Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Z mojej strony mogę tobie polecić tego sprzedawcę(od razu też napiszę że to nie jest reklama) http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=6256675&string=Hw&order=m&bmatch=base-relevance-floki-5-nga-hcp-hou-1-3-0905&id=90100

Zakupiłem od niego filtr HW-302 i pracuje u mnie już od ponad dwóch lat...Nic nie buczy,nie cieknie, a co ważne od dnia zakupu aż po dzień dzisiejszy nie ma i nie było z nim problemów...

Zapewne ktoś napisze na pewno trafiłeś na dobry egzemplarz i stąd nie masz z nim problemów...Poleciłem tego sprzedawcę dwóm kolegom z pracy którzy zakupili modele HW-303 no i również nie mają z nimi problemów...Może to przypadek albo i szczęście ale nie mnie to oceniać :P 

Tak czy inaczej ostateczna decyzja należy do ciebie gdzie zakupisz filtr ;) 

Nawet najlepszym producentom znanych marek filtrów zdarzają się buble :) 

Edytowane przez egon44
Opublikowano

Andrzej ma rację .

Ja na twoim miejscu bym nieco inaczej podszedł do zakupu tego kubła HW304 A  - koniecznie A

Musisz się liczyć z dwoma faktami

- kubeł ma 55W więc na pewno nie będzie bezgłośny :( ale na pewno jest najtańszy  z tych 2000l/h

- gdzie kupisz nie ma znaczenia bo producentem jest jeden - koncern SunSun Chiny , ale produkcja tego modelu może być w wielu chińskich fabryczkach o róznej kulturze i technologii wykonania.

Niestety nie mamy ani wiedzy ani możliwości wyboru i na tym polega ta loteria.

Zanim jednak zakupisz tu i ówdzie to zadaj pytanie sprzedawcy jak on załatwia reklamacje na kubły HW

czy się przyp...ala do każdej reklamacji że jest ok i po tygodniu trzymania odsyła ten sam kubeł  czy też bez szemrania i natychmiast wysyła kubeł-nówkę - przeprasza i po sprawie.

Bo takie pesymistyczne warianty też tu na forum są opisane.

Jak z góry wiesz że trafisz na cichy kubeł i bezawaryjny to kupuj gdzie najtaniej i nie patrz na gratisy bo i tak większość z nich idzie od razu do szafki na wieczny spoczynek.

 

 

Opublikowano (edytowane)

No właśnie ja miałem taki przypadek. Na różnych forach można przeczytać jakie te filtry są bezgłośne ale mocne. Fakt moc swoją mają ale mój egzemplarz 304A chodził jak traktor. Użerałem się ze sprzedawcą dosyć długo aż ostatecznie zażądałem zwrotu pieniędzy. Najpierw wymienił mi samą głowicę ale to nic nie dało. Za drugim razem poprosił abym odesłał filtr cały tj. z wszystkim co zakupiłem. Po kilku dniach dostałem info, że zwracają kasę. W ten oto sposób definitywnie wyleczyłem się, z Sunsunów i nawet nie patrzę w stronę ich produktów.

Pewnie miałem takie szczęście, że na moim egzemplarzu małe rączki coś się omsknęły ale sami forumowi koledzy słyszeli dziwne stuki. W zasadzie słuch mam dobry i żona nawet mówi, że za dobry i jak ja to mogę słyszeć jednak filtr może szumieć ale musi pracować równo. W tym egzemplarzu na pewno tak nie było.

Myślę, że jedyną opcją dla mnie to Unimaxy. Podobno cisza jak makiem zasiał. Niektórzy chwalą JBLa ale jak poczytasz niektóre opinie to też mają swoje za uszami.

Życzę powodzenia w zakupie Chinola i oby sprawował się jak należy. ;)

Edytowane przez Gość

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.