Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Szczypta teorii

Gatunek toniowy, żywiący się planktonem . Pływa nad gołymi (wolnymi od osadów) skałami, na prawie całym wschodnim brzegu jeziora. Samce bronią  „swojego terenu” ale bez jakiejś specjalnej determinacji. Tarło na szczycie lub przy pionowej krawędzi dużego głazu. Tarło odbywa się w wielu miejscach, jednak na tym samym kamieniu. Inkubujące samice ukrywają się między skałami. Samiec dorasta w jeziorze do 19cm, samica osiąga 14cm. Czyli gatunek większy od najczęściej występujących w naszych zbiornikach Copadichromisów. Wymaga spokojnego towarzystwa. Warianty geograficzne opiszemy sobie następnym razem.

Pierwsze wrażenia

Copadichromis cyaneus (teoretycznie 2+2) sprowadziłem do mojego akwarium ponad 2 miesiące temu. Miały wtedy od 10 (chyba samica) do 13cm (2 samce) i jedna ryba coś pośrednio. Tej pośredniej coś dolegało i mimo kuracji w „szpitalu”, nie przeżyła. Są młode, ale myślę że już wybarwione prawie docelowo. Bardzo spodobały mi się i do mojej obecnej trójki zamówiłem następne (mniejsze). Będzie ich więcej….dużo więcej…na wiele lat.

Nie myślałem, że Malawi będzie mnie w stanie jeszcze tak bardzo zaskoczyć.

Założyłem wątek, bo zakochałem się w tych rybach.

Copadichromis cyaneus Zimbawe Rock F1

 

  a to jest mój gapcio:)

Rokowania:

1/ Toniowość  - super, wśród 7 gatunków Codadichromisów, z którymi miałem do czynienia, wyraźny lider (razem z C.sp.virginalis gold), muszę nawet korygować karmienie, bo  słabo mu wychodzi pobieranie pokarmu z dna.

2/ Samce super, samice bez kropek, u jednych i drugich znak rozpoznawczy - przyciemnienie nasady płetwy ogonowej:)

3/ Wielosamcowość bez uszczerbku na wybarwieniu - rokuje

4/ Minimalny zbiornik - 160, 180 lub 200cm (jeszcze nie wyrobiłem sobie zdania)

5/ Ryby żywotne, ciekawe, ale wymagające spokojnego towarzystwa

Wstępna diagnoza: Copadichromis prawie idealny:)

CDN

Edytowane przez tom77
  • Lubię to 7
  • 3 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

Tak troszkę kontynuując naszą rozmowę podczas MDA... może aktualizacja wątku o tych rybach bo z rozmowy wynikało @tom77 , iż masz całkiem sporo nowej wiedzy na ich temat?? :)
A może jakieś nowe zdjęcia?? ;)

Edytowane przez Limak86
  • Lubię to 1
Opublikowano

Na razie telegraficznie. Ryby super ładne. Pływają u mnie w 200cm i 160cm. I jeden maluszek w 100cm z małymi Taeniolethrinopsami. W jednym akwa drugi samiec optymalnie wybarwiony, w drugim akwa drugi jest bledszy od alfy. Międzygatunkowo wymaga spokojnego towarzystwa, nawet b.spokojnego. Uwaga: samce nie mają atrap. 

Więcej za jakiś czas, jak zacznę robić zdjęcia. Pozdrawiam.☺️

 

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.