Skocz do zawartości

Godziny oświetlenia a karmienie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ciężko o fachową diagnozę psychologiczną :) nikt takowej nie przeprowadził. Ja jednak obserwując ryby wiem, że za każdym razem były spłoszone po włączeniu świetlówki, czasem poprzedzone mryganiem jak starter ledut :).

Po przejściu na ledy miałem tylko włącznik czasowy i było to samo, po zapaleniu ryby przepłoszone i dopiero się aklimatyzowały do nowego natężenia. Natomiast zastosowanie sterownika zniwelowało problem płochliwości, śmiem nawet przypuszczać, że obecnie mniej reagują na zapalenie światła w dużym pokoju już po wygaszeniu sterownika.

Nie ma siły która by mnie zmusiła na chwilę obecną do powrotu do włącznika zero-jedynkowego.

Opublikowano

O sterowniku poczytałem trochę. Patent jest zacny bez dwóch zdań. Biorę to jednak pod uwagę jako temat przyszłościowy.

Opublikowano

Myślę, że przy tym widmie światła, jakie tu się stosuje, czyli białe zimne, nie ma co się obawiać o nadmierny wysyp glonów. Bardziej na ich rozwój wpływają parametry wody.

Opublikowano

Nie do końca Krzysiu, ja zauważyłem znaczny przyrost glonów na szybach przy intensywnym świeceniu, po "osłabieniu" modułów ten przyrost jest znacznie mniejszy. Przykładowo, poprzednio osad na szybach musiałem czyścić co tydzień, obecnie po dwóch tygodniach jeszcze jest w miarę akceptowalnie. To samo tyczy się glonów pomiędzy piaskiem a szybą.

Opublikowano
9 godzin temu, jello napisał:

Wracając do tematu świecenia, to przy okazji dopytam... Ja akurat mam jedną świetlówkę 30W i wiadomo włączanie daje od razu 100% światła.

W swoim poprzednim zbiorniku miałem zwykłą neonówkę uruchamianą starterem więc migała przy starcie. Zauważyłem natomiast, dwa zjawiska. Jeśli światło zapalałem po świcie, gdy w pokoju było już choć trochę widno ryby płoszyły się, ale jeśli światło była zapalane przed switem życie w akwarium budziło się w normalnym spokojnym trybie. Pleziorro ma rację, zapalanie światła przy użyciu regulatora ma sens

Opublikowano
3 minuty temu, Vitek napisał:

Pleziorro ma rację, zapalanie światła przy użyciu regulatora ma sens

Niewątpliwie. Symuluje naturalny cykl wschodu i zachodu słońca.

Opublikowano

....u mnie światło włącza się w ten sposób ,że rano od 6.00 do 7.30 włącza się jedna biała dioda. Od 7.30 do 12.00 nic nie świeci. Od 12.00 włącza się świetlówka 30W i o tej godzinie nie powoduje płoszenia ryb . Wyłącza się o 21.30 a chwile wcześniej ( na zakładkę) włącza się jedna niebieska dioda i świeci do 22.30 ( świeci niebiesko dla mojego kaprysu).

Opublikowano
14 minut temu, AndrzejWalb napisał:

....u mnie światło włącza się w ten sposób ,że rano od 6.00 do 7.30 włącza się jedna biała dioda. Od 7.30 do 12.00 nic nie świeci. Od 12.00 włącza się świetlówka 30W i o tej godzinie nie powoduje płoszenia ryb . Wyłącza się o 21.30 a chwile wcześniej ( na zakładkę) włącza się jedna niebieska dioda i świeci do 22.30 ( świeci niebiesko dla mojego kaprysu).

@AndrzejWalb ale masz automatykę do tego oświetlenia czy robisz to manualnie?

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, jello napisał:

ale masz automatykę do tego oświetlenia czy robisz to manualnie?

...mam trzy elektroniczne włączniki. Ustawione godziny włączenia  i wyłączenie i nie zaprzątam sobie głowy. Tyle ,że przy zmianie czasu trzeba je przestawić. https://www.google.pl/search?q=elektroniczne+włączniki+światła&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwilxaCGqZ7UAhXMVSwKHfeoAOgQ_AUIBigB&biw=1152&bih=587&dpr=1.25#imgrc=t0jp4K-1t75HoM:

Edytowane przez AndrzejWalb

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.