Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam problem od roku mam zbiornik z pyszczakami ogolnie bylo wszystko ok lecz od niedawna zauwarzylem u samicy red red że ma wyblakle kolory a płetwa ogonowa zanika. Chciałbym prosić was o rade jaka to choroba i jak ją leczyć. Pozdrawiam

Opublikowano

Zanika?a nie jest obgryziona? Bo gdyby była, zmiana ubarwienia związana byłaby ze stresem, ryba po prostu może być atakowana.

Opublikowano

Końcowka płetwy jest w delikatnej jasnej obwodce, płetwa z dnia na dzien jest coraz krotsza. Zmiana ubarwienia jest widoczna punktowo czyli są miejsca bardziej ubarwione (pomarańczowe) i mniej ubarwione.

Opublikowano

Troche przegladam na necie co to moze byc, wydaje mi sie ze moze to jest martwica płetw. Nie wiem zabardzo jakie leki stosowac a o dawkowaniu niemam pojecia moje akwa to 240l. Pozdrawiam

ps. wyczytalem ze te leki sie stosuje tylko prosze o pomoc jak je dawkować (Tropical MFC, SERA baktopur, SERA baktopur direct)

Opublikowano

Tylko bez paniki- sprawdź parametry wody przede wszystkim, poobserwuj czy ta ryba faktycznie nie jest tłuczona przez inne ryby, może ją odseparuj w osobnym akwarium, niech dojdzie do siebie. Przed podaniem leków zastanów się 10 razy czy warto, bo może okazać się , że ryba nie jest wcale chora, na lekarstwach jest dawkowanie napisane, a MFC Ci na pewno nie pomoże, to lek na wszystko i na nic.

Opublikowano
Masz racje M_sobo rybe odseparowalem i poczekam, bede pisal jak cos bedzie sie dzialo. Pozdrawiam


Skoro odseparowałeś to poobserwój a i leczenie lepiej przeprowadzić w "szpitalniku" niż w ogólnym. Opis faktycznie bardzo przypomina martwice ipłetw i takie ryzyko istnieje choć tak jak koledzy wspomnieli u pyszczaków często uszkodzenia takie są wynikiem agresji.

Co do ewentualnego leczenia to zastosuj Bactpur direct w mocniejszej dawce 1 tabletka na 40 l wody.

Problem jednak moim zdaniem też jest inny, jesli to faktycznie martwica to taka martwica sama z siebie się nie wzieła. Wywołują ja bakterje które sa obecne w karzdym akwarium i w "zdrowym" akwarium systam odpornościowy ryb radzi sobie z nimi bezproblemu. Choroba ta moż esie za to pojawić u ryb zestresowanych, właśnie atakowanych z uszkodzeniami mechanicznymi jak i może byc wynikiem niewłasciwych parametrów wody tzn jej duzym zanieczyszczeniem. Więc warto się zastanowic nad tymi sprawami bo jeśli nawet osobnik zostanie wyleczony to jeśli nie wyeliminujemy przyczyny to choroba wróci.

Opublikowano

zerknij jeszcze dokładnie na łuski w okolicy ogona (mniej więcej 1/3 długości ciała od ogona)i na płetwy piersiowe. uszkodzenia w tych okolicach wskazywałyby na agresję. Zanika tylko płetwa ogonowa?

Opublikowano

Tylko płetwe tylną ma uszkodzona tzn tak jak pisalem wczesniej, gorna i dolna tez delikatnie sa postrzepione, luski sa nietkniete. Na gornej pletwie odznacza sie szkielet pletwy. Pozdrawiam

Opublikowano

Zawieś zdjęcia na jakimś serwerze będziemy mogli bliżej coś powiedzieć.

Tak jak mówili koledzy zmierz parametry wody i podaj nam wyniki jak również zbiornik, filtracje, obsade czyli kluczowe czynniki wiele wyjaśniające.

Życzę powodzenia!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.