Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Właśnie przetestowałem nowinkę z Chin.

Mikroprocesorowy Sterownik Temperatury dowolnego urządzenia na 230V .

ma wyprowadzoną czujkę na 140cm kabelku oraz kabel do kontaktu też 140cm  więc może sterować grzałką a być w szafce i tylko wskażniki widoczne.

20171020_125711.thumb.jpg.d088a551c6d0b1aaa826d69923c6b2f0.jpg

 

Programuje się go intuicyjnie  a może służyć tak do grzania jak i chłodzenia a ponieważ ma także ustawiane opóżnienie włączenia tzn" delay start"  może obsłużyć także chłodziarki wody typu chiller zrobione z dystrybutra wody . To będzie projekt na następne lato.

Oba pokazują identyczną temperaturę jak taki mój termometr z czujką z dokładnością wskazań ale i sterowania  0,1 +/-  st C. więc bardzo dokładny i precyzyjny.

Jak widać ma  uniwersalne gniazdko pod wszystkie rodzaje wtyczek  i obsługuje  napięcia AC od 90V do 250V a zatem wszystkie kraje świata.

Mam kilka grzałek z wtyczką chińską więc można podłączyć każde urządzenie.

Górny zielony wyświetlacz pokazuje aktualną mierzoną temperaturę

Dolny czerwony zadaną temperaturę

Ponad nimi jest dioda sygnalizująca stan aktywny czyli włączenia napięcia na to uniwersalne gniazdko

Ma też ustawianą histerezę czyli w jakich przedziałach ma się załączać  np można ustawić temperaturę 26 C  a włączenie grzałki jak temperatura spadnie do 25,9 C

Ma też regulowane próbkowanie co 2 lub 3 sekundy i opóżnienie startu .

Tak więc latem może służyć do sterowania wiatraków chłodzących lub chillera  a zimą do sterowania grzałką .  Może też "naprawić "grzałkę której regulator zwariował byle nie była przepalona lub pęknięta.

https://pl.aliexpress.com/item/Electronic-Thermostat-LED-Digital-Breeding-Temperature-Controller-Thermocouple-thermal-regulator-with-Socket-AC-90V-250V/32788397862.html?spm=a2g0s.9042311.0.0.w6ZvLZ

koszt ok 44 zł już z przesyłką do odbiorcy.

 Jutro podłączę do  akwarium z chińską grzałką metalową bez sterowania taką 300W i zobaczymy jak będzie utrzymywał temperaturę .

 

 

 

  • Lubię to 4
  • Dziękuję 1
Opublikowano (edytowane)

OK Basiu dokładam do badania stabilności temperatury w akwarium ten kominek , bo też mam -  rozpalę ale jutro i zobaczymy .

Wtedy regulator na grzałce ustawiasz na 30- 32  C i działa jako ogranicznik- bezpiecznik przed ugotowaniem ryb a ten sterownik utrzymuje żądaną temperaturę.

Jest mało prawdopodobne by się oba jednocześnie uszkodziły i oba na zwarcie styków.

Pozwala to w sposób bezpieczny stosować grzałki o większej mocy niż wynikałoby to  z wielkości zbiornika, ponieważ znika niebezpieczeństwo ugotowania rybek przy awarii grzałki.  Szczególnie jest to ważne gdy są duże róznice temperatur w pomieszczeniu  między nocą a dniem lub mamy dodatkowe żródło ciepła np kominek. U mnie jedna grzałka 300W latem sobie radzi ale zimą muszę dawać taką 500W by w baniaku nie spadała temperatura nad ranem.

Większość grzałek bez wyprowadzonej czujki temperatury działają podobnie jak  u mnie i u Basi.

Jak z jakiegoś powodu rośnie temperatura w pomieszczeniu np  rozpalamy kominek to grzałki podnoszą temperaturę jaką utrzymują i np bez kominka jest w akwarium 25 C a z kominkiem 25,8 C  na tech samych ustawieniach grzałki.

Zobaczymy czy ten sterownik temu zaradzi.

Edytowane przez deccorativo
  • deccorativo zmienił(a) tytuł na Temperaturowy Sterownik Grzanie / Chłodzenie pod 230V
Opublikowano

A da radę takie coś zrobić mając ten jbl pH controler? Podłączyłem to bo pokazuje o pH i temperaturę? Mogę dołączyć do tego co2. Ale czy w zamian mogę coś innego ? Np te Twoje urządzenie ?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Opublikowano
13 godzin temu, cyganeczka napisał:

Podłączyłem to bo pokazuje o pH i temperaturę?

Piszesz o tym chłopczyku blond cyganeczku? z awatara:D co pokazuje gdzie to podłączył.?

Basiu zapewne masz takie ustrojstwo  - kontroler JBLa dla akwariów roślinnych do dozowania CO2 i utrzymywania  pH wody na niskim poziomie specjalnie dla roślin.  Nie wiem czy masz komplet czyli także te części które są zaznaczone na blado, ale nie pisz o tym tutaj bo to nie jest temat tego kontrolera pH.

65650.thumb.jpg.085b3857c65866ed63a2ecd70b4ab741.jpg

Muszę cię zmartwić - ten agregat jest zbędny w Malawi a nawet może być bardzo szkodliwy jak zaczniesz coś kombinować z dozowaniem CO2 i tym pH co on reguluje.

Najlepiej to sprzedaj komuś na belgijskim OLXsie albo ichniejszym allegro.

U nas wymagane jest wysokie pH wody coś ok lub więcej  7,4-7,6 i absolutnie ten komputer jest out.

Wracamy do meritum.

Ten sterownik z tematu jest  programowalnym precyzyjnym regulatorem temperatury w akwarium oraz także sterownikiem chłodzenia w zależności od potrzeb i pory roku. Wystarczy go przeprogramować na chłodzenie i zamienić wtyczkę grzałki na wtyczkę  wentylatora biurowego albo innego nawet takiego 12V = z zasilaczem  230V.

Wystarczy go wetknąć do gniazdka w ścianie - a w te dziwne jego uniwersalne gniazdko wetknąć wtyczkę grzałki akwarystycznej ustawioną na 30 C  która jest zanurzona w akwarium i będzie ci utrzymywał taką temperaturę wody w akwarium jaką ustawisz - zalecam od 24-26 C  by było dobrze dla ryb i oszczędnie dla kieszeni. Albo latem gdy temperatura w akwarium bez grzałki sama przekracza 30 C do sterowania wiatrakami lub chłodziarką wody w akwarium, by się rybki nie podusiły z powodu zbyt wysokiej temperatury.

Jestem po pierwszej dobie pracy tego sterownika temperatury w akwarium i jestem bardzo zadowolony z wyników.

Właśnie zaczęła się próba kominkowa - opiszę po zakończeniu testów.

 

 

 

Opublikowano

Ok. Chodziło mi tylko , ze pokazuje PH. Bo ja mam zawsze problemy z odczytywaniem wyników. Ok. Czekamy dalej na wynik po kominkowy


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Opublikowano (edytowane)

Test zakończony:D

Kontroler temperatury podłączyłem poprzez watomierz a do niego na listwie dwie grzałki 200 i 300W czyli razem 500W.

Ustawienie na 25 C bez zwłoki  z  załączaniem po spadku o 0,3 C czyli w momencie gdy pokaże się odczyt 24,7 C.

Po dobie termometr stale pokazywał temperaturę wody w akwarium 25,0- 25,1 C .

Uruchomienie kominka i podniesienie temperatury pomieszczenia o 4 C  nie powoduje żadnej zmiany temperatury wody w akwarium tylko grzałka się rzadziej włącza.

Czujka temperatury w urządzeniu jest znacznie czulsza od tych w termometrach elektronicznych za 10 zł.

1.thumb.jpg.b72d4cd695c4eed97d0786f040bb6236.jpg

bo ten pokazywał stale 25,0-25,1 C a ten w sterowniku jednak znacznie był czulszy i pokazywał 25- 24,8 C.

Pierwsze sterowanie grzałką w akwarium które jest tak czułe i dokładnie utrzymuje temperaturę oraz nie przesuwa  temperatury w zależności od zmian temperatury w pomieszczeniu.

Nie wiem oczywiście jak z niezawodnością ale  w mojej ocenie wart tych 44 zł.

 

 

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano
15 hours ago, cyganeczka said:

Dwa trzeba kupić czy to komplet ?

Jesli masz dwie grzalki jak ja to sa tez termostaty z dwoma wyjsciami. Taki wlasnie mi do pracy dzis przyszedl. 

BSC.jpg

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.