Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

hehe no to powiem że ten serwisowy też jest w tym filtrze potrzebny. Pierwszy, na szczęście niewielki potop opanowany. 

Idę spać, dobrze że żona poszła szybciej, jak ręczniki wyschną może się nie poczai :)

cóż, co do termometrów to na razie mają po prostu podawać temperaturę. Potem zatroszczę się o walory estetyczne. W przyszłości też zmienię pewnie grzałkę na przepływową..  Kubeł na próbę włączony, wyłączony... jutro startuję WA.

PS. Tylko mi nie mów że patrzenie na wodę na podłodze to minus... wiem że jej miejsce jest w baniaku :D

Opublikowano

oK, Start zrobiony,

Parametry przed dodaniem bakterii:

- pH= 7,6

- KH=19

- GH=19

- NO2= 0,1 ppm

- NO3 = 5 ppm

- NH4= 1,0ppm

Rozstaw i położenie wlotów i wylotów do kubła skorygowane. Niech się dzieje.

Opublikowano (edytowane)

*Czyli że coś się dzieje, chyba ?;)

Pytanie inne, mam Unimaxa 500 kubeł Aquaela, czy redukować mu przepływ czy ma pracować na nominał? Ruch wody razem z Turbo 2000 wewnętrznym (po odblokowaniu) jest konkretny, jak i bombelki z napowietrzania.

*

Wyniki:

Start (13.05 ): pH= 7,6 KH=19, GH=19, NO2= 0,1 ppm, NO3= 5ppm, NH4= 1,0ppm

Pomiar po 3 dniach (16.05): NO2= 0,35 ppm ; NO3 = 6-7 ppm ; NH4 = 1,0 ppm

Pomiar po kolejnych 4 dniach (20.05)  czyli 7 dni od staru czyli tydzień 5 dni roboczych i 2 weekendu :P = NO2= 0,55 ppm ; NO3 = między 10-15 ppm ; NH4 = 0,5 ppm

Po kolejnych 4 dniach (24.05) czyli 11 dni od startu: NO2= między 0,4-0,5 ppm, NO3 = między 5-10 ppm, NH4= 0,5 ppm 

Następne wyniki będą za tydzień w piątek...

Edytowane przez bolss007
Opublikowano

Nic nie dotykaj bo żre samo doskonale - ruszyły ci oba etapy jednocześnie ale  łapki z daleka od baniaka a na forum zrobić tabelkę z wynikami i wstawiać kolejne pomiary co 3-4 dni mierzyć tylko 3 parametry NH4, NO2, NO3 i nie patrzeć na wodę . a jakie NH4? zmierz jutro po widoku.

Opublikowano
4 godziny temu, bolss007 napisał:

zaktualizowane wyniki wyżej, chyba idzie ok... akwarium trzymane pod kocem.

Popraw w aktualizacji wyniki NO2 bo chyba powinno być 0.5 ;) 

Dnia 16.05.2017 o 19:58, bolss007 napisał:

Pytanie inne, mam Unimaxa 500 kubeł Aquaela, czy redukować mu przepływ czy ma pracować na nominał? Ruch wody razem z Turbo 2000 wewnętrznym (po odblokowaniu) jest konkretny, jak i bombelki z napowietrzania.

Na razie póki zbiornik dojrzewa zostawiłbym filtrację jak jest teraz...

Po wpuszczeniu ryb zobaczysz i potem skorygujesz przepływ jeśli zajdzie taka potrzeba...

Dnia 16.05.2017 o 19:58, bolss007 napisał:

Wyniki:

Pomiar po 3 dniach (16.05): NO2= 0,35 ppm ; NO3 = 6-7 ppm ; NH4 = 1,0 ppm

Pomiar po kolejnych 4 dniach (20.05) = NO2= 0,55 ppm ; NO3 = między 10-15 ppm ; NH4 = 0,5 ppm

Moim zdaniem jak za parę dni NO2 , NH4 spadnie jeszcze niżej to możesz wpuszczać rybki...

Ale niech się jeszcze wypowie @deccorativo na ten temat...

Opublikowano
16 godzin temu, egon44 napisał:

Ale niech się jeszcze wypowie @deccorativo na ten temat...

Nie czytam jak ktoś podaje tak jak autor :D wyniki po kolejnych 4 dniach

Tabelka z wynikami  od startu  liczone wszystkie  a nie kolejne.

Nie chce mi się robić takiej tabelki za autora by zaobserwować postępy dojrzewania.

Opublikowano

Deccorativo: Nie rozumiem o co chodzi :)

Po pierwsze nie jest to jakieś multum wyników 30 pozycji... tylko 3.

Wyniki startu są w poście wyżej, w poście niżej zebrane następne 3 dni od startu i po następnych 4 czyli 7 dni od startu... 

Jesteśmy dorosłymi ludźmi jak sądzę, szkoły dawno skończyliśmy, ja przynajmniej nie mam potrzeby aby mnie przeszkalać w podobny sposób :) Za stary jestem :P

Szanuje pomoc i za nią dziękuję. Ale uważam że wyniki są czytelne :) 

Wrzuciłem jak chciałeś wyniki w jeden post. Szanujmy się nawzajem.

Opublikowano (edytowane)

Ja też nie rozumiem - prosiłem tylko o porządek i wszystkie wyniki w jednym miejscu a zapewne będzie ich jeszcze wiele bo do zakończenia jeszcze daleko.

Nie jest to nic co by uwłaczało godności dorosłego człowieka a pozwala zauważyć rzeczy istotne np zatrzymanie się wzrostu NO3 przy wysokim NO2.

Zrobiłeś o co prosiłem więc mogę  powiedzieć że:

Start miałeś zbyt szybki:D bo już od razu po wlaniu WA NO2 było 0,1ppm co świadczy że albo zalanie baniaka było wcześniej o kilka dni niż ten start 7 dni temu, albo dałeś coś z dojrzałego baniaka z ceramiki lub piasku albo starej bezwartościowej wody wlałeś , albo pomiary były kilka dni po wlaniu WA. Nie podałeś też wyników kranówy ale to już nie istotne teraz.

Jeszcze masz nadal dużo NH4 a NO2 jest wzrostowe i zapewne za chwilę skończy ci się skala testu.

Wszystko idzie dobrą drogą i nic nie ruszaj ani nie zmieniaj - czekaj cierpliwie i rób kolejne pomiary co 3-4 dni dopisując do pozostałych

 

 

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano

Prawda, zalanie było jakiś tydzień przed startem. :) 

Dzięki za opinię.

Wyniki będę wrzucał w ten jeden post wyżej wszystkie. A wolnych chwilach zacznę powoli czytać o obsadzie. 

Ryb i tak nie wpuszczę przed 3-4 czerwca. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.