Skocz do zawartości

[600-700L] Obsada Non-Mbuna wg schematu A+B+C+D+E ??


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
8 godzin temu, tom77 napisał:

w kolejności A do E mamy:

17 godzin temu, Limak86 napisał:

Opcja 1. (łagodniejsze gatunki?)
Placidochromis phenochilus Mdoka
- 8 sztuk
Lethrinops sp. red cap (wielosamcowa próba) - 2(3)+4

Copadichromis sp. „virginalis gold”  / trewavasae  (wielosamcowa próba) - 2(3)+4
Labidochromis caeruleus 1+3
Synodontis - 2

B zbyt delikatny przy A  -> koncepcja po odrzuceniu A jest ciekawa (grzebaczo-kopacz i dobry toniowiec) ->  czyli "od B do E" (zrobię na zielono), na wszelki wypadek D lepiej wpuścić później

Przy Opcji 1 co należałoby pomajstrować żeby zachować pożądany układ zachowaniowy A+B+C+D?
Zachowujemy Mdoki, ale L. red capa stadko zamieniamy na L. albus w haremie lub może z 2 samcami (czy jednak nawet albus za "słaby" byłby do Mdok?), toniowiec mógłby zostać jak był i L. caeruleus też harem jak był, sumik wylatuje - tak by mogło już być?
Albo gdyby dać mniejszego łagodnego Placidochromisa sp. blue otter tak polecanego przez Kolegę harisimi, resztę zostawić jak w moim cytacie ze stadkiem L. red cap + toniowce + L. caeruleus, w ten sposób zachowując pożądany układ zachowaniowy A+B+C+D, miałoby to więcej sensu?

PS. Przepraszam, że tak drążę i kręcę się może nieco za własnym ogonem, ale chcę w ten sposób wybadać teren co faktycznie i jak można łączyć, bo 1 post tematu pokazuje opcje na każdą z grup A,B itd ale nie jest dla mnie jasne jakie konkretne połączenia są możliwe lub sprawdzone.
Do tej pory myślałem, że malawi to tylko mbuna, czyli takie troszkę stada kolorowych dużych "gupików" wpuszczonych do skalnego akwa, w którym tylko ganiają się bez ładu i składu... ale teraz widzę złożoność relacji w non-mbunie i jestem zafascynowany... I właśnie dlatego tak mocno wertuję na wszystkie strony tą kwestię obsady, ostatecznie pewnie olałbym kwestię "palety kolorów" na rzecz zachowań.
 

  • Lubię to 1
Opublikowano
3 godziny temu, Limak86 napisał:

L. red capa stadko zamieniamy na L. albus w haremie lub może z 2 samcami (czy jednak nawet albus za "słaby" byłby do Mdok?)

Albus też będzie za słaby. Jeśli już, to L. marginatus. Rośnie większy i jest mocniejszym gatunkiem. Może pomyśl nad zastąpieniem Lethrinopsa tetrastigmą. Miałem tetrastigmy i albusy. Tetrastigma jest, moim zdaniem, ładniejsza od albusa. Ma więcej czerwieni. Samice też mają obrzeżone na czerwono płetwy, przez co są ładniejsze od samic albusa. Jest w ogóle rybą bardziej widoczną w tej wielkości akwarium. Mógłby wtedy być układ; mdoka, tetrastigma, trewavasae (virginalis gold może być za delikatny, ale tu już Tomek się wypowie), yellow i Synodontis.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano
Godzinę temu, pozner napisał:

Albus też będzie za słaby. Jeśli już, to L. marginatus. Rośnie większy i jest mocniejszym gatunkiem. Może pomyśl nad zastąpieniem Lethrinopsa tetrastigmą. Miałem tetrastigmy i albusy. Tetrastigma jest, moim zdaniem, ładniejsza od albusa. Ma więcej czerwieni. Samice też mają obrzeżone na czerwono płetwy, przez co są ładniejsze od samic albusa. Jest w ogóle rybą bardziej widoczną w tej wielkości akwarium. Mógłby wtedy być układ; mdoka, tetrastigma, trewavasae (virginalis gold może być za delikatny, ale tu już Tomek się wypowie), yellow i Synodontis.

No to dość ciekawa opcja się pojawia :)A czy byłbyś łaskawy 2 słowa wspomnieć o "trybie życia", strefie bytowania i agresji O. tetrastigma z perspektywy czasu, bo nie za wiele o tej rybie znajduję poza Twoim postem z maja 2015 (którego dla ułatwienia pozwolę sobie zacytować):

W dniu 16.05.2015 o 04:53, pozner napisał:

o ile dobrze rozumiem, to wątek ten dotyczy różnych rodzajów Otopharynxa, nie tylko lithobates`a. Jeśli tak, to napiszę kilka zdań na temat O. tetrastigmy. Rybki pływają u mnie od pół roku. Rosną dość wolno, mają teraz ok. 10cm. Są to toniowco-grzebacze. Lubią "dziobać" piasek w poszukiwaniu jedzenia, jak i pływać w toni. Czy ten rodzaj zjada odchody, trudno stwierdzić. Jest to możliwe, gdyż lubią gmerać w "trawce" i w różnych zakamarkach, gdzie najłatwiej znaleźć taki "pokarm". Jest to ryba spokojna, nie szuka zwady z innymi rybami, aczkolwiek jest ruchliwa, pływa po całym akwarium. Jeśli chodzi o agresję wewnątrzgatunkową to na podstawie krótkiej obserwacji (drugi samiec nie zaaklimatyzował się) mogę stwierdzić, że ogranicza się do niezbyt agresywnego przeganiania słabszego samca. Zaobserwowałem, że do tarła wskazany jest, aczkolwiek pewnie nie konieczny, płaski kamień. Samiec "zaprasza" i zagania nad niego samicę, przy czym jego podbrzusze od głowy, wraz z płetwami piersiowymi, dolną częścią płetwy odbytowej i dolną częścią ogonowej robi się czarne. Samice nie są brzydkie. Na płetwach grzbietowej i odbytowej mają akcenty czerwone, a ich srebrzyste ciało ma momentami zielonkawy odcień.

Jeśli źle zrozumiałem intencje piotrioli, to proszę ten post usunąć.

Dodam, że przez pewien czas miałem O. black orange dorsal i w przeciwieństwie do tetrastigmy trzymały się skał, rzadko się od nich oddalając.

Opublikowano (edytowane)

Tetrastigmy z czasem zatraciły upodobanie do grzebania w dnie i robiły to sporadycznie. Najwyraźniej przestawiły się na pokarm spadający z góry. Na pewno nie są takimi kopaczami/grzebaczami jak Lethrinopsy. Niestety moje akwarium ma tylko 50cm. wysokości, więc trudno o rozgraniczenie toniowce i ryby przydenne, szczególnie przy rybach tych wielkości. Niemniej, porównując z moimi Copadichromisami geertsi, przebywały częściej bliżej dna.  Tak jak napisałem, ryby spokojne, choć dynamiczne i ruchliwe. Brak agresji wobec innych gatunków. Miałem 3 samce i wszystkie były wybarwione. Samiec alfa był bardziej czerwony i miał często czerniejący dół ciała wraz z płetwami. Samce dość często toczyły widowiskowe walki pod lustrem wody, ale nie robiły sobie żadnej krzywdy. Zczepiały się tylko pyskami. Wiecej krzywdy robiły sobie samce mdoki, bo atakowały korpus i płetwy przeciwnika. Często miały uszkodzenia na ciele i popękane płetwy.

43 minuty temu, Limak86 napisał:

nie za wiele o tej rybie znajduję poza Twoim postem z maja 2015

Muszę chyba opisać ten gatunek i swoje z nim doświadczenia.

Nie wiem, czy Twoje rozważania nie powinny być przeniesione do oddzielnego wątku, o obsadzie dla Ciebie. Tu trochę zaczyna to odbiegać od meritum tematu.

Edytowane przez pozner
  • Lubię to 1
Opublikowano

 

14 godzin temu, Limak86 napisał:

1 post tematu pokazuje opcje na każdą z grup A,B itd ale nie jest dla mnie jasne jakie konkretne połączenia są możliwe lub sprawdzone.

Na tę okoliczność w artykule (poście nr 1) mamy fragment (dokonałem małego skrótu):

W dniu 11.09.2016 o 00:38, tom77 napisał:

A co z dopasowaniem temperamentów ?

Mamy już wybranych 5 gatunków, po jednym z każdej grupy zachowaniowej. Dietę ogarnęliśmy.  Ale czy te klocki na pewno do siebie pasują ? Dla „kontaktów” międzygatunkowych wyodrębniłbym dwie cechy:

1/ agresjo-asertywność międzygatunkowa - „Ag” w skali od 1 do 4  

2/ potencjalną siłę - „Si” w skali od 1 do 4

 Wszystko oczywiście w zbiorze naszych ryb non-mbuna:

Ag = 3      Si = 3      A1/  Placidochromis phenochilus Mdoka

(.........)

Ag = 2,5   Si = 1,5   C3/  Copadichromis sp. „virginalis gold”

(.......)

Ag = 1,5   Si = 2      C4/  Copadichromis trewavasae

(.......)

Ag = 2      Si = 2      D1/  Labidochromis caeruleus („yellow”)

(.......)

Po co ta tabelka ?  Każdy uczy się na błędach, ale można zmniejszyć prawdopodobieństwo ich popełnienia.

Na pewno nie powinno się zestawiać gatunków z przeciwnych biegunów temperamentu (różniących się na skali agresjo-asertywności o 2,5 lub 3 stopnie). Lethrinops [Ag=1] z „roślinolubnymi” Protomelasami (E2, E3 i E4) [Ag=4] to zły pomysł.

Jeśli w skali „Ag” gatunki różnią się o 1,5 lub 2 stopnie, to połączenie wydaje się możliwe (ale ryzykowne), tylko gdy rybki z gatunku mniej asertywnego będą „na starcie” znacznie większe od agresywniejszych „kolegów”. Mniejsze różnice temperamentu nie powinny mieć dużego znaczenia.

Dla wyobrażenia sobie funkcjonowania obsady można posiłkować się parametrem potencjalnej siły „Si”. Siła jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Wśród ryb również. Warto to wziąć pod uwagę zwłaszcza, gdy „Ag” wybranych gatunków różni się o 2 stopnie.

Nie ma tutaj Lethrinopsa sp. "red capa", bo nie umieściłem go w artykule, z racji jego delikatności (Ag=1, Si=1) i tego że najlepsza dla niego jest obsada jednogatunkowa lub w towarzystwie typowych toniowców.

Mamy kilka gatunków, które znajdą się w artykule przy jego aktualizacji (dla czytelników wątku nie będzie to zaskoczeniem): Copadichromis cyaneus, Synodontis njassae, Lethrinops lethrinus, Placidochromis sp. "blue otter".

 

Tak jak napisałem wcześniej, według mnie (przy założeniu że ma być ciekawie zachowaniowo, z akcentem czerwonym, pamiętając o wymiarach Twojego planowanego zbiornika) najlepsza byłaby "obsada zielona": 

23 godziny temu, tom77 napisał:

w kolejności A do E mamy:

W dniu 21.08.2018 o 13:53, Limak86 napisał:

Opcja 1. (łagodniejsze gatunki?)
Placidochromis phenochilus Mdoka
- 8 sztuk
Lethrinops sp. red cap (wielosamcowa próba) - 2(3)+4

Copadichromis sp. „virginalis gold”  / trewavasae  (wielosamcowa próba) - 2(3)+4
Labidochromis caeruleus 1+3
Synodontis - 2

B zbyt delikatny przy A  -> koncepcja po odrzuceniu A jest ciekawa (grzebaczo-kopacz, dobry toniowiec, skalniak i sumik) ->  czyli "od B do E" (zrobię na zielono), na wszelki wypadek D lepiej wpuścić później

Co do propozycji Poznera

9 godzin temu, pozner napisał:

Mógłby wtedy być układ; mdoka, tetrastigma, trewavasae (virginalis gold może być za delikatny, ale tu już Tomek się wypowie), yellow i Synodontis.

U mnie za delikatny (przy mdokach) był Copadichromis trewavasae. Natomiast mniejszy od niego "kieszonkowy" Copadichromis sp. "virginalis gold" to ryba o wielkim sercu. Gatunek w pierwszej piątce mojej prywatnej listy mister non-mbuna. W dodatku samice bez kropek (przepraszam fanów kropek:)). Mam go w dwóch zbiornikach i w kotniku. Przez kilka ostatnich lat ryba trudno dostępna. Arcydługo trwało zanim udało mi się kupić kilka sztuk (wszystkie wówczas dostępne), a potem jeszcze dłużej zanim dokupiłem następne. Problem jest przez dostawców "rozwiązywany" wysoką ceną. Teraz akurat jest w jednej z ofert.

Limak86 - popatrz w artykule na "Ag" i "Si" :) Jest to przybliżenie przy dopasowaniu temperamentów obsady. Masz dużo czasu do założenia akwarium. Nie musisz się spieszyć.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
9 minut temu, tom77 napisał:

Mamy kilka gatunków, które znajdą się w artykule przy jego aktualizacji (dla czytelników wątku nie będzie to zaskoczeniem): Copadichromis cyaneus, Synodontis njassae, Lethrinops lethrinus, Placidochromis sp. "blue otter".

Tomku, jest jeszcze jeden gatunek, który mógłbyś uwzględnić, a mianowicie Ctenopharynx nitidus. "Rozmawiałem" na PW z harisimim na temat odpowiedniego towarzystwa dla geertsi Gome i Wojtek wymienił właśnie jego. Grzebacz o łagodności równej właśnie Copadichromisom geertsi. Pomyślałem, że skoro geertsi jest już w Twoim zestawieniu, to dobrze by było znaleźć dla niego jakieś towarzystwo. 

  • Lubię to 1
Opublikowano

U mnie dwie próby z Tetrastigmą skończyły się fiaskiem. Być może to przypadek ale bardzo słabego zdrowia były. Pierwsza partia wychudła i pobladła. Ciągnące odchody i snucie się po akwarium. Obraz nędzy i rozpaczy. Pozbyłem się ich. Bardzo mi od początku na nich zależało więc podjąłem kolejną próbę. Tym razem z innego źródła. Początko wszystko było ok chociaż wybarwienie samca nie powalało na kolana. Był jeszcze młody więc liczyłem, że szybko się to zmieni. Niestety samiec dostał dziwnych czarnych kropek. Konsultowałem te objawy z kilkoma kolegami. Podobno to nic poważnego i nie jest to zakaźna choroba. Wygląda to bardzo słabo, a i kolory nadal nie imponują. Moja przygoda z tym gatunkiem wkrótce się skończy. Nie twierdzę, że jest to wyjątkowo delikatna ryba. Zbyt krótko je mam. Nie jest on mi pisany. Tak czasami bywa.

Co do propozycji ciekawego toniowca to proponuję rozważyć Copadichromis Chrysonotus (samice z kropkami). Nie mam ich zbyt długo. Trafiły do mnie po tym jak docelowy "toniowiec" Copadichromis Borleyi Namelenje sterroryzował całe akwarium, zamęczył kilka samic i pozbawił kolorów wszystkie samce, wszystkich gatunków. Chrystek jest mega toniowy. Nie potrafi pobierać pokarmu z dna i jako jedyny nie skubie kamieni. Ad w Habitacie i @Merlotpotwierdzają ciekawe zachowanie tej ryby, a mianowicie to, że trze się w toni. Sam jeszcze tego nie zaobserwowałem ale czekam cierpliwie. Jest bardzo ruchliwą rybą z tendencją do zachowań ala ławicowych.

Podobnie jak Krzysztof @pozner uważam, że trochę zaśmiecamy Tomkowi artykuł i powinno się wydzielić temat z obsadą @Limak86.

Opublikowano

W obrębie tematu znajdowały się posty Tomasza o obsadzie jego baniaka czy też Kolegi Merlot, ale to bardziej obszar górnego zakresu wielkości rozpatrywanych baniaków. Myślałem, że warto pokazać jak użyć algorytmu do obsadzenia baniaków bliżej 200cm i objętości bliższych 600-700L, pewnie ja ale i ktoś w przyszłości by z tego skorzystał.

Ale faktycznie jak to offtop i śmiecenie to wszystkie te posty można przerzucić do mojego tematu, tutaj:

 

 

 

Opublikowano

1. Nie ograniczajcie się w dyskusji.

2. Przykład użycia algorytmu przyda się w wątku. Ale rzeczywiście dyskusja się rozwinęła. Przeniosę ją wieczorem do wątku Limaka86. Po jej zakończeniu streszczę jej przebieg w tym wątku.

3. Pozdrawiam wszystkich ?

  • Lubię to 3
Opublikowano
2 godziny temu, Paweł83 napisał:

Początko wszystko było ok chociaż wybarwienie samca nie powalało na kolana. Był jeszcze młody więc liczyłem, że szybko się to zmieni.

Zamówiłem gotowy układ 2+3 i faktycznie przyjechały ryby wielkości 8-10cm. Dwa samce były podbarwione (bo nie wybarwione). W krótkim czasie jeden samiec i samica mi padły. Od tej pory miałem układ 1+2. I tak było do ok. roku. Wtedy wybarwiły się pozostałe samce i miałem układ 3+0. Do tego czasu uchodziły za samice, chociaż z wątpliwościami (bo nie było tarła). Później dokupiłem samice i szybko doszło do tego tarła. Tak że z wybarwianiem u tetrastigm bywa różnie. Opisałem to, żeby nie powstało po Twoim poście wrażenie, że coś z tym gatunkiem jest nie tak. Tobie też radzę nie poddawać się. Warto.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.