Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witajcie. Ciągle wertuje forum i coraz więcej mam niepewności czy moja filtracja będzie dobra dla rybek.

Posiadam dwa kubełki eheima 3 i 4 profesional.

Jeden na 1250l/h drugi 1050.

4 ma 3 miesiące z wkładami jakie były. 3 takie same tylko nie wiem kiedy wymieniane ale sadze ze nie są bardzo stare.

Nie mam filtra wewnętrznego i nie chce.

Czy potrzebny mi jakiś falownik?

Pewnie dokupie t ę gąbkę na końcówkę eheima. A co dalej ?

Niestety wyjazd do pl się przełożył i nie mam ryb. Wiec mogę jeszcze wszystko poprawić.

Proszę o napisanie co włożyć do filtra i do którego jeśli to wystarczy. Ale hak krowie na rowie bo nie wiem który kosz u Was jest pierwszy czy od góry czy dołu pozdrawiam

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Opublikowano
11 godzin temu, cyganeczka napisał:

Witajcie. Ciągle wertuje forum i coraz więcej mam niepewności czy moja filtracja będzie dobra dla rybek.

Posiadam dwa kubełki eheima 3 i 4 profesional.

Jeden na 1250l/h drugi 1050.

4 ma 3 miesiące z wkładami jakie były. 3 takie same tylko nie wiem kiedy wymieniane ale sadze ze nie są bardzo stare.

Nie mam filtra wewnętrznego i nie chce.

Czy potrzebny mi jakiś falownik?

Basiu w mojej ocenie ta filtracja na dwóch kubłach będzie wystarczająca ale dopiero życie czyli ryby  i ostateczny wystrój w akwarium da ci odpowiedz czy cokolwiek zmieniać , czy cokolwiek grzebać w kubłach, przestawiać kamienie  i czy kupować falownik czyto co masz wystacza.

Masz dwa dojrzałe kubły czymś zapakowane ale na pewno z dojrzała biologią i nie znanym na razie przepływem wody.

Moja rada jest taka.

Do czasu zarybienia i odczekania miesiąca na dostosowanie się tych dojrzałych kubłów do obsady jaką tam wpuścisz nic nie grzebiesz a jedynie gąbki płuczesz jak kubeł staje  ak się da nawet tych kubłów nie otwierasz . Jak ci się po miesiącu ustabilizuje biologia pod te ryby co dopiero będą to wtedy przystąpisz do działań - teraz nic się nie martw o rybki czy im filtracja wystarczy - na pewno wystarczy ale NO2 i NO3 mierz co 4-5 dni.

Dobieraj obsadę zaopatrz się w testy kropelkowe wiarygodne na NO2, NO3 i pH zakres 7,4-9 i cierpliwie czekaj .

Opublikowano

A jak ustawić wlot i wylot? Ma to jakieś znaczenie? Pisałam już ze mam po dwóch stronach. Jedno co zauważyłam to ze mi nie zbiera nic z podłoża. Może brak tego przefiltra ale czytałam ze te kubły maja prefiltr w środku. Gąbki z dużymi dziurami. Dokupić coś eiheima? Ustawić inaczej te filtry ? Tylko będę musiała dokupić węży bo będą za krótkie.
Testy mam w większości ale no3 nie było w sklepie.
Czy mogę kupić te testy paskowe z jbl na smartfona? One mi ułatwiają życie bo nie muszę zgadywać jaki to kolor czy jasny różowy czy ciemniejszy. Mam z tym problem czytałam różne opinie na skuteczność. Chyba ze będziecie odgadywać mi wyniki hehe


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Opublikowano

Te paskowe są niedokładne. Tutaj zalecane są JBL'a ale kropelkowe, jako najbardziej miarodajne.

Jeśli nie zbiera nic z podłoża, to pewnie konieczny będzie falownik. Pewnie masz za małą cyrkulację. Będziesz musiała pobawić się z ustawieniami, gdyż dużo zależy od ustawienia kamieni, tła, wymiarów akwarium. W dużej mierze jest to indywidualna kwestia, chociaż są ogólne zasady. Wlot do filtra mechanicznego powinien być po stronie falownika (cyrkulatora), ale że Ty nie masz wyraźnego mechanika, a wloty masz po obu stronach, to nie ma znaczenia po której stronie zamontujesz falownik. Reszta to już zabawa z ustawieniami.

Opublikowano
ale że Ty nie masz wyraźnego mechanika,


Dlatego mogę zrobić mechaniczny z jednego kubła. Którego? I dokupić prefiltr eheima. Jest jest jeden typ czy tez trzeba patrzeć na jakieś dane?



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Opublikowano

W mechanicznym są gąbki i dodatkowo może być wata, ale nie musi. Ocenisz po zanieczyszczeniach, czy jest potrzebna. W biologicznym jest ceramika, lub/i inne wkłady biologiczne. Możesz zrobić roszadę i pozamieniać wkłady w filtrach tak, żeby jeden stał się mechanikiem, a drugi biologiem. Tak jak koleżanka powyżej napisała, mechaniki robi się z mocniejszych filtrów. Nie przesadź tylko z ilością wkładów.

Opublikowano (edytowane)

Witajcie  

przegladajac strony wpadlam na taki filter 

i mije pytanie czy wystarczy tlo przykleic sylikonem pare cm od tylnej szyby czy musze dodac cos do podtrzymania? 

 

czy jest sens jak mam 2 kubly? 

Nie chce widocznych rurek ;)

ktos ma taki? i moze ewentualnie pokierowac?

filter2.jpg

Edytowane przez cyganeczka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.