Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 minuty temu, pozner napisał:

Nie, nie mogło, nie tak gwałtowne.

Zgadzam się z Krzysztofem. Zbyt krótki okres na to aby ryby zaraz padły. To ,że ryby podpływają pod powierzchnie nie jednoznaczne z tym ,że mają zaduchę w akwa biorąc jeszcze pod uwagę temperaturę w akwa i na zewnątrz.

 

36 minut temu, GERWO73 napisał:

Wkłady też przepukam jak wrócę czyli niestety dopiero we czwartek tylko w jakiej wodzie? Z ustrojstwa?

..ja nie płuczę w wodzie z akwa. Wszystkie wkłady ( jak otwieram kubeł) płuczę w kranówie i gąbkę też od mechanika. Ale Tobie tego nie polecam . W tym przypadku byłoby bez sensu płukać  też w wodzie z akwa  w której być może coś było. Wlej przez ustrojstwo wodę np. do wiaderka i wtedy płucz.

Opublikowano (edytowane)

Wczoraj wyłączyłem o 18 a dzisiaj o 15 zauważyła to żona. 

Czyli praktycznie doba.

Temperatura w akwarium 26,5

Edytowane przez GERWO73
Opublikowano (edytowane)

Mamy 21 godzin bez napowietrzania ( po podmiance wodą, w której nie wiadomo ile jest tlenu) do tego około 45 ryb w (strzelam) 350l wody.... 

Edytowane przez lukas1987
Opublikowano

Ale trafiłeś z ilością, chociaż na teraz minus dwie.

Zobaczymy co będzie jutro rano. Mam nadzieję, że wszystko wróci na dobre tory jak to było do tej pory.

Opublikowano
1 minutę temu, lukas1987 napisał:

( po podmiance wodą, w której nie wiadomo ile jest tlenu)

Bez przesady, na pewno jest dużo. Mojemu synowi, gdy nocował u mnie, przeszkadzał szum wody, więc wyłączał filtr. Po całej nocy uruchamiałem filtr bez żadnych niepożądanych skutków. Nawet kilka dni bez napowietrzania nie będzie miało takich skutków. Tym bardziej, że filtracja pracowała, a to już dotleniało wodę.

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, lukas1987 napisał:

Mamy 21 godzin bez napowietrzania ( po podmiance wodą, w której nie wiadomo ile jest tlenu) do tego około 45 ryb w (strzelam) 350l wody.... 

Po tych wszystkich opisach sądzę że powodem zejść był brak tlenu w wodzie z własnej studni przy wyjątkowym zbiegu okoliczności..

Już w studni głębokiej na 10m brakuje tlenu i tak bardzo że zupełnie nie dawno w Suwałkach zginęło dwóch strażaków którzy weszli do studni bez aparatów do oddychania..

Woda ze studni może zupełnie być pozbawiona tlenu a cała wymiana gazowa to CO2 więc dlatego w każdej instalacji wodociągów pierwsze to jest natlenianie wody powietrzem w złożu piaskowym co dodatkowo utlenia zelazo i mangan.

Dlatego nie zadziałało ustrojstwo bo węgiel nie usuwa CO2 i nie natlenia wody .

Nie mam dowodów ale z fotek baniaka wynika że kolega Gerard nie ma pokrywy tylko chyba szyby nakrywowe i belkę led nad akwarium. Proszę o fotkę baniaka z góry.

W fazie początkowe budowy baniaka widzę na fotkach węzyk do napowietrzania wody i co z nim się stało???.

Jakiś niefortunny zbieg okoliczności cię dopadł @GERWO73 i coś co nie występowało albo występowało  w minimalnym natężeniu tym razem spowodowało taki stan a nie inny .  Zupełnie jak w każdej katastrofie musi nastąpić ciąg zdarzeń w odpowiednich chwilach by było nieszczęście - dlatego w innych baniakach nie było tragedii.

U ciebie na raz wystąpiło

- studzienna woda bez tlenu - myślę że tak jest stale

- ustrojstwo które nie usuwa CO2 ani nie natlenia wody - tak jest stale

- napełnianie przy podmianie zapewne bezpośrednio przez kranik w narurowcu wodą bez tlenu prosto w pompę narurowca. - tak jest tylko w tym baniaku

- niefortunne akurat wtedy wyłączenie cyrkulatora który porusza taflą i natlenia wodę - tak nastąpiło tylko w tym baniaku

- prawdopodobnie szyby nakrywowe które zamknęły dopływ tlenu atmosferycznego tworząc poduszkę CO2 nad taflą wody na wiele godzin. - jak jest??? a jak w innych szkiełkach.

 

Moje rady.

1/ Żona żle odczytuje wyniki NO3 - dla nas słodkowodnych nie ma skali 30-50ppm u nas obowiązuje  ta niższa środkowa czyli masz wynik 20-40ppm 

2/ Jeśli przyjąć fakt że po podmianie masz powiedzmy NO3 = 30ppm to robisz albo za małą podmianę, albo za rzadko, albo masz w wodzie studziennej wysokie NO3 i trzeba ustrojstwo wersja II, albo masz przerybienie co chyba widać naocznie.

3/  a z tego wynika że także nie dziala ci te 500-600ml Purolite w korpusie. Gdyby działało to po regeneracji i po dobie pracy powinno w baniaku NO3 być jednocyfrowe

4/  pomierz pH wody pobranej w tej chwili ze studni - moim zdaniem wynik będzie bardzo niskie w okolicy pH 5-6 a po dobie odstane w szklance pH będzie znacznie wyższe w okolicy pH 7 - jeśli tak będzie to dowód na to że woda ze studni nie ma tlenu tylko dużo CO2.

5/ na czas podmian musi ci oprócz falownika chodzić silny napowietrzacz z kurtyną powietrzną w tym konkretnym baniaku.

 

PS tyle w tym temacie wyczytałem dziwactw na temat Purolite że aż strach się bać.

Po pierwsze proszę włączyć i to zaraz tą nitkę z Purolite bo ci siarkowodór z braku tam tlenu zaraz powstanie i dopiero będzie cyrk.

Każda sól zmiękczająca do zmywarki jest dobra czy to Finish czy inna - cena nie ma znaczena bo płacisz za markę a masz zawsze 100% NaCl soli chemicznej próżniowej czyli tak samo jak sól tabletkowa do zmiękczaczy - a stężenie solanki wg producenta Purolite ma być do regeneracji ok 10%  czyli wszystko zrobiłeś doskonale.

Nawet wypłukanie 2 razy złoża z solanki wystarcza bo nawet całkiem znaczne pozostałości soli NaCl nie szkodzą rybom a nawet są stosowane znacznie większe jako leczenie w kilku chorobach ryb. Ja zawsze płuczę 3 razy a 4ty raz wlewam do rury bloku adsorbera.

Drobinki Purolite które mogą się wydostać do baniaka i zostaną zjedzone przez ryby  nigdy nie dadzą zgonów w kilka godzin.

To kulka styropianu i w trzewiach ryby nie zostanie strawiona - w zależności od wielkości kulki i wielkości ryby albo przeleci albo zatka trzewia ryby.

Ja miałem ten drugi przypadek dawno temu u samca saulosi.  Najpierw po kilku dniach rzucał się na pokarm i natychmiast go wypluwał mimo że był głodny. Potem przestał jeść i siedział w  swojej dziupli.  Potem przez wiele tygodni marniał i wreszcie po wielu tygodniach padł.

Jest wśród nas kolega który wypuścił Purolite na baniak i jego ryby też zjadły więc proszę o jego wnioski bo mogą być odmienne od moich.

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez deccorativo
  • Lubię to 1
Opublikowano

Wielkie dzięki za taką wyczerpującą diagnozę i wyjaśnienia. Stawiam też na brak tlenu bo już i wczoraj wieczorem i dzisiaj jeszcze po ciemku ale mam informację, że oprócz tych dwóch zgonów jest właściwie normalnie.

Ustosunkuję się jednak czy wyjaśnię kilka rzeczy:

- studnia wiercona chyba na 28m, nie mam w tej kwestii żadnej wiedzy jak na tej głębokości może być z tlenem w wodzie, tradycyjnie pompa, hydrofor i do domu

23 minuty temu, deccorativo napisał:

Nie mam dowodów ale z fotek baniaka wynika że kolega Gerard nie ma pokrywy tylko chyba szyby nakrywowe i belkę led nad akwarium. Proszę o fotkę baniaka z góry.

- nie ma pokrywy, są dwie pleksi ułożone na wzmocnieniach podłużnych tak, że na końcach akwarium i przy spince są szpary szerokości 2cm, w sumie to chyba nie wiele. Foto jeśli jeszcze będzie potrzebne to niestety dopiero po południu

 

26 minut temu, deccorativo napisał:

W fazie początkowe budowy baniaka widzę na fotkach wężyk do napowietrzania wody i co z nim się stało???

- wężyk i napowietrzacz jest nadal, widać go w lewym roku a za napowietrzanie robi kurtyna dł. 20cm przy tylnej ścianie w środku akwarium schowana w piasku. Włącza się z częstotliwością godzina pracy, dwie godziny przerwy

29 minut temu, deccorativo napisał:

- napełnianie przy podmianie zapewne bezpośrednio przez kranik w narurowcu wodą bez tlenu prosto w pompę narurowca. - tak jest tylko w tym baniaku

 - napełnianie przez ustrojstwo bezpośrednio do akwarium, wężyk mocowany na ścianie akwarium i w czasie dolewania skierowany na cyrkulator także przy podmianie woda jest wręcz biała od pęcherzyków powietrza

31 minut temu, deccorativo napisał:

1/ Żona żle odczytuje wyniki NO3 - dla nas słodkowodnych nie ma skali 30-50ppm u nas obowiązuje  ta niższa środkowa czyli masz wynik 20-40ppm 

- tu święta racja

32 minuty temu, deccorativo napisał:

2/ Jeśli przyjąć fakt że po podmianie masz powiedzmy NO3 = 30ppm to robisz albo za małą podmianę, albo za rzadko, albo masz w wodzie studziennej wysokie NO3 i trzeba ustrojstwo wersja II, albo masz przerybienie co chyba widać naocznie.

- i tu mi nie pasuje bo dotychczas przed podmianą nie przekraczało 20, raz jeden po urlopie, gdzie nie było mnie przez dwa tygodnie i nie wymieniałem owaty w korpusach mechanicznych (tak wymieniam co tydzień) nie doszło do 40. Wodę studzienną sporadycznie ale badam i mam 1. Przerybienie mam, to fakt i staram się temu zaradzić. Nawet tu na forum

36 minut temu, deccorativo napisał:

3/  a z tego wynika że także nie dziala ci te 500-600ml Purolite w korpusie. Gdyby działało to po regeneracji i po dobie pracy powinno w baniaku NO3 być jednocyfrowe

- purolite już zamówiłem nowy 1 litr i go rozłożyć chcę do dwóch korpusów bo tak mam teraz, chyba, że poradzicie więcej i puszki bez ubijania ale zasypać pełne. No i kwestia wstępnie formatować czy nie? Jeśli tak to czy kupić czysty NaCl bo dla spokoju sumienia z solami do zmywarek już nie chcę eksperymentować

- pH wody z ujęcia i po dobie odstania wieczorem i jutro wieczorem

 

Teraz odnośnie innych baniaków to:

-200 litrów przykryte szybą woda jak do Malawi z wężyka do akwarium

- pozostałe dwa odkryte, woda ze słuchawki od prysznica do wiaderka, czyli tu się chyba natlenia i po dłoni do zbiorników.

 

Zalecenia przyjmuję, dziękuję jeszcze raz bardzo za pomoc i zainteresowanie. Nad przerybieniem pracuję, chociaż zwłaszcza rdzawe mi w tym nie pomagają bo od marca mam już chyba czwarte pokolenie po kilka malców od 3-4 cm do 1-1,5 cm, których przez te kamienie złapać graniczy z cudem :)

Opublikowano

To wiele wyjaśnia i wskazuje jednak na jedyny możliwy zajzajer jednak jak pisałem czyli w wodzie studziennej - pierwsze co radziłem w całej tej akcji to nie podmieniać wody na świeżą tylko napowietrzać + węgiel.

Co do Purolite i zakupu nowego oraz zdwojenia ilości to może to nie wystarczyć.:(

Możliwe że masz wysoki poziom siarczanów i po prostu Purolite nie będzie działać nawet jak tam wepniesz nawet 2litry tej żywicy.  Wtedy działanie jest takie jak masz - utrzymuje NO3 na poziomie 20-40ppm i nie zejdziesz niżej  - ale wchodzimy już w OT - może nowy temat by trza zacząć Gerardzie.:D  jak przerobić narurowca Gerwo by obsłużył jego wodę studzienną.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.