Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Martwić się czy cieszyć takim zielonym nalotem na piasku koralowym?

 

20180125_191157.thumb.jpg.27989a46b849ecb8542d666b05838b26.jpg

 

20180125_191201.thumb.jpg.05e184e1c00dbd877aedafb842e9afdc.jpg

Edytowane przez Jusza
Opublikowano (edytowane)

Czy martwić... Masz sinice w zbiorniku. Zamiast się martwić zacznij działać.

A temat Ci wydzieliłem ;) 

Edytowane przez MatiK
Opublikowano (edytowane)

witam częściej podmieniaj wodę w zbiorniku,skróć świecenie światła jak nie pomoże to tylko chemia :)

drugi sposób całkowite ciemności w akwarium nie świecić światła parę dni,tylko częste podmiany wody duże ilości

Przyczyny:
-niedobór azotu
-nadmiar fosforu
-nie czyszczenie filtra i dna akwarium
-słaba cyrkulacja wody w zbiorniku
Walka:
- stosowanie erytromycyny 3-5mg na litr wody (dostępna w aptekach) najlepiej podawać na noc (chemii bym nie podawał)
-staranne czyszczenie filtra i podłoża
-podmiana wody 30%-50%
-podłączyć napowietrzanie
-zaciemnianie akwarium , wyłączenie oświetlenia na 3-4 dni , podczas
zaciemnienia nie karmimy ryb
-po upływie 3-4 dni ponowna podmiana 30%-50% wody"

Edytowane przez TOMEKSIEDLCE
Opublikowano

Gdyby to był piasek kwarcowy bym powiedział - bezapelacyjnie sinice.

Na piaskach koralowych występują zielenice o tak intensywnym ciemnozielonym kolorze i tak miałem w Tanganice - ryby to skubały.

Pierwsze to pełne wyniki pomiarów wody zrobione wiarygodnymi testami kropelkowymi, w tym szczególnie wiarygodne NO3 i PO4

Nie zaczynaj od armaty na muchę czyli erytromycyny czy innych specyfików na cyjanobakterie bo nawet jak to są sinice to nie jest to żadna tragedia a jedynie sygnał by działać. Chyba masz świerzy baiak w okresie stabilizacji biologii czyli taki co nie stunęło mu nawet pół roku.

Tymi preparatami na cyjano nie usuwasz przyczyny sinic a jedynie skutek czyli ich widoczny wysyp .

Stwórz w akwarium warunki sprzyjające glonom a nie sprzyjające cyjanobakteriom i same znikną bez antybiotyków.

Jak uważnie przeczytasz temat Gubana to tam jest wyrażnie napisane że pierwszy raz Boyd zadziałał na długo a po trzeciej kuracji te bakterie były już uodpornione na ten specyfik - to samo będzie z najgorszym wariantem czyli tą armatą -erytromycyną do baniaka.

Usuwaj przyczyny a nie skutek.

Zauważ czy ryby skubią to zielone na piasku.

Podaj czy i jeśli tak jak karmisz mrożonkami i jak je podajesz. Jak dużo przekarmiasz ryby ?

czy masz w baniaku Purolite i do ilu zwala NO3 no i najsampierw pomiary wody.

 

 

 

 

 

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Moje parametry z wczoraj:

Ph 7.7 (bez zmian)
GH 18 (podniosło się o 4)
KH 5 (bez zmian)
NO2 0 (bez zmian)
NH4 0 (bez zmian)
NO3 15-20 (podniosło się o 5)

PO4 nie badałem. 

Ryby to owszem skubią, ale wybierają chętniej glony brązowe na tylnej szybie.

Piasek w miejscu nasilenia koloru zielonego staje się jakby bardziej zbity, tworzy się lekko twardawa warstwa ok. 2-3 mm . Nie ma tam nic z galaretowatości czy śliskości.

Używam Purigen (ok. 500 ml) w filtrze przepływowym. Mam też w kubełku torebkę z Phosguardem.

 

Od czasu podejrzenia nicieni nie przekarmiam ryb ;-)

 

PS.  Tak to teraz wygląda po posprzątaniu dna:

5a6b454e110dd_akwa01_2018.thumb.jpg.0c9fe382385388a13a65dab0b27f685c.jpg

Edytowane przez Jusza
  • Lubię to 1
Opublikowano
8 minut temu, Jusza napisał:

NO3 15-20 (podniosło się o 5)

PO4 nie badałem. 

Jaki to test pokazuje tak dokładnie NO3 -? ;) na którą skalę ;)patrzysz?  proszę o fotkę w komparatorze i na skali środkowej = 20ppm  jeśli to JBL

Bez pomiaru ale wiarygodnego PO4 se nie pogadamy, możemy tylko gdybać.

Jeśli masz walizkę JBLa to kup uzupełnienie na PO4 bo masz skalę kolorymetryczną , jeśłi nie masz walizki to kup w erybce albo clariasie Salifert PO4.

Tym samym czymś zielonym masz pokryte kamienie w okolicy anubiasa - co tam świeci innego silnego czego nie ma po prawej stronie akwarium ? i co tam w to miejsce sika?

Ogranicz podmianki tak by w baniaku było NO3 - solidne 20ppm

Nie stosujemy Phos -ów na pałę bez wiedzy jakie są rzeczywiste fosforany. 

Tylko dwa testy kolorymetryczne na PO4 wiemy jak mierzą fosforany bo to porównaliśmy do mierników fotometrycznych .

Salifert pokazuje bardzo dokładnie niemal jak  fotometry HI713 oraz MW12

JBL zaniża wynik x3  w porównaniu do fotometrów i Saliferta więc zawsze wynik JBLa mnożymy x3 .

 

 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Rozetrzyj to cos w palcach i powachaj. Jesli ma intensywny, mdly zapach, który pozostaje na placach mimo mycia - to masz sinice.

Jesli to sinice, to zacznij dzialac jak najszybciej. Kup test Saliferta na fosforany i zacznij zbijac PO4  (poprzez podmiany wody( sprawdz czy nie masz PO4 w kranowce) , absorbenty fosforanow, mniejsza obsada/karmienie). Wyciaganie tego wezem, zaciemnienie, chemiclean moga ( ale nie musza) pomoc, ale jak bedziesz mial zle parametry wody, to ta plaga powroci.  

Ponoc Boyd Chemiclean to nic innego, jak jakas wersja erytromycyny i z tego powodu jest zakazane w Niemczech. Przynajmniej tak niektorzy twierdza na forach morskich.

Opublikowano (edytowane)

@deccorativo, erybkę mam niemal po sąsiedzku. Kupiłem test PO4 Saliferta. Wynik - zero lub blisko zero. 

 

Ps. W kranie także zero.

Ps2. NO3 testami JBL. Wynik między 10 a 20 z przewagą do 20. Zatem zanotowałem sobie wynik 15-20 :)

Edytowane przez Jusza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.