Skocz do zawartości

Samica wybarwiająca się jak samiec?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przepraszam kolegę za zamęt w jego wątku ale takie pytanie do posiadaczy Har. Jakiś czas temu zakupiłem w Malawianie harem (tak mnie zapewniano i tak chciałem) 1+3. Od razu wyłonił się faworyt - dostał ładne pionowe paski i kolor jaśniejszy od błękitnego. Nurtuje mnie jednak kwestia samic. Czy te mając ok. 5-6cm mogą upodabniać się do samca? Czasami jedna lub dwie samice dostają takiego samego koloru jak samce oraz pionowe pasy. Za chwile potrafią już być jak śledzie.

Opublikowano

Wyżej wstawiłem zdjęcie pokazujące inkubującą samicę więc już masz odpowiedź ;) to nie jedyny przypadek, kiedy samica jest czymś poddenerwowana, albo jest po prostu dominująca w stadzie, co się czasem zdarza to potrafi przyjąć taki kolor i nie dzieje się to tylko wśród Har.

Opublikowano (edytowane)

Dzięki.

W zasadzie muszę powiedzieć, że ryby te nadają bardzo dużo kolorytu w akwarium. Niestety jak to bywa u większości pyszczaków samice są dosyć śledziowe. Niestety nie wiem jak długo jeszcze będę je miał gdyż odnoszę wrażenie, że ostatnio zaczęły sobie za dużo pozwalać. W zasadzie czują się dominantami akwarium po stracie największego i w pełni wybarwionego Saulosi. :( To on do czasu swojego odejścia wszystkim sterował i Hary czuły przed nim respekt - był przed nimi w akwa. Brały się z samcem Hary za łby. Mam jeszcze drugiego, który chciał objąć przywództwo jednak chyba Hary zbyt zahukały całe towarzystwo i jego wybarwienie zatrzymało się. :confused:

Edytowane przez Gość
Opublikowano

To ja mam wygląda na to, że szczęście, bo mam 2 samce hary i w sumie nikomu krzywdy nie robią :D. Rządzą do spółki z samcem maingano, ale tak naprawdę nigdy nie było walki pomiędzy żadnym z nich. Samce hary trzymają się swoich rewirów i jeden nie wpływa na teren drugiego. Maingano ma swój rewir pod kaseciakiem obok rewiru jednego z samców hary, ale tak naprawdę pływa po całym akwarium, również po terytoriach obu samców hary i nie zostaje nigdy przegoniony przez żadnego z nich :D

Opublikowano
23 minuty temu, Jerry_jerry napisał:

Niestety jak to bywa u większości pyszczaków samice są dosyć śledziowe

A to mnie dziwi bo moje samice były głęboko i pięknie granatowe...

Opublikowano

Ja miałem podobny przypadek z samica Hong, na pierwszy rzut oka samiec w 100%, dopiero jak pojawiła się inkubacja, trop okazał się pomyłka :)

Opublikowano

Ja z kolei miałem taki sam przypadek z kilkoma samicami Chindongo saulosi z starej obsady której już nie posiadam.

Jedne samice które inkubowały ikrę były cały czas żółciutkie 

pf_1500888657.thumb.jpg.b297d5cf1429c1af2aaddff9a9257747.jpg

A kilka innych zmieniło kolor na co dopiero wybarwiającego się samca.

5a5072de11054_Nowe096.thumb.jpg.fb26df0d8cac283b3c829cbff5681fe4.jpg

 

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.