Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 godziny temu, pozner napisał:

 nic nie jest lepsze w filtracji mechanicznej od wewnętrznego filtra.

Hmm nie bede się spieral, jednakze mam troche inne doswiadczenia w tej kwestii, woda nigdy nie byla tak czysta z wewnetrznym jak jest z prefiltrem przed kublem. Nie wiem, moze wewnetrzny byl za slaby i nie dawal rady. 

  • Lubię to 1
Opublikowano
52 minuty temu, SlavekG napisał:

woda nigdy nie byla tak czysta z wewnetrznym jak jest z prefiltrem przed kublem.

Nie chodzi o to. Każda filtracja doprowadzi w końcu do pożądanego efektu. Porównując Twoje rozwiązanie z filtrem wewnętrznym, szybciej zbierze zanieczyszczenia filtr wewnętrzny, gdyż ma większą powierzchnię zbierającą. Twój prefiltr też zbierze zanieczyszczenia, ale w dłuższym czasie. W tym wypadku nie ma to znaczenia, bo masz filtrację szeregową. Znaczenie jest przy filtracji równoległej, gdy są dwa filtry; jeden biologiczny i jeden mechaniczny (obydwa kubły). Tu powierzchnia, a co za tym idzie szybkość zbierania nieczystości ma znaczenie. Im więcej nieczystości trafi do filtra wewnętrznego (mechanicznego), tym mniej nieczystości trafi do filtra zewnętrznego (biologicznego). Przy dwóch kubłach proporcje rozkładają się bardziej równomiernie. Relatywnie więcej nieczystości trafia do biologa. Mam nadzieję, że jasno wyjaśniłem moje stanowisko.

  • Lubię to 1
Opublikowano
4 godziny temu, theboogie2k napisał:

Jak dobrze rozumiem to myśle nad czymś takim:

-Jbl900(w nim litr biologii)  plus prefiltr HW z gąbkami lub watą.

-AC2000 plus prefiltr eheim z watą 

-Falownik powiedzmy że RW8 

Taki zestaw bedzie wystarczający? Ewentualnie gdy bedzie źle to dozbiera się troszkę funduszy i zainwestuje w duży kubeł powiedzmy ze ta ikola1200.

Obawiam się ,że prefiltr HW totalnie zdławi przepływ. niezbyt mocnego, JBL-a. Lepszym rozwiązaniem będzie założenie, na rurę JBL-a, takiego samego prefiltra jak na AC 2000, czyli eheima z watą lub gąbką.

  • Lubię to 1
Opublikowano
2 minuty temu, suricade napisał:

Obawiam się ,że prefiltr HW totalnie zdławi przepływ. niezbyt mocnego, JBL-a. Lepszym rozwiązaniem będzie założenie, na rurę JBL-a, takiego samego prefiltra jak na AC 2000, czyli eheima z watą lub gąbką.

Wata dławi mniej niż gąbki?  o jakim dokładnie modelu eheima mówisz?

Opublikowano
2 godziny temu, pozner napisał:

Mam nadzieję, że jasno wyjaśniłem moje stanowisko.

Jasno i wyraznie ? nie wiem co u mnie nie zadzialalo z wewnetrznym ale jak najbardziej ma to sens co napisales.

Opublikowano
1 godzinę temu, raiders napisał:

Proponuję sprawdzić a nie snuć domysły i hw i eheim tak samo zdławi ww filtr wszystkie zależy od tego co i jak dużo wsadzimy do prefiltra .

Sam używam hw 602 z gąbka i wata i jakoś spadku przepływu nie zaobserwowałem.

Proponuję to samo. Tu piszemy o JBL 900 z deklarowanym przepływem 900l/h , w praktyce może 500. Nie jest to Ikola 600 z deklarowanym przepływem 1400 l/h . Jak rozumiem sprawdziłeś ten układ i wiesz , że działa bez spadku przepływu.

Opublikowano

Czyli podsumowując powyższe komentarze ten zestaw filtracji który podałem w #9 da radę na poczatku kiedy to ryby nie bedą jeszcze duże i nie bedą aż tak mocno brudzić? 

Opublikowano (edytowane)

Przed JBL 'a możesz dać prefiltr Eheima, albo HW, a przed Aquaela nie dawaj nic. Tak na prawdę to powinien wystarczyć JBL bez prefiltra i Aquael. Na zasys JBL' a zakładasz gąbkę jako prefiltr i to wystarczy. Do tego cyrkulator.

Edytowane przez pozner

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.