Skocz do zawartości

Zbiornik zalany - parametry wody


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 godzin temu, SlavekG napisał:

Jeśli masz ochotę to może warto zakupić inny test na no3 żeby potwierdzić wynik.

Jak najbardziej, zoolek czy polecisz coś innego ? mam test ph 7.4-9.0 od zooleka i po prostu nie wychodzi, zabarwienia nie można dopasować do kolorów z wzornika stąd moje zniechęcenie do zooleka.

Opublikowano
8 godzin temu, radecki napisał:

Jak najbardziej, zoolek czy polecisz coś innego ? mam test ph 7.4-9.0 od zooleka i po prostu nie wychodzi, zabarwienia nie można dopasować do kolorów z wzornika stąd moje zniechęcenie do zooleka.

Moze @egon44 jakis test doradzi? A jaki teraz masz ten test na no3???

Opublikowano
Godzinę temu, SlavekG napisał:

Moze @egon44 jakis test doradzi? A jaki teraz masz ten test na no3???

JBL, czytałem że niektórzy mnożą x3 ale nawet wtedy no3 u mnie z zbiorniku będzie bardzo niskie a może po prostu filtracja jest tak wydajna i nie ma co kombinować? 

Opublikowano (edytowane)
13 minut temu, radecki napisał:

JBL, czytałem że niektórzy mnożą x3 ale nawet wtedy no3 u mnie z zbiorniku będzie bardzo niskie a może po prostu filtracja jest tak wydajna i nie ma co kombinować? 

Mnożenie wyników testów x3 dotyczy testów JBL określających stężenie PO4, a nie NO3 ;)

Edytowane przez Post_Mortem
uszczegółowienie
  • Lubię to 2
Opublikowano
8 godzin temu, radecki napisał:

Jak najbardziej, zoolek czy polecisz coś innego ? mam test ph 7.4-9.0 od zooleka i po prostu nie wychodzi, zabarwienia nie można dopasować do kolorów z wzornika stąd moje zniechęcenie do zooleka.

 

32 minuty temu, SlavekG napisał:

Moze @egon44 jakis test doradzi? A jaki teraz masz ten test na no3???

Ja posiadam 2 testy na NO3...

Jeden z JBL,a drugi z Zooleka...

Nabywając test Zooleka-NO3 trzeba brać pod uwagę aby test był z przedziału 0-150mg/l ...

cc0bcaa44259b4404b1f6738cab9.jpg.26ad68a1bcf04e3ff307a0033389c00f.jpg

Stara seria ma przedział 0-130mg/l a ten test już zakłamuje wyniki...

zoolek-test-aquatest-no3_1599.jpg.665a6374366e0051287f67a6ce7bed63.jpg

Robiłem tymi dwoma testami(JBL,Zoolek) pomiary w 3 zbiornikach które posiadam i oba testy pokazywały takie same wyniki...Wiadomo w każdym zbiorniku miałem inny poziom NO3...

Osobiście przemawia do mnie test Zooleka z tego względu że ma lepszą skalę barwną z której lepiej się odczytuje wynik niż w przypadku testu JBL...Dokładniej chodzi mi o to że odczynniki z testu Zooleka w fiolce pokazują identyczny kolor co na skali...Z JBL nie jest to takie proste i wiele osób ma problem z odczytaniem rzeczywistego wyniku pomiaru... 

30825075_1636924036402969_63084756_o.thumb.jpg.968bab227002795f6ab3039c354eb623.jpg30946183_1636923999736306_490806937_o.thumb.jpg.02b3909e675b52dce4e2bcc5c0d28417.jpg

  • Lubię to 2
Opublikowano

No to masz sprawe wyjasniona. Odchodzac od tematu testow, nie przejmowalbym się niskim no3 bo o to nam chodzi zeby bylo niskie. Kup test zooleka dla porownania i ciesz się ladnym akwa.

  • Lubię to 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.