Skocz do zawartości

Start akwa i moje spostrzeżenia jako osoby zaczynaącej z biotopem Malawi


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Myślę, że wiele osób rozpoczyna przygodę z Malawi w podobny sposób do mojego. Super, ze wielu z Was decyduje się stworzyć biotop podobny w jakimś sensie do naturalnego , choć dobrze wiemy ze żadna ryba nie żyje w obrębie nawet kilku metrów sześciennych, a to już przecież akwaria giganty. Wiem, ze nawet teoretycznie dobrze skomponowana z nazw obsada moze się wzajemnie ostro poturbować, a nawet pozabijać jezeli poszczególne osobniki okażą się zbyt wyrazistymi osobowościami. W naturze ryba moze się oddalić o kilkadziesiąt czy set  metrów. Ja zadałem proste pytanie o pokarmy. i liczyłem na porady w tym zakresie. Mam ochotę sam popełniać swoje błędy i po czasie je korygować, a uwagi części z Was są zniechęcające. Póki co nie widzę zestresowanych, próbujących się wyeliminować ryb w swoim akwarium, a już stereotyp o Saulowi w mniejszych akwariach to jakaś kompletna bzdura. Jest wiele podobnych rozmiarami i agresywnością ryb, którą podobnie można trzymać jednogatunkowo i obserwować jej " w miarę" naturalne zachowania. Každe akwarium można potraktować jak więzienie. Piszę to dlatego,  że wiele osób zaczynających swoją przygodę tu zagląda, często są w bardzo agresywny sposób traktowane przez znawców tematu, z których jak mniemam większość wcale nie zaczynała swojej przygody z Malawi od kilkuset litrowego baniaka z niewielką obsadą ukrytą wśród skał. Nikt nie lubi być pouczany, i gwarantuje że skutek takiego zachowania jest odwrotny. Hobby się uczymy, najlepiej na własnych błędach. Myślę, że jest tu wiele osób, których wiedza i doświadczenie może pomóc początkującym, którzy chcą ją pozyskać. Więcej empatii. I niech nie rzucają kamieniami ci, którzy sami nie są bez winy. 

Edytowane przez AndrzejGłuszyca
  • Lubię to 1
Opublikowano

Głowa do góry... Chłopaki chcą pomóc. Najważniejsze czerpać cenne informacje... i uczyć się na błędach innych i swoich popełniać jak najmniej...

Rozumie Cię dobrze... sam zaczynałem kilka miesięcy temu i dostawałem po nosie od kolegów, ale teraz z perspektywy czasu widze, ze nie chcieli ma moje i ryb złe... 

Powodzenia!

  • Lubię to 1
Opublikowano

Alež mnie to nie załamuje. Pisałem raczej, że to,forum staje się zniechęcające, a szkoda, bo jak pisałem wyżej ogromna wiedza wielu osób może być bardzo przydatna. Jednak tę wiedzę też trzeba umieć przekazać. Swoją drogą jestem ciekawy jakie ciekawe życie znajduje potomstwo rybek z akwariów biotopowych, bo chyba o przerobieniu nie może być mowy. Koty też kastrujemy, sterylizujemy... zakłócamy w ten sposób biologię., ale to i tak lepsze wyjście od topienia młodych kociąt. 

Opublikowano (edytowane)

Tylko że koniec końców na Twoich błędach ucierpią tylko ryby, dlatego tak impulsywnie do tego podchodzimy. Jeśli na sercu leży Ci ich dobro to nie powinieneś się spinać, tylko przyjąć krytykę na klatę. Wytknięte błędy powinno się naprawiać a nie uparcie w nich tkwić. Na tym polega nauka. 

 

Edytowane przez Bezprym
  • Lubię to 2
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Bezprym napisał:

Tylko że koniec końców na Twoich błędach ucierpią tylko ryby, dlatego tak impulsywnie do tego podchodzimy. Jeśli na sercu leży Ci ich dobro to nie powinieneś się spinać, tylko przyjąć krytykę na klatę. Wytknięte błędy powinno się naprawiać a nie uparcie w nich tkwić. Na tym polega nauka

Sławku..masz rację co do intencji. Ale kolega w poprzednim temacie zadał pytanie odnośnie diety a otrzymał  impulsywne odpowiedzi o błędach itp . w wielkości akwa , obsadzie itp. których jest świadomy . Temat tamten został uporządkowany . Tutaj możemy teraz śmiało sobie porozmawiać . Ale wczuj się w rolę kolegi: zadaje pytanie na temat pokarmu w dziale do tego przeznaczonym a otrzymuje nie to co się spodziewał i nie koniecznie w formie której by oczekiwał pojawiając się na naszym forum.

Edytowane przez AndrzejGłuszyca
  • Lubię to 1
Opublikowano

Krótko: jeżeli chcesz uczyć się na własnych błędach, ignorując porady osób bardziej doświadczonych, ok - Twoja wola. Ale wtedy warto zastanowić się nad sensem publicznego zadawania pytań zawierających prośby o porady. Trudno odnieść się wyłącznie do doboru pokarmów (nawet w dziale do tego przeznaczonym) czytając, jak do tak małego zbiornika, odpowiedniego dla max 1 gatunku mniejszej i relatywnie spokojnej mbuny, ktoś upycha 7 gatunków - w tym np. Ps. Acei, dla których nawet zbiornik 2x dłuższy i 4x większy nie jest szczytem komfortu. Tego nie można nazwać inaczej, jak męczeniem ryb i na forum biotopowym Stowarzyszenia MIŁOŚNIKÓW Pielęgnic, po prostu nie można takiego podejścia do tematu pomijać milczeniem. Co innego forma wypowiedzi - tutaj faktycznie czasami można wysilić się na wyrażanie opinii w bardziej wyważonej formie.

 

19 minut temu, AndrzejGłuszyca napisał:

a otrzymał  impulsywne odpowiedzi o błędach itp . w wielkości akwa , obsadzie itp. których jest świadomy

Czy jesteś pewny Andrzeju, że Kolega jest tych błędów faktycznie świadomy? Ja czytając sformułowania typu: "stereotyp o Saulowi w mniejszych akwariach to jakaś kompletna bzdura", "Mam ochotę sam popełniać swoje błędy", "Nikt nie lubi być pouczany" itp.. odnoszę nieco inne wrażenie.

 

9 godzin temu, Thorgal76 napisał:

I niech nie rzucają kamieniami ci, którzy sami nie są bez winy. 

Żeby nie było.. sam zaczynałem przygodę z malawi od zbiornika 112 litrowego. Tyle, że z jednogatunkową stereotypową obsadą, do czego sam doszedłem po wcześniejszej, dogłębnej lekturze tego forum. Dla dobra ryb.

  • Lubię to 4
Opublikowano
Teraz, marcin73m napisał:

Czy jesteś pewny Andrzeju, że Kolega jest tych błędów faktycznie świadomy?

Marcinie.....pewny nie jestem. Kolega o tym pisze  i stąd moje stwierdzenie. Zgadzam się z tym co tutaj piszemy i rozumiem intencje. Ale chodzi o to ,że pisząc pierwszy post w dziale ŻYWIENIE  kolega nie prosi o informacje typu wielokość akwa, zła obsada itp lu ,że zaczyna od du*y strony ( dosłownie) . Dlatego z tamtego tematu został wydzielony post  i utworzony temat tutaj. Nie witajmy kolegów nowych obcesowo mimo ,że mamy nawet dobre intencje. jeszcze raz powtórzę:kolega nie chciał informacji ,że zaczyna od du*y strony. Tutaj jemu to napiszmy,że robi błędy a nie w temacie nie mającym nic wspólnego z zadanym pytaniem.

8 minut temu, marcin73m napisał:

Ja czytając sformułowania typu: "stereotyp o Saulowi w mniejszych akwariach to jakaś kompletna bzdura", "Mam ochotę sam popełniać swoje błędy", "Nikt nie lubi być pouczany" itp.. odnoszę nieco inne wrażenie.

Ja to odebrałem jako przekorne odpowiedzi  w związku z jego "przywitaniem' na naszym forum. Pytanie kolega postawił jasno. Chodziło jemu tylko o poradę w sprawie pokarmu. Szkoda ,że nie padło pytanie o  wodociągi ( taki żarcik). Trzymajmy się działów i tematów a nie będzie nieporozumień. Powiem krótko :kolega zadał pytanie a w jego odbiorze poczuł się atakowany. I rozumiem intencje..ale intencjami ponoć piekło jest wybrukowane.

  • Lubię to 1
Opublikowano
6 minut temu, AndrzejGłuszyca napisał:

I rozumiem intencje..ale intencjami ponoć piekło jest wybrukowane.

a to nie było, że "dobrymi chęciami..?" :) i to akurat by tutaj doskonale pasowało, w sensie, że same zamiary [aby posiadać zbiornik biotopowy, bez szkody dla podopiecznych] nie wystarczą - aby osiągnąć cel, potrzebne jest skuteczne działanie [w tym przypadku: uporządkowanie obsady] ;)

Ale ok, zrozumiałem Twoje.. intencje :D

Opublikowano

Poniekąd zostałem wywołany do tablicy w tym temacie...

Tak to Ja napisałem że kolega zaczął od du*y strony,i dalej będę się tego trzymał bo to prawda... Na pewno nie chciałem go atakować,ani zniechęcić do tego biotopu a tym bardziej do forum,a że to odebrał tak a nie inaczej...No cóż...Mógł olać moje wpisy,oraz innych osób...

Słowo pisane ma to do siebie,że osoba po drugiej stronie różnie może to odebrać...W tym przypadku kolega widocznie odebrał to jako atak z mojej strony,a nie takie były moje zamiary...Ci co mnie znają wiedzą,że zależy mi na dobru rybek,nie tylko swoich...Wystarczy tylko dłużej poprzebywać na forum...

Po prostu kolega podał ile ma ryb i zaciekawiło mnie w jakim litrażu je trzyma...Jak widać dużo,dużo za małym...I tu też miałem rację,bo od razu podejrzewałem że nie jest tak kolorowo,jakby się wydawało...

Prosił też o pokarmy dla swojej obsady,więc podałem mu linki...Wiem że na tym powinno się skończyć w tym temacie,ale...dla nas miłośników tego biotopu nie sposób przejść obok tego obojętnie...Moderatorów rozumiem,bo taka ich funkcja aby trzymać porządku i zbędnego OT na forum...

 

Kolego @Thorgal76 jeśli poczułeś się urażony moim wpisem,to przepraszam,bo nie było to moim celem...Troszkę pokory by się przydało,bo nikt z nas nie chce dla Ciebie źle,a tym bardziej dla Twoich rybek...Chcesz się uczyć na własnym błędach to się ucz,ale szkoda że odbywa się to kosztem ryb ? i to właśnie chcieliśmy Tobie przekazać z kolegami...

Jeśli zechcesz to zgadamy się na priv,wymienimy się nr.telefonów i porozmawiamy sobie na spokojnie o co mi chodziło...Może wtedy zrozumiesz o co mi biega...

2 godziny temu, marcin73m napisał:

Krótko: jeżeli chcesz uczyć się na własnych błędach, ignorując porady osób bardziej doświadczonych, ok - Twoja wola. Ale wtedy warto zastanowić się nad sensem publicznego zadawania pytań zawierających prośby o porady. Trudno odnieść się wyłącznie do doboru pokarmów (nawet w dziale do tego przeznaczonym) czytając, jak do tak małego zbiornika, odpowiedniego dla max 1 gatunku mniejszej i relatywnie spokojnej mbuny, ktoś upycha 7 gatunków - w tym np. Ps. Acei, dla których nawet zbiornik 2x dłuższy i 4x większy nie jest szczytem komfortu. Tego nie można nazwać inaczej, jak męczeniem ryb i na forum biotopowym Stowarzyszenia MIŁOŚNIKÓW Pielęgnic, po prostu nie można takiego podejścia do tematu pomijać milczeniem. 

Święta prawda Marcinie...

  • Lubię to 1
Opublikowano

No cóż. Czytam to co zostało napisane w tym wątku i w zasadzie oczom nie wierzę. Zdaję sobie sprawę, że każdy jest dorosły i jeżeli podjął decyzję, że w taki a nie inny sposób rozpocznie swoją przygodę z Afryką to ok. Ale według mnie nie ma co zaraz przepraszać za takie a nie inne słowa bo ktoś może poczuć się urażony. Jeżeli tak było to każdy rozsądny człowiek chwilę pomyśli i dojdzie do wniosku, że moje jednak coś robię źle i to nie ja mam rację. Mnie osobiście gdy przeczytałem to kilka godzin temu to aż krew zalała i jako osoby dla której dobro ryb jest ważne nie będę przepraszał za to, że uważam, że ktoś męczy ryby. Twarde obstawanie przy swoim i dopisek, że będę uczył się na błędach to jakaś dziecinada. A proszę bardzo jednak takie postawy powinny być piętnowane. To się człowiek przejmuje gdy temperatura jest za wysoka, czy może taki a nie inny pokarm, a może parametry sprawdzę by mieć spokój a taki jeden z drugim trzyma rybki bo kolorowo a gdy zaczną się zabijać to wtedy pomyślę co dalej. Ręce opadają. I dla Twojej wiadomości kolego Thorgal to właśnie większość zaczynała tak aby zapewnić jak najlepsze warunki swoim rybom a jeżeli coś było nie tak to szybko reagowali a nie kwitowali, że inni też tak zaczynali to ja również mogę. Dla większości z nas dla których akwarystyka (i to nie tylko malawi) jest hobby starają się popełniać tych błędów jak najmniej i uczyć się nie na swoich ale na cudzych doświadczeniach.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.