Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam Kolegów.

Mój zbiornik to 180x60x60 -Tanganika :) Wszystko z nim jest ok oprócz nadmiernej rozrodczości . Wiem , cieszę się że rybkom jest dobrze , ale w tym tempie przyrostu ich ilości to za 2-3 miesiące nie będzie widać tła w akwarium. Na dzień dzisiejszy oprócz docelowej obsady mam już 2 różne mioty  Cyprichromis leptosoma utinta około 30 osobników po około 3-10 mm i 4 mioty różnej wielkości Neolamprologus leleupi, około 40 osobników. Wyłowienie tego towarzystwa nie wchodzi raczej w rachubę , bo musiałbym wszystko powyciągać i zdemolować cały zbiornik. 

Jako "główny" gatunek pływa u mnie także 5 sztuk Cyphotilapi - osobniki po około 10-12 cm, ale chyba trafiły mi się osobniki brzydzące się przemocą , bo jakoś nie przejawiają zainteresowania małym ruchliwym jedzonkiem. A w związku z powyższym nie wiem co poradzić na to , jak zredukować tak szybki przyrost populacji - bo jak już nie mam na to koncepcji .

No chyba, że wpuszczę tam Tyrannochromis-a   

Macie może jakieś pomysły na to !?

 

Opublikowano (edytowane)

Trochę Ci się fora chyba pomyliły bo my tutaj rozmawiamy o biotopie jeziora Malawi, a nie Tanganiki... ;) 

Mogę tylko napisać, że na pewno nie polecę Ci mieszania tych biotopów. Odwiedź forum KMT, może tam Ci coś doradzą.

Edytowane przez MatiK
Opublikowano (edytowane)

Wprowadź do zbiornika któregoś z Altolamprologusów: compressiceps albo calvus, zobaczysz bardzo ciekawy sposób polowania tych ryb a i z przerybieniem nie będzie problemu. W mojej Tanganice para Altolamprologus compressiceps Gold Head Kasanga trzymała w ryzach populację Julidochromis transcriptus i Lamprologus ocellatus.

A Tyrannochromis to gatunki z Malawi, nie powinieneś mieszać biotopów.

Edytowane przez darkon
  • MatiK zablokował(a) ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.