Skocz do zawartości

Uwagi o sposobie startu na WA i opisy innych sposobów ?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 godzin temu, deccorativo napisał:

Wcześniej napisałeś że cierpliwości ci nie brakuje . A wielu kolegów pisało że jak tak się start zablokuje to czekać aż się sam odblokuje - korci mnie byś poczekał jeszcze miesiąc a może i dwa miesiące na to odblokowanie.

Tu sam Henryku zaprzeczasz temu co piszesz :D  bo widać na dłoni że napisałeś że- 

Dnia 27.05.2017 o 09:17, deccorativo napisał:

Akwarystyka to szkoła cierpliwości więc poczekaj aż dojrzeje baniak bo czy zbawi cię wsadzenie roślin o tydzień wcześniej albo takie czy inne przemeblowanie jak baniak zakryty kocem - no sam pomyśl.

Jest czas ustawiania baniaka , jest czas startowania biologii a potem jest czas poprawek i wpuszczania ryb - działaj rozsądnie i nie śpiesz się.

Po co w ogóle pchać się w cuda na kiju i wszystko komplikować z WA (100% podmiankami,dodawaniem wapienia,grysu koralowego,dolomitu żeby NO2 spadło a teraz jeszcze kreda ogrodnicza) jak można to zrobić praktycznie w tym samym czasie bez zbędnych udziwnień wystarczy tylko trochę zdrowego rozsądku i cierpliwości :P 

Sorki ale musiałem to napisać bo już szlag mnie trafia jak to czytam...

Wiem że odpiszesz podając argumenty przemawiające że Ty masz rację ale ostatnio uszczypliwie pisałeś o starcie na BactoActive więc poniekąd też się wypowiadam jako odpowiedź w tym temacie ;) 

Tak na serio zapytam powiedz mi czy startowałeś kiedyś zbiornik na BactoActive że masz takie negatywne zdanie o tych bakteriach?

 

Mimo że nigdy nie startowałem na WA to czytając w ostatnim czasie wszystkie perypetie związane z tym sposobem startu zbiornika(nie piszę tu o kilku przypadkach gdzie paru kolegom udał się start na WA w krótszym czasie niż normalny start) jestem skłonny napisać żeby ''start'' robić sprawdzoną starą metodą robioną od kilkunastu lat i nie ważne czy na BactoActive czy innych bakteriach tego typu mimo tego że na większości z nich producenci nie podają jakie dokładnie szczepy bakterii one posiadają to jednak jest to najbezpieczniejsza/najskuteczniejsza metoda moim zdaniem ;) ...

Jedynie jakie udziwnienia widzę w tej metodzie(BactoActive itp.) to dodanie ewentualnej pożywki w postaci pokarmu i pod koniec cyklu zrobienie małej podmianki wody jak jest zbyt wysokie NO3) i nic poza tym...

 

Z mojej strony przepraszam za OT i wylaną w nim frustrację...

  • Dziękuję 3
Opublikowano
5 godzin temu, egon44 napisał:

Po co w ogóle pchać się w cuda na kiju i wszystko komplikować z WA (100% podmiankami,dodawaniem wapienia,grysu koralowego,dolomitu żeby NO2 spadło a teraz jeszcze kreda ogrodnicza) jak można to zrobić praktycznie w tym samym czasie bez zbędnych udziwnień wystarczy tylko trochę zdrowego rozsądku i cierpliwości :P 

Sorki ale musiałem to napisać bo już szlag mnie trafia jak to czytam...

Wiem że odpiszesz podając argumenty przemawiające że Ty masz rację ale ostatnio uszczypliwie pisałeś o starcie na BactoActive więc poniekąd też się wypowiadam jako odpowiedź w tym temacie ;) 

Andrzeju jak czytam to forum to nie znam tu innego tematu poświęconego wyłącznie startowi nowego dziewiczego baniaka - takiego bez cudów na kiju. Oczywiście znajdziesz tu  błyskawiczny start na Seachem Stability , lampę UV za 1200 zł i 800ml szczyn, także na wszystkie możliwe fiolki z napisem bio , starter i bakterie  w tym na wspomniany Tropical Bacto-Activ , a także na jak ja to nazywam zegarek czyli na czekanie miesiąc bez bakterii, bez pożywki i tych pierdoł na kiju  jak ustrojstwo by bez testów wody po miesiącu wpuścić ryby.

Nie wiem czemu metoda na WA wywołuje tyle kontrowersji bo w niej nie dyskredytuje a nawet nie wspominam o innych metodach startu podkreślam słowo nowego baniaka.  Rozumiem nawet że najwięcej zastrzeżeń mają nie ci dla których ta metoda została napisana ale ci którzy już dawno zapomnieli co to jest start NOWEGO baniaka a nie 70-ty przeszczep biologii

Podejrzewam że jest to dlatego tak , bo świeżak ma w metodzie na WA kompletny chronologiczny opis co kupić i co zrobić nie mając zielonego pojęcia co to jest obieg azotu w akwarium i co to nitryfikacja . A nigdzie nie jest napisane że to jedyna metoda startu.

Więc by było bez udziwnień i i zgodnie ze zdrowym rozsądkiem przetestuj najpierw sam taki  kompletny chronologiczny start nówki-baniak na BactoActiv i szczyptę pokarmu a potem  opisz to jako nowy temat by był dla świeżaków a nie do ocen tych co ostatni start nowej biologii przeprowadzili w ubiegłym wieku.

Ja zanim opisałem szablon na WA robiłem kilka takich startów za każdym razem wszystko myjąc wodą utlenioną.A i tak już go kilka razy poprawiałem

Nie robiłem więc startu na BactoActiv , Nitrivec i sto innych fiolek z najbliższego zoologa  + szczypta pokarmu czy urynę czy na zegarek ( to ostatnio jakieś  50 lat temu) ale  czytam uważnie opisy produktów zakładając że są  prawdziwe i jak nie ma w nich podanych bakterii nitryfikacyjnych a tylko że cyt " BACTO-ACTIVE zawiera wyselekcjonowane szczepy bakterii, które szybko i skutecznie rozkładają zgromadzoną w podłożu, filtrach i na elementach ozdobnych materię organiczną. " to ja uznaję je za bakterie gnilne czyli bakterie czyszczące a nie nitryfikacyjne . Jak znajdziesz na stronie producenta że zawierają bakterie nitryfikacyjne to ja wtedy zmienię swoje zdanie o tych bakteriach.

Nie chciałbym ciebie urazić bo doceniam i szanuję twoją wiedzę, zaangażowanie  w pomoc innym i lubię czytać twoje wpisy co nie znaczy że musimy się zgadzać w 100% we wszystkich sprawach.:D

Rozumiem więc szlag co by nas obu nie trafiał :)ale prośby o pomoc w startach nowych baniakach były , są i będą na tym forum a my musimy być cierpliwi i raczej operować argumentami nie emocjami - bo mnie też czasami korci by podpowiedzieć coś co nie jest zgodne z moimi przekonaniami by fakty same przemówiły, a co mi natychmiast wytknąłeś ;)

Andrzeju - w zgodzie róbmy swoje.:) bo duże OT wyszło nam.

 

 

 

Opublikowano
2 godziny temu, deccorativo napisał:

Nie wiem czemu metoda na WA wywołuje tyle kontrowersji bo w niej nie dyskredytuje a nawet nie wspominam o innych metodach startu podkreślam słowo nowego baniaka.

Henryk...może dlatego ,że ciągle ktoś startując tym sposobem opisuje tutaj swoje perypetie z tym startem? Nie wiem czy to wynika z nieuważnego czytania czy z tego ,że szablon to może złe słowo skoro nie ma  pewności powtarzalności? Przyznam Tobie rację ,że mało  jest innych opisanych sposobów startu tutaj co nie oznacza ,że ich nie ma.

Opublikowano

Wybaczcie za offtop, ale całe akwariowe życie startuję na pałę i nigdy nie miałem z tym problemów. I czy to był roślinniak, czy malawi, czy ogólne - zawsze postępowałem tak samo. Do świeżo zalanego zbiornika wlewałem byle jakie (dostępne w moim byle jakim sklepie) bakterie (raz nawet jakieś czeskie :D ) w byle jakich dawkach - najczęściej kilkukrotnie wyższe od zalecanych. Nigdy nie posiadałem testów na NO2,NH3, NH4, nigdy nie mierzyłem tych parametrów przed wpuszczeniem ryb, a ryby wpuszczałem po 5-10 dniach od zalania zbiornika. Efekty? nigdy nie miałem z tego tytułu problemów - czyli zgonów, wyjątek stanowi obecne akwarium gdzie padło mi całe stado Demasoni, ale to raczej jakaś wyjątkowa i nieschematyczna sytuacja. Wnioski? odrobina zdrowego rozsądku, trochę akwarystycznego wyczucia i cierpliwości to najlepszy schemat na start akwarium ;)

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dlatego też @AndrzejWalb prowokuję by ci co tak krytykują a bez dwu zdań mają ogromną wiedzę i doświadczenie opisali od A do Z takie inne swoje propozycje startu , ale nie z tego co zostało w ich pamięci sprzed 20-50 lat ale teraz na obecnej wodzie z kranów i powtórzyli ze 2-3 razy jak ja to zrobiłem na WA . Czy to będzie metoda na złotą rybkę czyli dwa gupiki w baniaku 400l wody , czy na Bacto_Activ , czy też na pałę na oświęcimskiej wodzie z ClO2 jest mi to obojętne.

Moje doświadczenie mi podpowiada że dojrzały akwarysta stale ma dojrzała biologię we wszystkim - nawet kurzu w mieszkaniu nie wspominając o starym piasku, kamieniu , czy roślince nawet kupionej z zoologa.

To wszystko jest zaszczepione nitryfikacyjnymi bakteriami i tylko uprzednie wysterylizowanie wszystkiego i start wg jakiejś metody odpowie czy to był prawdziwy nowy start na tym czymś czy przywleczony z czymś przeszczep biologii.

Dlatego każdy stary rep ( bez urazy)   uważa że start to tak proste jak budowa cepa i czy wleje jakiekolwiek bakterie czy zapomni wlać to i tak mu biologia ruszy nawet na kurzu z mieszkania a jednak nie zawsze ryby przeżyją ten tak prosty zabieg co pokazał z lekceważeniem problemu kolega powyżej.

@Zygi to twój temat ale prosisz nas z egonem o coś do czego wzajemnie nie jesteśmy przekonani i mógłbym przeprowadzić i opisać oczywiście taki start na BactoActiv ale po co jak uważam że to zła metoda bo nie oparta na bakteriach nitryfikacyjnych.

Kiedyś Tropical miał w buteleczce takie bakterie nitryfikacyjne ale już nie pamiętam nazwy i od kiedy zaprzestał ich produkcji.

 

 

Opublikowano (edytowane)
48 minut temu, deccorativo napisał:

Dlatego każdy stary rep ( bez urazy)   uważa że start to tak proste jak budowa cepa i czy wleje jakiekolwiek bakterie czy zapomni wlać to i tak mu biologia ruszy nawet na kurzu z mieszkania a jednak nie zawsze ryby przeżyją ten tak prosty zabieg co pokazał z lekceważeniem problemu kolega powyżej.

.....nie uważam aby kolega zrobił to z lekceważeniem. Tak po prostu kiedyś startowano a przyczyna była prosta: brak dostępu do pewnych środków i mała dostępność do wiedzy akwarystycznej( brak netu). Sam wiesz ,że kiedyś akwa chodziło około miesiąca czasu a w międzyczasie wrzucano do niego trochę pokarmu lub jakiejś zgnilizny i to było wszystko . Później wpuszczano ryby stopniowo czego skutkiem było poprawianie ( domyślnie) parametrów.... Pewnie stąd wzięło się przekonanie ,że ryby można było wpuszczać po miesiącu czasu a wynikało to tylko z obserwacji. Pewnie i w takich przypadkach były perypetie jak i teraz przy starcie na WA. Tyle ,że teraz bardzo demonizujemy start..ale jest to następstwo dostępności do wiedzy. Mam nadziej ,że ktoś opisze tutaj swoje spostrzeżenia z innych startów.

 

Edytowane przez AndrzejWalb
Opublikowano

Padło 13 ryb z ponad 30 i to jednego gatunku - bardziej obstawiam jakiś syf z kranu niż wysokie NO2, NH3 lub NH4, ewentualnie jakaś wrażliwa i delikatna odmiana demasoni. Nigdy to nie było lekceważenie, zawsze to była rozsądna i przemyślana akcja obarczona wielką troską o ryby. Tak postępował mój tato, tak samo postępuję ja i nigdy nie było z tego tytułu komplikacji. A w naszym CV mamy akwaria holenderskie, paletowe, Ameryka Południowa, Afryka czy też Azja. Próbowaliśmy wszystkiego, robiliśmy zawsze tak samo - czyli z głową i ze zdrowym rozsądkiem. Nie neguję przemyślanych i profesjonalnych rozwiązań, nie ośmieszanie ich, ani nie krytykuję, jednakże zawsze preferuję umiar i zdrowy rozsądek, dlatego stosuję to co pewne i niezbędne, a reszta jest dziełem przyrody ?

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, deccorativo napisał:

Moje doświadczenie mi podpowiada że dojrzały akwarysta stale ma dojrzała biologię we wszystkim - nawet kurzu w mieszkaniu

Taką biologię ma każdy akwarysta, nie tylko ten dojrzały, nowicjusz również. Sam napisałeś, że bakterie są wszędzie, w wodzie i powietrzu, bez dodawania ich do wody.

2 godziny temu, deccorativo napisał:

To wszystko jest zaszczepione nitryfikacyjnymi bakteriami i tylko uprzednie wysterylizowanie wszystkiego i start wg jakiejś metody odpowie czy to był prawdziwy nowy start na tym czymś czy przywleczony z czymś przeszczep biologii.

Twoja sterylizacja nic nie zmienia, bo bakterie od razu dostają się do tego wysterylizowanego akwarium z powietrza i wody, którą nalewasz. Nikt przed startem nie sterylizuje akwarium, nowicjusz też, więc po co to robić?

2 godziny temu, deccorativo napisał:

mógłbym przeprowadzić i opisać oczywiście taki start na BactoActiv ale po co jak uważam że to zła metoda bo nie oparta na bakteriach nitryfikacyjnych.

Już to cytowałem wcześniej, ale widzę, że znowu muszę;

"Preparat zawierający żywe, wyselekcjonowane szczepy i kultury biologicznie czynnych bakterii wspomagających redukcję poziomu amoniaku i azotynów w akwarium."

Jakie bakterie redukują amoniak i azotyny?...nitryfikacyjne.

I jeszcze jeden cytat, tym razem z dawkowania;

"Akwaria niedojrzałe – 5 ml na 75 litrów wody raz na tydzień, po 3 tygodniach dawkowanie jak w akwarium dojrzałym"

Czyli producent zakłada, że po zastosowaniu tego preparatu w świeżym akwarium, akwarium jest dojrzałe po 3 tygodniach. Nadal nie rozumiem, co jest nie tak z tym preparatem.

2 godziny temu, deccorativo napisał:

Dlatego każdy stary rep ( bez urazy)   uważa że start to tak proste jak budowa cepa i czy wleje jakiekolwiek bakterie czy zapomni wlać to i tak mu biologia ruszy nawet na kurzu z mieszkania a jednak nie zawsze ryby przeżyją ten tak prosty zabieg co pokazał z lekceważeniem problemu kolega powyżej.

Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że koledze ryby padły z powodu wadliwego startu akwarium. Są to tylko Twoje przypuszczenia, więc ogranicz się do formy przypuszczającej, nie twierdzącej, albo tego nie pisz.

Na koniec dodam, że startowałem akwarium w tym stuleciu;), bez sterylizacji;), ale na nowym filtrze, nowym akwarium i nowym wystroju.

Edytowane przez pozner
Opublikowano

Uważam,że to dobrze iż jest kilka sposobów startu nowych zbiorników,każdy z nich ma jakieś wady.Kiedyś lałem wode sadziłem rośliny i po kilku godzinach wpuszczałem ryby nie mając świadomości że tak się nie robi,dzisiaj startuje zbiorniki na przeszczepie biologi który też czasem potrafi się zachwiać.Może kiedyś doczekamy się sposobu idealnego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.