Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dobra. Dzieki Panowie. :) W takim razie coś wykombinuje. Kilka opcji jest więc pozostaje  testować najskuteczniejsze rozwiązanie.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Może kogoś zainteresuje. Z racji walki z zakupionym HW-304 (o czym pisałem w innym temacie) obecnie powróciłem do wewnętrznego Aquaela 1500. Założyłem prefiltr Eheima a do środka włożyłem watę. Na poniższych zdjęciach widać co i jak. Jak dla mnie wygląd nie najgorszy. Nic nie zmieniałem i nie modyfikowałem - pasują do siebie idealnie. Jestem ciekaw jak będzie przy wyciąganiu - mam nadzieję, że nic do wody nie wpadnie tak jak to miało miejsce gdy zamiast prefiltra miałem gąbkę z rowkami.

 

Eheim_1.jpg

Eheim_2.jpg

Eheim_3.jpg

Opublikowano

Jak pewnie wiesz kupiłem 304 aby mieć wszystko na zewnątrz. Na chwilę obecną musiałem powrócić do wewnętrznego dopóki HW nie zacznie pracować w sposób normalny. Może być i taka sytuacja, że nigdy nie zacznie i zostanę tak jak widać na zdjęciach. ;)

Korzystając z sytuacji muszę  przyznać rację Andrzejowi, który wspominał, że jednak eheimowski prefiltr tak źle nie wygląda a raczej nie jest taką kobyłą jak go malują. ;)

Opublikowano

@Jerry_jerry tak wiem, czytałem wątek. A wspomniałem o tym celowo, bo różne opinie czytałem o kubłach HW-303/304. Dlatego jak już było poruszane na forum i co wdrożył już @luck83 czyli combo Aquael Unipump 1500 + HW-603A  - osobiście bardziej bym się skłaniał właśnie ku temu zestawowi. Myślę tylko nad jego modyfikacją w postaci dołożenia trójnika i zaworów na wężu w celu napełniania i spuszczania wody z baniaka.

Co do Eheima - fakt nie wygląda to źle i na pewno o wiele mniej ekspansywnie niż sama gąbka.

Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, Jerry_jerry napisał:

Jestem ciekaw jak będzie przy wyciąganiu - mam nadzieję, że nic do wody nie wpadnie tak jak to miało miejsce gdy zamiast prefiltra miałem gąbkę z rowkami.

..nic nie wpadnie. Też używam ten prefiltr i nie mam tego typu kłopotów.

@Jerry_jerry.....dopiero teraz zauważyłem ,że Ty z prefiltra zrobiłeś po prostu filtr podpinając go do głowicy. Nie jest to głupi pomysł. Można tylko bardziej wykorzystać głowicę podwieszając ją wyżej . Ale byś musiał wtedy dołożyć rurki między głowicą a prefiltrem . Dałeś mi do myślenia..może kupię drugi i  zrobię tak jak Ty...Pozbędę się wtedy gąbki z mojego mechanika.

Edytowane przez AndrzejWalb
Opublikowano
3 godziny temu, AndrzejWalb napisał:

dopiero teraz zauważyłem ,że Ty z prefiltra zrobiłeś po prostu filtr podpinając go do głowicy. Nie jest to głupi pomysł. Można tylko bardziej wykorzystać głowicę podwieszając ją wyżej . Ale byś musiał wtedy dołożyć rurki między głowicą a prefiltrem . Dałeś mi do myślenia..może kupię drugi i  zrobię tak jak Ty...Pozbędę się wtedy gąbki z mojego mechanika.

Prawda, że banalnie proste rozwiązanie?!;) Miałem jedno i drugie pod ręką i myślę sobie "A gdyby to włożyć tutaj to co się stanie?"  Na tyle fajnie się sprawdza, że dopiero w weekend posprawdzam nieszczęsnego hw. Przy gabce miałem głowicę tuż pod tafla ale skoro bardziej zależy mi na dokładnym obmywaniu piasku z odchodów to maksymalnie ją obnizylem. Samą tafla rusza mi wylot biologa a piaskiem z przodu rusza cyrkulator. 

Żałuję tylko, że tak późno to złożyłem do kupy. Ile mniej nerwów by było. :)

Opublikowano
7 minut temu, Jerry_jerry napisał:

Przy gabce miałem głowicę tuż pod tafla ale skoro bardziej zależy mi na dokładnym obmywaniu piasku z odchodów to maksymalnie ją obnizylem.

...zgadza się. Ale oddalenie "prefiltra" od głowicy nie wpłynie ujemnie na to co sobie założyłeś. Piszę "prefiltr" w cudzysłowie bo w kontekście tego co zrobiłeś to zmieniło się jego przeznaczenie:)

Opublikowano

Jestem po pierwszym czyszczeniu koszykow. Potwierdzam, że przy wyciaganiu prefiltra ani jedna drobinka nie wyleciała do akwarium. Super rozwiązanie. :) Poniżej zamieszczam zdjęcie jak wygląda włóknina po kilku dniach pracy. Nic ich nie plukalem a od razu poleciały na śmietnik. Ich miejsce zastąpiły świeże.

 

 

Eheim_1.jpg

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, Jerry_jerry napisał:

Nic ich nie plukalem a od razu poleciały na śmietnik. Ich miejsce zastąpiły świeże.

..ja płuczę co tydzień a wymieniam co dwa:) Tyle ,że watę JBL.

Edytowane przez AndrzejWalb

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.