Skocz do zawartości

Pokarm dla pyszczakow rdzawych


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jakimi pokarmami oprocz roślinnych powinienem karmić pyszczaki Iodotropheus Sprengerae - rdzawe?Chodzi mi o nazwy pokarmów. I czy pokarmy takie nie zaszkodzą mojej  pozostałej obsadzie tj. Chindongo Saulosi i Pseudotropheus Acei?Bardzo proszę o odpowiedź.

Opublikowano

Saulosi, rdzawy to wszystkożercy z przewagą na pokarm roślinny...

Acei to roślinożerca... 

Więc podstawa tych trzech gatunków to dieta roślinna...Bez obaw, bo spokojnie sobie poradzą... 

Posiadasz już jakieś pokarmy? 

 

 

 

Opublikowano

Z tego co wyczytałem to Saulosi to chyba też roślinożerca, tak samo jak Acei?Posiadam już kilka pokarmów roślinnych firmy Tropical.Chcialbym też podawać jakiś pokarm mięsny z ukierunkowaniem na rdzawe, ale nie wiem jaki i z jaką częstotliwością miałbym go podawać. I czy taki pokarm nie zaszkodziłby Saulosi i Acei?

Opublikowano (edytowane)

Saulosi jest peryfitonżercą, nie wiem z jakich źródeł korzystasz ale poszukałbym na twoim miejscu innych. Rdzawy jes to elastyczna ryba pod względem diety, tak że da radę na każdym rodzaju pokarmu. Acei natomiast to typowy roślinożerca. Niemniej wszystkie wymienione gatunki pasują do siebie i nie musisz kombinować z dietą. Tutaj polecałbym typowe pokarmy premium dla roślinożerców. 

Edytowane przez Bezprym
Opublikowano

A mógłbyś mi wyjaśnić co to znaczy, że Saulosi jest peryfitonzerca?Proszę o cierpliwość dopiero zaczynam przygodę z Malawi.

Opublikowano (edytowane)

Peryfiton – zespoły drobnych organizmów (bezkręgowce, glony, grzyby) zamieszkujących różnorakie podłoża znajdujące się w wodzie, ale niebędące dnem. Peryfiton bywa zaliczany do szeroko rozumianego bentosu.

W skrócie jak kolega egon ju_ wspomniał jest wszystko_ercą ukierunkowanym na pokarm roślinny z niewielką domieszką mięsnego dlatego  jest  odpowiednim współ towarzyszem dla ryb roślinożernych, gdyż da sobie radę na diecie roślinnej. 

Edytowane przez AndrzejGłuszyca
Opublikowano (edytowane)

Dzięki za wyrozumiałość. To w takim razie rdzawy też jest peryfitonzerca? A jaki pokarm mięsny byś polecił?I jak często go podawać?Bo chciałbym też w niewielkich ilościach podawać moim rybom pokarm mięsny. I czy taki pokarm nie zaszkodziłby roślinożerne mu Acei?

 

Edytowane przez Pawel86
Opublikowano
25 minut temu, Pawel86 napisał:

Bo chciałbym też w niewielkich ilościach podawać moim rybom pokarm mięsny.

Tylko po co. Twoje ryby nie wymagają podawania im pokarmów typowo mięsnych. Ale skoro się upierasz to możesz im podawać raz w tygodni rano np. Tropical Africa Carnivore. Natomiast na stałe proponował bym wprowadzić do diety raz w tygodniu rano Tropical D-Allio Plus.

Opublikowano (edytowane)

Jeśli 2 gatunki są wszystkożerne to wnioskuję że uzupełniająco mogę im podać pokarm mięsny. Zdaje sobie sprawę że nie może  to być pokarm podstawowy,  lecz uzupełniający do roślinnego. Nie wiem może się mylę. Dlatego szukam wskazówek od Was doświadczonych forumowiczow. Zastanawia mnie tylko to czy taki pokarm nie zaszkodziłby roslinozernemu Acei.

Edytowane przez Pawel86
Opublikowano

Proponuję abyś zapoznał się ze składem bardzo roślinnej karmy jaką jest np. Spirulina Super Forte 36% Tropicala, Ocean Nutrition Spirulina czy Spirulina OSI. Zobaczysz, że w ich składzie są takie "rośliny" ;) jak: mączka rybna, mączka krewetkowa, koncentrat białka rybiego, artemia, olej rybny, ryby i produkty rybne,  mięczaki i skorupiaki. To daje dużo do myślenia. Dlatego uważam, że taka obsada jak twoja nie wymaga dodatkowego podawania pokarmu mięsnego, mięska mają pod dostatkiem w pokarmach uważanych za roślinne.

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.