Skocz do zawartości

Poszły konie po betonie czyli 300l by Zygi


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
11 godzin temu, Zygi napisał:

Teraz pytanie co robić.... Czekać aż NO2 spadnie? Mam zamiar wpuścić rybkę testową, która zostanie już na stałe, Można już ten proces zacząć?

Wiem że się naczekałeś, ale działaj z rozwagą,  na zdrowy rozum bez udziwnień i bez demonizacji startu na WA:D .

Baniak masz dojrzały od dawna i to już wiesz,  a teraz chodzi o sprawdzenie czy te podmiany wody usunęły na tyle kwas azotawy by odetkało biologię.

Jak wpuścisz rybkę to zamiast spadku NO2 możesz odnotować wzrost albo i constans i kicha z odpowiedzi.

Masz też za  niskie pH a sam po wynikach widzisz że biologia sama podnosiła do 7,4-7,6  ale w twoim przypadku kranówy niemal osmotycznej bym dawał co jakiś czas ten Seachem Buffer nawet przy podmiankach wody , ale nie ciągnij tego pH powyżej 7,6 .

Co do rybki testowej to jestem przeciwny tej nowej modzie powstałej na tym forum nie dawno i to w wyjątkowych warunkach trucia ryb przez Mamuta u jedynego kolegi.

Nie umyślnie narodziła się nam nowa zła Tradycja.:cry:

Nie stosujemy rybki testowej do sprawdzania biologii bo to u nas nie ma sensu - jedna rybka w 200-1000l wody to żadne sprawdzenie - nawet bez krztyny biologii by żyła byle bez arszeniku była woda.

Sam to polecałem ale warunki były wyjątkowe- ty masz normalny baniak bez trucizny w środku i możesz za 2-3 dni zarybiać etapami czy po całości obsady:D jak ci te 0,1ppm NO2 spadnie samo bez ingerencji do 0,05ppm. a pH wzrośnie do 7,4-7,6

powodzenia w hodowli życzę.:D rybki kup z dobrej hodowli byś kundelków się nie dorobił.

 

 

 

  • Dziękuję 1
Opublikowano
6 godzin temu, deccorativo napisał:

Wiem że się naczekałeś, ale działaj z rozwagą,  na zdrowy rozum bez udziwnień i bez demonizacji startu na WA:D .

Baniak masz dojrzały od dawna i to już wiesz,  a teraz chodzi o sprawdzenie czy te podmiany wody usunęły na tyle kwas azotawy by odetkało biologię.

Jak wpuścisz rybkę to zamiast spadku NO2 możesz odnotować wzrost albo i constans i kicha z odpowiedzi.

Masz też za  niskie pH a sam po wynikach widzisz że biologia sama podnosiła do 7,4-7,6  ale w twoim przypadku kranówy niemal osmotycznej bym dawał co jakiś czas ten Seachem Buffer nawet przy podmiankach wody , ale nie ciągnij tego pH powyżej 7,6 .

Co do rybki testowej to jestem przeciwny tej nowej modzie powstałej na tym forum nie dawno i to w wyjątkowych warunkach trucia ryb przez Mamuta u jedynego kolegi.

Nie umyślnie narodziła się nam nowa zła Tradycja.:cry:

Nie stosujemy rybki testowej do sprawdzania biologii bo to u nas nie ma sensu - jedna rybka w 200-1000l wody to żadne sprawdzenie - nawet bez krztyny biologii by żyła byle bez arszeniku była woda.

Sam to polecałem ale warunki były wyjątkowe- ty masz normalny baniak bez trucizny w środku i możesz za 2-3 dni zarybiać etapami czy po całości obsady:D jak ci te 0,1ppm NO2 spadnie samo bez ingerencji do 0,05ppm. a pH wzrośnie do 7,4-7,6

powodzenia w hodowli życzę.:D rybki kup z dobrej hodowli byś kundelków się nie dorobił.

 

 

 

@deccorativo Dziękuję za porady. Seachem Buffer już od jakiegoś czasu czeka na użycie. Czekam już sporo czasu więc poczekam jeszcze parę dni aż NO2 spadnie do bezpiecznego poziomu.

Opublikowano

Aktualizacja:

  NH4 NO2 NO3 PH GH KH  
22.05.2017 0,6-0.8 0,05 8 7,4      
25.05.2017 0,6 0,1 8 7,4      
30.05.2017 0,6 0,15 8 7,5      
4.05.2017 <0,05 POZA SKALĄ ok. 30 7,6 7 5  
8.06.2017   POZA SKALĄ BLIŻEJ 40        
10.06.2017 PODMIANKA WODY 80% DODANIE 1 AMPUŁKI PRODIBIO  
11.06.2017   0,6-08? 10 PONIŻEJ 7,4      
14.06.2017 <0,05 0,8? 10        
21.06.2017 PODMIANA 80% + 1 AMPUŁKA PRODIBIO  
  0,1 5 PONIŻEJ 7,4      
23.06.2017 DODANIE SEACHEM MALAWI/VICTORIA BUFFER  
<0,05 0,2 5 7,6      
               

 

NO2 zamiast spadać to rośnie.... Dodałem Seachem malavi buffer i podniosłem PH do 7,6. Mam nadzieję że coś się ruszy. Może niskie ph blokowało wszystko...

Opublikowano

Aktualizacja:

  NH4 NO2 NO3 PH GH KH
22.05.2017 0,6-0.8 0,05 8 7,4    
25.05.2017 0,6 0,1 8 7,4    
30.05.2017 0,6 0,15 8 7,5    
4.05.2017 <0,05 POZA SKALĄ ok. 30 7,6 7 5
8.06.2017   POZA SKALĄ BLIŻEJ 40      
10.06.2017 PODMIANKA WODY 80% DODANIE 1 AMPUŁKI PRODIBIO
11.06.2017   0,6-08? 10 PONIŻEJ 7,4    
14.06.2017 <0,05 0,8? 10      
21.06.2017 PODMIANA 80% + 1 AMPUŁKA PRODIBIO
  0,1 5 PONIŻEJ 7,4    
23.06.2017 DODANIE SEACHEM MALAWI/VICTORIA BUFFER
<0,05 0,2 5 7,6    
26.06.2017   0,4        

 

NO2 wciąż rośnie... @deccorativo jak to zatrzymać?

Opublikowano
41 minut temu, Zygi napisał:

NO2 wciąż rośnie... @deccorativo jak to zatrzymać?

Odpowiedz jest prosta a  nawet trudna.

Żeby zatrzymać wzrost NO2 trzeba odciąć dopływ NH3 a uruchomić II etap nitryfikacji czyli przemianę NO2 -> NO3.

I tu jest trudność bo nie wiem skąd masz nową porcję amoniaku.

Nie wiem też dlaczego ci nadal nie rusza ten II etap bo NO3 stoi jak zaczarowane na 5ppm od tygodnia.

Jakiegoś wapna trzeba - grys koralowy, dolomitowy, kredy granulowanej - wszystko w ogrodniczym dostaniesz - tylko najpierw wypłucz pod kranej i zrób próbę czy wody nie mleczy.

Opublikowano

Amoniaku nie dodaje, nurzaniec który posadziłem żółknie - odcinam wszystko co marnieje żeby nie gniło. Zdajsie skałki jakie mam to dolomit

Może nie wystarcza. Zaopatrzę się w te wapienne dodatki w środę. Amoniak nie rośnie, jak mierzę to jest poniżej wartości testu.

Opublikowano

Amoniaku nie namierzasz bo ci I etap pracuje ale by wzrastało NO2 to najpierw musi być NH3/4 - z czego ten amoniak masz - nie wiem .

Ja tam jestem zdania że jak oba etapy ruszyły to nie ruszać aż skończą i baniak dojrzeje  - niby podwyższenie pH nie powinno nic zmienić ale kto tam z bakteriami pogada by się dowiedzieć co je boli.

Co do kamieni to nie pracowałem w kamieniołomach ale dla mnie dolomit to takie białe wapienne skały - cototojest u ciebie nie wiem ale potrzebny jest wapień , kreda, wapno jak najdrobniejsze takie co ma wielką powierzchnię i szansę na  rozpuszczenie w wodzie a nie głaz w wodzie.

Jutro w ogrodniczym kupię takie wapno granulowana z alg i podobno nie muli wody - sprawdzę bo to jest dostępne w każdym sklepie ogrodniczym..

5F7C78D9-8AD3-4B1B-9C6D-7D39ABC00C91.thumb.JPEG.e25a40566c039ce056e8f0df522eed60.JPEG

 

To kosztuje 5kg 4 zł więc zamiast durnego zeolitu na start w gratisach do kubłów - taki kilogram wapna by dawali młodziankom. Zamiast szkodzić by może pomagał.

Opublikowano

Aktualizacja:

  NH4 NO2 NO3 PH GH KH
22.05.2017 0,6-0.8 0,05 8 7,4    
25.05.2017 0,6 0,1 8 7,4    
30.05.2017 0,6 0,15 8 7,5    
4.05.2017 <0,05 POZA SKALĄ ok. 30 7,6 7 5
8.06.2017   POZA SKALĄ BLIŻEJ 40      
10.06.2017 PODMIANKA WODY 80% DODANIE 1 AMPUŁKI PRODIBIO
11.06.2017   0,6-08? 10 PONIŻEJ 7,4    
14.06.2017 <0,05 0,8? 10      
21.06.2017 PODMIANA 80% + 1 AMPUŁKA PRODIBIO
  0,1 5 PONIŻEJ 7,4    
23.06.2017 DODANIE SEACHEM MALAWI/VICTORIA BUFFER
<0,05 0,2 5 7,6    
26.06.2017   0,4        
28.06.2017   0,2 10      

 

NO2 spada NO3 rośnie, mały sukces. Nie będę nic dodawał tylko poczekam.

Opublikowano

No i to się nazywa klasyczny ponad miesięczny start na WA z perypetiami typu 80% podmianka,NO2 poza skalą,a mogło obejść się bez tego :mrgreen: 

26 minut temu, Zygi napisał:

NO2 spada NO3 rośnie, mały sukces.

Jedyna rzecz która cieszy to że w końcu coś ruszyło ;) 

27 minut temu, Zygi napisał:

 

Nie będę nic dodawał tylko poczekam.

Trzymam za słowo :) 

  • Dziękuję 2
Opublikowano
9 minut temu, egon44 napisał:

No i to się nazywa klasyczny ponad miesięczny start na WA z perypetiami typu 80% podmianka,NO2 poza skalą,a mogło obejść się bez tego :mrgreen:

Nie to nie jest klasyczny start na WA, to jest klasyczny przykład skopanego startu zbiornika. Nie ma co demonizować startu na WA, to jest tylko pożywka dla bakterii, nic więcej, a jakich bakterii później użyjemy, czystych - np. Prodibio Biodigest, Equo Bacterya czy z dodatkową pożywką - np. Tetra SafeStart, Sera Bio Nitrivec, Tropical Bacto-Active cykl azotowy będzie przebiegał tak samo, wolniej lub szybciej ale się zamknie. Są tylko trzy warunki, które trzeba spełnić:

1- woda w akwarium musi być pozbawiona związków bakteriobójczych czyli chloru pod różnymi postaciami, ozonu itp.

2- taką czystą wodę uzyskujemy poprzez przepuszczenie przez filtr węglowy lub użycie chemii, ale tu bardzo ważna uwaga: UŻYWAMY TYLKO specyfików europejskich, typu Sera Aquatan, Tropical Antychlor, Tetra AquaSafe. Środki zza oceanu typu Seachem Prime, Microbe-lift też to robią, może nawet lepiej ale, to jest tylko ich jedno z zadań, pozostałe reakcje ingerujące w związki azotu bardziej szkodzą niż pomagają w starcie,

3- po dodaniu pożywki i bakterii ręce precz od baniaka, nic nie kombinujemy, nic nie dodajemy, ujmujemy, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Możemy mierzyć co kilka dni NO2 i NO3. Cykl ruszy i się zamknie, nic na siłę, natura pracowała nad tym miliony lat, to działa, tylko trzeba czasu, każdy zbiornik jest inny, ale w każdym w końcu muszą zajść te same procesy.

To takie moje kilka uwag związanych ze startem zbiorników, poparte wieloletnim doświadczeniem i różnymi metodami startu, kiedyś najchętniej stosowalem opcję na urynę, ale teraz tylko na WA, prosto, czysto i szybko. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.