinny...

Oczywiście mały dodatek pokarmów z zawartością mięsa bym dodał do ich diety jako urozmaicenie...

Głównie pokarmy roślinne powinny być podstawowym pokarmem w ich diecie...

Ty posiadasz -

11 godzin temu, agentj23 napisał:

Naturefood Premium Cichlid Plant S

Pokarm roślinny.

11 godzin temu, agentj23 napisał:

Seachem NutriDiet Cichlid Flakes

Pokarm mięsny...

 

Osobiście gdybym był na Twoim miejscu to bym zakupił dwa pokarmy roślinne i gra gitara :) 

Z mojej strony pokarmy jakie mogę polecić to -

Northfin Veggie(1mm) - http://www.northfin.pl/Sklep.php#!/Formula-Northfin-Veggie/p/108802751/category=0

Naturefood Supreme Plant S soft  https://www.clarias.pl/naturefood-supreme-plant-s-soft-55g-miekki-pokarm-dla-ryb-do-4cm-p-27564.html   

Naturefood Premium Cichlid Plant M  https://www.clarias.pl/naturefood-premium-cichlid-plant-m-40g-dla-roslinozernych-pielegnic-p-7221.html

Tropical Soft Line Africa Herbivore S https://www.clarias.pl/tropical-soft-line-africa-herbivore-s-100ml60g-miekki-granulat-dla-ryb-afrykanskich-p-31151.html

Ja bym brał pokarmy różnych producentów,z uwagi na to że każda firma która je produkuje dobiera inaczej skład produktów do jego wyrobu...Tym samym dieta ryb też po części będzie uzupełniona różnymi składnikami pokarmowymi zawartymi w tych pokarmach...

Edytowane przez egon44
  • Dziękuję 1
Opublikowano

Ze swojej strony proponuję na początek zaopatrzyć się głównie w pokarmy płatkowe, szczególnie jak będziesz wpuszczał do akwarium maluchy.
Pamiętaj też, że nasze pyśki będą wiecznie głodne i ile razy będziesz podchodzić do akwa tyle razy będą żebrać o jedzenie 🙂
To trzeba być twardym i nie dać się zmanipulować 🙂 
Ja niestety nie miałem tyle szczęścia na początku i m.in. przez przekarmienie spora część obsady padła mi ze względu na bloat.

Z tego względu staram się unikać granulek - jedyny pokarm w tej postaci to Naturefood w rozmiarze S - reszta to tylko płatki.
Minusem pokarmu w płatkach jest to, że może ona zawierać drobnicę :( 
Zazwyczaj po otwarciu pojemnika z pokarmem nie widać tej "mąki" od razu, ale po jakimś czasie, gdy zbliżasz się już do dna, zaczynasz ją dostrzegać.
Ja co jakiś czas po prostu przesiewam przez sitko z oczkami ok 2mm cały pokarm i zostawiam tylko największe płatki - reszta niestety ląduje w koszu :( 

Zazwyczaj gdy kupujesz większą pojemność pokarmu to płatki są większe i mniej jest tej drobnicy.
Dlatego dobrze jest znaleźć lokalnie kogoś, z kim mógłbyś kupować pokarm na spółkę - tak właśnie robimy z Jarkiem @Jerry_jerry :) 

  • Lubię to 1
Opublikowano

@Jerry_jerry jak masz tyle pokarmów to masz ułożoną jakąś listę czym kiedy karmisz? Wyczytałem, że jeśli się używa granulek to najlepiej z rana żeby rybki zdążyły przetrawić. Pokarmy płatkowane można podawać kiedy się chce czy też są takie które lepiej z rana podać? 

Opublikowano

Generalna zasada jest taka - rano mięso, wieczorem - trawa :) 

Podobnie jak Jarek używam kilku pokarmów i stosuję następujące rozwiązanie.
Wszystkie pokarmy mam przesypane do hermetycznie zamykanych małych szklanych słoiczków z Ikełi :)
Mam w szafce dwa rządki: mięso i trawa, w każdym po 3 słoiczki.
Rano biorę pierwszy z brzegu pokarm mięsny i po karmieniu odstawiam go na tył, a wieczorem to samo z części roślinnej.
I tak w kółko - czasami robię głodówkę lub przestawiam słoiki miejscami :) ot cała filozofia 🙂 

No i najważniejsze, początkowo jak wyjeżdżałem w delegację to chowałem słoik z granulkami, żeby żona nie przesadziła :) 
Swoją drogą trochę czasu zajęło mi wytłumaczenie żonie kiedy który pokarm podawać i co najważniejsze który jest który.
My faceci mamy pewne problemy z identyfikacją kolorów :) ale jak żonie powiedziałem, że mięso jest czerwone a trawa zielona - od razu załapała o co biega i już spokojnie mogę zostawiać pyśki pod jej opieką :) szczególnie, że granulek już nie dotyka bo najbardziej śmierdzą rybami :) 

  • Lubię to 1
Opublikowano
5 minut temu, rafalniski napisał:

Generalna zasada jest taka - rano mięso, wieczorem - trawa :) 

Podobnie jak Jarek używam kilku pokarmów i stosuję następujące rozwiązanie.
Wszystkie pokarmy mam przesypane do hermetycznie zamykanych małych szklanych słoiczków z Ikełi :)
Mam w szafce dwa rządki: mięso i trawa, w każdym po 3 słoiczki.
Rano biorę pierwszy z brzegu pokarm mięsny i po karmieniu odstawiam go na tył, a wieczorem to samo z części roślinnej.
I tak w kółko - czasami robię głodówkę lub przestawiam słoiki miejscami :) ot cała filozofia 🙂

Genialne w swojej prostocie. Gdzieś widziałem w internecie rozpiskę na kartce co w który dzień ale Twoje rozwiązanie bardziej mi się podoba. Na szczęście nie jeżdżę na delegacje bo moja żona na pewno by je przekarmiła.

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, agentj23 napisał:

@Jerry_jerry jak masz tyle pokarmów to masz ułożoną jakąś listę czym kiedy karmisz? Wyczytałem, że jeśli się używa granulek to najlepiej z rana żeby rybki zdążyły przetrawić. Pokarmy płatkowane można podawać kiedy się chce czy też są takie które lepiej z rana podać? 

Jak słusznie zauważyłeś troszkę tych pokarmów mam. Ja stosuję lekko inne rozwiązanie niż Rafał. Kiedyś miałem pokarmy w osobnych pojemnikach jednak z czasem gdy miejsca zaczęło brakować skumulowałem pokarmy razem. Obecnie mam:

Numery:

1. Osobny pojemnik;

2. Veggie + 4 +5 +6 + 7 w jednym dużym pojemniku;

2. Cichlid + 8 + 9 + 10 w jednym dużym pojemniku

3. Osobny pojemnik

11. OSI Spirulina osobny pojemnik

Jak widzisz granulki w osobnych pojemnikach. OSI jeszcze w osobnym pojemniku bo dopiero wczoraj ją odebrałem od Rafała i nie miałem okazji przerzucić do jednego roślinnego zbiorczego pojemnika. Mięso również w jednym dużym zbiorczym pojemniku.

Co do karmienia to stosuję podobną zasadę co Rafał czyli mięso rano a wieczorem roślinki. Gdy zdarzy mi się pominąć jakieś karmienie to nic nie zmieniam w kolejności - po prostu pomijam i jadę dalej według harmonogramu. Nie patrzę czy to granulki czy płatki chociaż faktycznie płatkowany pokarm zmniejsza ryzyko przekarmienia. Konkretnie nie mam ustalone czy dzisiaj to a jutro tamto. Staram się oczywiście pamiętać czy dzisiaj dałem granulki mięskowe czy płatki ale gdy dwa dni pod rząd dam granulki to też rybom nic nie będzie. No i chyba najważniejsza zasada czyli ryba głodna to ryba zdrowa. Mam to szczęście, że nie przekarmiam dzięki czemu ryby trzymają linię. Gdy sypnę więcej to też dramatu nie ma i czasami po solidnej uczcie nie daję następnego poczęstunku aby dać rybom na strawienie.

Pewnie ilu akwarystów tyle szkół dlatego też sam dojdziesz do jakiegoś klucza w menu u Twoich ryb. 😉

Jak chcesz aby Twoje ryby były dorodne i rosły jak na drożdżach to przekaż swoje maluchy @rafalniski Rafałowi. U niego jakiś dziwny klimat panuje albo ryby nocami wyżerają mu wszystko co ma w lodówce. Przez pół roku odkąd mu oddałem kilka samic to przegoniły dotychczasową obsadę. 😜

Edytowane przez Gość
Opublikowano
8 minut temu, Jerry_jerry napisał:

2. Veggie + 4 +5 +6 + 7 w jednym dużym pojemniku;

Dobrze rozumiem, że kilka różnych pokarmów wsypujesz do jednego większego pojemnika, mieszasz i później tym karmisz?

W piątek dostanę swoje maluszki. Z tego co czytałem po umieszczeniu ich w moim akwa robię z 2-3 dni głodówki żeby się zaaklimatyzowały. Później zaczynam karmić małymi porcjami 2 razy dziennie. Pokarm który mam ma duże płatki. Mam je przed podaniem mocno w palcach pokruszyć czy większe wrzucać?

Opublikowano
Godzinę temu, agentj23 napisał:

Dobrze rozumiem, że kilka różnych pokarmów wsypujesz do jednego większego pojemnika, mieszasz i później tym karmisz?

W piątek dostanę swoje maluszki. Z tego co czytałem po umieszczeniu ich w moim akwa robię z 2-3 dni głodówki żeby się zaaklimatyzowały. Później zaczynam karmić małymi porcjami 2 razy dziennie. Pokarm który mam ma duże płatki. Mam je przed podaniem mocno w palcach pokruszyć czy większe wrzucać?

Bardzo dobrze zrozumiałeś. :) Pokarmy dwóch czy tam trzech producentów najpierw przesiewam przez drobne sitko podwinięte od żony z kuchni i tylko to co zostanie czyt. największe kawałki wsypuję do jednego dużego pojemnika. Staram się mieszać je nie potrząsając samym pojemnikiem ale wsypuję troszkę jednego pokarmu do sitka i po przesianiu do zbiorczego. Za chwilę drugi pokarm a następnie trzeci. Później ponownie biorę pierwszy i tak aż wszystkie pokarmy mam przesiane i w jednym baniaku. Żona zawsze wie kiedy coś takiego robię oraz kiedy karmię bo tylko słyszę: Co tutaj tak wali? ;) Nie wiem jak inni ale ja staram się kupować w miarę małe pojemniki by za długo nie karmić jednym rodzajem pokarmu. Wyjątek stanowią pokarmy Ocean Nutrition, które dla mnie są numerem 1. Płatki duże. 2-3 dni gdy otrzymasz ryby zrób głodówkę aby najpierw miały czas na poznanie akwarium - na jedzenie jeszcze przyjdzie czas. ;) Odnośnie karmienia chyba robię jak większość czyli dwa razy dziennie - rano przed pracą i popołudniu po pracy. Jeżeli masz taką możliwość możesz karmić mniej ale częściej. Nie wiem czy dobrze kojarzę ale chyba kolega @mlody.czubkiedyś wysnuł dosyć ciekawą tezę, którą uważam za bardzo sensowną. Po zakupie ryby są małe czyli porównując do ludzi - dziećmi. Małe dzieci też karmisz częściej aby poprawnie się rozwijały i otrzymywały potrzebny budulec. Więc czemu nie robić tak z rybami? Ja nie mam takiej możliwości ze względu na codzienne obowiązki więc jak wspominałem karmię dwa razy dziennie. Osobiście wolę większe płatki. Tylko pokarmy ON jak dla mnie produkują takie pożywienie. Chyba lepiej gdy ryba sobie podpłynie i powoli skubie niż pływa po całym akwarium goniąc mąkę. Oczywiście Ty możesz na początku wypośrodkować tj. kilka płatków większych a kilka pokruszyć na mniejsze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.