Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Tak jak przewidywałem - biologia ci chodzi cała ale jest słabieńka.

3-2 małe rybki już  spowodowały minimalne wzrosty NH4, NO2 a NO3 wzrosło o 100% . to dobrze wróży  na przyszłość.

Poczekaj kilka dni 3-4  i  zmierz znowu. Jak nie będzie dalszego wzrostu kup nowego Bułka. :D - szukaj docelowej obsady a nie tego co tam trafi się w sklepie bo potem problem się robi co z tym zrobić.

Bułek zapewne został przyciśnięty ramką siatki przy odławianiu lub gdzieś w worku - tak się zdarza.

 

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano

Pomiar z dziś, NO2 wzrosło z 0.05-0.1 do 0.1-0.2, NO3 trochę spadło z 10 na 5-10, NH4 bez zmian, 0.1.

Mój brak doświadczenia o mało co nie zabił drugiego Bułka... W zeszłym tygodniu, idąc za radami z forum wymieniłem końcówkę wlotu kubełka na gąbkę (prefiltr to chyba za duże słowo) firmy Eheim. Musiałem wcisnąć ją za głęboko, bo wlot złapał Bułka tak, że nie mógł się wyrwać. Na moje i bułkowe szczęście pracowałem wtedy z domu, usłyszałem że kubełko się dławi i wyłączyłem prąd na czas. Bidulek miał takie same objawy jak Bułek #1 ale wydobrzał następnego dnia, pewnie gąbka zamortyzowała trochę bubę. Założyłem ponownie sitko, gąbka może wróci jak Bułki dorosną.

W związku z powyższym mam dwa pytania: 

1. Biedny Bułek naprawdę zablokował wlot, to że kubełko się dławi usłyszałem z piętra wyżej. Od tego czasu (po dwóch dniach) kubełko (HW-304) mniej więcej co miuntę kaszle i po chwili pluje bąbelkami, czego nie robiło od paru dni po starcie. Złączki i uszczelki są suche, wlot jest na razie po przeciwnej stronie od wylotu, więc bąbli nie zasysa, skąd to powietrze?

2. Ten filtr w opcji 2000l/h jako mechanik, ceramika do kubełka, przycięty wkład z kubełka do mechanika, ustawienie jak w przyklejonym temacie kolegi Slawek-meszek.  Ma sens? 

http://www.ebay.ie/itm/Aquael-Turbo-Internal-Aquarium-Fish-Tank-Filter-Free-Media-500-1000-1500-2000/352117224524?hash=item51fbd2744c:m:mc0ZlCfs3jJ7uDs0tiN-hcQ

  

 

Opublikowano

Nadszedł czas jak ostrzegałem na początku na stosowanie Seachem Prime  najlepiej łącznie z Bakteriami Seachem Stability  wtedy  pisałeś że masz w sklepie blisko.

ad1 / po zatkaniu zasysu Bułkiem#2  filtr zasysa lewe powietrze albo na łączeniach węży albo pewniej na uszczelkach samego kubła. Najlepiej kupić smar silikonowy i posmarować powinno przestać chrząkać i puszczać gazy. 

ad2 / do czasu zakończenia dojrzewania biologii i powrotu parametrów wody do właściwych radzę zaprzestać jakichkolwiek prac  w akwarium.

Cieszyć się widokiem dwóch Bułków i na tym koniec - lać zgodnie z instrukcją Stability i Prime i uczyć się cierpliwości czyli siedzieć na D.:D

Opublikowano (edytowane)

Seachem Stability mam, Prime kupię jutro rano ale mógłbyś objaśnić jak krowie na rowie :mellow: czemu powinienem go lać? NO2 dalej mi rośnie bo baniak wciąż dojrzewa, trochę NO3 pewnie wciągnęły anubiasy. Mam 7cm3 (i to licząc na bogato) rybek na 200L wody netto, żaden z parametrów nie zbliża się do niezdrowych dla nich wartości. 

Wewnętrznego filtra nie będę zakładać jak radzisz ale wolałbym go już zamówić, żeby sobie leżał na półce i czekał na swój czas. Ten z linka da radę?  

Aha, po śmierci Bułka obdzwoniłem wszystkie hodowle i zoologi w okolicy, nikt nie będzie miał dostawy Saulosków przed następnym weekendem, więc nawet gdybym planował robić coś na wariata to nie mam jak. :D

Smar silikonowy czyli np to? 

http://seahorsebreeder.co.uk/store/reverse-osmosis/827-silicone-grease-lubricant-30gms-seals-protect-rubber-o-rings

Edytowane przez hilux
Opublikowano

Smar silikonowy właśnie o taki chodziło.:D

10 godzin temu, hilux napisał:

Seachem Stability mam, Prime kupię jutro rano ale mógłbyś objaśnić jak krowie na rowie :mellow: czemu powinienem go lać? NO2 dalej mi rośnie bo baniak wciąż dojrzewa, trochę NO3 pewnie wciągnęły anubiasy. Mam 7cm3 (i to licząc na bogato) rybek na 200L wody netto, żaden z parametrów nie zbliża się do niezdrowych dla nich wartości. 

Zachowujesz się jak ten Bray Rol-lercoaster - raz na górze by za chwilę na dole - zobaczysz kiedyś zapomnę że to Bray, Irlandia .;)

Mnożysz te tematy a tak na prawdę jest to ciągle ten od którego zacząłeś a błyskawicznie zapomniałeś.

Od razu było widać gołym okiem że podpucha ale mamy u nas dowody że da się w 2 tygodnie dojrzeć baniak ale na WA - pomyślałem niech ma frajdę ze startem na złotą rybkę.  Wyszło na dwa Bułki.

Najpierw nas zwodziłeś spadkiem tych NH4 i NO2 na pierwsze kolory JBLa i raportowałeś wzrost NO3 od 0 do 5 ppm  i jakoś wtedy anubiasy tego nie zżarły .

Kolego nie miałeś dojrzałego akwarium a start robisz metodą na żywą rybkę czyli a 2 Bułki ( tego przyduszonego siatką nie liczę) .Jest to jedna z najstarszych metod startu nowej biologii.  Równie dobrze mogłeś robić start na szczyptę karmy, WA czy na zegarek czyli na 744 godziny.

Masz dwa Bułki to musisz teraz o nie dbać czyli nie dopuścić by NH3 i NO2  weszły w zakresy szkodliwe dla ryb . 

NO2 od poziomu 0,3 jest szkodliwy  i szybko się do niego zbliżasz dlatego trzeba lać duet Prime-Stability. Prime detoksykuje NH3 oraz NO2 a Stability wzmaga nitryfikację by dalej nie rosło co szkodliwe.

Na razie do końca prawdziwego dojrzewania baniaka - żadnych zakupów ryb i żadnego grzebania w baniaku. Co kilka dni mierzysz parametry i czekasz - cierpliwie, cierpliwie , cierpliwie.  a dosadnie - usiądz na dópie.:D i nie lataj po sklepach z rybkami - to jeszcze sporo potrwa zanim będziesz mógł o tym pomyśleć.

Opublikowano (edytowane)

Tematy były rozmnożone, bo w jednym pytałem o zmniejszenie siku filtra, w drugim myślałem, że Bułkowi #1 coś dolega. To były dwa różne działy, moderacja wróciła oba tu. :e_confused:

Nie robię żadnej podpuchy, parametry wody badam i raportuję wedle prikazu a przy okazji próbuję się czegoś nauczyć, dlatego grzebię na forum i staram się wyciągać wnioski, ewidentnie nietrafne póki co. :huh: Od zawsze najlepiej uczyłem się na własnych błędach ale tu chodzi o żywe stworzenia, więc słucham mądrzejszych, Prime i Stability wlane dziś po południu. 

Twój temat o starcie z WA podaje, że NO2 musi wzrosnąć ale tam nie ma być ryb; teraz rozumiem, dzięki.


PS. A jeśli obiecam, że każdy test wody dopóki baniak nie dojrzeje będę dokmentował zdjęciem z nieużywanym filtrem wewnętrznym to napiszesz, czy ten Aquael się nada? :D Powód dla którego pytam jest prozaiczny: piniądz. Rynek akwarystyczny jest u nas o wiele mniej rozwinięty niz u was i to się przekłada na ceny,  Fluval U4 czy JBL i200 w sklepie to jakieś €80-100, Aquaela nie widziałem nigdzie. Dwa-trzy razy większy sik i mniejsze gabaryty za pół ceny w sytuacji, kiedy i tak muszę czekać z zamontowaniem to taki ździebko no-brainer ale wolę się upewnić. 

 

PPS. Oba Bułki się nauczyły, że jeśli ktoś podchodzi do baniaka i otwiera dekiel to może będzie jedzenie. Cieszymy się 's kobito' widokiem, tylko kot sfrustrowany bo nie ma jak Bułków dorwać. 

 

Edytowane przez hilux
Opublikowano (edytowane)

I dobrze. Jedne bakterie przetworzyły Ci NH3/4 na NO2, dlatego pierwsze spadło, a drugie wzrosło. Teraz trzeba obserwować NO2 i NO3. Drugie bakterie teraz powinny tym się zająć. Pierwsze powinno maleć, a drugie rosnąć. Nic nie lej.

Edytowane przez pozner
Opublikowano (edytowane)

NO3 wzrosło z 2-3 do 5. 

NO2 też, z 0.3 do 0.4. 

Oba Bułki zachowują się jak zwykle, kręcą się po akwarium kiedy nic ich nie płoszy, łapią żarcie z powierzchni i uciekają nazad do kamieni a potem polują na płatki opadające w toń. Czy jeśli zacznie im być źle z poziomem NO2 to będzie to jakoś po nich widać, żebym mógł reagować? Jak często badać teraz NO2, codziennie, co drugi dzień?

Aha, usunąłem jedną rurkę z zasysu kubełka bo był za bardzo schowany za kamieniem i skończyło się zasysanie i wypluwanie lewego powietrza. Dziwne ale nie narzekam. :) 

Edytowane przez hilux
Opublikowano (edytowane)

Z czego Ci tak rośnie te NO2? Dwie małe rybki w takim baniaku? Tym bardziej, że wlałeś te Seachemy. Jak widać nie ma idealnych preparatów. Nic złego się nie dzieje. Podmień część wody, żeby obniżyć NO2 i sprawdzaj dalej parametry. NO2 powinno zacząć w końcu maleć, bo widać że NO3 rośnie, więc bakterie pracują. Myślę, że lada moment NO2 zacznie spadać.

Edytowane przez pozner

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.