Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Ostatnio wyczytałem na fb o przypadku braku prądu w czego konsekwencji wyginęła cześć obsady w zbiorniku :( Pomyślałem sobie o podłączeniu jakiegoś UPS w celu uniknięcia podobnych problemów. Znalazłem taki oto: UPS

Chciałbym do niego podłączyć filtr biologiczny 16W oraz falownik 4,2W w tym czasie nie działał by filtr mechaniczny, grzałka oraz oświetlenie. 

Co o tym myślicie ? może macie jakieś inne pomysły ? a może przesadzam :) 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Zanim kupisz, przeczytaj to:

Ten UPS który podałeś, chyba nie ma czystego sinusa. Poza tym te z tych tańszych mają bardzo słabe akumulatory, po roku to praktycznie nie działa.

Opublikowano (edytowane)

 

W dniu 26.09.2018 o 09:12, troad napisał:

Zanim kupisz, przeczytaj to:

Ten UPS który podałeś, chyba nie ma czystego sinusa. Poza tym te z tych tańszych mają bardzo słabe akumulatory, po roku to praktycznie nie działa.

Zasilacz dzisiaj doszedł. Kosztował mnie 100 zł więc nie będzie dużej straty jakby coś. Faktycznie nie posiada czystego sinusa ale ma symulowana fale sinusoidalną - cokolwiek to znaczy :) Jego moc pozorna wynosi 850 VA natomiast moc czynna to 480 W. Zamierzam podłączyć pod niego falownik Aquel Reef 4000 oraz filtr mechaniczny Fluval FX4 który bardzo ładnie reaguje w przypadku braku prądu ponieważ po wznowieniu zasilania uruchamia się na chwilę po czym wyłącza na 2 minuty celem odpowietrzenia i ponownie uruchamia. Jak protestuje to napiszę co i jak ;) 

Edytowane przez Bastian
Opublikowano

Po testach:

W przypadku braku zasialania Fluval FX4 nie włącza się a Aquael Reef 4000 próbuje się załączyć ale nie daje rady. W przypadku gdy jest podłączony sam Aquael startuje normalnie. Prawdopodobnie zasilacz UPS musi posiadać czystą fale sinusoidalną. Obecny zasilacz UPS zostaje i podłączam pod niego Aquela, który jest skierowany na taflę wody i będzie powodował napowietrzanie. 

Opublikowano
47 minut temu, Bastian napisał:

się a Aquael Reef 4000 próbuje się załączyć ale nie daje rady. 

U mnie niektóre pompki przy braku zasilania (jako że były "rozpędzone") pracowały na starym upesie bez sinusa, ale wystartować na nim już nie chciały.
Ponoć nawet jak się uda im się wystartować, to mogą pracować nieprawidłowo, bardziej grzać i nawet uszkodzić.

Opublikowano

Kupiłem Kemot Prosinus 300. Do tego akumulator żelowy bodajże 40Ah. Nie wyszło tanio ale faktycznie ma czysty sinus - stara pompa grundfos od pieca CO pracuje bez problemu i hałasu. Na byle jakiej przetwornicy strasznie hałasowała...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.