Skocz do zawartości

[600-700L] Obsada Non-Mbuna wg schematu A+B+C+D+E ??


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
8 godzin temu, tom77 napisał:

w kolejności A do E mamy:

17 godzin temu, Limak86 napisał:

Opcja 1. (łagodniejsze gatunki?)
Placidochromis phenochilus Mdoka
- 8 sztuk
Lethrinops sp. red cap (wielosamcowa próba) - 2(3)+4

Copadichromis sp. „virginalis gold”  / trewavasae  (wielosamcowa próba) - 2(3)+4
Labidochromis caeruleus 1+3
Synodontis - 2

B zbyt delikatny przy A  -> koncepcja po odrzuceniu A jest ciekawa (grzebaczo-kopacz i dobry toniowiec) ->  czyli "od B do E" (zrobię na zielono), na wszelki wypadek D lepiej wpuścić później

Przy Opcji 1 co należałoby pomajstrować żeby zachować pożądany układ zachowaniowy A+B+C+D?
Zachowujemy Mdoki, ale L. red capa stadko zamieniamy na L. albus w haremie lub może z 2 samcami (czy jednak nawet albus za "słaby" byłby do Mdok?), toniowiec mógłby zostać jak był i L. caeruleus też harem jak był, sumik wylatuje - tak by mogło już być?
Albo gdyby dać mniejszego łagodnego Placidochromisa sp. blue otter tak polecanego przez Kolegę harisimi, resztę zostawić jak w moim cytacie ze stadkiem L. red cap + toniowce + L. caeruleus, w ten sposób zachowując pożądany układ zachowaniowy A+B+C+D, miałoby to więcej sensu?

PS. Przepraszam, że tak drążę i kręcę się może nieco za własnym ogonem, ale chcę w ten sposób wybadać teren co faktycznie i jak można łączyć, bo 1 post tematu pokazuje opcje na każdą z grup A,B itd ale nie jest dla mnie jasne jakie konkretne połączenia są możliwe lub sprawdzone.
Do tej pory myślałem, że malawi to tylko mbuna, czyli takie troszkę stada kolorowych dużych "gupików" wpuszczonych do skalnego akwa, w którym tylko ganiają się bez ładu i składu... ale teraz widzę złożoność relacji w non-mbunie i jestem zafascynowany... I właśnie dlatego tak mocno wertuję na wszystkie strony tą kwestię obsady, ostatecznie pewnie olałbym kwestię "palety kolorów" na rzecz zachowań.
 

  • Lubię to 1
Opublikowano
3 godziny temu, Limak86 napisał:

L. red capa stadko zamieniamy na L. albus w haremie lub może z 2 samcami (czy jednak nawet albus za "słaby" byłby do Mdok?)

Albus też będzie za słaby. Jeśli już, to L. marginatus. Rośnie większy i jest mocniejszym gatunkiem. Może pomyśl nad zastąpieniem Lethrinopsa tetrastigmą. Miałem tetrastigmy i albusy. Tetrastigma jest, moim zdaniem, ładniejsza od albusa. Ma więcej czerwieni. Samice też mają obrzeżone na czerwono płetwy, przez co są ładniejsze od samic albusa. Jest w ogóle rybą bardziej widoczną w tej wielkości akwarium. Mógłby wtedy być układ; mdoka, tetrastigma, trewavasae (virginalis gold może być za delikatny, ale tu już Tomek się wypowie), yellow i Synodontis.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano
Godzinę temu, pozner napisał:

Albus też będzie za słaby. Jeśli już, to L. marginatus. Rośnie większy i jest mocniejszym gatunkiem. Może pomyśl nad zastąpieniem Lethrinopsa tetrastigmą. Miałem tetrastigmy i albusy. Tetrastigma jest, moim zdaniem, ładniejsza od albusa. Ma więcej czerwieni. Samice też mają obrzeżone na czerwono płetwy, przez co są ładniejsze od samic albusa. Jest w ogóle rybą bardziej widoczną w tej wielkości akwarium. Mógłby wtedy być układ; mdoka, tetrastigma, trewavasae (virginalis gold może być za delikatny, ale tu już Tomek się wypowie), yellow i Synodontis.

No to dość ciekawa opcja się pojawia :)A czy byłbyś łaskawy 2 słowa wspomnieć o "trybie życia", strefie bytowania i agresji O. tetrastigma z perspektywy czasu, bo nie za wiele o tej rybie znajduję poza Twoim postem z maja 2015 (którego dla ułatwienia pozwolę sobie zacytować):

W dniu 16.05.2015 o 04:53, pozner napisał:

o ile dobrze rozumiem, to wątek ten dotyczy różnych rodzajów Otopharynxa, nie tylko lithobates`a. Jeśli tak, to napiszę kilka zdań na temat O. tetrastigmy. Rybki pływają u mnie od pół roku. Rosną dość wolno, mają teraz ok. 10cm. Są to toniowco-grzebacze. Lubią "dziobać" piasek w poszukiwaniu jedzenia, jak i pływać w toni. Czy ten rodzaj zjada odchody, trudno stwierdzić. Jest to możliwe, gdyż lubią gmerać w "trawce" i w różnych zakamarkach, gdzie najłatwiej znaleźć taki "pokarm". Jest to ryba spokojna, nie szuka zwady z innymi rybami, aczkolwiek jest ruchliwa, pływa po całym akwarium. Jeśli chodzi o agresję wewnątrzgatunkową to na podstawie krótkiej obserwacji (drugi samiec nie zaaklimatyzował się) mogę stwierdzić, że ogranicza się do niezbyt agresywnego przeganiania słabszego samca. Zaobserwowałem, że do tarła wskazany jest, aczkolwiek pewnie nie konieczny, płaski kamień. Samiec "zaprasza" i zagania nad niego samicę, przy czym jego podbrzusze od głowy, wraz z płetwami piersiowymi, dolną częścią płetwy odbytowej i dolną częścią ogonowej robi się czarne. Samice nie są brzydkie. Na płetwach grzbietowej i odbytowej mają akcenty czerwone, a ich srebrzyste ciało ma momentami zielonkawy odcień.

Jeśli źle zrozumiałem intencje piotrioli, to proszę ten post usunąć.

Dodam, że przez pewien czas miałem O. black orange dorsal i w przeciwieństwie do tetrastigmy trzymały się skał, rzadko się od nich oddalając.

Opublikowano (edytowane)

Tetrastigmy z czasem zatraciły upodobanie do grzebania w dnie i robiły to sporadycznie. Najwyraźniej przestawiły się na pokarm spadający z góry. Na pewno nie są takimi kopaczami/grzebaczami jak Lethrinopsy. Niestety moje akwarium ma tylko 50cm. wysokości, więc trudno o rozgraniczenie toniowce i ryby przydenne, szczególnie przy rybach tych wielkości. Niemniej, porównując z moimi Copadichromisami geertsi, przebywały częściej bliżej dna.  Tak jak napisałem, ryby spokojne, choć dynamiczne i ruchliwe. Brak agresji wobec innych gatunków. Miałem 3 samce i wszystkie były wybarwione. Samiec alfa był bardziej czerwony i miał często czerniejący dół ciała wraz z płetwami. Samce dość często toczyły widowiskowe walki pod lustrem wody, ale nie robiły sobie żadnej krzywdy. Zczepiały się tylko pyskami. Wiecej krzywdy robiły sobie samce mdoki, bo atakowały korpus i płetwy przeciwnika. Często miały uszkodzenia na ciele i popękane płetwy.

43 minuty temu, Limak86 napisał:

nie za wiele o tej rybie znajduję poza Twoim postem z maja 2015

Muszę chyba opisać ten gatunek i swoje z nim doświadczenia.

Nie wiem, czy Twoje rozważania nie powinny być przeniesione do oddzielnego wątku, o obsadzie dla Ciebie. Tu trochę zaczyna to odbiegać od meritum tematu.

Edytowane przez pozner
  • Lubię to 1
Opublikowano

 

14 godzin temu, Limak86 napisał:

1 post tematu pokazuje opcje na każdą z grup A,B itd ale nie jest dla mnie jasne jakie konkretne połączenia są możliwe lub sprawdzone.

Na tę okoliczność w artykule (poście nr 1) mamy fragment (dokonałem małego skrótu):

W dniu 11.09.2016 o 00:38, tom77 napisał:

A co z dopasowaniem temperamentów ?

Mamy już wybranych 5 gatunków, po jednym z każdej grupy zachowaniowej. Dietę ogarnęliśmy.  Ale czy te klocki na pewno do siebie pasują ? Dla „kontaktów” międzygatunkowych wyodrębniłbym dwie cechy:

1/ agresjo-asertywność międzygatunkowa - „Ag” w skali od 1 do 4  

2/ potencjalną siłę - „Si” w skali od 1 do 4

 Wszystko oczywiście w zbiorze naszych ryb non-mbuna:

Ag = 3      Si = 3      A1/  Placidochromis phenochilus Mdoka

(.........)

Ag = 2,5   Si = 1,5   C3/  Copadichromis sp. „virginalis gold”

(.......)

Ag = 1,5   Si = 2      C4/  Copadichromis trewavasae

(.......)

Ag = 2      Si = 2      D1/  Labidochromis caeruleus („yellow”)

(.......)

Po co ta tabelka ?  Każdy uczy się na błędach, ale można zmniejszyć prawdopodobieństwo ich popełnienia.

Na pewno nie powinno się zestawiać gatunków z przeciwnych biegunów temperamentu (różniących się na skali agresjo-asertywności o 2,5 lub 3 stopnie). Lethrinops [Ag=1] z „roślinolubnymi” Protomelasami (E2, E3 i E4) [Ag=4] to zły pomysł.

Jeśli w skali „Ag” gatunki różnią się o 1,5 lub 2 stopnie, to połączenie wydaje się możliwe (ale ryzykowne), tylko gdy rybki z gatunku mniej asertywnego będą „na starcie” znacznie większe od agresywniejszych „kolegów”. Mniejsze różnice temperamentu nie powinny mieć dużego znaczenia.

Dla wyobrażenia sobie funkcjonowania obsady można posiłkować się parametrem potencjalnej siły „Si”. Siła jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Wśród ryb również. Warto to wziąć pod uwagę zwłaszcza, gdy „Ag” wybranych gatunków różni się o 2 stopnie.

Nie ma tutaj Lethrinopsa sp. "red capa", bo nie umieściłem go w artykule, z racji jego delikatności (Ag=1, Si=1) i tego że najlepsza dla niego jest obsada jednogatunkowa lub w towarzystwie typowych toniowców.

Mamy kilka gatunków, które znajdą się w artykule przy jego aktualizacji (dla czytelników wątku nie będzie to zaskoczeniem): Copadichromis cyaneus, Synodontis njassae, Lethrinops lethrinus, Placidochromis sp. "blue otter".

 

Tak jak napisałem wcześniej, według mnie (przy założeniu że ma być ciekawie zachowaniowo, z akcentem czerwonym, pamiętając o wymiarach Twojego planowanego zbiornika) najlepsza byłaby "obsada zielona": 

23 godziny temu, tom77 napisał:

w kolejności A do E mamy:

W dniu 21.08.2018 o 13:53, Limak86 napisał:

Opcja 1. (łagodniejsze gatunki?)
Placidochromis phenochilus Mdoka
- 8 sztuk
Lethrinops sp. red cap (wielosamcowa próba) - 2(3)+4

Copadichromis sp. „virginalis gold”  / trewavasae  (wielosamcowa próba) - 2(3)+4
Labidochromis caeruleus 1+3
Synodontis - 2

B zbyt delikatny przy A  -> koncepcja po odrzuceniu A jest ciekawa (grzebaczo-kopacz, dobry toniowiec, skalniak i sumik) ->  czyli "od B do E" (zrobię na zielono), na wszelki wypadek D lepiej wpuścić później

Co do propozycji Poznera

9 godzin temu, pozner napisał:

Mógłby wtedy być układ; mdoka, tetrastigma, trewavasae (virginalis gold może być za delikatny, ale tu już Tomek się wypowie), yellow i Synodontis.

U mnie za delikatny (przy mdokach) był Copadichromis trewavasae. Natomiast mniejszy od niego "kieszonkowy" Copadichromis sp. "virginalis gold" to ryba o wielkim sercu. Gatunek w pierwszej piątce mojej prywatnej listy mister non-mbuna. W dodatku samice bez kropek (przepraszam fanów kropek:)). Mam go w dwóch zbiornikach i w kotniku. Przez kilka ostatnich lat ryba trudno dostępna. Arcydługo trwało zanim udało mi się kupić kilka sztuk (wszystkie wówczas dostępne), a potem jeszcze dłużej zanim dokupiłem następne. Problem jest przez dostawców "rozwiązywany" wysoką ceną. Teraz akurat jest w jednej z ofert.

Limak86 - popatrz w artykule na "Ag" i "Si" :) Jest to przybliżenie przy dopasowaniu temperamentów obsady. Masz dużo czasu do założenia akwarium. Nie musisz się spieszyć.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
9 minut temu, tom77 napisał:

Mamy kilka gatunków, które znajdą się w artykule przy jego aktualizacji (dla czytelników wątku nie będzie to zaskoczeniem): Copadichromis cyaneus, Synodontis njassae, Lethrinops lethrinus, Placidochromis sp. "blue otter".

Tomku, jest jeszcze jeden gatunek, który mógłbyś uwzględnić, a mianowicie Ctenopharynx nitidus. "Rozmawiałem" na PW z harisimim na temat odpowiedniego towarzystwa dla geertsi Gome i Wojtek wymienił właśnie jego. Grzebacz o łagodności równej właśnie Copadichromisom geertsi. Pomyślałem, że skoro geertsi jest już w Twoim zestawieniu, to dobrze by było znaleźć dla niego jakieś towarzystwo. 

  • Lubię to 1
Opublikowano

U mnie dwie próby z Tetrastigmą skończyły się fiaskiem. Być może to przypadek ale bardzo słabego zdrowia były. Pierwsza partia wychudła i pobladła. Ciągnące odchody i snucie się po akwarium. Obraz nędzy i rozpaczy. Pozbyłem się ich. Bardzo mi od początku na nich zależało więc podjąłem kolejną próbę. Tym razem z innego źródła. Początko wszystko było ok chociaż wybarwienie samca nie powalało na kolana. Był jeszcze młody więc liczyłem, że szybko się to zmieni. Niestety samiec dostał dziwnych czarnych kropek. Konsultowałem te objawy z kilkoma kolegami. Podobno to nic poważnego i nie jest to zakaźna choroba. Wygląda to bardzo słabo, a i kolory nadal nie imponują. Moja przygoda z tym gatunkiem wkrótce się skończy. Nie twierdzę, że jest to wyjątkowo delikatna ryba. Zbyt krótko je mam. Nie jest on mi pisany. Tak czasami bywa.

Co do propozycji ciekawego toniowca to proponuję rozważyć Copadichromis Chrysonotus (samice z kropkami). Nie mam ich zbyt długo. Trafiły do mnie po tym jak docelowy "toniowiec" Copadichromis Borleyi Namelenje sterroryzował całe akwarium, zamęczył kilka samic i pozbawił kolorów wszystkie samce, wszystkich gatunków. Chrystek jest mega toniowy. Nie potrafi pobierać pokarmu z dna i jako jedyny nie skubie kamieni. Ad w Habitacie i @Merlotpotwierdzają ciekawe zachowanie tej ryby, a mianowicie to, że trze się w toni. Sam jeszcze tego nie zaobserwowałem ale czekam cierpliwie. Jest bardzo ruchliwą rybą z tendencją do zachowań ala ławicowych.

Podobnie jak Krzysztof @pozner uważam, że trochę zaśmiecamy Tomkowi artykuł i powinno się wydzielić temat z obsadą @Limak86.

Opublikowano

W obrębie tematu znajdowały się posty Tomasza o obsadzie jego baniaka czy też Kolegi Merlot, ale to bardziej obszar górnego zakresu wielkości rozpatrywanych baniaków. Myślałem, że warto pokazać jak użyć algorytmu do obsadzenia baniaków bliżej 200cm i objętości bliższych 600-700L, pewnie ja ale i ktoś w przyszłości by z tego skorzystał.

Ale faktycznie jak to offtop i śmiecenie to wszystkie te posty można przerzucić do mojego tematu, tutaj:

 

 

 

Opublikowano

1. Nie ograniczajcie się w dyskusji.

2. Przykład użycia algorytmu przyda się w wątku. Ale rzeczywiście dyskusja się rozwinęła. Przeniosę ją wieczorem do wątku Limaka86. Po jej zakończeniu streszczę jej przebieg w tym wątku.

3. Pozdrawiam wszystkich ?

  • Lubię to 3
Opublikowano
2 godziny temu, Paweł83 napisał:

Początko wszystko było ok chociaż wybarwienie samca nie powalało na kolana. Był jeszcze młody więc liczyłem, że szybko się to zmieni.

Zamówiłem gotowy układ 2+3 i faktycznie przyjechały ryby wielkości 8-10cm. Dwa samce były podbarwione (bo nie wybarwione). W krótkim czasie jeden samiec i samica mi padły. Od tej pory miałem układ 1+2. I tak było do ok. roku. Wtedy wybarwiły się pozostałe samce i miałem układ 3+0. Do tego czasu uchodziły za samice, chociaż z wątpliwościami (bo nie było tarła). Później dokupiłem samice i szybko doszło do tego tarła. Tak że z wybarwianiem u tetrastigm bywa różnie. Opisałem to, żeby nie powstało po Twoim poście wrażenie, że coś z tym gatunkiem jest nie tak. Tobie też radzę nie poddawać się. Warto.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.