Skocz do zawartości

Start akwa i moje spostrzeżenia jako osoby zaczynaącej z biotopem Malawi


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Myślę, że wiele osób rozpoczyna przygodę z Malawi w podobny sposób do mojego. Super, ze wielu z Was decyduje się stworzyć biotop podobny w jakimś sensie do naturalnego , choć dobrze wiemy ze żadna ryba nie żyje w obrębie nawet kilku metrów sześciennych, a to już przecież akwaria giganty. Wiem, ze nawet teoretycznie dobrze skomponowana z nazw obsada moze się wzajemnie ostro poturbować, a nawet pozabijać jezeli poszczególne osobniki okażą się zbyt wyrazistymi osobowościami. W naturze ryba moze się oddalić o kilkadziesiąt czy set  metrów. Ja zadałem proste pytanie o pokarmy. i liczyłem na porady w tym zakresie. Mam ochotę sam popełniać swoje błędy i po czasie je korygować, a uwagi części z Was są zniechęcające. Póki co nie widzę zestresowanych, próbujących się wyeliminować ryb w swoim akwarium, a już stereotyp o Saulowi w mniejszych akwariach to jakaś kompletna bzdura. Jest wiele podobnych rozmiarami i agresywnością ryb, którą podobnie można trzymać jednogatunkowo i obserwować jej " w miarę" naturalne zachowania. Každe akwarium można potraktować jak więzienie. Piszę to dlatego,  że wiele osób zaczynających swoją przygodę tu zagląda, często są w bardzo agresywny sposób traktowane przez znawców tematu, z których jak mniemam większość wcale nie zaczynała swojej przygody z Malawi od kilkuset litrowego baniaka z niewielką obsadą ukrytą wśród skał. Nikt nie lubi być pouczany, i gwarantuje że skutek takiego zachowania jest odwrotny. Hobby się uczymy, najlepiej na własnych błędach. Myślę, że jest tu wiele osób, których wiedza i doświadczenie może pomóc początkującym, którzy chcą ją pozyskać. Więcej empatii. I niech nie rzucają kamieniami ci, którzy sami nie są bez winy. 

Edytowane przez AndrzejGłuszyca
  • Lubię to 1
Opublikowano

Głowa do góry... Chłopaki chcą pomóc. Najważniejsze czerpać cenne informacje... i uczyć się na błędach innych i swoich popełniać jak najmniej...

Rozumie Cię dobrze... sam zaczynałem kilka miesięcy temu i dostawałem po nosie od kolegów, ale teraz z perspektywy czasu widze, ze nie chcieli ma moje i ryb złe... 

Powodzenia!

  • Lubię to 1
Opublikowano

Alež mnie to nie załamuje. Pisałem raczej, że to,forum staje się zniechęcające, a szkoda, bo jak pisałem wyżej ogromna wiedza wielu osób może być bardzo przydatna. Jednak tę wiedzę też trzeba umieć przekazać. Swoją drogą jestem ciekawy jakie ciekawe życie znajduje potomstwo rybek z akwariów biotopowych, bo chyba o przerobieniu nie może być mowy. Koty też kastrujemy, sterylizujemy... zakłócamy w ten sposób biologię., ale to i tak lepsze wyjście od topienia młodych kociąt. 

Opublikowano (edytowane)

Tylko że koniec końców na Twoich błędach ucierpią tylko ryby, dlatego tak impulsywnie do tego podchodzimy. Jeśli na sercu leży Ci ich dobro to nie powinieneś się spinać, tylko przyjąć krytykę na klatę. Wytknięte błędy powinno się naprawiać a nie uparcie w nich tkwić. Na tym polega nauka. 

 

Edytowane przez Bezprym
  • Lubię to 2
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Bezprym napisał:

Tylko że koniec końców na Twoich błędach ucierpią tylko ryby, dlatego tak impulsywnie do tego podchodzimy. Jeśli na sercu leży Ci ich dobro to nie powinieneś się spinać, tylko przyjąć krytykę na klatę. Wytknięte błędy powinno się naprawiać a nie uparcie w nich tkwić. Na tym polega nauka

Sławku..masz rację co do intencji. Ale kolega w poprzednim temacie zadał pytanie odnośnie diety a otrzymał  impulsywne odpowiedzi o błędach itp . w wielkości akwa , obsadzie itp. których jest świadomy . Temat tamten został uporządkowany . Tutaj możemy teraz śmiało sobie porozmawiać . Ale wczuj się w rolę kolegi: zadaje pytanie na temat pokarmu w dziale do tego przeznaczonym a otrzymuje nie to co się spodziewał i nie koniecznie w formie której by oczekiwał pojawiając się na naszym forum.

Edytowane przez AndrzejGłuszyca
  • Lubię to 1
Opublikowano

Krótko: jeżeli chcesz uczyć się na własnych błędach, ignorując porady osób bardziej doświadczonych, ok - Twoja wola. Ale wtedy warto zastanowić się nad sensem publicznego zadawania pytań zawierających prośby o porady. Trudno odnieść się wyłącznie do doboru pokarmów (nawet w dziale do tego przeznaczonym) czytając, jak do tak małego zbiornika, odpowiedniego dla max 1 gatunku mniejszej i relatywnie spokojnej mbuny, ktoś upycha 7 gatunków - w tym np. Ps. Acei, dla których nawet zbiornik 2x dłuższy i 4x większy nie jest szczytem komfortu. Tego nie można nazwać inaczej, jak męczeniem ryb i na forum biotopowym Stowarzyszenia MIŁOŚNIKÓW Pielęgnic, po prostu nie można takiego podejścia do tematu pomijać milczeniem. Co innego forma wypowiedzi - tutaj faktycznie czasami można wysilić się na wyrażanie opinii w bardziej wyważonej formie.

 

19 minut temu, AndrzejGłuszyca napisał:

a otrzymał  impulsywne odpowiedzi o błędach itp . w wielkości akwa , obsadzie itp. których jest świadomy

Czy jesteś pewny Andrzeju, że Kolega jest tych błędów faktycznie świadomy? Ja czytając sformułowania typu: "stereotyp o Saulowi w mniejszych akwariach to jakaś kompletna bzdura", "Mam ochotę sam popełniać swoje błędy", "Nikt nie lubi być pouczany" itp.. odnoszę nieco inne wrażenie.

 

9 godzin temu, Thorgal76 napisał:

I niech nie rzucają kamieniami ci, którzy sami nie są bez winy. 

Żeby nie było.. sam zaczynałem przygodę z malawi od zbiornika 112 litrowego. Tyle, że z jednogatunkową stereotypową obsadą, do czego sam doszedłem po wcześniejszej, dogłębnej lekturze tego forum. Dla dobra ryb.

  • Lubię to 4
Opublikowano
Teraz, marcin73m napisał:

Czy jesteś pewny Andrzeju, że Kolega jest tych błędów faktycznie świadomy?

Marcinie.....pewny nie jestem. Kolega o tym pisze  i stąd moje stwierdzenie. Zgadzam się z tym co tutaj piszemy i rozumiem intencje. Ale chodzi o to ,że pisząc pierwszy post w dziale ŻYWIENIE  kolega nie prosi o informacje typu wielokość akwa, zła obsada itp lu ,że zaczyna od du*y strony ( dosłownie) . Dlatego z tamtego tematu został wydzielony post  i utworzony temat tutaj. Nie witajmy kolegów nowych obcesowo mimo ,że mamy nawet dobre intencje. jeszcze raz powtórzę:kolega nie chciał informacji ,że zaczyna od du*y strony. Tutaj jemu to napiszmy,że robi błędy a nie w temacie nie mającym nic wspólnego z zadanym pytaniem.

8 minut temu, marcin73m napisał:

Ja czytając sformułowania typu: "stereotyp o Saulowi w mniejszych akwariach to jakaś kompletna bzdura", "Mam ochotę sam popełniać swoje błędy", "Nikt nie lubi być pouczany" itp.. odnoszę nieco inne wrażenie.

Ja to odebrałem jako przekorne odpowiedzi  w związku z jego "przywitaniem' na naszym forum. Pytanie kolega postawił jasno. Chodziło jemu tylko o poradę w sprawie pokarmu. Szkoda ,że nie padło pytanie o  wodociągi ( taki żarcik). Trzymajmy się działów i tematów a nie będzie nieporozumień. Powiem krótko :kolega zadał pytanie a w jego odbiorze poczuł się atakowany. I rozumiem intencje..ale intencjami ponoć piekło jest wybrukowane.

  • Lubię to 1
Opublikowano
6 minut temu, AndrzejGłuszyca napisał:

I rozumiem intencje..ale intencjami ponoć piekło jest wybrukowane.

a to nie było, że "dobrymi chęciami..?" :) i to akurat by tutaj doskonale pasowało, w sensie, że same zamiary [aby posiadać zbiornik biotopowy, bez szkody dla podopiecznych] nie wystarczą - aby osiągnąć cel, potrzebne jest skuteczne działanie [w tym przypadku: uporządkowanie obsady] ;)

Ale ok, zrozumiałem Twoje.. intencje :D

Opublikowano

Poniekąd zostałem wywołany do tablicy w tym temacie...

Tak to Ja napisałem że kolega zaczął od du*y strony,i dalej będę się tego trzymał bo to prawda... Na pewno nie chciałem go atakować,ani zniechęcić do tego biotopu a tym bardziej do forum,a że to odebrał tak a nie inaczej...No cóż...Mógł olać moje wpisy,oraz innych osób...

Słowo pisane ma to do siebie,że osoba po drugiej stronie różnie może to odebrać...W tym przypadku kolega widocznie odebrał to jako atak z mojej strony,a nie takie były moje zamiary...Ci co mnie znają wiedzą,że zależy mi na dobru rybek,nie tylko swoich...Wystarczy tylko dłużej poprzebywać na forum...

Po prostu kolega podał ile ma ryb i zaciekawiło mnie w jakim litrażu je trzyma...Jak widać dużo,dużo za małym...I tu też miałem rację,bo od razu podejrzewałem że nie jest tak kolorowo,jakby się wydawało...

Prosił też o pokarmy dla swojej obsady,więc podałem mu linki...Wiem że na tym powinno się skończyć w tym temacie,ale...dla nas miłośników tego biotopu nie sposób przejść obok tego obojętnie...Moderatorów rozumiem,bo taka ich funkcja aby trzymać porządku i zbędnego OT na forum...

 

Kolego @Thorgal76 jeśli poczułeś się urażony moim wpisem,to przepraszam,bo nie było to moim celem...Troszkę pokory by się przydało,bo nikt z nas nie chce dla Ciebie źle,a tym bardziej dla Twoich rybek...Chcesz się uczyć na własnym błędach to się ucz,ale szkoda że odbywa się to kosztem ryb ? i to właśnie chcieliśmy Tobie przekazać z kolegami...

Jeśli zechcesz to zgadamy się na priv,wymienimy się nr.telefonów i porozmawiamy sobie na spokojnie o co mi chodziło...Może wtedy zrozumiesz o co mi biega...

2 godziny temu, marcin73m napisał:

Krótko: jeżeli chcesz uczyć się na własnych błędach, ignorując porady osób bardziej doświadczonych, ok - Twoja wola. Ale wtedy warto zastanowić się nad sensem publicznego zadawania pytań zawierających prośby o porady. Trudno odnieść się wyłącznie do doboru pokarmów (nawet w dziale do tego przeznaczonym) czytając, jak do tak małego zbiornika, odpowiedniego dla max 1 gatunku mniejszej i relatywnie spokojnej mbuny, ktoś upycha 7 gatunków - w tym np. Ps. Acei, dla których nawet zbiornik 2x dłuższy i 4x większy nie jest szczytem komfortu. Tego nie można nazwać inaczej, jak męczeniem ryb i na forum biotopowym Stowarzyszenia MIŁOŚNIKÓW Pielęgnic, po prostu nie można takiego podejścia do tematu pomijać milczeniem. 

Święta prawda Marcinie...

  • Lubię to 1
Opublikowano

No cóż. Czytam to co zostało napisane w tym wątku i w zasadzie oczom nie wierzę. Zdaję sobie sprawę, że każdy jest dorosły i jeżeli podjął decyzję, że w taki a nie inny sposób rozpocznie swoją przygodę z Afryką to ok. Ale według mnie nie ma co zaraz przepraszać za takie a nie inne słowa bo ktoś może poczuć się urażony. Jeżeli tak było to każdy rozsądny człowiek chwilę pomyśli i dojdzie do wniosku, że moje jednak coś robię źle i to nie ja mam rację. Mnie osobiście gdy przeczytałem to kilka godzin temu to aż krew zalała i jako osoby dla której dobro ryb jest ważne nie będę przepraszał za to, że uważam, że ktoś męczy ryby. Twarde obstawanie przy swoim i dopisek, że będę uczył się na błędach to jakaś dziecinada. A proszę bardzo jednak takie postawy powinny być piętnowane. To się człowiek przejmuje gdy temperatura jest za wysoka, czy może taki a nie inny pokarm, a może parametry sprawdzę by mieć spokój a taki jeden z drugim trzyma rybki bo kolorowo a gdy zaczną się zabijać to wtedy pomyślę co dalej. Ręce opadają. I dla Twojej wiadomości kolego Thorgal to właśnie większość zaczynała tak aby zapewnić jak najlepsze warunki swoim rybom a jeżeli coś było nie tak to szybko reagowali a nie kwitowali, że inni też tak zaczynali to ja również mogę. Dla większości z nas dla których akwarystyka (i to nie tylko malawi) jest hobby starają się popełniać tych błędów jak najmniej i uczyć się nie na swoich ale na cudzych doświadczeniach.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.