Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
21 minut temu, pozner napisał:

To popatrz na to;

Jak widać mdoki też nie są barankami i potrafią pokazać charakterek. Tu jeszcze samiec odpuścił tetrastigmie, ale za jakiś czas to tetrastigma schodziła mu z drogi. U Was są jeszcze młode, ale wszystko przed Wami. 

No faktycznie charakterne z nich ryby.W takim razie dlaczego utarło się, że non-mbuna to mało ruchliwe ciapy?I jeszcze jedno pytanie jeśli można, czy wśród gatunków non-mbuna istnieje duże zróżnicowanie pod względem ruchliwości? Podobają mi się ryby z tej grupy ale ja lubię jak w akwarium jest ruch.

Opublikowano (edytowane)
39 minut temu, Sławol napisał:

W takim razie dlaczego utarło się, że non-mbuna to mało ruchliwe ciapy?

Są i ciapy, choćby moje Copadichromisy geertsi Gome. Poza tym są w większości mniej dynamiczne i ruchliwe, niż mbuna, ale to nie oznacza, że są nieruchawymi ciapami.

39 minut temu, Sławol napisał:

czy wśród gatunków non-mbuna istnieje duże zróżnicowanie pod względem ruchliwości? 

Oczywiście. Non-mbuna jest moim zdaniem dużo bardziej zróżnicowana pod względem zachowań, niż mbuna. Tu musisz po prostu zapoznać się z cechami i potrzebami poszczególnych gatunków. Ich zachowania są uwarunkowane sposobem pobierania pokarmu, potrzebami reprodukcyjnymi, środowiskiem w jakim żyją. Rozpiętość tych potrzeb jest spora i warunkuje ich zachowanie w akwarium. 

Edytowane przez pozner
  • Lubię to 6
Opublikowano
Godzinę temu, Sławol napisał:

dlaczego utarło się, że non-mbuna to mało ruchliwe ciapy?

A gdzie się utarło ?

Pytanie rytoryczne. Proponuję nie używać tego typu "skrótów myślowych". Przychodzą mi do głowy "analogie" dotyczące mbuny, ale nigdy ich nie używam. Uwieżcie mi, że każdy Malawista prędzej czy później będzie miał jedne i drugie rybki. Osobiście, nawet w swoim okresie non-mbunowym "kombinowałem" z Gephyrochromis lawsi. No i pływają u mnie adoptowane  yellowki.:)

  • Lubię to 1
Opublikowano
7 minut temu, pozner napisał:

 

Oczywiście. Non-mbuna jest moim zdaniem dużo bardziej zróżnicowana pod względem zachowań, niż mbuna. Tu musisz po prostu zapoznać się z cechami i potrzebami poszczególnych gatunków. Ich zachowania są uwarunkowane sposobem pobierania pokarmu, potrzebami reprodukcyjnymi, środowiskiem w jakim żyją. Rozpiętość tych potrzeb jest spora i warunkuje ich zachowanie w akwarium. 

Mam w planach postawienie przynajmniej 200 cm zbiornika, więc non-mbuna jest brana pod uwagę.Ruchliwość ryb jest dla mnie ważnym kryterium doboru obsady. Jeżeli można w ten sposób dobrać obsadę to moje zainteresowanie non-mbuna bardzo wzrosło?

10 minut temu, tom77 napisał:

A gdzie się utarło ?

Pytanie rytoryczne. Proponuję nie używać tego typu "skrótów myślowych". Przychodzą mi do głowy "analogie" dotyczące mbuny, ale nigdy ich nie używam. Uwieżcie mi, że każdy Malawista prędzej czy później będzie miał jedne i drugie rybki. Osobiście, nawet w swoim okresie non-mbunowym "kombinowałem" z Gephyrochromis lawsi. No i pływają u mnie adoptowane  yellowki.:)

Tutaj czytałem, Mnie najbardziej razi określenie ''pospolity gatunek'' Dla mnie nie ma czegoś takiego, dzisiaj jest ''pospolity'' a za jakiś czas będzie trudno dostępny.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Sławol napisał:

Ruchliwość ryb jest dla mnie ważnym kryterium doboru obsady.

W non-mbunie jest gatunek, który od dawna mnie ciekawi, Mylochromis (Otopharynx) sp. torpedo blue. Nie od parady tak się nazywa. To tak z przymrużeniem oka, bo aż taką torpedą nie jest, ale kształt ciała tak sugeruje i faktycznie jest ruchliwy. Ale może starczy tego OT.

Edytowane przez pozner
Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, cyganeczka napisał:

A ile lethrinus się wybarwia ?

Kolory zaczynały łapać dosyć wcześnie, chyba po 2 miesiącach, ale naprawdę fajne to są od niedawna, szczególnie jak znika im ten poziomy pas i zaczynają się prężyć. Postaram się kiedyś nakręcić ;)
Jak pewnie wiesz mam je od października, więc mają w tej chwili 10 miesięcy.

1 godzinę temu, Sławol napisał:

Mam w planach postawienie przynajmniej 200 cm zbiornika, więc non-mbuna jest brana pod uwagę.Ruchliwość ryb jest dla mnie ważnym kryterium doboru obsady.

Dla mnie jednym z ważniejszych kryteriów był brak nadmiernej płochliwości ryb, m.in. z racji tego że takie mam akwarium i dlatego właśnie non-mbuna.

56 minut temu, pozner napisał:

Ale może starczy tego OT.

To moja wina, ja rozpocząłem. Obiecuję poprawę i idę się wybatożyć ;)

Edytowane przez troad
  • Lubię to 1
  • Haha 1
  • 10 miesięcy temu...
  • 4 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.